foro sylwester

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 gru 2014, 23:23
glupiajestem, na pewno w jakiejś części mogłaby być pomocna
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

foro sylwester

przez Druid 31 gru 2014, 23:24
mądrze mówisz, zmień nickname

Mam dylemat, wziąć lamotryginę, czy skosztować likieru a tabletkę później? A może zapić lamo likierem?
Druid
Offline

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Arasha 31 gru 2014, 23:26
Pluszowa, ja biorę mirtę i z % rezygnuję dobrowolnie :why:
Ja już koleżance sugerowałam zmianę nicka :!: Zobaczymy, czy posłucha :bezradny:

Jeżeli jesteś w stanie obejść się jeden dzień bez lamo, to po prostu nie bierz.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

foro sylwester

przez glupiajestem 31 gru 2014, 23:30
To zmienię na "glupiajestemczasem" kompromis Szanowne Panie.
glupiajestem
Offline

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Arhol 31 gru 2014, 23:31
Zastanawia mnie jedno. Tylko wypiłam już prawie całe wino, więc się nie śmiać.
Wszyscy tu mamy problemy, ale kiedy czytam Wasze posty, to jesteście istotami wrażliwymi i przejawiacie swego rodzaju instynkty opiekuńcze wobec innych pokrzywdzonych. Gdyby w jakiś sposób doprowadzić do swoistego "rozszczepienia" osobowości i zacząć traktować samych siebie jako obcą osobę/członka rodziny i przenieść te pozytywne instynkty, to taka terapia byłaby skuteczna?
Teoretyzuję strasznie i wybaczcie mi te analizy pod wpływem hihi


W dzisiejszych czasach,chyba jak kogoś nie gnoisz dla samego dobijania,czy z powodu własnych frustracji,to już jest coś =D.
Może jako zryte berety jesteśmy trochę bardziej tolerancyjni na cierpienie i problemy,bo znamy je z autopsji.
Ale to tyle,nima co robić z foro przybytu św. Matki Teresy,bo tak nie jest D:

Arhol, no ja mysle,dawaj jakiś bit co by rozkręcić "impreze"


goowno-bit,bawta się. (pamiętajta, z gustem jak z dziurą w d... =D)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Prakseda 31 gru 2014, 23:32
glupiajestem napisał(a):To zmienię na "glupiajestemczasem" kompromis Szanowne Panie.

Jeszcze ponegocjujemy ;) Na "bywamniemądrajakkażdy" :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Kontrast 31 gru 2014, 23:33
glupiajestem, Raczej nie. Ludzie są wrażliwi i dobrzy owszem (czasami) dla drugich, ale to jest zaburzone. Nieumiejętnie są postawione granice, przez co działa się auto-agresywnie wobec siebie. Przez to ma się wyrzut, że się czegoś nie zrobiło, nie zaprotestowało, wobec czegoś nie postawiło ze słabości. Najczęściej to, że się tego nie zrobiło wobec samego siebie. Więc eksperymenty na samym sobie sa z góry skazane na porażkę, bo stan w którym jesteśmy to jest właśnie taki nie udany eksperyment na samym sobie ,,zaopiekowanie się'' samemu sobą.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3557
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 gru 2014, 23:35
przerzuciłem się na cydr trzeba wspierać cierpiących z powodu embarga sadowników. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez Absinthe 31 gru 2014, 23:39
carlosbueno, moja mama stwierdziła że smakuje jak jabol:/
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 gru 2014, 23:41
Absinthe napisał(a):carlosbueno, moja mama stwierdziła że smakuje jak jabol:/

coś w tym jest smakuje jak skrzyżowanie jabola z szampanem ale od czasu do czasu lubię. W Anglii Ace to był cydr nad cydrami 2,5 funta za 3 litrową plastikowa butelkę a rewolucje żołądkowe nastepnego dnia gwarantowane.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

foro sylwester

przez glupiajestem 31 gru 2014, 23:44
Arhol, Kontrast macie rację.
glupiajestem
Offline

foro sylwester

przez slow_down 31 gru 2014, 23:45
To marny ze mnie patriota, bo piję colę.
slow_down
Offline

foro sylwester

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 gru 2014, 23:47
slow_down napisał(a):To marny ze mnie patriota, bo piję colę.

ja też patriotą nie jestem. Coli pijam dużo więcej niż cydru który jakby nie było jest jednak anglosaskim wynalazkiem i na angielskich prowincjach jest go do wyboru więcej niż piw.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

foro sylwester

przez slow_down 31 gru 2014, 23:49
Cola to mój ulubiony napój.

Arasha napisał(a):Pluszowa, ja biorę mirtę i z % rezygnuję dobrowolnie :why:
Ja już koleżance sugerowałam zmianę nicka :!: Zobaczymy, czy posłucha :bezradny:

Jeżeli jesteś w stanie obejść się jeden dzień bez lamo, to po prostu nie bierz.


Pominięcie jednej dawki nie jest wielkim problemem, raczej tego Pluszowa nie poczujesz. Małą ilość alkoholu przy tym leku można i wypić, jeśli lamotryginy nie bierze się na padaczkę. Choć wiadomo, nie jest to zalecane.
Dla mnie parę kropli alkoholu równoznaczne jest z osłabieniem działania leków, które biorę (czyt. możliwy jest nagły napad lęku).
slow_down
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do