Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez LuC 31 sty 2007, 12:22
Lusi napisał(a):Bosze, LuC. Ty się bardziej nudzisz w pracy niż ja :roll: :lol:
no cooooooo ty.... ja ? ja tyram jak wół :P
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez gusia 31 sty 2007, 12:26
:lol: :lol: :oops:
Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, który siedzi przy barze mocno przygnębiony. Podchodzi więc do niego i pyta, w czym rzecz.
- Pamiętasz tę śliczną dziewczynę ode mnie z pracy, z którą chciałem się umówić, ale nie mogłem nawet do niej podejść, bo za
każdym razem, kiedy ją widziałem, to mi stawał?
- No pamiętam.
- W końcu zebrałem się na odwagę i poprosiłem, żeby się ze mna umówiła. I ona się zgodziła.
- Super! To kiedy randka?
- Byliśmy umówieni dziś wieczorem. Ale bałem się, że znów mi stanie. Więc przykleiłem go sobie plastrem do nogi, żeby w razie czego nie było widać.
- No i dobrze! Gdzie problem?
- Poszedłem do niej, zadzwoniłem, a ona otworzyła w takiej cieniutkiej, przezroczystej sukience...
- No i...?!
- Kopnąłem ją w twarz.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Lusi 31 sty 2007, 12:37
dobre!!! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez LuC 31 sty 2007, 14:27
Do pewnego rencisty, pana Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie,
podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Oto, jaka nadeszła odpowiedź:

Szanowny Panie,
pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę opłacać.
Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choć jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.

Z poważaniem

Zdzisław Kwiatkowski


no po prosty zebeściak lol

[ Dodano: Sro Sty 31, 2007 1:27 pm ]
jeszcze mi się przypomniał :D


Pani w klasie pyta dzieci jakie mają zwierzątka
to i oczywiście dzieci odpowiadają, że mają kotki, pieski, papugi, rybki, króliki itp.
Jasiu jednak siedzi cicho i nic nie odpowiada.
Pani pyta Jasiu a ty masz zwierzątko ?
Już nie mam - odpowiada Jasio
Ale miałeś tak
no tak
a co miałeś pieska
tak miałem pieska ale go zabiliśmy
Lekka konsternacja .... Jak to zabiliście....
No bo widzi Pani ja nie jem mięsa tata nie je mięsa to umarłby z głodu przy nas, a po co się miał męczyć
No dobra a może miałeś kotka?
tak, ale też zabiliśmy
Pani już nieco przerażona - jak to kotka też?\
no tak ja nie lubię mleka tata nie lubi mleka- to co się miał męczyć
Pani już mocno przerażona prosi żeby Jasiu przyszedł z mamą do szkoły
na co Jasiu- ale mamusie też zabiliśmy
??? nauczycielka zbladła już całkiem- cz cz czemu ?
no bo widzi pani... ja jeszcze nie dupce, tata już nie dupcy a dla sąsiada jej trzymać nie będziemy......
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez Al_ 31 sty 2007, 17:18
Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona
z kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje
z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie
rozwścieczony mąż wrzeszczy :
- Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki
"Boże on go zabije" - myśli żona i też rzuca się za nimi.
Patrzy, a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Ten jest do twarzy !!!
:P
Avatar użytkownika
Al_
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
12 sty 2007, 21:46
Lokalizacja
z północy

Avatar użytkownika
przez kings 31 sty 2007, 20:10
Temat: glupota nie ma granic...

Najgłupsi J

Na tytuł najgłupszego zasłużył sobie pewien pakistański sędzia. W czasie prowadzonej przez niego rozprawy, oskarżony twierdził, że groził policjantom nie prawdziwym, ale ćwiczebnym granatem. Prokurator nie wierzył, więc sędzia niewiele myśląc zdecydował się na prosty eksperyment śledczy: wziął granat do ręki i wyciągnął zawleczkę... Dowód rzeczowy był prawdziwy!!! Najdziwniejsze w tej historii jest to, że sędzia nie zginął.

Głównym laureatem w 2002 roku został nieznany Chorwat. Postanowił zabawić przyjaciół i znajomych w dniu1 stycznia 2002 fajerwerkami, ale bez wydawania pieniędzy. Po wojnie, bardzo łatwo znaleźć w Chorwacji minę lub w najgorszym razie granat. Kiedy go już znalazł, zaczął wydobywać z niego materiał wybuchowy przy pomocy... piły elektrycznej. Skutek można sobie łatwo wyobrazić nawet wtedy, kiedy granaty oglądało się tylko w kinie.

