Zachowanie lekarza przy wypisie

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Zachowanie lekarza przy wypisie

przez Cytrynowabezkarnosc 15 lip 2014, 01:44
Moi Drodzy, stawilam sie dzis na wlasne zadanie do szpitala psychiatrycznego. Cierpie na chorobe afektywna dwubiegunowa. Ostatnio skonczyly mi sie leki, bylam na odstawce i dodatkowo mialam telefon od rodzicow, ktorzy sa jednym z wiekszych powodow mojej utraty kontroli nad soba. Przyjeto mnie na oddzial. To bylo pierwsze zderzenie, przezylam szok. Nie dostalam lekow i postanowilam wrocic do domu, bo tam przynajmniej moge lezec w spokoju jak sie zle czuje a tu... Nie ma co mowic. Lekarz na oddziale wyrazil zgode na wypis ale potrzebowal potwierdzenia od lekarza z izby przyjec. W tym momencie zjawili sie na oddziale moi rodzice i pani dr z izby. Chciala mnie zatrzymac, ale poprosilam, ze jednak nie mialam tej swiadomosci i tu (po chociazby dwukrotnym ataku na mnie przez innych pacjentow) czuje sie jednak duzo gorzej niz w domu. Na co ona po pierwsze - stwierdzila ze nie ma klucza do gabinetu i rozmawiala ze mna na korytarzu, po drugie rozmowa odbywala sie przy rodzicach, ktorych tam sobie nie zyczylam i zaznaczylam to juz na izbie. A w efekcie - Pani Doktor zaczela na mnie krzyczec, ze co ja sobie wyobrazam, ze jak chce to moge sobie isc, ale jestem rozhisteryzowana i przeze mnie tylko zawrot glowy. Obrazila sie, odwrocila na palcach i tyle ja widzialam. Do domu mnie wypuszczono. Ale zastanawiam sie, czy pacjent (jakkolwiek by sie ze mna nie zgadzala) powinien byc tak traktowany szczegolnie jesli stawia sie w kwestii emocji, leku!?!? Po drugie, czy rozmowa przy osobach trzecich nie jest przesada lub zlamaniem tajemnicy lekarskiej skoro nie zyczylam sobie informowania ich o stanie zdrowia? Dodam, ze jestem juz spooory czas pelnoletnia. Tak sporo ponad dekade ;) prosze o szczere opinie i z gory dziekuje.
Posty
1
Dołączył(a)
15 lip 2014, 01:27

Zachowanie lekarza przy wypisie

Avatar użytkownika
przez monapayne 15 lip 2014, 08:36
Tak często jest w szpitalach psychiatrycznych. Miałam podobną sytuację. Nie ma tam raczej szansy na spokój, bo wiele ludzi jest chorych i są różne nieciekawe incydenty. Są różne szpitale psychiatryczne, lepsze i gorsze, ale ja akurat trafilam chyba do gorszego. Szkoda, że nie dala Ci lekow do domu.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do