Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez LuC 06 lut 2007, 17:18
Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję sobie....
Stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą
się się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówie Wam Karaiby, słońce, plaża,
Bacardi...!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu... Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała, ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać: - Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech
bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci... Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie
gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie
wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze
dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy
przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była
najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim
alkoholu, że mi nie do końca... Tego...
Jest Pozostała tylko jedna możliwość. Kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na
boku? Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego
nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
Już wiem Pani musi być tą, stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój
wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową
opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach
moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za
darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep
Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan się myli? Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...

W przedziale siedzi mężczyzna, który nagle nachyla się i zaczyna czegoś
szukać.
Zdziwiona pasażerka pyta:
- Czego pan tak szuka?
- Kuleczki.
Wszyscy pasażerowie zaczynają szukać. Po jakimś czasie właściciel kuleczki
mówi, żeby już przestali szukać. Wsadza palec do nosa i stwierdza:
- Ulepię sobie nową! :twisted:

Do reprezentacji Polski trafil nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Pawel Janas narysowal na tablicy wielki prostokat i zaczal
uderzac w niego pilka.

- Pilka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokat. Bramka, pilka do bramki to dobrze, rozumiesz? Wstal nasz nowy Murzyn, lekko poszarzaly i odzywa sie do
trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu zone, dzieci a studiowalem filologie polska i mowie w tym jezyku lepiej niz niejeden
Polak!
Pawel Janas popatrzyl na niego ze zdumieniem i powiedzial:
- Siadaj synu, ja mowie do Rasiaka.
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

przez Kasandra 07 lut 2007, 02:27
O czwartej nad ranem u profesora ... dzwoni telefon.

Profesor ... odbiera i slyszy:

• Śpisz?

• Śpie • odpowiada zaspana profesor.

• A my sie k**** jeszcze uczymy!
If you dream it, and believe it, anything can happen...
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 maja 2006, 02:13
Lokalizacja
Szczecin

przez slad 07 lut 2007, 16:23
ja ,kiedy mam doła wchodze na tą strone:
http://kabarety.fani.pl/
najbardziej lubie Mumio:Inkasnt gazowy

rgds
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 lut 2007, 11:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kings 12 lut 2007, 17:24
Żona jak co dzień zaczęła narzekać mężowi:
- Zobacz kochanie jakie mam mały biust... co robić...
- Bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj między piersiami...
- Myślisz, że to pomoże i urosną?
- W przypadku dupy pomogło...

Uważaj na słowa przy dziecku
Z "Od przedszkola do Opola":
Prowadzący (p)jak masz na imię? dziewczynka, ok. 4 lat
- Ania
- a czy twoi rodzice przyjechali z tobą?
- tak
- a gdzie siedzą?
- tam... (pokazuje paluszkiem)
- o brawo, witamy tatę i mamę. a czy masz w domu jakieś zwierzątka?
- tak, kotka.
- a jak tatuś wola na kotka?
- sierściuchu jebany.


Idzie dwóch posłów w długich płaszczach.
Po czym poznać, który z nich jest z Samoobrony?
...Poseł Samoobrony ma płaszcz wpuszczony w spodnie

Jest noc. Do pustego domu wchodzi złodziej. Nagle usłyszał głos:
- Jezus na ciebie patrzy!
Złodziej rozgląda się ale nic nie widzi. Idzie dalej. Znowu:
- Jezus na ciebie patrzy!
Leci zapalić światło. Widzi papugę.
- Jak cie nazywają?
- Mojżesz.
- Jaki debil cię tak nazwał?
- Ten sam debil, który nazwał rodwajlera Jezus.

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, k***a, to moja! Teraz idę po pańską!

Mąż mówi do żony:
- Zrób mi kawę!!
żona: - A może jakieś magiczne słowo???
- HOKUS POKUS TY STARA K...

- Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A, sekretarke zmienilem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- Nieee, calkiem madra!
- To moze leniwa?
- Skad! Bazzzrdzo pracowita!
- To moze hmmm... ten... tego... nie chce....
- No cos pan! Dymam ja w pupala kilka razy dziennie!
- A moze nie chce brac do...
- Jak to nie?! Ciagnie jak odkurzacz!
- No to o co chodzi?
- Eeech....... kawe robi jakas taka...

Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg.
Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Bo ktoś powiedział do mnie "Chuju"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie któryś powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę j*bany"?

Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel u sióstr Urszulanek".
Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. Wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- Czego chciał?
- N...no..... skorzystać z, z, z u-u-usług...
- Płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej.
Zapłacił i poszedł. A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- Witam pana.
- Witam, chiałem...
- Tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
Zapłacił, poszedł. A na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- Dzień dobry.
- Dzień dobry, chiałem skorzystać z usług.
- Ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
OK, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi. wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... Rozgląda się (nieco skołowany), a tu mała tabliczka z napisem:
"Właśnie zostałeś wyruchany przez siostry Urszulanki"

Z okazji wizyty Benedykta XVI wierni zaspiewaja "Barke" po niemiecku.
Tytul roboczy "Das Boot"
A jak papiez za to nas przywita ??
- Fitam fas ciule...

Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ??????
- No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
- Nowy!!!

Inspekcja Sanepidu kontroluje wytwórnie wielkanocnych pasztetów. Inspektor pyta jednego z pracowników:
- Czy te wasze zajęcze pasztety rzeczywiście są robione z zajęcy?
- O tak !
- I tylko z zajęcy ?
- No, szczerze mówiąc, to dodajemy trochę koniny.....
- Trochę, to znaczy ile ?
- Pół na pół: jeden zając, jeden koń.....

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk, stary zboczeniec i się drze:
- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba kurde w koszyk...

Najnowocześniejszy Bank świata, super sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najlepszych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków - znanych z tego, że ukradli księżyc.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać jego zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się.
Drudzy Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć.
Trzeci ruszają Niemcy. Światło się zapala - nic, nie udało się.
Kolej na Polaków - światło gaśnie, mija pół minuty, właściciele próbują zapalić światło-nic, próbują po raz kolejny- nic...Z mroku słychać tylko cichy szept...
- /cenzura/ ... Jarek, mamy tyle kasy na /cenzura/ ci jeszcze ta żarówka...?

[ Dodano: Pon Lut 12, 2007 5:24 pm ]
KOMENTARZY SPORTOWYCH (SZARANOWICZ I S-KA)

* Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa.
* Ciągnij Olu, ciągnij Oleńko....
* Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.
* Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w
niewłaściwym
czasie i właściwie zupełnie niepotrzebnie.
* W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17
zawodniczek.
* Filimonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.
* No... motywację ręczną zastosować przez klepanie.
* Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.
* Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki
wciągała.
* Świderski nawet gdyby się rozmnożył, to nic nie pomoże, gdy go
koledzy nie pokryją.
* Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch
powietrza.
* Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem do przodu.
* A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii.
* A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.
* Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków.
* Przepraszam, że Państwa zanudzam, ale to będzie ciekawe.
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

przez Bart21 12 lut 2007, 23:49
z ta wychowczynia to naprawde gryzłem dywan ze smiechu
"10 najslynniejszych powiedzonek w historii ktore zawieraly przeklenstwo:"


1 "Co to /cenzura/ bylo?" -Burmistrz Hiroszimy
2 "Skad sie wzieli ci wszyscy pieprzeni indianie?" -General Custer (Little Big Horn)
3 "Kazdy pieprzony idiota moze to zrozumiec!" -Einstein
4 "Ona tak naprawde wyglada, do kurwy nędzy! " -Picasso
5 "Jak, /cenzura/, to rozwiazałes?" -Pitagoras
6 "Co ty chcesz miec na tym pieprzonym suficie?!" -Michal Aniol
7 "/cenzura/, nie przypuszczam zeby teraz spadł deszcz" -Joanna d'Arc
8 "Pierdolona ulewa!" -Noe
9 "Potrzebna mi ta parada jak pieprzona dziura w głowie" -J.F. Kennedy
10 "A kto sie /cenzura/ dowie?" -Bill Clinton

[ Dodano: Pon Lut 12, 2007 10:49 pm ]
"Ta historia to jedna z najśmieszniejszych jakie w życiu słyszałem. Temu facetowi powinni dać awans zamiast go zwalniać. To najprawdziwsza rozmowa telefoniczna z 'linią pierwszej pomocy' zarejestrowana na taśmie magnetofonowej (teraz już wiem po co oni to nagrywają!).

