Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 06 paź 2007, 00:08
dla wszystkich kobitek :mrgreen:
Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem zmęczona, pójdę spać".

Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce, nasypała
cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do pralki, prasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęła, przeciągnęła się i poszła do sypialni. Zatrzymała się przy biurku i napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem. Podpisała kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki położyła obok
torebki. Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowała się kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie.
Ojciec zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" - odpowiedziała Mama. Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest zapalone. Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory, powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro, naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy 6 najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i wyobraziła sobie, że osiągnęła swoje cele.

W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze": "Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.

Coś nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego kobiety żyją dłużej? "BO JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI PRZEBIEG".... (i nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia !!!)
Wyślij dziś tę historię do 5 fantastycznych kobiet - na pewno będą Ci wdzięczne. I do mężczyzn - niech się trochę zastanowią.

A potem - IDŹ SPAĆ !!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez smutna48 07 paź 2007, 09:40
Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała: - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!

Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja: - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy

wezwanie, że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę. Kobieta

przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się: - "Precz z Kaczyńskimi!" Policjant upomina

kobietę: - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do

więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę: - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej

proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie

przypomniała i znowu zaczęła swoje: - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło. Na drugi dzień kobieta

dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do

spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj kobieto - ja mam też

papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie. No i

jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu

z kościelną papugą. Sędzią mówi: - Proszę wnieść klatkę z papugą. Klatka z papugą wniesiona -

papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: - Czy papuga mówiła "Precz z

Kaczyńskimi!" ? Papuga nic. Sędzia podpowiada: - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel

posiłkowy też zachęcają: - Precz z Kaczyńskimi! W końcu cała sala skanduje: - Precz z Kaczyńskimi!

Precz z Kaczyńskimi! A papuga zawodzi kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię

błaagaa luuud......

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:04 am ]
http://www.videosift.pl/story.php?id=16301

zwiastun shrek trzeci ;)


wierszyk

Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka, czarną sukienkę ma ten koleżka. Uczy prostaczków noce i ranki,
ze swej maryjnej radioczytanki. Leje na serce miód swoim gościom, beret z antenką czesząc z
lubością. Geja i Żyda czuje z daleka, niewiernych ściga niczym bezpieka. Kościół do góry wierzchem
wywraca, psoci, figluje - to jego praca. Glemp grozi palcem: Rydzyk - łobuzie, Tadzio z uśmiechem
nadyma buzie. Pieronek błaga: daj na wstrzymanie, a on rozkręca nową kampanię. Życiński prosi: raz
odpuść sobie, a Rydzyk: z radiem co zechcę zrobię. Lech go popiera, Jarosław chwali, a sztab
ministrów pokłony wali. A gdy mu ktoś gębę zamknąć próbuje, armię beretów mobilizuje. Mohery wielbią
swego pasterza, bez jego radia - nie ma pacierza, I mnie już Tadziu zamącił w głowie, wspieram go
myślach, uczynku i mowie. I wciąż pracuję na swe zbawienie, pompując rentę w jego kieszenie.

i 2 wersja


Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
czarną sukienkę ma ten koleżka.
Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
kto godny chwały a kto wręcz kija.
Leje na serce miód swoim gościom
do adwersarzy zionie miłością.
Żyda, Masona czuje z daleka
wszystko w nim widzi oprócz człowieka.
Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
to on rozkręca nową kampanię.
Życiński prosi: "weź - odpuść sobie",
a Rydzyk: "spadaj, co zechcę - zrobię".
Rząd go popiera, prezydent chwali
Lepper z Giertychem pokłony wali.
Czuje się bosko jak w siódmym niebie
do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
armię beretów mobilizuje.
Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
- że dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
Mohery wielbią swego pasterza
dla nich ważniejszy jest od Papieża!
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Mooni 08 paź 2007, 15:40
hehe,a mnie to dzis rozładowało moje napięcie przedmiesiączkowe:

http://www.wrecker.newmail.ru/www/russia.htm
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ivona 09 paź 2007, 22:00
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku.
Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić
przez żonę.
Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść nad żoną,bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie,żeby nie
przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.Idzie do kuchni, odkręca kran i
nic - nie ma wody.
Sprawdza w czajniku, też nie ma !
Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana...
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
- Nie chciałaś mu dać dupy, to się zastrzelił!


Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni:
- Jędruś mówię Ci coś niesamowitego! Mam pacjentkę w gabinecie, co
ma łechtaczkę jak arbuz!
Neurolog:
- Co ty!? Niemożliwe!
- No to choć i zobacz.
- Nie mam czasu, mam pełno pacjentów.
- No chodź na chwilę.
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na
oko neurologa łechtaczka całkiem normalna:
- no przecież normalna
Ginekolog:
- No, ale spróbuj...



Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała
- Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
- Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża
naszego
prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
Kobieta przynosi klatkę z papugą a ta już od progu drze się
- "Precz z Kaczyńskimi!"
Policjant upomina kobietę
- Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę a panią
wsadzić do więzienia.
Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
- Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a ciebie
uśpią
i po co nam to.
Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje
- Precz z Kaczyńskimi! na całe gardło.
Na drugi dzień koieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako
dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co
jej
leży na sercu. A ksiądz mówi:
- Słuchaj kobieto - ! ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na
czas
rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem
podmienili papugi i babka leci do sądu z kościlną papugą.
Sędzia mówi:
- Proszę wnieść klatkę z papugą.
Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa się słowem.
Oskarżyciel podpuszcza papugę:
- Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
Papuga nic. Sędzia podpowiada:
- "Precz z Kaczyńskim!", oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też
zachęcają
- "Precz z Kaczyńskimi!".
W końcu cała sala skanduje - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
A papuga zawodzi kościelnym głosem:
- Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......



Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
- Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich
wyszczuplających majtek.
Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
- A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich
twoich stanikow.
Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
- A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika,
listonosza, hydraulika i mleczarza!



Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie:
- I co napisałes na to pytanie: \"Po co jest zgrubienie na końcu członka? \"
- Napisałem że po to by sprawiac większ przyjemnośc dziewczynie....
- E,t o ja pewnie mam źle....
- A co napisałeś?
- Żeby sie ręka nie ześlizgiwała....



Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie są rodzaje pieniądza?
- Metalowe, np. monety - odpowiada Wiera.
- Papierowe banknoty - odpowiada Wasia.
- I są jeszcze drewniane - mówi Wowaczka.
- Jakże to? - pyta nauczycielka.
- Sam wczoraj słyszałem, jak mama tacie mówiła, że sąsiadka dostała nowe futro za kilka lasek



Spotyka się dwóch gejów:
-Co słychać?
-A wiesz, zwolnili mnie z roboty.
-Gdzie pracowałeś?
-W banku spermy.
-A za co cię wywalili?
-Piłem w pracy.
"Zrozum jeśli nie będę umiał zmusić się do życia.."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 paź 2007, 20:42
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez morpheus 11 paź 2007, 23:40
no to ja zapodam betonem a moze nawet dwoma ;)

Idzie facet przez ogród i nałał w pory

Siedzi zołnierz w okopie, wyjrzal do okola i coś mu do łba strzeliło ;)

Aterazjakis taki normalniejszy:
Lew zwołal zebranie w lesie no i zjawily sie tam wszystkie zwierzeta, wiec Lew zaczyna:
-Zebralismy się...
a Żaba za nim powtarza chropowatym smiesznym glowem:
-"Zebralismy się..."
Lew udaje ze nie slyszal i mowi jeszcze raz:
-Zebralismy się dzisiaj...
a Żaba swoje:
-"Zebralismy się dzisiaj..."
Lew zbulwesrowany ale znow udał ze nie złyszal:
- Zebralismy się dzisiaj po to aby...
a Żaba znow jedzie swoim pieknym glosem:
- "Zebralismy się dzisiaj po to aby..."
Lew sie juz podkur...ił i mowi:
-Te zielone z wyłupiastymi oczami...wypierdalaj!!!
A Żaba sie rozejrzala i mowi:
-Te kur...a krokodyl nie slyszysz?...no wypierdalaj!!!

