Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 wrz 2008, 20:02
Dedykowane wszystkim pasażerom komunikacji miejskiej ;]

Rodzaje babć autobusowych/tramwajowych:
1) Łowczynie krzeseł. Gdy autobus zatrzyma się i otworzy drzwi, nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
2) Babcie-akrobatki. Widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu, w cudowny nagle sposób odzyskuje siły, wrzuca laskę pod pachę i z niebywałą energią biegnie do wolnego siedzenia.
3) Borostwory. Olbrzymie babcie w futrzanych płaszczach, zajmujące równocześnie 1,5 do dwóch miejsc siedzących.
4) Babcie-wilki. Atakują watahą, ich szczekanie rozlega się w całym autobusie i po chwili wygryzają każdego z zajmowanego siedzenia.
5) Babcie-lokomotywy. Jak siedzisz w autobusie, stają nad tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz co jadły kilka godzin temu.
6) Babcie-ankieterki. Na kilka przystanków przed ich docelowym przystankiem przepytują ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w przejściu.
7.Babcie sprinterki
Pierwsze co robią, to zajmują dogodną pozycję w autobusie, a dopiero potem starają się dowiedzieć jaki jest jego numer.
8.Babcie modelki
Po wejściu tylnymi (lub przednimi) drzwiami przechadzają się przez cały autobus "kusząc" do ustępowania im miejsca.
9.Robostwory
Podtyp Pudernic, poza autobusem są pełnowartowartościowymi osobnikami na etatach, po wejściu do autobusu zamieniają się w niepełnosprawne stworzenia. Podróżują niestety w godzinach szczytu, często branżowymi stadami - patrz: babcie - wilki.
10.World Trade Babcie
Stanowią jednostkę centralną dla kompleksu toreb, siat (w paski), wózków. Zajmują 2,5-3 miejsc siedzących. Jeśli jest to zarazem Borostwór, wskaźnik należy przemnożyć przez 1,33.
11.Modliszki
Trzymają w rękach pożółkłe fragmenty książeczek z modlitwami, niekiedy różaniec. Nie walczą o miejsca siedzące, bo zawsze (nie wiadomo jakim sposobem) już zajmują siedzenia. Pokonują długie odcinki tras.
12.Babcie High Quality
Sympatyczne, uśmiechnięte staruszki, po ustąpieniu im miejsca często nie chcą usiąść, podając jako powód to, że niedługo wysiadają. Jeśli usiądą, to zaproponują, żebyś przekazał jej swoją torbę do potrzymania.
13.Babcie alpinistki
Wspinają się po stopniach autobusu lub tramwaju. Są najbardziej śmieszne, gdy wspinają się w pierwszych drzwiach U-bota, idą kawałek, pokonują następne schodki i siadają na niskim poziomie. Inne ambitne włażą do MAN-a lub odkurzacza tylnymi drzwiami, by z wielkim trudem wspiąć się na siedzenia na końcu busa, mimo że z przodu mają niską podłogę.
14.Babcie towarzyskie
Koniecznie muszą zmieścić się koło osoby siedzącej na tzw. półtoraku (siedzenie docelowo przeznaczone dla matki z dzieckiem, najczęściej znajduje się w przedniej części pojazdu). Najpierw siadają bokiem na samym brzegu, potem powoli wykonują obrót o 90 stopni i dociskają drugą osobę do okna. W przypadku siedzenia na podeście cały czas trwa walka o utrzymanie d**y na zakręcie podczas zakrętów.
15.Babcia chemik
Kiedy widzi, że nie ma szans, żeby ktoś ustąpił jej miejsca, podchodzi do zbiorowiska siedzeń i puszcza bąka cichego, ale straszliwie śmierdzącego. Po chwili okazuje się, że większość pasażerów wysiada na najbliższym przystanku.
16.Babcia z kompleksami
Co by nie zrobiła w autobusie, musi się z tego wytłumaczyć współpasażerom. Np. "Siądę sobie tutaj, bo mnie nogi bolą", "Siądę sobie tam, bo będzie mi wygodniej".
17.Babcia gbur
Czepia się jednej konkretnej osoby i ciągnie przez całą podróż.
18.Babcia speaker
Wsiada do autobusu i zaczyna gadać z współpasażerami. Typowy przedstawiciel to niejaka babcia Gienia, ale jest ich więcej.
19.Babcia brudasek
okłóciła się z mydłem ku rozczarowaniu pasażerów. Na szczęście rzadki okaz.
20.Babcie inwalidki
Siedzi na wózku, jak podjeżdża Neoplan to wstaje i go sama wnosi po czym znowu na nim siada (wydarzenie oparte na faktach).
21.Babcie Mojżeszki
Po wejściu do zatłoczonego autobusu pchają się do przodu z nadzieją odszukania wolnego miejsca, na następnym przystanku się drą żeby pasażerowie się rozstąpili bo chce wysiąść.
22.Babcie bileterki
Wchodzi do autobusu, mija kasownik, rozsiada się wygodnie i jak siedzisz obok to prosi cię o skasowanie biletu.
23.Babcie agresorki
Gdy niskopodłogowiec zatrzyma się na wprost niej środkowymi drzwiami, dostaje ataku złości i pędzi do przednich drzwi waląc laską w szybę dotąd aż kierowca otworzy drzwi, po udanej akcji i tak kieruje się do środkowych siedzeń bo przednie są za wysoko.
24.Babcie bagażówki
Po wejściu do autobusu układa na tobie tony tobołków.
25.Babcie melepety
Stoi taka bidna staruszka i sam jej ustępujesz miejsca bo ci jej żal.
26.Babcie sportowcy
Wsiadasz do autobusu a ona sprintem dobiega do autobusu.. wsiada za tobą, zmienia się ze sprintera w boksera i udaje ze boksuje się z twoja gazeta bo ubzdurala sobie ze jej przeszkadza w przejsciu do wolnego miejsca.
27.Babcie wędrowniczki
Ich ulubionym zajęciem jest przesiadanie się w autobusie z miejsca na miejsce. Najchętniej przesiadają się w miejsc położonych tyłem do kierunku jazdy lub z dowolnego na siedzenie zaraz za pierwszymi drzwiami. Gdy ktoś zajmie upatrzone przez nich miejsce, często zamieniają się w babcie lokomotywy.
28.Babcia Terminator
Podczas tłoku biorą rozbieg i skaczą do środkowych drzwi autobusu. Nie liczą się z wypadającymi przy okazji ludźmi. Jednak babcia potrafi ;-) . [Autentyk]

