Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 03 mar 2009, 18:04
isj, w moim wieku się już ma pierwsze objawy sklerozy, poza tym ja mam dziury w mózgu od tabsów, mogłam słyszeć ten kawał już ze 6 razy i o tym nie pamiętać. Trochę szacunku dla starszych :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Rysałka 10 mar 2009, 12:02
Lenin umarł i poszedł do piekła gdzie zaczął głosić swoją propagandę. Lucyfer nie mógł już wytrzymać i dzwoni do Boga
-Panie Boże! Czy mógłbyś wziąć Lenina do siebie choćby na tydzień? Wszystkich diabłów na komunizm nawraca.
Bóg się zgodził. Po tygodniu Lucyfer dzwoni ponownie
-Panie Boże! Możemy już Lenina wziąć z powrotem
Na to Bóg
-Po pierwsze Boga nie ma, a po drugie nie Panie tylko Towarzyszu
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 lut 2009, 10:17

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez scrat 10 mar 2009, 22:13
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...

- Chłopaki, ale mam super kochankę!
- I po co nam to mówisz?
- Noo, chciałem się podzielić z wami moim szczęściem...
- To na co czekasz? Przyprowadź to szczęście i się podziel...

Spotyka się w knajpie dwóch kumpli.
- Mam już tak cholernie dość mojej teściowej...
- Jakieś świństwo byś jej chociaż zrobił z zemsty!
- Taa... Już dałem ogłoszenie do gazety: "Tanio świadczę usługi seksualne"
jej numer telefonu podałem...
- No i co?
- Co, co... Świadczy, k...!

Wyjątkowo pobożny człowiek, chodząc co niedzielę do kościoła, rzucał 10 złotych
napotykanemu po drodze żebrakowi. Pewnego dnia rzucił mu jednak jedynie piątaka.
Zdziwiony żebrak pyta:
- Panie, co się stało ? Stracił pan pracę czy jak?
- Nie, po prostu wysłałem syna na studia.
- No wszystko fajnie. Tylko dlaczego qrwa moim kosztem??

Miejsce akcji: stacja benzynowa z barem, gdzieś na trasie
Białystok - Warszawa. Przy stoliku siada dwudziestokilkuletnia, ładna blondynka
i wcina zapiekankę. Do stolika obok przysiada się rodzinka - ojciec, mama,
dwoje dzieci. Wiek dzieci - na oko 8 i 10 lat. Pan Ojciec zaczyna w stronę
blondynki:
- Aaaaa, to Pani tak się wlecze tym swoim Golfem, takim zawalidrogom to powinno
się ble ble ble (bez wulgaryzmów, bo dzieci przecież, ale z dużą dawką
złośliwości). A cóż to Pani tak powoli jedzie? Boi się Pani szybciej?
Blondynka, odgryza kawałek zapiekanki i rzecze głośno i wyraźnie:
- Wie Pan co? Jadę na lotnisko po mojego narzeczonego. Nie było go w Polsce dwa
miesiące i mam zamiar dziś wieczór uprawiać z nim dziki, namiętny SEKS, we
wszystkich pozycjach, jakie znam. I jadę powoli, bo chcę dożyć tego wieczora.
Bo mam ochotę na potężny ORGAZM!
Kęs zapiekanki i na cały głos:
- ŁECHTACZKOWY!!!
Ostatni kęs zapiekanki, spojrzenie na zadziwione dzieciory i podnosząc się z
krzesła tekst:
- No dzieci, nie patrzcie tak, tatuś wam zaraz wytłumaczy co to seks, orgazm i
łechtaczka.

Przychodzi facet do dentysty i siada na fotel. Oprawca bierze wiertło i pochyla
się nad nim. Facet wyskakuje z fotela i z okrzykiem: 'Dziękuję, doktorze!'
spieprza z gabinetu. Następnego dnia sytuacja się powtarza. Ba, dzień później -
znów to samo.
Stomatolog w szoku: 'Przecież nic nie zrobiłem...' Natyka się na swego kolegę,
seksuologa.
- Czesław, wystaw sobie taką sytuację... - i zaczyna opowiadać o dziwnym
przypadku.
- Aaaa, wiem, to mój pacjent - mówi seksuolog. - To masochista z przedwczesnym
wytryskiem.

