Życie po życiu

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Życie po życiu

przez GreenEye 08 wrz 2010, 02:07
Apropos tematu, kilka lat temu czytałam ciekawą książkę "Życie po życiu" Raymond'a Moody'ego. Autor zbadał ponad sto przypadków osób, które doświadczyły śmierci klinicznej i zostały "przywrócone" do życia oraz przytacza ich osobiste relacje. Serdecznie polecam - naprawdę interesująca lektura.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: Życie po życiu

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 09 wrz 2010, 19:53
Osobiście, nie bardzo wierzę w życie po życiu. Wierzę , że jesteśmy kawałkami mięsa które zgniją sobie spokojnie po śmierci i wsjo. Chciałbym żeby było inaczej, żeby istniał jakiś dobry Bóg, niebo (i 72 dziewice lol), do którego pójdę, ale jakoś nie bardzo jestem w stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Życie po życiu

przez brokenwing 09 wrz 2010, 20:09
Krzysiek1234, 72dziewice ....na głowę ? Oj ,zaczynam być Bogobojny :D
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Życie po życiu

przez rober6666 09 wrz 2010, 22:15
Po zejściu z tego padołu nie ma zapewne nic.
Wcale nie tak trudno sobie to wyobrazić -to pewnie jak jak głęboki sen-nie zdajemy sobie przeciez sprawy ani ze swojego istnienia , ani z upływu czasu.
Ot i wszystko.
A ksiązki o życiach po życiu czy kosmitach można o kant potłuc-kto sprawdzil autentycznośc "zeznań" świadków czy choćby ich istnienie ?
Inaczej , po śmierci znów rządziły by układy i fajne choc występne laski łatwiej przechodziły by przez Brame Niebios niż te "święte" lecz brzydkie,hehehehehe
Nie kpię z Religii ani Boga.
Za cienki jestem na takie chamstwo.
Szanuje zdanie innych
Moje jest takie.
Choc szkoda, bo z moim bajerem , pewnie nawet po tym co dotychczas wyprawialem dostał bym sie z tymi laseczkami na Niebiosa (przekonał bym je różnymi sztuczkami :D :D aby orędowały za mną :D :D :D)
Zwyczajnie lekce sobie ważę ten temat. Co ma być-będzie .Nie boje się śmierci kompletnie. Juz nie. Po tym jak sie o nią otarłem kilka razy, juz nie
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez Misiek_NL 09 wrz 2010, 22:16
rober6666, Jesteś ateistą ??
Misiek_NL
Offline

Re: Życie po życiu

przez rober6666 09 wrz 2010, 22:32
Kurczę.....nie.Nie jestem ateistą. prawdziwy ateizm to tez fanatyzm
Ateizm to przekonanie o nieistnieniu Boga.A tego nie mozna byc pewnym , tak samo jak Jego istnienia
Jestem bardziej agnostykiem, ktory nie wychyla sie ani w jedna ani w druga stronę
A jeszcze bardziej "tumiwisistą" heheheheh
Choć religia, jest OK-nadaje głębszy sens życiu.
Dużo rzeczy wydaje sie byc prostszymi, będąc głęboko wierzącym.
jednak to nie dla mnie.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez basia03 10 wrz 2010, 09:06
rober6666, a nie wolałbyś do "piekła" ? tam cieplutko, wino ,kobiety,śpiew...:) będziesz miał ogonek a nie skrzydła , nie ciekawiej ? ;)
basia03
Offline

Re: Życie po życiu

przez Zenonek 10 wrz 2010, 09:48
Krzysiek1234 napisał(a):Osobiście, nie bardzo wierzę w życie po życiu. Wierzę , że jesteśmy kawałkami mięsa które zgniją sobie spokojnie po śmierci i wsjo. Chciałbym żeby było inaczej, żeby istniał jakiś dobry Bóg, niebo (i 72 dziewice lol), do którego pójdę, ale jakoś nie bardzo jestem w stanie.



Ja podobnie. Tez chcialbym zeby bylo inaczej, chcialbym byc wierzacym czlekiem.
Nie chodzi tutaj o religie, bo religie moga choc nie musza by czystym wymyslem czlowieka.

Byc moze cos istnieje, chce w to wierzyc, ale WIARA to dar, ktory nie latwo jest miec/otrzymac.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Życie po życiu

przez rober6666 10 wrz 2010, 09:53
Basia
..miałbym DWA ogonki , dzięki czemu byłoby naprawdę ciekawie :D :D :D :D
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez brokenwing 10 wrz 2010, 09:54
Dean, Dzięki za sprowadzenie na ziemie :D
A zresztą kto powiedział ze te dziewice to kobiety ?

[Dodane po edycji:]

rober6666, Ja próbuje być realista , bo to chyba właściwsze słowo ,niż ateista.
Kurcze ,często jednak mam poważne wątpliwości .Może spowodowane jest to ,moją ufnością w co niektóre teorie spiskowe?
brokenwing
Offline

Re: Życie po życiu

przez basia03 10 wrz 2010, 10:00
rober6666, i się uśmiechnęłam a nie zapowiadało się , oj nie ...może ten uśmiech odwróci do góry nogami dzisiejszy dzień i jakoś będzie...dzięki
basia03
Offline

Re: Życie po życiu

przez Zenonek 10 wrz 2010, 10:10
brokenwing,

A moze dlatego, ze nie mozna wykluczyc istnienia "czegos" ?

Mi tez nie jest latwo w cos wierzyc, ale bym...chcial...
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Życie po życiu

przez brokenwing 10 wrz 2010, 10:34
Zenonek, Gdyby,były dowody -ze po śmierci- jest coś innego ..bez znaczenia lepsze czy gorsze ,ziemia wyludniła by się w try miga :) ale i ja mam problem z uznaniem ..ze nic nie ma,ze jesteśmy tylko mięsem :)
brokenwing
Offline

Re: Życie po życiu

przez paradoksy 10 wrz 2010, 10:45
to, w czego posiadaniu teraz jesteśmy to dusza i ciało. dla mnie to żadna filozofia, ponieważ wg mnie dusza i ciało są nieodłączne. po śmierci po prostu nie egzystujemy, ani tu, ani tam. opuszcza nas dusza, ciało gnije.
ciekawy eksperyment - ile waży dusza?
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,pag ... caid=6adc2

niech nikt tego nie bierze do siebie, takie moje pitolenie.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do