Drugim laureatem został zwolniony przedterminowo Amerykanin o imieniu Gerald. Za przekroczenie prędkości został 7 marca 2002 zatrzymany przez policję, co w jego sytuacji oznaczało by automatyczny powrót do więzienia. Porzucił więc auto i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pogoń i zaczęli strzelać. Gerald odpowiedział ogniem. Nie odrywając wzroku od drogi przed sobą strzelał za siebie. Trzykrotnie spudłował, ale za czwartym razem trafił - prosto we własną głowę.

Kolejny Amerykanin imieniem Daniel strzelał celniej, co nie znaczy lepiej. Razem z kolegą postanowił 14 lutego poćwiczyć celność strzelając do...
izolatorów linii wysokiego napięcia. Przewody ze zniszczonych izolatorów spadły na ziemię i zaczęły iskrzyć. Daniel przerażony, że zacznie się pożar, chwycił przewód, żeby go odrzucić. Zginął na miejscu.

Podobno niezdrowo jest ucinać gałąź na której się siedzi. Okazuje się, że ucinanie tej nad głową też może być szkodliwe dla zdrowia. Przekonał się o tym 18 lutego 2002 Hawajczyk Joshua. Nocą poszedł do lasu, żeby uciąć gałąź z bardzo twardego drzewa koa (za taką gałąź można zarobić nawet 50 dolarów). Po wdrapaniu się na drzewo i przymocowaniu linami do pnia, Joshua zaczął piłować gałąź będącą bezpośrednio nad nim. Martwego Joshuę policja znalazła na drzewie, zabójcza gałąź leżała na ziemi.

Następny laureat, to klasyczny oszust ubezpieczeniowy - Tyrolczyk Andreas. Po ubezpieczeniu się w kilku firmach na życie i zdrowie postanowił zainscenizować zamach na swoje życie. Nieznani bandyci mieli napaść na niego i okaleczyć. Poprosił swojego kuzyna o pomoc i ten na odludnej wiejskiej drodze uciął mu nogę. Niestety żaden z nich nie znał zasad pierwszej pomocy, a karetka pogotowia przyjechała trzy kwadranse po tym, jak Andreas wykrwawił się na śmierć.

Gracz bilardowy z podmoskiewskiej wioski Tomilino został kolejnym laureatem. Podczas szarpaniny pomiędzy ochroniarzem baru a jednym z gości, temu ostatniemu wypadł pistolet. Jeden z graczy, poproszony przez ochroniarza o podanie broni nie wymyślił niczego lepszego, niż podniesienie jej kijem bilardowym za spust. Pistolet oczywiście ześlizgnął się po kiju - skutek wiadomy: kula trafiła prosto w serce.

49-letni Rodney z więzienia w Arizonie w ramach protestu odmawiał korzystania z toalety w celi - i jak to określił przedstawiciel władz więziennych -robił pod siebie. Protest się przedłużał, posadzka robiła się coraz bardziej śliska... Rodney poślizgnął się, upadł, rozbił sobie głowę i umarł.

> Następny laureat nigdy się pewnie nie dowie, ze wygrał konkurs na najodważniejszego. W sylwestrową noc Brazylijczyk Antonio postanowił wraz z przyjaciółmi zagrać z rosyjską ruletkę. Nie mieli broni, ale od czego pomysłowość. Zwycięzcą miał zostać ten, kto najdłużej wytrzyma z zapalona petardą w zębach...wygrał Antonio. Jego pogrzeb był bardzo uroczysty.
>
> Nie zawsze blokowanie dróg przynosi spodziewane rezultaty. Licząc na szybki zysk, szajka bandytów z Bangladeszu zablokowała samochodem z wyłączonymi światłami drogę i oczekiwała na ofiarę. Rolnik przewożący w ogromnej ciężarówce kilka krów nawet ich nie zauważył. Pięciu rabusiów zginęło na miejscu, szósty w stanie ciężkim trafił do więzienia - przeżył i dostał tylko dyplom honorowy.
>
> Dziesiątkę największych idiotów 2002 roku zamyka brazylijski taksówkarz, który stracił życie w przeciągu. Po wysadzeniu pasażera na międzynarodowym lotnisku w Rio de Janeiro, postanowił skrócić sobie drogę i przejechać przez pas startowy na którym boening 737 przygotowywał się do startu. Do tragedii doszło, kiedy taksówka znalazła się za jego silnikami. Samochód wraz z kierowcą pofrunął w powietrzu i uderzył w skały znajdujące się 25 metrów od pasa. Po trzech dniach taksówkarz zmarł w szpitalu.