Szedł sobie Gienek ulicą i zobaczył Franka, który szedł, niczym John Wayne,
przekładając nogi, co nie wyglądało nazbyt komfortowo.
- Wszystko w porządku, stary? - zapytał Gienek - Wyglądasz jakbyś miał problem.
- Tia... - odpowiedział Franek z ciężkim oddechem - narobiłem w gacie -
dokończył ze zgryzioną miną.
- Serio?! - zdziwił się Gienek - To dlaczego tak łazisz? Tam jest publiczna
toaleta, nie powinieneś się trochę oczyścić?
- Jeszcze nie skończyłem.

- Zostaw!
- Nie! Ty zostaw!
- Teraz moja kolej!
- Nie! Właśnie, że moja!
- Zabieraj łapy!
- Nie! Teraz jest mój!
- Zabieraj łapy mówię!
- Odwal się gnojku!
- Puszczaj go bo boli!
Byliście świadkami... Masturbacji syjamskich braci.

Siedzi chłop w domu i narzeka do Starej:
- Samochód się zepsuł, w robocie awaria, tramwaj mi uciekł... Wszystko się
p***doli! Tylko ty nie chcesz...

Młode małżeństwo po pierwszej kłótni:
- Kochanie, mam propozycję, która pozwoli nam zaoszczędzić podobnych sytuacji w
przyszłości. W przypadku, kiedy będziemy mieli podobne zdanie w tej samej
sprawie, rację będziesz miał ty, a jeżeli różne - ja.

Klient dopytuje się w kwiaciarni:
- Czy ma pani mięsożerne rośliny?
- A co pan dokładnie ma na myśli? - dopytuje się sprzedawczyni
- Myślę o kobiecie..., jakieś 75 kilo...

on: Nie podobają mi się w tobie 3 rzeczy...
ona: Co?
on: Podbródek.

Teściowa zgubiła 5 złotych. Niby mała strata, ale cieszy.

Po czym poznać, że ktoś uwielbia masturbować się pod prysznicem?
Ponieważ kiedy zaczyna padać deszcz, on ma erekcję.

Jedzenie - najbardziej niesprawiedliwa rzecz na świecie. W gębie trzymasz parę
minut, w żołądku parę godzin, a w biodra potrafi pójść na lata.

Rozmowa koleżanek przez telefon:
- I jak ci minął wieczór?
- Daj spokój, tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem!

Co zrobić, kiedy twoja dziewczyna zaczyna przybierać na wadze?? Zachęć ją do
spacerów!
Jeśli rankiem przejdzie 3 km i wieczorem kolejne 3 km, to po 7 dniach tłusta
ździra będzie 42 kilometry stąd!

- Kto tam?!
- Lotny Patrol Katechetyczny do Walki z Ateizmem!
- Nie wierzę!
- My właśnie w tej sprawie...

- Wiecie co robi koala, kiedy las płonie?
- Też płonie...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 07 maja 2009, 15:38
Marketing - kategorie:

A) Marketing kobiecy:
1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta,jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta,rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz"pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa CustomerRelationship Management.
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub calą pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku"- To jest uznana marka-branding.

B) Marketing męski:
Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy."
To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez JD 07 maja 2009, 19:28
Siedzi dwóch nieźle podpitych facetów w barze. Nagle jeden pyta:
- Stefan, ruchałeś kiedyś pedała?
- No, bezpośrednio to nie.
- Jak to?
- Ruchałem kolesia, który ruchał pedała...
JD
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
20 lut 2008, 19:30

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez isj 07 maja 2009, 20:03
Marketing - katebzdurie

Odnośnie punktu A.

1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni
Nie, to jest postawienie mężczyzny przed dylematem "kto bierze kobiety jak rękawiczki, ten najczęściej chodzi w używanych". Mężczyźni z reguły jednak są fanami rękawiczek. Lenin czy de Maupassant są przykładami ludzi, którzy nosili właśnie rękawiczki.

2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta,jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama.
More or les.

3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing.
Niewątpliwie tekst ten jest czołówce zdań, jakie pragnie usłyszeć ten atawistyczny troglodyta samiec po odebraniu słuchawki i wypowiedzeniu "halo"/tak, słucham??"