- Dzień dobry. W czym mogę pomoc?
- Tak, cóż. Mam problem z Wordem.
- Jakiego rodzaju problem?
- Pisałem na komputerze, i nagle pisane słowa gdzieś sobie poszły.
- Poszły sobie?
- Znikły!
- Hmm, jak teraz wygląda pański ekran?
- Nic.
- Nic?
- Jest pusty. Nic się nie dzieje gdy pisze.
- Dalej pan jest w Wordzie, czy już pan z niego wyszedł?
- Skąd mam to wiedzieć?
- Czy widzi pan C: prompt [nieprzetłumaczalna gra słów] na ekranie?
- Co to takiego - sea-prompt [nieprzetłumaczalna gra słów]?
- Mniejsza z tym. Może pan poruszać kursorem?
- Ale tu nie ma żadnego kursora! Już mówiłem, ze on nie reaguje na żadne moje działania.
- Pański monitor jest podłączony do prądu?
- Monitor? Co to takiego?
- To przedmiot stojący przed panem. Ma duży ekran wyglądający prawie jak telewizor.
Świeci się na nim małe światełko informujące o tym, ze jest podłączony do prądu?
- Nie wiem.
- Cóż, w takim razie niech pan spojrzy na tył monitora i znajdzie kabel. Widzi pan go?
- Tak, chyba tak.
- Wspaniale. Niech pan za nim podąża i powie mi czy jest wciśnięty do dziury w ścianie.
- Jest.
- Gdy patrzył pan na tył monitora czy zauważył pan, że tam są dwa kable?
- Nie.
- Cóż, niech mi pan uwierzy, ze jednak są.
Niech pan zerknie tam jeszcze raz i znajdzie ten drugi kabel.
- Ok, mam go.
- Jest wciśnięty w dziurę w komputerze?
- Nie mogę dosięgnąć...
- Uh huh. A nie może pan po prostu zobaczyć?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo tu jest całkiem ciemno.
- Ciemno?
- Tak - światło w biurze jest wyłączone. A z okna słońce tu prawie nie dociera.
- Niech więc pan włączy światło.
- Nie mogę.
- Nie może pan? Dlaczego?
- Ponieważ nie ma prądu?
- Nie ma... nie ma prądu? Aha, ok, to wiele tłumaczy.
Czy zachował pan pudełko, instrukcje i inne rzeczy z którymi kupił pan komputer?
- Tak. Mam to wszystko w szafce.
- Dobrze. Niech pan zapakuje to wszystko i odniesie do sklepu, w którym pan kupił komputer.
- Jest aż tak źle?
- Niestety tak.
- A więc dobrze. Co mam powiedzieć w sklepie?
- Że tacy kretyni jak pan nie powinni mieć dostępu do komputera!"
To, co za nami i to ,co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym , co jest w nas
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 sty 2007, 20:38
Lokalizacja
Lublin

przez hackthebrain 16 lut 2007, 12:51
Jesli siedzisz w samolocie, autobusie, pociagu lub tym podobnym srodku lokomocji, a obok Ciebie siedzi wkurwiający i
upierdliwy nie do wytrzymania pasazer, to:
1. cicho i spokojnie wyciagnij laptopa
2. wlacz go
3. upewnij sie, ze sasiad siedzacy obok widzi ekran monitora
4. zamknij oczy i odwroc glowe w strone sufitu mamroczac cos pod nosem
5. nacisij ten link: http://www.thecleverest.com/countdown.swf
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez Radison 17 lut 2007, 02:10
Nietoperz leci sobie gdzieś nad pustym (prawie) polem i podśpiewuje sobie coś cicho pod nosem, czasem lepiej, czasem gorzej, nieraz milknie, potem śpiewa coś innego i nagle: jeb, w jakieś samotne drzewo!
- k***a! Kiedyś się zabiję przez tego discmana!