[ Dodano: Sro Sty 31, 2007 8:10 pm ]
Wewnetrzny spokoj - wszyscy go potrzebujemy
Przesylam to Wam, ponieważ to niesamowicie podziałało na mnie...

Wszyscy możemy skorzystac z odrobiny... spokoju!!! Podążając za prostą radą, którą przeczytałam w gazecie, znalazłam wewnętrzny spokój...

Artykuł pisał:
"Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny, to dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś."

Wiec rozejrzałam się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zaczęłam i
nie skończyłam... i zanim wyszłam z domu dzisiaj rano skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę białego, Baileysa, Kahlua i Wild Turkey, Prozaca, troche walium, resztę tortu serowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak zaj...scie się czułam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez LuC 01 lut 2007, 13:17
kawał na dziś:

Dwóch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:
- Nadal mogę dwukrotnie!!!
- A który raz sprawia ci największą przyjemność?
- Myślę, że ten zimą.

Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka
- Mamo czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....

Przychodzi facet do pracy morda sina, ryj rozkwaszony, ślepia fioletowe kumple się pytają
- Stary co ci się k**wa stało ? Pod tramwaj wpadłeś?
- Eee, e - żona mnie tak uderzyła....
- Żooonaa ? Czym cię tak pizdnęła ?
- Eee, kurczakiem
- Kuurczakiem ?!
- Tak, zamarzniętym kurczakiem...
- Człowieku, a za co cię tak walnęła tym kurczakiem ?
- No bo wiecie... Moja żonka to niezła laska jest zgrabna figurka ,
jędrna pupcia, nóżki długie więc wczoraj jak się nachyliła do
lodówki po tego jeb*****go kurczaka to się tak fajnie wypięła.
Spódniczka mini co ją na sobie miała tak fajnie jej się zsunęła
do góry że koronkowe stringi to całe jej było widać i jak ona tak
szukała tego kurczaka to ja już nie mogłem wytrzymać i zaczałem
ją bzykać od tyłu.... No i właśnie wtedy pier***lnęła mnie tym zamarzniętym kurczakiem
- Eeeeeeee, no stary ! zaje***ście ! Ale ta twoja żona to jakaś walnięta..... Ona nie lubi bzykania od tyłu?
- Lubi i to bardzo.......ale nie w TESCO

[ Dodano: Czw Lut 01, 2007 12:17 pm ]
jeszcze wygrzebałem

Każdy z nas jest oceniany w swojej pracy. Ale nie każdy wie, co oznaczają te
miłe określenia wpisane w aktach pracowniczych. Wyjaśnimy dzisiaj kilka:

- Bardzo dobre umiejętności prezentacyjne - cholerny, ale dobry kłamca
- Wysoka komunikatywność - łajza ciągle wisi na telefonie
- Praca jest dla niego priorytetem - ma wybitnie paskudną żonę
- Aktywny społecznie - pije dużo, bardzo
- Działa niezależnie - nikt nie wie co on właściwie robi
- Logicznie i racjonalnie podchodzi nawet do największych problemów -
zawsze znajdzie kogoś, kto odwali za niego brudną robotę
- Pedantyczne wręcz podejście do detali - gej pewnie
- Ma cechy przywódcy - wyższy niż reszta i ma silny głos
- Ma niesamowite wręcz wyczucie i ocenę danej sytuacji - cholerny farciarz
- Rozwinięte poczucie humoru - zna dużo sprośnych kawałów
- Lojalny - nie może nigdzie indziej znaleźć pracy
- Karierowicz - może ci wbić nóż w plecy
- Ma plany rozwoju firmy i i zadatki na awans - stawia alkohol wszystkim
- Ma duże zdolności organizacyjne - jako jeden z nielicznych, przychodzi do pracy punktualnie
- Spokojny charakter - śpi w czasie pracy
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 14:39
Tesco :lol:

Przychodzi maz do domu i zaraz na wejsciu dostaje od zony w leb. -
> Za
> > > co
> > > kochanie? - pyta maz.
> > > > - Pranie robilam i z twoich spodni wyciagnelam karteczke, a na
> niej
> > > jakas Klara i jakies cyferki.
> > > > - Alez kochanie, bylem na wyscigach konnych i Klara to nazwa konia
> a
> > > cyferki
> > > > to numery gonitw - tlumaczy maz.
> > > > Za tydzień przychodzi maz do domu i na wejsciu dostaje dwa razy w
> leb
> > > od
> > > zony.
> > > > - Ależ za co kochanie?
> > > > - Twój kon do ciebie dzwonil!!!
> > > >
> > > > Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami. Podchodzi
> > > > ekspedientka:
> > > > - W czym moge pomóc?
> > > > - Szukam ciekawej sukienki na lato.
> > > > - Jakie ma pani wymiary?
> > > > - 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
> > > > Na to kolezanka:
> > > > No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!
> > > >
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez LuC 01 lut 2007, 14:57
heh można się naciąc na GG nie ma żartów

a taki z życia wzięty trochu:

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać
pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w
aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi
śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka.
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.


Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych:
Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego
przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcją w
Państwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy.
Profesor już zaczął się zastanawiać czy może ta studentka jest niemową.
- A skąd Pani pochodzi??
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedl do okna, wyglada na ulice, chwile sie zastanawia i mówi do
siebie:
- Ku** może by tak wszystko *pier***nąć i wyjechać w Bieszczady!?

i trochu obleśny: jak ja :P

Pociąg. Przedział sypialny. Na górze koleś, na dole koleś.
Nagle z góry - prosto na twarz tego na dole - zaczyna lecieć gówno.
- Proszę pana, proszę się obudzić! Zesrał się pan!
- Nie śpię... :roll: :twisted: :lol:
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez Al_ 01 lut 2007, 16:40
4 studentow w przeddzien waznego egzaminu postanowilo sie zabawic.
Pojechali wiec na chamoteke za miasto, zasiedzieli sie, zapili i czort wie co jeszcze... Efekt oczywisty: zaspali na egzamin.
Nie poddali sie jednak tak latwo i od razu pobiegli do profesora sie tlumaczyc i blagac o jak najszybszy termin. Tlumaczyli sie, ze pojechali na poludnie Polski pomoc ofiarom powodzi w malutkiej wiosce, wracali w nocy, prosto na egzamin, ale ze 'drogi' :rolleyes: byly zalane pojechali przez pola, wpadli w dol i zgubili kolo od samochodu.
Profesor podumal chwile.. po czym zgodzil sie zeby pisali egzamin od razu. Posadzil kazdego w innej sali i podal im tylko jedno, to samo pytanie:
- Ktore to bylo kolo?
czas przyzwyczaja do bólu
Avatar użytkownika
Al_
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
12 sty 2007, 21:46
Lokalizacja
z północy

Avatar użytkownika
przez gusia 01 lut 2007, 22:32
>> mądrości kilka - warto :)
>> > >
>> > >Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
>> > >W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.
>> > >
>> > > Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
>> > >Śpi w nocy to i się jej zbiera...
>> > >
>> > >Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
>> > >Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.
>> > >
>> > >Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i
>> > >działania w grupie. Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy
>> > >kucać, a nie się schylać.
>> > >
>> > >Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w
>> > >sumie też nie..
>> > >
>> > >Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach
>> > >możesz śmiało zapomnieć.
>> > >
>> > >Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
>> > >
>> > >Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić
>> > >je za jednym zamachem...
>> > >
>> > >Studentem jestem i nikt, kto ma wódkę, nie jest mi obcy.
>> > >
>> > >W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano koncert
>> > >grupy "ICH TROJE". Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...
>> > >
>> > >Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić, Jaruzelski pokazał, jak nie
>> > >należy rządzić, Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić,
>> > >
>> > >Kaczyński pokazał, że nie każdy...
>> > >
>> > >Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".
>> > >
>> > >Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.
>> > >
>> > >Prostytutka po łacinie? - persona non gratis
>> > >
>> > >Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą
>> > >sformułować żądań.
>> > >
>> > >Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace,
>> > >palmy,wielbłądy. Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu
>> > >zostajesz sam na sam z wielbłądem.
>> > >
>> > >Żona do męża :
>> > >- Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
>> > >- Trudno, oddychaj tym, co masz.
>> > >
>> > >Roman był bardzo wesołym chłopakiem. Gdzie nie poszedł tam Go wyśmiali...
>> > >
>> > >- Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
>> > >- Skąd ten wniosek?
>> > >- Jego króliki znów sprały mojego dobermana.
>> > >
>> > >- Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio?
>> > >- Bo Bruce Willis wszystkich by uratował.
>> > >
>> > >Czajkowski, Freddie Mercury, George Michael, Elton John...
>> > >Czy naprawdę jesteście pewni, że chcecie posłać swojego syna do szkoły
>> > >muzycznej?!
>> > >
>> > >Po randce:
>> > >- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
>> > >- Tak, wzrokiem...
>> > >
>> > >Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich.
>> > >Nie został wpuszczony do Media Markt.
>> > >
>> > >Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.
>> > >
>> > >Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz
>> > >kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę
>> > >świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz
>> > >NIE!
>> > >
>> > >Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis
>> > >poranka.
>> > >Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
>> > >"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu".
>> > >