Sherlock Holmes i doktor Watson wybrali się na piknik. Jako że ich noc zastała w lesie rozbili obozowisko na polance i poszli spać. W nocy Holmes budzi doktora i pyta:
- Drogi Watsonie spójrz w niebo, i powiedz mi co widzisz?
- Widzę miliony gwiazd.
- I co ci to mówi?
- Z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony gwiazd i prawdopodobnie miliardy planet. Z teologicznego punktu widzenia mówi mi to, że Bóg jest wielki i wszechmocny, a my jestesmy malutcy i słabi. Z chronologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest około 3 w nocy. Z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jutro będzie ładna pogoda. A co tobie Sherlocku?
- A mnie to mówi drogi Watsonie, że nam ktos ukradł namiot ...

Kowalski prowadzi samochód. Z tyłu siedzi jego i teściowa. Obie bez przerwy mówią mu co ma robić. W końcu wściekły odwraca się i ryczy do żony:
- Dłużej tego nie wytrzymam! Kto w końcu prowadzi ten samochód: ty, czy twoja matka?

- Tato, co to jest kompromis?
- Hm, jak ci to najprościej wyjaśnić... Na przykład, jeżeli na ferie zimowe mama będzie chciała pojechać nad morze, a tata w góry, to kompromisem będzie wyjazd nad morze, ale tata będzie mógł zabrać narty, pod warunkiem, że w samochodzie zmieszczą się wszystkie rzeczy mamy.

Menedżer ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki, porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. „Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych” – pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:
– Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać, o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.
Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy: „Majster do robotnika: <<... wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów, prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka >>.
Robotnik do majstra: <<Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu >>”.

Odbywa się rozprawa w sądzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta co oskarżony ma na obronę. - Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem banana, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóż... .... i tak siedem razy Wysoki Sądzie.

