Mieć 40 lat. Jak to jest.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 kwi 2015, 13:27
Za dwa lata kończę 40 lat. I już się nie mogę doczekać. Mam pytanie do 40 latków na forum,jak to jest mieć 40 lat. Jakie są plusy,a jakie minusy ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez Argish 13 kwi 2015, 13:31
Pewnie takie same jak w wieku 38 lat
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Mieć 40 lat. Jak to jest.

przez Nicholas1981 13 kwi 2015, 13:31
detektywmonk, ty to masz problemy :D nie sądzę, żeby Twoje życie diametralnie się zmieniło w dniu urodzin. Mnie wprawdzie jeszcze dość daleko do czterdziestki, ale nie sądzę żeby wiek miał tu większe znaczenie. Jedynie takie, że zdrowie coraz gorsze z czasem, ale też nie z dnia na dzień
Nicholas1981
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 kwi 2015, 13:32
Mi się wydaję,że wtedy będę mądrzejszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Mieć 40 lat. Jak to jest.

przez Nicholas1981 13 kwi 2015, 13:36
detektywmonk, wiesz "mądrość" to nie jest kwestia wieku. Zdobywa się ją latami pracy, może być sumą doświadczeń, ale nie sądzę, żeby była większa różnica pomiędzy trzydziestoośmiolatkiem a czterdziestolatkiem. Chyba, że coś robisz, żeby posiąść wiedzę - uczysz się, zdobywasz nowe umiejętności, rozwijasz zainteresowania itd.
Nicholas1981
Offline

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez Metaxa 13 kwi 2015, 13:41
ja za parę miesięcy będę miała 40 lat i co..
nic mądrzejsza nie jestem,może bardziej nic mi się nie chce..
generalnie ludzie traktują mnie już jakoś poważnie..
z większą pogardą patrze na młodych osobników którzy zachowują się jak barany..
pomijając fakt że do mnie chyba ta 40-stka nie dociera..bo dla mnie facet około 43-45 to stary jest a przecież ja też już mam rocznikowo 4 z przodu :oops:
może z rana bardziej mnie wszystko boli...w kościach strzyka..
ale tak to nie ma tragedii..50-tka to jest poważny wiek :twisted:
Nawet gdy zostaniesz sam, niech Cię nie przeraża nic,
po przekroczeniu życia bram z bliskimi łączy nić,
nawet gdy zostaniesz sam do końca swoich dni,
pamiętaj,o tym ze masz mnie, tego nie zmieni nikt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
26 mar 2015, 20:30
Lokalizacja
Warszawa

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 kwi 2015, 14:09
Nicholas1981 napisał(a):detektywmonk, wiesz "mądrość" to nie jest kwestia wieku. Zdobywa się ją latami pracy, może być sumą doświadczeń, ale nie sądzę, żeby była większa różnica pomiędzy trzydziestoośmiolatkiem a czterdziestolatkiem. Chyba, że coś robisz, żeby posiąść wiedzę - uczysz się, zdobywasz nowe umiejętności, rozwijasz zainteresowania itd.

Czyli do mnie to nie pasuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Mieć 40 lat. Jak to jest.

przez AdrianR 13 kwi 2015, 14:28
Ja pozwolę się wypowiedzieć w temacie. Myślę, że jak dobiję do 40-stki to faktycznie będzie tak samo normalnie, tak jak dzisiaj. Tej granicy się jakoś nie boję, ale 50-tki to już chyba TAK. :P A może nie dożyję tej 50-tki, więc po co się martwić na zapas. Do 50-tki mogę nawet w sumie pożyć. Potem już jest chyba tylko pod górkę. Poza tym w razie czego nie ma się już takiego wzięcia u kobiet. Znaczy wiem, że różnie bywa, bo czasem facet jest przystojny aż nawet i do 60-tki (np Zbigniew Wodecki, itp haha :D ). Ale jak ma się przeciętny wygląd to z wiekiem jest już tylko GORZEJ. Czasem patrzę na swoje dawne koleżanki z podstawówki i widzę, że niestety ale w wielu przypadkach czas robi swoje. :P Choć nie przestaję ich lubić z tytułu utraty dawnej urody. ;) Niestety ale "Live is brutal". Pięknym i młodym oraz bogatym zawsze jest łatwiej w życiu. A czasem mam wrażenie, że całe życie mam pod górkę. Poza tym jak się jeszcze ma kupę kasy na wycieczki, to pomimo 40-tki to żyć - nie umierać. ;) Widzę po swojej mamie, jaka się ostatnio turystka zrobiła i to jej służy. ;) Natomiast nie wyobrażam sobie takiej wegetacji bez planu na życie i bez znajomych. To już wtedy lepiej zejść z tego padołu. Wszystko po prostu zależy od sytuacji życiowej i od okoliczności. CO komu wystarcza do szczęścia.
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Mieć 40 lat. Jak to jest.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 13 kwi 2015, 20:11
Nienasycenie .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do