--
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Al_ 02 lut 2007, 03:44
Kontrola drogowa
Policjant zatrzymuje samochód - w środku kierowca, żona i dziecko -
standardowa kontrola plus alkomat. Wynik?
1,7promila!
Na co kierowca mówi, że to pomyłka i że on obiad jadł z rodziną i żeby żonę
przebadać, gliniarz mówi ok, żona dmucha i jest
1,7!
Gliniarz mówi:
- No, ale mogliście pić razem!
Na co kierowca:
- To przebadajmy dziecko!
Dzieciak dmucha i wychodzi
1,7!
Gliniarz przeprasza, stwierdza że maszyna zepsuta i życzy szerokiej drogi.
Kierowca odjeżdża i mówi do rodzinki:
- A nie mówiłem k***, że wam nie zaszkodzi, a mnie pomoże?...

[ Dodano: Pią Lut 02, 2007 2:44 am ]
Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornicę. Sprzedawca podaje mu zapakowaną ośmiornicę i łyżeczkę do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta łyżeczka.
- Należy jej użyć, jak się ośmiornica do czego przyssie.
Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje... Najpierw jedną kończynę... Z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacją:
- Panie, ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Żądam zwrotu pieniędzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ją razem z krzesłem, to spróbujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornicą przyssaną do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica (łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę):
- Auć!! Moja głowa!!
Avatar użytkownika
Al_
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
12 sty 2007, 21:46
Lokalizacja
z północy

Avatar użytkownika
przez LuC 02 lut 2007, 12:23
hehehehe Gusia mocne to było :D:D

a na dziś:

Młoda para przychodzi do księdza, aby zapłacić za msze weselna. Pan młody
mówi:
- Ile się należy?
- Spójrz na swa wybrankę i zasugeruj kwotę. - Mówi ksiądz.
Pan młody patrzy i wyciąga 100zl z portfela, a ksiądz patrzy na pannę młodą i
wydaje 50zl.

Trzech emerytów sprzecza się o to, któremu bardziej trzęsą się ręce.
- Mi to się tak ręcę trzęsą, że jak zrobie sobie herbatę, to zanim doniosę ją na stół,
prawie cała mi się rozlewa- mówi Pierwszy.
-Eee to nic -przerywa
Drugi:
- Mi to się tak trzęsą, że trafienie protezą do ust zajmuje mi godzinę.
- Chciałbym mieć tak jak wy- rzekł Trzeci emeryt- Mi to się tak trzęsą, że jak
poszedłem dziś rano się wysikać, to trzy razy doszedłem.


Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
-Na czym byłyście?
-Hm... -zaczyna jedna- zaraz bo zapomniałam... Pomóżcie mi... Co to jest, takie
czerwone z łodygą i listkami?
-Kwiat.
-Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami?
-Róża.
-O właśnie! Róża, na czym byłyśmy?


Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry chciałbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę tu jest cennik - mówi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
- Niech pan pokaże ile ma.
... - Uuuu za tą forsę to żadnej panienki pan nie dostanie jedynie może być pan
Marian
- No jak ma być to niech będzie - odparł facet.
Zeszli do kotłowni do palacza Mariana
- Panie Marianie klient do pana!
Pan Marian odstawił wiadro z węglem szufle zdjął spodnie i wypiął się w stronę
klienta. Klient spojrzał z niesmakiem na brudnego tłustego i zarośniętego Mariana
próbuje się do niego dobrać ale nie bardzo wie jak.
Mówi więc:
- Ty może byś mi pomógł?
Na co Marian odwrócił głowę wypluł papierosa zatrzepotał rzęsami i powiedział
ochrypłym basem:
- KOCHAM CIĘ...


Marketing kobiecy

1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest Telemarketing.


4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management
(CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations. 6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś. To jest Merchendising. 7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli Branding.

Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...


- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- Och!!! - Tak moj kochany.
- Wiesz co? Ty mi ku**a pecha przynosisz!

[ Dodano: Pią Lut 02, 2007 11:23 am ]
Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera w nich, dobiera rozmiary i
po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, o i malinową też poproszę... Na co stojąca za nim 80-letnia babcia:
- Panie!!! Będziesz się pan pier***ił czy kompot gotował??
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Avatar użytkownika
przez gusia 02 lut 2007, 16:45
LuC napisał(a):czy kompot gotował??


Wrzuc do kulinariów :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości

Przeskocz do