Idzie pijak chodnikiem, zataczając się z lekka. Obserwuje go policjant i widzi, że facet czasem wybucha śmiechem, a czasem macha ręką.
- Panie, co pan robisz? Z czego się tak śmiejesz?
- A, łopowiadam sobie kawały...
- A tą ręką co pan machasz?
- A, bo niektóre już znam...

A poniższa historia jest autentyczna, wydarzyła się na Wydziale Matematyki i Informatyki UW:

Jest taki specyficzny profesor na wydziale MIM UW. Prowadził ćwiczenia z jakiegoś trudnego przedmiotu a był przy tym bardzo wymagający. No i zbliża się koniec semestru, więc złożył jakieś sprawozdanie dziekanowi, czyli krótko mówiąc - komu ćwiczenia zalicza a komu nie. Następnego dnia zostaje wezwany.

Dziekan: Widzi Pan, Panie Profesorze... Tak patrzę, że oblał pan prawie całą grupę, zaliczył pan ćwiczenia tylko jednemu studentowi... Ja rozumiem wszystko, dziwi mnie tylko, że zaliczył akurat student, który ani razu nie pojawił się na tych zajęciach...

Profesor: Panie Dziekanie... Ja tego człowieka nie znam. Niczym mi nie podpadł - czemu mam mu życie utrudniać?
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez gusia 17 lut 2007, 04:41
hack,dobre....ale zabije...heh komp sie zawiesił ;)

KOBIETA ROKU - Aneta Krawczyk za całkowite oddanie partii.
CZŁOWIEK ROKU - Człowiek pierwotny, w którego istnienie nie wierzy
Maciej Giertych
WYDARZENIE ROKU - Polskie smaki czyli koalicja kartofli z burakami
BUBEL ROKU - test DNA, który potwierdził, ze Lyzwinski nie jest w
stanie zrobic nic co ma rece i nogi
PARANOJA ROKU - Szukanie przez caly naród pracy dla Kazimierza
Marcinkiewicza
ZWIERZE ROKU - Irasiad - zwierze odkryte przez polskiego prezydenta
CWANIAK ROKU - Listkiewicz, dymisjonarz polskiej piłki, który nawet
wrzątkiem nie daje sie odkleić od stanowiska
ZA STAN UMYSŁU - Min. Anna Fotyga - żeńskie alter ego Kononowicza
ZBOCZENIE ROKU - Pociąg do Włoszczowej
NUMER ROKU - Szczęśliwy numerek w pokoju Leppera
PAW ROKU - Nowatorskie wykonanie hymnu przez premiera Kaczyńskiego z
tekstem "z ziemi polskiej do Wolski"
CIOS ROKU - cios zadany przez partyjnych kolegów Danucie Hojarskiej,
kiedy okazało sie, ze jako jedyna posłanka Samoobrony nie
była ona przez nich molestowana seksualnie
NARZĘDZIE ROKU - Renata Beger - najbardziej wypasiona nagrywarka IV RP
HAPPENING ROKU - Wyniesienie przez doniesienie czyli ingres
abp.Wielgusa (ps. Grey o wszystko)
OFIARA ROKU - Rokita - pierwszy diabeł upokorzony przez kaczora Donalda
KICZ ROKU - Piotr Rubik - Mozart z Kołomyi
MARTYROLOGIA ROKU - Kaczyński otoczony w stoczni przez 38 milionów
zomowców
UNIK ROKU - Tratatajka weimarska czyli prezydent, który wziął sobie
(ro)zwolnienie od Trójkąta
POWIEDZENIE ROKU - "Żadne krzyki, płacze nas nie przekonają, ze
białe jest białe, a czarne jest czarne" -
- jako wyraz spóźnionego poparcia Jarosława Kaczyńskiego
dla apartheidu
SKANDAL ROKU - Matura dla każdego, ale nie dla Majewskiego Kategorie
dodatkowe:
PERSPEKTYWA ROKU - "Żeby nie bylo niczego" (z programu wyborczego
Krzysztofa Kononowicza)
SUKCES ROKU - Pojmanie bezdomnego Huberta H.
CATERING ROKU - Wieśmak z dostawa radiowozem do pociągu
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

deprecha? zsikasz sie ze smiechu ;D

przez cinnamon_inspiration 23 lut 2007, 03:27
Nie mozesz znalezc swojego rozmiaru prezerwatywy? Ten pan zrobi ja dla ciebie ;) => http://polewka.pl/667/Balonik.html

rozgrzewanie macicy => http://www.youtube.com/watch?v=gih2bHMf8W4

seks w kuchni => http://dawton.wrzuta.pl/film/6EdmiqXDqD/wypadek.....