4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta,rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz"pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa CustomerRelationship Management.
"Czy inne pomieszczenia w Twoim domu są nadal równie małe?" odpowiada dżentelmen.

5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
To się nazywa króktowzroczność. Mężczyźna, któremu trzeba stawiać drinki, najprawdopodobniej przyszedł na impreze w tym samym garniturze już po raz czterdziesty siódmy.

6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub calą pierś. To jest Merchendising.
To jest przygotowania mężczyzny do wzmożonego wysiłku fizycznego: idzie po taczkę, po czym wywozi kobietę udającą Jagnę Paczesiównę do najbliższego szpitala psychiatrycznego, skąd najprawdopodobniej przybyła na imprezę.

7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku"- To jest uznana marka-branding.
Lecz ona, absolutnie niedostępna i diabolicznie inteligentna, replikuje "Na dzisiejszą noc proponuję śpiwór". Jemu, autorowi tak zręcznego i zawoalowanego pytania inicjującego rozmowę, nie trzeba 2 razy powtarzać. Po chwili zjawia się z łososiem, do tego obowiązkowo czerwone wino. Jakże męsko przy tym wygląda dzierżąc śpiwór.

Odnośnie punktu B:

Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy."
To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
Zawiedziona dama-konsumentka w obliczu jawnego kłamstwa wraca do domu na późną kolację. Dziś znów nie pokroi ogórka.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez isj 09 maja 2009, 00:20
Jasiu do mamy:
- Mamo, ale ja już nie lubię dziadka.....
- To zostaw na boku i zjedz kartofelki! :mrgreen:
Naśmiewanie się z cudzego nieszczęścia (zimne obiady) jest nieetyczne. W obliczu Boga i historii niniejszym potępiam Cię.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez snkkrk 11 cze 2009, 18:14
Siedzi dwóch milicjantów w parku,az nagle jeden mówi :
- Jdę w krzaki sie odlać przychodzi po dwuch minutach caly obsikany, na to drugi :
- dlaczego sie tak obsikales
- bo nie ta pala wyjelem
http://www.Arpegio.pl - Gry , stare gry , mp3 , teledyski , programy , humor , gry online

-=>stare gry<=-
Obrazek
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 cze 2009, 17:59

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 15 cze 2009, 09:57
Facet poszedł na dyskotekę,wszyscy sie świetnie bawią, ale patrzy pod
scianą siedzi dziewczyna.Podchodzi do niej i sie pyta:
- Tańczysz??
- Tańczę...śpiewam...gram na gitarze
- Co ty pleciesz??!!
- Plotę...szyje..lepie garnki...
- Co ty pieprzysz?
- Pieprze, sole czasem słodzę...
- Co ty p**rdolisz??
- P**rdole, rucham, sram na klatę...
- Kitujesz!
- Kituje, maluje, szpachle kładę...
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Anieta 15 cze 2009, 14:23
Takie same zachowania dla laika oznaczają miłość, a dla lekarza coś
zupełnie innego. Przekonaj się czy przez brak wiedzy medycznej swojej
choroby nie zdefiniowałeś/aś pomyłkowo jako miłości.:)

1. Drżenie serca, kiedy myślisz o niej/nim.
Dla ciebie to: Miłość
Dla lekarza: Tachycardia z prawdopodobieństwem arytmii serca (atak serca)

2. Niekończące się drżenie rąk, nóg i innych części ciała.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Parkinson

3. Stały uśmiech na twarzy.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Porażenie nerwów twarzoczaszki.

4. Problemy z koncentracją, brak możliwości skupienia, zapominanie o
drobiazgach.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: wczesne objawy Alzheimera

5. Częste lub stałe podniecenie seksualne.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Nimfomania

6. Miękkie kolana i utrata energii, kiedy widzisz jego/ją.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Początki sklerozy

7. Niemożność przestania myślenia o nim/niej.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Nerwica natręctw

8. Czerwienienie się na twarzy, szyi i innych częściach ciała.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: leukemia

9. Bezsenność.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Depresja

10. Poczucie, że czujesz jej/jego zapach nawet kiedy jej/jego nie ma w
pobliżu.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: Schizofrenia


11. Nie możesz usiedzieć na miejscu.
Dla Ciebie: Miłość
Dla lekarza: hemoroidy

;) ;)
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać..:).
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
14 cze 2009, 22:54

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 20 lip 2009, 11:54
Większość ludzi po usłyszeniu tego kawału robi głupią minę, ale jest niewielka część (jak ja np.), która potrafi śmiać się z niego przez cały tydzień:

Siedzą dwie sowy na gałęzi i po długiej chwili milczenia jedna mówi do drugiej:
- Jesteś głucha jak dupa.
Tamta odpowiada:
- A ty jak dupa.