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka:
"Mężczyźni tutaj mają pracę" - To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej, to musi być już zaj*****ie.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku" - No niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 wrz 2008, 20:29
We take you now to the Oval Office...
President George W. Bush: Condi! Nice to see you. What's happening?
National Security Advisor Condoleeza Rice: Sir, I have the report here
about the new leader of China .
Bush: Great. Lay it on me.
Rice: Hu is the new leader of China .
Bush: That's what I want to know.
Rice: That's what I'm telling you.
Bush: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China ?
Rice: Yes.
Bush: I mean the fellow's name.
Rice: Hu.
Bush: The guy in China .
Rice: Hu.
Bush: The new leader of China .
Rice: Hu.
Bush: The Chinaman!
Rice: Hu is leading China .
Bush: Now whaddya asking me for?
Rice: I'm telling you Hu is leading China .
Bush: Well, I'm asking you. Who is leading China ?
Rice: That's the mans name.
Bush: That's who's name?
Rice: Yes.
Bush: Will you or will you not tell me the name of the new leader of China ?
Rice: Yes, sir.
Bush: Yassir? Yassir Arafat is in China ? I thought he was in the Middle
East.
Rice: That's correct.
Bush: Then who is in China ?
Rice: Yes, sir.
Bush: Yassir is in China ?
Rice: No, sir.
Bush: Then who is?
Rice: Yes, sir.
Bush: Yassir?
Rice: No, sir.
Bush: Look, Rice. I need to know the name of the new leader of China .
Get me the Secretary General of the U.N. on the phone.
Rice: Kofi?
Bush: No, thanks.
Rice: You want Kofi?
Bush: No.
Rice: You don't want Kofi.
Bush: No. But now that you mention it, I could use a glass of milk.
And then get me the U.N.
Rice: Yes, sir.
Bush: Not Yassir! The guy at the U.N.
Rice: Kofi?
Bush: Milk! Will you please make the call?
Rice: And call who?
Bush: Who is the guy at the U.N?
Rice: Hu is the guy in China .
Bush: Will you stay out of China ?!
Rice: Yes, sir.
Bush: And stay out of the Middle East ! Just get me the guy at the U.N.
Rice: Kofi.
Bush: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.
Rice (picks up the phone): Rice, here.
Bush: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we should
send some to the guy in China . And the Middle East. Can you get Chinese food in the Middle East ?




-Z ostatniej chwili:

Rządowy program "Trzy miliony mieszkań" został uznany za najlepszy program humorystyczny w 2006 roku.

-Jak podała PAP, Renata Beger, zwana także Larą Croft polskiej polityki, oskarżyła Stanisława Łyżwińskiego o dyskryminację. Jej oznaką miało być przyjęcie pokrzywdzonej do Samoobrony bez żadnych warunków.

-Lech K. zawsze umiał sobie jasno wytyczyć cel w życiu. Kiedyś była to piękna żona, teraz tanie państwo.

- Co było pierwsze: kaczki czy jaja?
- Kaczki...jaja są teraz...

-Nowe hasło wyborcze Samoobrony:
WSTĄP DO NAS - WEŹMIEMY CIĘ NA CZŁONKA!

-Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.

- Jaka w końcu jest ta polityka mieszkaniowa rządu: 3 miliony mieszkań, czy mieszkania po 3 miliony?!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Misiek 20 paź 2008, 11:53
Co to jest przerost formy nat treścią ??

np. za duży stanik :D
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez Duran84 21 paź 2008, 11:08
Przychodzi Policja do Kowalskiego, dzwonią do drzwi
- Kto tam :?:
- Policja
- Czego chcecie :?:
- Tylko porozmawiać
- Ilu Was jest za drzwiami :?:
- Dwóch
- To nie możecie sami ze sobą porozmawiać

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Ridllic 24 paź 2008, 17:44
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a
tam w łóżku leży obcy nagi facet.
Pyta się go: - Gdzie moja żona?
A on odpowiada przerażony:
- W łazience, bierze prysznic.
Mąż na to:
- Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho!
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
- Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam...
A gość:
- Otwórz szafę, to się posrasz...




