Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Misiek 27 paź 2008, 20:44
W autobusie kontroler rozmawia z pasażerem :
K: Bilecik
P: Trąbka
K: Jaka trabka ?!
P: Jaki bilecik... ?? :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez shadow_no 27 paź 2008, 20:54
Wchodzi facet do sklepu cukierniczego.
- Poproszę 10 pączków.
Sprzedawca kładzie 10 pączków na ladzie a gościu przytyka sobie lewą dziurkę do nosa i prawą ... sru ... wciąga 10 pączków do nosa.
- Poproszę jeszcze 10.
Sprzedawca znowu kładzie 10 pączków na ladzie a gościu przytyka sobie teraz prawą dziurkę do nosa i lewą ... sru ... wciąga 10 pączków do nosa. Zastanawia się przez chwilę ...
- A niech pan da jeszcze 10.
Znowu 10 pączków na leży ladzie, facet ... sru ... obiema dziurkami, wciąga 10 pączków do nosa, po 2 na raz. Sprzedawca cały czas się na niego patrzy, w końcu nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam, czy Pan czasem nie jest motocyklistą?
- Tak a skąd Pan wie?
- Bo motor stoi przed sklepem ...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez adam_s 27 paź 2008, 21:00
Misiek, ten dialog który zaprezentowałeś jest dłuższy niż to co napisałeś. ( z tym bilecikiem i trąbką :P ). fajne to jest.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 paź 2008, 01:52
o to to:
Kraków, autobus linii 173 – prawie pusty. Środek zimowego dnia, na dworze pada śnieg... i takie tam. Postaci występujące: Kanar, Kierowca, Ja. Siedzę w autobusie. Nagle wsiada Kanar.



Kanar: Bileciki do kontroli.

(Siedzę dalej i tylko szyderczo się uśmiecham)

Kanar: Bileciki!

Ja: Trąbka!

Kanar: Jaka trąbka?

Ja: Jaki bilecik?

Kanar: Proszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet!

Ja: Po co?

Kanar: Jestem kontrolerem MPK!

Ja: Nie wierzę panu!

Kanar: (pokazując mi legitymację kontrolera MPK) Oto moja legitymacja.

Ja: (pokazując legitymację szkolną) Oto moja.

Kanar: Proszę pokazać mi bilet!

Ja: Proszę pokazać mi pańską kartę szczepień!

Kanar: Ma pan bilet?

Ja: NIE!

Kanar: W takim razie proszę o dokumenty.

Ja: Nie mam.

Kanar: A ta legitymacja?

Ja: To nie moja. Znalazłem.

Kanar: To dlaczego jest na niej pańskie zdjęcie?

Ja: Zbieg okoliczności...

Kanar: Proszę pokazać mi dokumenty!

Ja: Są TAM! (wskazuję na wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara).

Kanar: Proszę pokazać mi PANA dokumenty!!!

Ja: Którego pana?

Kanar: Pokaże mi pan dokumenty?

Ja: Nie pokażę!

Kanar: Bo zawołam Policję!

Ja: Bo zawołam ojca!

Kanar: Proszę przestać się wygłupiać!

Ja: Proszę przestać się czepiać!

Kanar: Pokaże mi pan bilet albo dokument?

Ja: No nie! Pan jest monotematyczny!!!

Kanar: Jeśli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać.

Ja: Może wreszcie wyjaśni mi pan, kim pan jest?

Kanar: (trochę zdezorientowany) Jestem kontrolerem MPK!

Ja: Proszę o legitymację.

Kanar: Już pan widział!

Ja: Chcę do ręki!

(Kanar wyciąga legitymację i podaje mi)

Ja: (biorę ją, chowam do kieszeni, po czym wyciągam) Dzień dobry, bileciki do kontroli.

Kanar: Co proszę???

Ja: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę pana o bilet do kontroli.

Kanar: To jestem kontrolerem!!!

Ja: Ma pan bilet?

Kanar: Nie potrzebuję, pracuję w MPK!

Ja: Tak, a mój ojciec pracuje w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik?

Kanar: (rzucając się na mnie) Proszę oddać mi moją legitymację!!!

Ja: Aaaaaa!!! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!!



(Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nas)

Kierowca: Co tu się dzieje?

Ja: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu!

Kanar: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu!

Kierowca: (zwracając się do nas obu) Proszę o legitymację. (Podaję mu legitymację, on ogląda ją dokładnie i mówi do mnie) To nie jest pana zdjęcie!

Ja: Jestem po operacji plastycznej.

Kierowca: (do Kanara) Ale pan jest całkiem podobny...

Kanar: Bo to moja legitymacja!

Kierowca: (wskazując na mnie) Tylko dlaczego miał ją ten pan?

Kanar: Bo mi ją zabrał!!!