:P :P (przepraszam wszystkich za przeklinanie ale moim zdaniem lepiej brzmi)
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez smutna48 16 paź 2007, 18:35
Obrazek

prognoza pogody IV RP.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Monikas 17 paź 2007, 20:17
Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 sie 2007, 00:07
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez morpheus 17 paź 2007, 20:47
biegnie zajączek przez las i krzyczy:
- wyruchałem lwice, wyruchalem lwice
Nage spotyka wilka i on na to:
- te zajac przestan tak krzyczec bo jak lew cie uslyszy to cie zapier...i
a zajac nadal biegnie przez las i krzyczy:
- wyruchałem lwice, wyruchalem lwice
spotyka niedzwiedzia i on na to:
- te zajac przestan tak krzyczec bo jak lew cie uslyszy to cie zapier...i
a zajac nadal biegnie przez las i krzyczy:
- wyruchałem lwice, wyruchalem lwice
nagle spotyka lwa ktory to uslyszal i mowi:
- te zajac teraz cie rozpier...e za to co wykrzykujesz i zaczyna go gonic i zajac wbiegl do pustej klody i lew za nim ale utknal tak ze doopa mu wystawala, no i zajac zie nie zastanawiajac rozpina rozporek i mowi:
- no teraz to mi kur...a nikt nie uwierzy !!!
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

przez smutna48 18 paź 2007, 09:16
Założenie butów 30 sek.
Spacer do lokalu wyborczego 600 sek.
Oddanie glosu 120 sek.
Ujrzenie niezadowolonej miny kaczora po wyborach BEZCENNE
Koniecznie przekaz dalej


hahaha

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:28 am ]
:-)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:30 am ]
takiej babci to strach zabrac dowód:-)

ciekawe gdzie motor tankuje hehehe

http://www.joemonster.org/mg/albums/new/1110/babcia.jpg

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:36 am ]
http://www.joemonster.org/mg/albums/fot ... uction.jpg

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:51 am ]
http://www.joemonster.org/mg/albums/zyc ... oprace.jpg

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:01 pm ]
Obrazek




Obrazek
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez mampytanie 31 paź 2007, 11:32
dżejem napisał(a):Jak zobaczyłam, to myślałam, że pęknę ze śmiechu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Papier toaletowy na miarę naszych czasów...

Obrazek


LOL, dobre :D
Polecam serwis internetowy znaleziony w sieci mianowicie forum forum bezglutenowe i serwis dla bezglutenowców.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 08:05

Avatar użytkownika
przez Mooni 07 lis 2007, 10:27
Uważaj na słowa przy dziecku

Z "Od przedszkola do Opola":
Prowadzący (p)jak masz na imię? dziewczynka, ok. 4 lat
- Ania
- a czy twoi rodzice przyjechali z tobą?
- tak
- a gdzie siedzą?
- tam... (pokazuje paluszkiem)
- o brawo, witamy tatę i mamę. a czy masz w domu jakieś
zwierzątka?
- tak, kotka.
- a jak tatuś wola na kotka?
- sierściuchu jeb*ny.

--------------------------------------------------------------


W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały
chłopczyk (ok.
4-5latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść !!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
Na to synuś na cały glos:
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!!
------------------------------------------------------------
-
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas
się przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci
nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek
wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
- Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze
widziałem jak
całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!

--------------------------------------------------------------


Scenka rodzajowa w kościele. Już prawie koniec mszy, mały
bąbel tak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie.
Kreci się coraz bardziej
i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
------------------------------------------------------------

Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!! maammmmmaa!!
- coo?
- a Michał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przy**bać??
------------------------------------------------------------

koleżanka idzie z mężem i córka do kościoła z koszyczkiem do
święcenia,
ksiądz pyta dziewczynkę (małą smarkulę) czemu nie niesie
koszyczka, a dziewczynka mu na to:
- bo tata powiedział ze ja to jestem niezdara i zawsze
wszystko wyj*bie.
(minę księdza ciężko skomentować)
--------------------------------------------------------
Synek znajomej (ok. 3-4 lat) często jeździł z ojcem
samochodem. Pewnego dnia
jechał z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamował maluch
wyskoczył z tekstem:
"Jak ch...u jeździsz!"

