Życie po życiu

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Życie po życiu

przez Roberrrto 07 wrz 2010, 11:09
Marek77 napisał(a):Rozum mi mówi ze śmierc jest procesem nieodwracalnej anihilacji człowieka,jego tozsamosci,jego niepowtarzalnego "ja" ..oraz cielesnosci..zwyczajnie biologiczny twór i materialny mózg który jest nosnikiem naszej świadomosci rozkłada sie jak ciała innych stworzeń i pozostaje z nich jedynie śmierdząca padlina... życzeniowe myślenie broni sie przed obrazem losu ludzkiego jaki wyraza rozum czyniąc zeń istote wyjątkową ,nieśmiertelną podlegającą innym prawom transcendentalnym niz nasi "mniejsi kuzyni".. mysle ze tego pragniemy,bo inny obraz racjonalny własnie u wielu burzył by sens istnienia...

A ja sobie myślę, że trochę łatwiej żyć, jeśli się wierzy, że coś tam jest. Po prostu. Jeśli istotnie ludzkość wymyśliła sobie Boga i wszystko co się z nim wiąże to po coś to zrobiła. Ja tam jakoś chyba wierzę. A jeśli się mylę... No cóż, umrę, zostanie ze mnie śmierdząca padlina, zjedzą mnie robaczki i tyle. Rozczarować się przecież nie rozczaruję, bo raczej nie zdążę,po prostu przestanę istnieć. Co do tego rozumu, racjonalności-to nie wiem czy da się kierować w życiu tylko nimi? No i co z duchowością? Niewiele ma wspólnego z racjonalnym rozumem a jest przecież ważnym aspektem życia.
Roberrrto
Offline

Re: Życie po życiu

przez Misiek_NL 07 wrz 2010, 11:17
Roberrrto, To chyba bardziej Bóg wymyślił sobie ludzi, a nie ludzie Boga...
Misiek_NL
Offline

Re: Życie po życiu

przez Roberrrto 07 wrz 2010, 11:22
No Ty w to wierzysz, ja być może też, ale są tacy którzy uważają, że jest inaczej-i do tego się odnosiłem.
Roberrrto
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Życie po życiu

przez GreenEye 08 wrz 2010, 02:07
Apropos tematu, kilka lat temu czytałam ciekawą książkę "Życie po życiu" Raymond'a Moody'ego. Autor zbadał ponad sto przypadków osób, które doświadczyły śmierci klinicznej i zostały "przywrócone" do życia oraz przytacza ich osobiste relacje. Serdecznie polecam - naprawdę interesująca lektura.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Re: Życie po życiu

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 09 wrz 2010, 19:53
Osobiście, nie bardzo wierzę w życie po życiu. Wierzę , że jesteśmy kawałkami mięsa które zgniją sobie spokojnie po śmierci i wsjo. Chciałbym żeby było inaczej, żeby istniał jakiś dobry Bóg, niebo (i 72 dziewice lol), do którego pójdę, ale jakoś nie bardzo jestem w stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Życie po życiu

przez brokenwing 09 wrz 2010, 20:09
Krzysiek1234, 72dziewice ....na głowę ? Oj ,zaczynam być Bogobojny :D
brokenwing
Offline

Re: Życie po życiu

przez rober6666 09 wrz 2010, 22:15
Po zejściu z tego padołu nie ma zapewne nic.
Wcale nie tak trudno sobie to wyobrazić -to pewnie jak jak głęboki sen-nie zdajemy sobie przeciez sprawy ani ze swojego istnienia , ani z upływu czasu.
Ot i wszystko.
A ksiązki o życiach po życiu czy kosmitach można o kant potłuc-kto sprawdzil autentycznośc "zeznań" świadków czy choćby ich istnienie ?
Inaczej , po śmierci znów rządziły by układy i fajne choc występne laski łatwiej przechodziły by przez Brame Niebios niż te "święte" lecz brzydkie,hehehehehe
Nie kpię z Religii ani Boga.
Za cienki jestem na takie chamstwo.
Szanuje zdanie innych
Moje jest takie.
Choc szkoda, bo z moim bajerem , pewnie nawet po tym co dotychczas wyprawialem dostał bym sie z tymi laseczkami na Niebiosa (przekonał bym je różnymi sztuczkami :D :D aby orędowały za mną :D :D :D)
Zwyczajnie lekce sobie ważę ten temat. Co ma być-będzie .Nie boje się śmierci kompletnie. Juz nie. Po tym jak sie o nią otarłem kilka razy, juz nie
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez Misiek_NL 09 wrz 2010, 22:16
rober6666, Jesteś ateistą ??
Misiek_NL
Offline

Re: Życie po życiu

przez rober6666 09 wrz 2010, 22:32
Kurczę.....nie.Nie jestem ateistą. prawdziwy ateizm to tez fanatyzm
Ateizm to przekonanie o nieistnieniu Boga.A tego nie mozna byc pewnym , tak samo jak Jego istnienia
Jestem bardziej agnostykiem, ktory nie wychyla sie ani w jedna ani w druga stronę
A jeszcze bardziej "tumiwisistą" heheheheh
Choć religia, jest OK-nadaje głębszy sens życiu.
Dużo rzeczy wydaje sie byc prostszymi, będąc głęboko wierzącym.
jednak to nie dla mnie.
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez basia03 10 wrz 2010, 09:06
rober6666, a nie wolałbyś do "piekła" ? tam cieplutko, wino ,kobiety,śpiew...:) będziesz miał ogonek a nie skrzydła , nie ciekawiej ? ;)
basia03
Offline

Re: Życie po życiu

przez Zenonek 10 wrz 2010, 09:48
Krzysiek1234 napisał(a):Osobiście, nie bardzo wierzę w życie po życiu. Wierzę , że jesteśmy kawałkami mięsa które zgniją sobie spokojnie po śmierci i wsjo. Chciałbym żeby było inaczej, żeby istniał jakiś dobry Bóg, niebo (i 72 dziewice lol), do którego pójdę, ale jakoś nie bardzo jestem w stanie.



Ja podobnie. Tez chcialbym zeby bylo inaczej, chcialbym byc wierzacym czlekiem.
Nie chodzi tutaj o religie, bo religie moga choc nie musza by czystym wymyslem czlowieka.

Byc moze cos istnieje, chce w to wierzyc, ale WIARA to dar, ktory nie latwo jest miec/otrzymac.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Życie po życiu

przez rober6666 10 wrz 2010, 09:53
Basia
..miałbym DWA ogonki , dzięki czemu byłoby naprawdę ciekawie :D :D :D :D
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Życie po życiu

przez brokenwing 10 wrz 2010, 09:54
Dean, Dzięki za sprowadzenie na ziemie :D
A zresztą kto powiedział ze te dziewice to kobiety ?

[Dodane po edycji:]

rober6666, Ja próbuje być realista , bo to chyba właściwsze słowo ,niż ateista.
Kurcze ,często jednak mam poważne wątpliwości .Może spowodowane jest to ,moją ufnością w co niektóre teorie spiskowe?
brokenwing
Offline

Re: Życie po życiu

przez basia03 10 wrz 2010, 10:00
rober6666, i się uśmiechnęłam a nie zapowiadało się , oj nie ...może ten uśmiech odwróci do góry nogami dzisiejszy dzień i jakoś będzie...dzięki
basia03
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do