Ja: Nieprawda! To jest pomówienie! (przypadkiem wypada mi z kieszeni karta miesięczna)

Kierowca: (podnosząc ją) Czy to pana?

Kanar: Przecież mówił pan, że nie ma biletu!

Ja: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pan pytał o bilet!

Kanar i Kierowca: IDIOTA!!!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 01 lis 2008, 18:21
CZARNY HUMOR

Przylatuje wampir
do swoich kumpli cały we krwi i mówi:
-Widzieliście tę krowę na polu?
-Widzieliśmy.
-To już jej nie ma!
Przylatuje drugi
też cały we krwi i mówi:
-Widzieliście tę dziewczynę na ławeczce?
-Widzieliśmy.
-To już jej nie ma!
Przylatuje trzeci
cały we krwi i mówi:
-Widzieliście ten słup koło ławeczki?
-Widzieliśmy.
-A ja nie widziałem!


Do lekarza przychodzi kościotrup ze złamaną nogą.
-Co panu jest? -pyta lekarz.
-Przewróciłem się w grobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez fobia 18 lis 2008, 16:28
Ślepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i nasikał na jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak. Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i powiedział:
- Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli będzie pan nagradzał go za coś takiego!
Ślepiec na to:
- Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym mógł kopnąć go w dupę! 8)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 18 lis 2008, 17:04
Przychodzi króliczek do apteki i mówi:
- Proszę 200 prezerwatyw.
Aptekarka poszła na zaplecze, wraca z prezerwatywami i mówi:
- Niestety mamy tylko 199.
Króliczek się skrzywił i po poru sekundach mówi:
- No dobra..., biorę. Ale zaznaczam, że lekko mi pani zepsuła wieczór!
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez Grzybowa 22 lis 2008, 16:50
-Na gałęzi wróbelek siedzi czy kuca???

-Kuca.Bo jakby siedział,to by mu nóżki dyndały :D:D:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 paź 2008, 23:28

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Pstryk 12 sty 2009, 12:20
Aktualny język małolatów:
Yo ziomale ! 0oo.. !!
Tracham sobie dziś bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem.
Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na gałach matriksy, normalnie
zajebaszczo.
Koleś szybko zlepil balwana i pyta - sciemniamy ?
Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi.
No i widać że to blachara, a moja bryka to Trabant po tuningu.
Chciałem ją wziąć na K3, ale nawinęła że nie lubi trojki, a ziomal juz ja oblukał, że ma pizze na puzonie.
Mi to tito ziomal - mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda fure i posciemniamy, zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa.
Poza tym mam jutro pogrzeb, a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować.
Ziomal walnął karpia i looka na mnie jakbym miał errora, ale gada; MTV brachu - sobie możesz nawet bić Niemca po kasku - jak lubisz !!
Uderzyliśmy jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku, a potem na chawire.
Yo! Spox! Pozdro!

Słownik:
lepić bałwany - zażywać amfetaminę
bić Niemca po kasku - onanizować się
blachara - dziewczyna, której podobają się chłopcy mający dobre auta
bez trzody chlewnej - spokojnie, bez zbędnego pośpiechu
czeski jestem - nic nie umiem
ciurlać dropsa - uprawiać seks oralny
dojara - kobieta z dużymi piersiami
dzień zagłady - wywiadówka
K3 - określenie randki: kino, kolacja, kopulacja
kanarinios - kontrolerzy biletów
kaszlaki - papierosy Klubowe
karmić łabędzie - wymiotować
mac - Macdonald's
majtki z uzdą - stringi
matriksy - okulary
mieć error - mieć trudności ze zrozumieniem czegoś
mi to tito - nic mnie to nie obchodzi
MTV - skrót od: mnie to wali
na Irak - na pewno
nie mieć genów - być zniechęconym do wszystkiego
paćkarnia - plastyka
palić trampki - uciekać z lekcji
pinpong - o kims niewielkiego wzrostu
pizza - trądzik
na puzonie - na twarzy
pogrzeb - praca klasowa
przygas - mało rozgarnięty chłopak
robić trzodę - zachowywać się niestosownie (po wiesniacku)
RWD - skrót od: ratuj własną dupę - uciekamy
schizować - panikować
sorka - ogólnie o nauczycielce, siostra, 'przepraszam !'
Spox ! - spokojnie !
szczańsko - radość, śmiech
szmalarny - człowiek bogaty
tejknąć - wziąć, często bez pozwolenia
umcyk - mężczyzna, który jeździ samochodem, słuchając muzyki techno
uderzyc do Maca - pojechac do MacDonald's
wiesmiak - hamburger typ 'wiejski' w Macdonald's
walnąć karpia - zdziwić się
wiesław - człowiek ubierający się niegustownie, niemodnie
wporzo - w porzadku, fajny
wygib - osoba uważana za dziwną
zajebaszczo/zajebiaszczo/zajebiście - doskonale, dobrze, świetnie
zarzucić - zjeść
zdzisiu? - czy coś cię dziwi?
zapalić znicza - zapalić papierosa
Pstryk
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez LucidMan 13 sty 2009, 17:04
Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.
P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie ''utrzymaj wysokość'' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P: 3 karaluchy w kuchni.
O: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 lut 2009, 21:30
Idzie czerwony kapturek przez las i spotyka wilka.Wilk się cieszy i mówi:-wreszcie cię pocałuję czerwony kapturku tam gdzie cię jeszcze nikt nie pocałował :twisted:
-Taa, chyba k**wa w koszyk.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez desdemon 21 lut 2009, 22:25
Do domu wraca po pracy bardzo zmęczony grabarz. Żona zapytuje go o przyczynę:
-Co ci Heniu? ..dużo pogrzebów? ...że taki padnięty jesteś??
-Nie miałem tylko jeden.
-No to nie przesadzaj...
-No, ale chowaliśmy kierownika skarbówki... i jak go zakopaliśmy to były takie brawa, że musieliśmy bisować siedem razy!!!