są rzeczy, ktorych kupic nie mozna...ale chuck norris moze... => http://polewka.pl/240/Cala-prawda-o-Ojcu-Rydzyku.html

co tak cuchnie? => http://polewka.pl/211/Co-tak-cuchnie_.html

co jest na imprezie? => http://polewka.pl/747/Dupeczki.html

odpowiedz dla feministek - dlaczego to kobiety czesciej opiejuja sie dzieckiem => http://polewka.pl/289/Dzieci-i-ojcowie.html

fan radia maryja => http://polewka.pl/676/Fan-Radia-Maryja.html

fiut polskiej mlodziezy => http://polewka.pl/436/Fiut-polskiej-mlodziezy.html

idol => http://polewka.pl/324/Idol---gumisie.html

jestem jej ojcem => http://polewka.pl/741/Jestem-jej-ojcem___.html

fani Rm po raz kolejny=> http://polewka.pl/748/Katolicki-glos-w- ... i-___.html

lekcja => http://polewka.pl/521/Lekcja.html

jaka to melodia => http://polewka.pl/201/Lapu-Capu---Jaka-to-melodia.html

myjnia => http://polewka.pl/142/Myjnia.html

na kogo pan glosuje => http://polewka.pl/621/Na-kogo-pan-glosuje_.html

frytka u cejrowskiego, niezle po niej jedzie! -> http://classicowiec.wrzuta.pl/film/njSG ... ez_cenzury

[ Dodano: Pią Lut 23, 2007 2:27 am ]
stara babcia uczy seksu oralnego => http://polewka.pl/184/Poradnik.html

najlepsza partia w polsce => http://polewka.pl/516/Super-Partia.html
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez Atkaa 23 lut 2007, 12:03
ożesz ty :mrgreen: Na kogo pan głosuje - jest najlepsze!!!! Prawie mi się popuściło! A Najlepsza Partia bije na łeb!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Ania1987 23 lut 2007, 14:38
:shock: :shock: :shock: super naprawdę :!: :!: :!: a ta babcia :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Samara 25 lut 2007, 17:09
Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:
- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?
- Kierunek dobry - odpowiada student.
A kiedy staruszka odeszła dodaje:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
"Czekam na dzień, w którym to co mam rozwali się...
Nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec... Tylko śmiech..."

I znowu się kur....cze wszystko popsuło ;(

Już mi się chyba nigdy nie uda zerwać z moim "nałogiem" :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
15 paź 2006, 16:28
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez Bring me to live 01 mar 2007, 01:45
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się spieszy?

Jasio kopie dól w ogródku. Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pierdolonymm kocie!

- Co może być gorszego do kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi: wiesz co, Armstrong? Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jakoś atmosfery nie ma.........

- światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.
192cm, 85kg i zielono-niebieskie oczy, w których czai się lęk...
Posty
47
Dołączył(a)
29 lip 2006, 17:28
Lokalizacja
Karkonosze

przez cinnamon_inspiration 01 mar 2007, 09:40
Ostrzegam, ze kawaly dla doroslych i nie dla wrazliwych:)

Jasiu odwiedza Małgosię pod nieobecność babci. Pod wpływem romantycznej chwili zaczęli się kochać w kuchni. Po udanym sexie poszli do pokoju Małgosi i wspominają, jak fajnie było. Niestety w kuchni zostawili prezerwatywę. Po 2 godzinach wraca babcia i wpada do pokoju Małgosi trzymając w ręku prezerwatywę i woła:
-Pasztecik to się zjadło, a flaczek babcia musiała wylizać!

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...

Jasiu ma sen. Śni mu się piękna księżniczka, która jeździ na koniu. W pewnym momencie budzi się, patrzy, księżniczki nie ma, a koń stoi...
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do