Żona ocierając się zagaduje do męża:
> > - Kochanie, powiedz mi coś słodkiego...
> > - Nie teraz, jestem zajęty.
> > - Kochanie, no powiedz mi coś słodziutkiego...
> > - Naprawdę, teraz nie mam czasu.
> > - Ale kochanie, chociaż jedno slówko...
> > - Miód!!! Do kurwy nędzy i odpierdol się wreszcie!
Ridllic
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 25 paź 2008, 15:42
Facet, wyjeżdżając na wczasy, zostawił brata pod
opieką kota. Dzwoni po tygodniu i pyta brata, jak kot.
-Wiesz... Przykro mi, ale twój kot zdechł.
-Ech, musiałeś tak prosto z mostu? Przez ciebie będę
miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że
kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Kiedy zadzwoniłbym
za dwa dni, powiedziałbyś, że spadł z dachu i leży
u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za
kolejne dwa dni, powiedziałbyś, że mino największych
wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż,
stało się, powiedz mi lepiej, co tam u mamy?
-No więc widzisz... Mama siedzi na dachu
i nie chce zejść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Misiek 26 paź 2008, 10:11
- Kochasz mnie ??
- nie
- to złaź

:D :D :D
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 26 paź 2008, 10:58
Lekarz do
pacjenta:
-Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść.
-Ależ panie doktorze...
-Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te 2godziny.

---- EDIT ----

Rozbitkowie dotarli do wyspy i krzyczą:
-Zieeeeeeeeeemia!!!
-Jedzeinieeeeeeeeeeee!!!- krzyknęli
uradowani tubylcy.

---- EDIT ----

Jasio wpada do domu i od progu woła:
-Mamo, mamo, czy dziadek jest mechanikiem samochodowym?!
-Nie, synku, a czemu pytasz?
-No bo leży na ulicy pod autobusem!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 26 paź 2008, 12:58
Dwóch więźniów rozmawia,
przechadzając się po spacerniaku.
-Za co siedzisz?
-Za udzielenie pierwszej pomocy.
-Jak to?!
-Teściowa miała krwotok z nosa,
no to jej założyłem
opaskę uciskową na szyję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez Ridllic 26 paź 2008, 17:02
- kur.wa pies mi zdechł
- tak zwyczajnie ?
- nie ku.rwa z efektami specjalnymi...
Ridllic
Offline

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 paź 2008, 17:19
Mały indiański chłopiec rozmawia ze swoim ojcem, Stojącym Bykiem: - Tato, dlaczego moja starsza siostra ma na imię Kwiecista Polana ? - Bo widzisz synku, została poczęta na kwiecistej polanie. - Tato, a dlaczego mój starszy brat ma na imię Rwący Potok ? - Bo widzisz synku, został poczęty nad rwącym potokiem. - Tata, a dlaczego... - E...daj mi już spokój Pęknięta Gumo.
;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez fobia 27 paź 2008, 07:50
Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. Żona patrzy na to z politowaniem i pyta:
- Myślisz jałopie, że ci to pomoże?
- Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.






Pewien nadworny poeta wymawiał takie słowa które było trudno przetłumaczyć nawet najlepszym tłumaczom. Pisał np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dostał zaproszenie na dwór królowej. Królowa osobiście pofatygowała się po niego swoją piękną karocą zaprzęgniętą w 6 koni. Jak to później poeta pisał "jeden miał katar kiszek". Jadą sobie pięknymi wąwozami, królowa słucha pięknych słów poety... Nagle koniowi odezwał się problem "kataru kiszek" i zabrzmiał potężny odgłos - pryyt!! Królowej było wstyd, że to jej piękne konie tak się zachowały przy jakże wielkim artyście. Królowa aby naprawić jakoś ten incydent powiedziała:
- Przepraszam.
Na to poeta:
- A nic nie szkodzi, myślałem że to koń...
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Kawał na dzisiaj :)

przez JD 27 paź 2008, 12:08
Siedzi facet z dziewczyną w knajpie i mowi:
- Beata, powiedz szczerze, a Ty to sie choć trochę ruchasz, czy nie bardzo?
- Ale ja nie mam na imię Beata...
- Nie o to pytam.
JD
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
20 lut 2008, 19:30

Re: Kawał na dzisiaj :)

Avatar użytkownika
przez danuta2543 27 paź 2008, 18:18
SPADOCHRONIARZ .
-jestem na wysokości stu metrów nad ziemią!
Mogę otworzyć spadochron?
-Jeszcze nie!
-Jestem pięćdziesiąt metrów nad ziemią, czy mogę...
-Jeszcze nie!
-Już tylko pięć metrów!
-A co z pięciu metrów nie skoczysz bez spadochronu?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do