Wątek jedzeniowy

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez iiwaa 28 sie 2016, 15:19
Piotrek1996 napisał(a):Faktycznie. Masz rację z tym, że jest nas troszkę na tym forum, ale nie oszukujmy się, iż każdy bez względu na to co spożywa może mieć problemy z rodziną, fobię społeczną, inne wszelakie zaburzenia... Nasze odżywianie jest ważne, jednak nie ma wpływu na wszystkie aspekty życia.

Nie uważam, że odżywianie ma wpływ na wszystkie aspekty życia i nigdzie takie twierdzenie z mojej strony nie padło.
Uważam, że większość (zapewne są wyjątki) wegetarian jest nadwrażliwa.

Odpowiada
jąc zaś na Twoje ciekawe pytanie. Nie mogę wypowiadać się za innych ludzi na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, bo przecież można mieć wywalone na skład, a być tylko ze względu na zwierzęta wcinając jednocześnie duże ilości słodyczy bez mleka, żelatyny, składników zwierzęcych ogółem, chlać w każdy weekend litrami alkohol, zamiast robić np. kotlety samemu z różnych odmian warzyw, ryżu, soczewicy, ciecierzycy/innych strączków, orzechów nawet to jeść te niezbyt dobrej jakości sojowych, udawanych "mięs" czyli sojowych szynek itp. Zależy od podejścia, ilości czasu, dbania o zdrowie, innych spraw podobnych :smile:
Ja tam nie robię wszystkiego samemu, bo przykładowo pierogów zrobić nie umiem, ale w każdym razie to zakupy robię dłuższe, ponieważ czytam składy, chcę być świadomy tego co jem. Z daniami różnie. Czasami zrobię coś na szybko(ugotowana torba jedna jaglanej/gryczanej/jęczmiennej/innej kaszy plus garść orzechów, pestek i 2 rodzaje warzyw, koktajle z bardzo różnych produktów, gdyż jak aktywny dzień mam, a dodatkowo wiem, że będę ćwiczył siłowo/biegał/uprawiał jogę to daję wiórki kokosowe, kakao, zarodki pszenne, awokado lub inne źródła tłuszczu zdrowego i białka, a węgle sobie daruje lub dodaje minimalnej ilości, podobne dania), a czasami dłużej zdecydowanie siedzę przy garach i robię trudniejsze eksperymenty ;D

Są słodycze bez mleka?
Jak mam aktywny dzień, to łapię rano batonika i kawę do auta i zamawiam pizzę do pracy :lol:
A z czym pijecie kawę? Piję od czasu do czasu z mlekiem kokosowym, ale ono jest strasznie tłuste (na co dzień używam mleka krowiego 0% :D )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Wątek jedzeniowy

przez Piotrek1996 28 sie 2016, 20:31
Akurat o tych chorobach to nie było stwierdzenie do Ciebie, a ja nie pisałem tego z powodu złości czy coś, także jak tak pomyślałaś to przepraszam :smile: Napisałem, ponieważ słyszy się czasami od pewnych "znawców", iż jak umrze lub zabije się w jakimś młodym wieku osoba nie jedząca produktów zwierzęcych to jest tylko wina diety i niczego innego. Niezbyt często są takie komentarze, jednak zdarzały się.

Nie przepadam za kawą. Wolę zioła, czyli miętę, herbatę zieloną z cytryną, czasami wpadnie melisa. Ale też nie jestem maniakiem, że codziennie spożywam. Głównie do picia wodę mineralną, przegotowaną, raz na jakiś czas mleko sojowe, ryżowe, inne dla wegan spożywam. A jak kawa to tylko i wyłącznie zbożowa bez żadnego cukru. Sama kawa i nic więcej. Tak sytuacja wygląda u mnie.

Oczywiście. Ja tam gdy mnie najdzie na słodkie to robię słodycze w domu lub po prostu biorę owoce, daktyle itp wcinając na surowo, ale w sklepach też można znaleźć. Osobiście sklepowych nie ruszam baaaardzo długo. Jeśli muszę to wolę sprawdzone wegetariańskie/wegańskie sklepy internetowe. W każdym razie nawet w knajpach, cukierniach są opcje słodkości dla nas, lecz nie w moim mieście, a szkoda. Przydałoby się. Przykłady na szybko: czekolada wedla z masłem orzechowym, zwykła gorzka tej samej firmy, guma mamba, która posiada masę syfu, ale też jest, cukierki skittles, widziałem, a nawet miałem przyjemność spróbować takich genialnych chipsów zrobionych tylko z jakiegoś owocu. Nie pamiętam firmy, natomiast wiem, iż mają różne do wyboru. Z samych jabłek, bananów, czegoś jeszcze. Wystarczy sprawdzić w internecie, jak Cię ciekawi sprawa. Ja na szybko z głowy wymieniłem, chociaż zapewne jest więcej, ale jak wspominałem nie jem od bardzo długiego czasu sklepowych słodyczy :P
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Stakatela 28 sie 2016, 20:42
iiwaa a sezamki ? Oczywiście jeszcze landrynki i lizaki, choć osobiście ich nie lubię i nie jem.
Kawę pijam prawdziwą, zwykle gorzką bez cukru, czasem z mlekiem krowim zagęszczonym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
342
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 20:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez iiwaa 29 sie 2016, 11:18
Stakatela napisał(a):iiwaa a sezamki ? Oczywiście jeszcze landrynki i lizaki, choć osobiście ich nie lubię i nie jem.
Kawę pijam prawdziwą, zwykle gorzką bez cukru, czasem z mlekiem krowim zagęszczonym.


