Takie tam o trollingu i psychologii tłumu ;)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Takie tam o trollingu i psychologii tłumu ;)

przez Hitman 18 kwi 2015, 11:22
na_leśnik, i pięknie zadziałał teraz mechanizm psychologii tłumu :) Napisałem jetodikowi a ten dalej nie zrozumiał i na innym forum to jego by wyśmiano i powiedzieliby mu, że nie potrafi się przyznać do błędu tylko musi się czepiać pierdół i definicji. W realu to w ogóle z taką gadką powiedzieliby mu, że się sprzecza dla samej zasady o definicje. Na dodatek chłop chyba ma ból dupy skoro projektuje to na mnie. Przecież ten tekścik jest typowy:

niech napisze swoj tekst, doda, że rozyebał system i wtedy może minie mu ból dupy z powodu którego założył ten temat ;)


:mrgreen: I już nie muszę nic pisać.

oceniają i reagują też, bo mowa była o tym, że pomimo ciężkiej dyskusji z Tobą te dyskusje w jakiś dziwny sposób wciągają.


Twarda logika, pisanie o faktach, poruszanie niewygodnych tematów = dysonans poznawczy o tego kto to czyta i stawanie w opozycji dla komfortu. Dlatego nie ma merytorycznej dyskusji bo taki rozmówca będzie wolał raczej czepiać się słówek i definicji, tworzyć argumenty personalne, rzucać krótkie stwierdzenia rozmywające sedno tematu - żeby rozładować napięcie. Proste mechanizmy :)

no nie wiem czy zażenowanie argumentem ad hitlerum w dodatku tak samo jałowym jak stwierdzenie, że "Hitler też ma dwie nogi" jest czymś dziwnym, no ale nawet jeśli byłeś tym zdziwiony to zdradziłeś swoją postawę w dyskusji tekstem o jej wygrywaniu.


I dlatego dyskusja z Tobą jest ciężka bo wyciągasz swoje wnioski, które są nadinterpretacją. To jest właśnie nieumiejętność zrozumienia sensu, kontekstu bez dokładnych definicji (bo przecież to nie debata filozoficzna tylko dyskusja na forum o nerwicy). Argumentum ad hitlerum w potocznym znaczeniu jest odbierane jako przegrana w dyskusji. A Ty tu tworzysz jakiś kontekst, który stworzył Twój mózg i wyciągasz z tego dziwne wnioski a potem w ramach mechanizmu projekcji zarzucasz mi, że robię to samo :D

na_leśnik, masz rację naleśnik dam sobie spokój, bo tak można nabijać te strony bez końca a i tak to do nieczego nie prowadzi.


No tak bo Ty byś chciał przekonać mnie do swojej racji a nawet nie potrafisz zrozumieć tego co próbuję Ci łopatologicznie tłumaczyć np kilkanaście razy pisałem, że pojęcie "obiektywności" nie jest ważne. Masz jakiś problem z myśleniem abstrakcyjnym. Wszystko musisz mieć powiedziane wprost. Znam w realu jedną taką osobę. Mówisz kolesiowi "żabka była zamknięta więc poleciałem do tesco' na co on pyta "a to nie lepiej było pójść?" i pyta się zdziwiony czym leciałem :D Widocznie jetodik, to też taka osoba :D

Dobra to jest post kończący. Wąteg można zamknonć, wrzucić do kosza albo zostawić żebyście dalej o mnie pamiętali i pisali :mrgreen: 8) Ja ide se pierdolnąć w kantera ;)

Piona!
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Takie tam o trollingu i psychologii tłumu ;)

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 18 kwi 2015, 11:23
Dobra to jest post kończący. Wąteg można zamknonć, wrzucić do kosza albo zostawić żebyście dalej o mnie pamiętali i pisali :mrgreen: 8) Ja ide se pierdolnąć w kantera


Zgodnie z prośbą autora zamykam.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do