:mrgreen:
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez qwas 20 lip 2009, 16:18
Ja uwielbiam tylko hardcorowe dowcipy, ale większość się pewnie oburzy, więc się powstrzymam.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 04 sie 2009, 14:37
:mrgreen:

Obrazek

[Dodane po edycji:]

W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie. Pierwsze traca łokciem
drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiate! Całkowity brak kultury, punk! U mnie ma
przerabane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna
drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiate nie pasuje do naszej
drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Trzecie - czwartemu, czwarte - piatemu, piate - szóstemu, szóste -
siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme -
dziewiatemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinnismy być razem!
Dziewiate traca łokciem dziesiate:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch
współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć...Jestesmy jedna rodzina,
współpracujemy ze soba, powinnismy trzymać się razem...A Ty z ta swoja
niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomia...
Dziesiaty:
- Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KI-WI, JA JESTEM KU*WA KIWIIIII !!!
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Marcinekk 20 wrz 2009, 18:46
znany i ceniony, smieje sie do dzis:

idą dwa koty przez pustynie, idą, idą... jeden do drugiego mówi : ku*wa, nie ogarniam tej kuwety

a tez dzis przeczytalem jeden fajny, jednak uprzedzam, ze jest wulgarny:

Kardynał postanowił złożyć wizytę w szkole podstawowej, w której sam kiedyś się uczył. Dyrektor bardzo sbył z tego dumny i postanowił że wszystko musi być idealnie. Dlatego też tuż przed wizytą kazał małemu Jasiowi stanąć w rogu sali gimnastycznej i nic się nie odzywać.
Więc Kardynał przyjechał i zaczyna pogawędkę z dzieciakami
- a ty jak masz na imię?
spytał wskazując jednego chłopca z sali.
- Piotruś
- A kim byś chciał zostać w przyszłości?
- chciałbym być policjantem
- To bardzo dobry wybór. Bóg by się bardzo ucieszył
Wskazuje na jakąś dziewczynkę
- a ty jak masz na imię?
- Marta
- Kim byś chciała zostać w przyszłości?
- pielęgniarką
- To bardzo szlachetne zajęcie. Bóg byłby z ciebie dumny.
Podchodzi do Jasia w rogu sali, wskazuje go palcem i pyta się:
- A ty synku jak masz na imię?
Jasio tylko spojrzał spode łba i rzucił:
- Pier**l się!
- Słucham? - Spytał kardynał
Jasio znów tylko spojrzał spode łba i powtórzył:
- Pier** się!
- Posłuchaj młody człowieku - powiedział kardynał - ja też kiedyś chodziłem do tej szkoły i stałem w rogu sali jak ty. Ale skończyłem tę szkołę i poszedłem do seminarium duchownego. Tam po pięciu ciężkich latach nauki i wyrzeczeń zdałem wszystkie egzaminy końcowe i zostałem księdzem. Jako ksiądz byłem bardzo otwarty dla ludzi, zachęcałem ich do modlitwy i modliłem się razem z nimi. Nastał dzień, kiedy zostałem biskupem. Jako biskup modliłem się dużo, prowadziłem różne akcje charytatywne i po dziesięciu latach zostałem ogłoszony arcybiskupem. Ciężko pracowałem jako arcybiskup, modliłem się po 12 godzin dziennie, pomogłem wielu ludziom w biedzie. Po 10 latach dostałem oficjalny telefon z Watykanu że zostałem powołany na kardynała.
Teraz jestem jednym z pięciu najbardziej zaufanych ludzi papieża, a ty mi mówisz żebym się pie**olił??? Nie, nie, nie synku - rzekł kiwając palcem - To TY się pier**l!
'Amerykański sen który się ziścił. Ale sny lubią zamieniać się w koszmary, gdy tylko odwrócisz wzrok.'
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
19 wrz 2009, 15:30
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do