--------------------------------------------------------------

Spowiedź, ksiądz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w
konfesjonale.
Zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krąży wciąż koło niego w
końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały glos
"a ty co zesrałeś się, czy co, ze tak cicho siedzisz?"
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Zorki 13 lis 2007, 19:55
Umarł niejaki Arthur Davidson.
Puka do drzwi niebios.
Otwiera Piotr.
- O pan Davidson, w czym mogę pomóc?
- Poproszę o widzenie z Szefem.
- Pan wybaczy, ale muszę zapytać....
Po chwili Davidson wchodzi do gabinetu Szefa.
- O pan Davidson, w czym mogę pomóc?
- To pan zaprojektował kobietę?
- .... no tak, podobnie jak pan z bratem i panem Harleyem swój motor, ale o co chodzi?
- mam kilka uwag
- poproszę.
- Szanowny Panie, konstrukcja już w założeniach fatalna. Na wysokich obrotach jest bardzo głośna, zasadniczym błędem jest umieszczenie wtrysku tuż przy wydechu. No i koszty utrzymania są horrendalne.
- No tak panie Davidson, trudno sie z panem nie zgodzić, ale pozwoli pan, że coś sprawdzę?
- Jasne
Szef postukał w klawiaturę swego komp[utera i za chwilę otrzymał wydruk, który uważnie przeczytał.
- .... no cóż pani Davidson, nie sposób nie zgodzie sie z pańskimi zarzutami. Jednak wszelkie statystyki pokazują, że na moim projekcie jeździ zdecydowanie więcej facetów niż na pańskim.


---


Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy trochę kręcił przy zeznaniach. Nie wiedział jak się ubrać na tą okazję, poszedł więc po radę do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namysłu kazał mu się ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor wiedział, że faktycznie ma do czynienia z nędzarzem. Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze do znajomego adwokata. Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby insektor traktował go poważnie. Strapiony, z mętlikiem w głowie poszedł po radę do rabina. Ten wysłuchał go spokojnie i mówi:
- Tak jak mówisz, przypomina mi się pewna historia kobiety, która nie wiedziała jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą, grubą koszulę nocną, a koleżanka super seksowny komplecik...
- A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta sie facet.
- Nieważne jak się ubierzesz. I tak cię wypi erdolą.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Amy Lee 29 lis 2007, 20:01
Dyrektor zakładu mięsnego chciał pokazać Jasiowi co przekaże mu w spadku. Oprowadza więc go po zakładzie i podchodza do pierwszej maszyny:
- Popatrz synku to jest taka maszyna gdzie wkładasz barana a wychodzi parowka, rozumiesz?
Syn mysli i mysli i w końcu odpowiada:
- Tato, a powiedz mi czy jest taka maszyna gdzie najpierw wkłada się parowkę a potem wychodzi baran?
- Tak synu to twoja matka!

[ze strony polskie-mieso.pl :lol: ]
Amy Lee
Offline

przez snaefridur 29 lis 2007, 21:49
Mam nadzieję,że nie było :).Nikt nie poczuje się oburzony,prawdaaa?:P

Nie w remizie, a w prawdziwym sowieckim teatrze, pewien młody aktorzyna dostał nieduża rolę, polegajaca na podaniu głównemu bohaterowi miecza i wypowiedzeniu przy tym kwestii: "Balabujew, oto wasz miecz."
Niestety biedny aktorzyna miał na pieńku z suflerem, który go bardzo nie lubił i ciagle podpowiadał "Balachujew", dodajac za każdym razem od siebie: "Skompromitujesz sie i więcej żadnej roli ci nie dadza!".
Młodzieniaszek chodził więc tylko i powtarzał "Balabujew, Balabujew" i nic tylko "Balabujew".
W końcu nadeszła podniosła chwila premiery.
Aktor na scenie zbiera się do wypowiedzenia swej kwestii.
Oslepiony promieniami reflektorów podaje miecz głównemu bohaterowi, jednoczesnie groznym i dumnym wzrokiem patrzac na suflera. Wreszcie zaczyna: "Balabujew (tu usmiech na twarzy), oto wasz /cenzura/".
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 6 gości

Przeskocz do