Uhu, czarnej kawy to ja nie przelkne ;) ja tylko rozpuszczalna gold z mleczkiem albo latte :) slabe kawy lubie :)
A chalwa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 29 sie 2016, 15:30
iiwaa, rozpuszczalna??? serio potrafisz przełknąć takie gówno? Jak mam pić rozpuszczalną to wolę w ogóle. Tylko kawa z ekspresu, czarna, bez cukru - broń boże, żadnego mleka ani tym bardziej śmietanki. Kawa ma smakować jak kawa :)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3894
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez iiwaa 29 sie 2016, 17:00
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, rozpuszczalna??? serio potrafisz przełknąć takie gówno? Jak mam pić rozpuszczalną to wolę w ogóle. Tylko kawa z ekspresu, czarna, bez cukru - broń boże, żadnego mleka ani tym bardziej śmietanki. Kawa ma smakować jak kawa :)


No bo ja nie lubie mocnej kawy. Dla mnie kawa to 1 plaska lyzeczka rozpuszczalnej pol na pol z mlekiem.
Mam ekspres, ale zawsze wyczaruje z niego slaba kawe :D taki na kapsulki.
Kocham latte, kocham cappuccino, kocham frappe, kocham moccacino. Zamiast deseru ;) w gorace dni ice latte - miksowane z lodami smietankowymi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 29 sie 2016, 17:22
iiwaa, to nie mów, że pijesz kawę. To jest jakieś zakolorowane mleko. A propos mleka - ja go nie nienawidzę. Na samą myśl, że miałbym się napić mleka robi mi się niedobrze, błe
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3894
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez iiwaa 29 sie 2016, 17:40
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, to nie mów, że pijesz kawę. To jest jakieś zakolorowane mleko. A propos mleka - ja go nie nienawidzę. Na samą myśl, że miałbym się napić mleka robi mi się niedobrze, błe


Ja kocham mleko. Wieczorem czesto pije, tak kolo polnocy. Prosto z lodowy.
Sery, jogurty, serki - rowniez.
Maz z kolei kocha shake'i :D
A, i kawe z cynamonem ulwiebiam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 wrz 2016, 14:57
Znalazłam w Internecie banalny przepis. Sprawdziłam. Wyszło pycha :mrgreen:

Ciasto ze śliwkami:
-składniki ( na blaszkę ok. 23x28 cm) :
lepiej, by wszystkie składniki miały jednakową, pokojową temperaturę.

- 3 szklanki mąki
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 kostki stopionego, ostudzonego masła (170 g)
- 1 i 1/3 szklanki cukru ( lub szklanka, gdy chcemy nieco mniej słodyczy) (260 g)
- 3 łyżki śmietany 18%
- 4 jajka
- kilkanaście śliwek lub innych owoców (jabłka, gruszki, wiśnie, maliny, jagody itp.)

Piekarnik ustawić na 160 st. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub nasmarować masłem i wysypać tartą bułką. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać pozostałe składniki i wymieszać dobrze łyżką. Owoce ułożyć na wierzchu ciasta, skórką do dołu, niezbyt ściśle, zostawiając nieco wolnych przestrzeni, by ciasto mogło ładnie wyrosnąć. Wstawić ciasto do całkowicie rozgrzanego piekarnika, piec ok. godziny. Patyczek od szaszłyka wyjęty z ciasta powinien być suchy, nieoklejony ciastem.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 wrz 2016, 08:31
Macie jakieś sprawdzone mixy owoców/warzyw, które pijecie w okresach, kiedy potrzebujecie wzmocnić organizm? Jestem trochę wyjałowiona po ostatnim braniu antybiotyku i chcę się trochę wzmocnić.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez alone05 15 wrz 2016, 12:54
Dzisiaj na śniadanie było leczo - węgierska potrawa znana także na Słowacji, Ukrainie, w Niemczech, Czechach, Austrii i Izraelu, rodzaj ragoût warzywnego z pomidorów i świeżej papryki duszonych na smalcu z dodatkiem wędzonej słoniny i z podsmażoną na złocisty kolor cebulą, doprawionych papryką w proszku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 wrz 2016, 14:07
Artemizja napisał(a):Macie jakieś sprawdzone mixy owoców/warzyw, które pijecie w okresach, kiedy potrzebujecie wzmocnić organizm? Jestem trochę wyjałowiona po ostatnim braniu antybiotyku i chcę się trochę wzmocnić.


Jogurty jedz ;)
Ja blenduje banana, kiwi, ananasa i mango z jogurtem naturalnym, miodem i mlekiem. Polecam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 25 paź 2016, 22:31
Słuchajcie czy ktoś ma pomysł na nieskompilowane menu składające się z przystawki + danie główne + deser - coś co może przygotować osoba kulinarnie upośledzona. Przy czym danie główne powinno zawierać jakąś pieczeń, ale jak to to zrobić? Próbowałam kiedyś piec kaczkę, ale COŚ się stało i nie dało się jej pogryźć (była jak.... hm namoknięte, rozpadające się, gumowate drewno i było włókniste strasznie nie wiem jak opisać :D).

Niech ktoś mi podsunie pomysł (nie chcę tak jak kiedyś kserować menu z hotelu jak nie miałam pomysłu :mrgreen: ), bo to nie dla mnie ale dla gości ważnych dla męża (dawny promotor + ŻONA! I to taka żona, która umie gotować :shock: ). Nie chcę się zbłaźnić totalnie a kupno gotowców i udawanie - nie ma szans, ona zawsze zagląda do kuchni i chce pomóc :P
To są bardzo fajni ludzie i chciałabym zrobić dla nich coś sama, jednocześnie nie ryzykując, że ich uśmiercę jakimś specjałem :P
HELP!!! Mam czas do soboty :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
579
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Wątek jedzeniowy

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 25 paź 2016, 22:36
anka szklanka, zamów cos z hotelu. :twisted:
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do