[*EDIT*]

Leży na molo prostytutka bez rąk i nóg i płacze. Przechodzień podszedł do
nie i pyta, co się stało. Ta odpowiada, że dzisiaj jej jeszcze nikt nie
uściskał. Ten, że miał dobre serce to ją uściskał. Następnego dnia sytuacja
się powtarza, ona płacze, on się pyta, co się stało. Ona mówi, że jeszcze
dzisiaj jej nikt nie całował. To on, jako dobry obywatel ulitował się i
wycałował ją caluśką.
Kolejny dzień ona dalej leży i ciągle płacze. Standardowe pytanie: Co się
stało? No to ona z rumieńcem na twarzy mówi, że jeszcze nikt jej dzisiaj nie
wyj*bał. Zastanowiwszy się chwilkę stwierdził, że znów jej pomoże, po czym
wziął beznogą i bezręczną dziewczynę na ręce, rozejrzał się i wyj*bał ją...
do morza. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
03 lut 2009, 21:52

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Korba 26 lut 2009, 13:13
Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta: Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek: Nie, przykro mi, ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.
Panienka bez wahania: To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chce, żeby te Wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, i żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi: Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą do tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...
Panienka pomyślała przez chwile i mówi: No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeb y wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego, który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, byl świetny w łóżku, byl wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie......
Duszek westchnął głęboko i powiedział: /cenzura/ pokaż mi jeszcze raz tę mapę...
Korba
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez isj 28 lut 2009, 00:07
To stare strasznie, aż się potknałem o brodę tego dowcipu, gdy tu wszedłem...
-----------------------------------------------------------------------------------------
Lech Kaczyński gości w Anglii z wizytą u Królowej Elżbiety II. Pyta ją, za co ceni najbardziej swoją władzę. Otrzymuję odpowiedź:

-Za to że sprawują ją razem ze mną ludzie inteligentni.

-A jak Wasza wysokość poznaje ich walory intelektualne?

W tym samym momencie telefon do T.Blaire'a...

- Dzień dobry panie Premierze, tu pałac Buckingham, proszę mi opowiedzieć na następujące pytanie: jest to człowiek, którego ojcem jest pana ojciec a matką pana matka, ale nie jest on ani pana bratem, ani pana siostrą. Kto to?

- To ja, Wasza wysokość - odpowiada Blair.

- Widzi pan, panie Prezydencie, mówiłam prawdę
- Zgadza się, cóż za cudowna metoda, wypróbuję ją po przyjeździe do kraju.

Kaczyński powraca i wzywa do siebie Marcinkiewicza. Zadaje mu następujące pytanie:jest to człowiek, którego ojcem jest pana ojciec a matką pana matka, ale nie jest on ani pana bratem, ani pana siostrą. Kto to?
Marcinkiewicz zaczyna nerwowo pochrząkiwać, wreszcie pyta o czas do namysłu. Prezydent mu go daje, a w tym czasie Marcinkiewicz wzywa klub parlamentarny PiS na posiedzenie. Podczas godzinnych obrad nikt nie wpada na rozwiązanie zgadaki, więc zdesperowany premier bierze słuchawkę i wykręca numer do Jana Rokity:

-jest to człowiek, którego ojcem jest pana ojciec a matką pana matka, ale nie jest on ani pana bratem, ani pana siostrą. Kto to?
- to oczywiście ja - odpowiada bez zastanowienia Rokita.

Uszczęsliwiony Marcinkiewicz powraca do pałacu prezydenckiego z triumfującą miną:

-Znam! Znam! Znam odpowiedź na pańską zagadkę, panie prezydencie.
- Proszę więc mi ją podać
- Chodziło o Jana Rokitę
- Nie. To Tony Blair.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do