Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez inez3 12 cze 2014, 19:23
Hej Wam, jak życie płynie? u mnie ok, żyje sobie normalnie, dość aktywnie nawet, ale... No właśnie jest ale. Od jakiegoś czasu obawiam się komunikacji miejskiej co mi nie pozwala wybyć gdzieś dalej od domu (no chyba, że samochodem). To nie jest może lęk, nie mam ataków paniki, ale gdzieś wewnętrznie tego się obawiam. Tak samo jest z wyjściem do knajpy jakiejś. Byłam w jakichś lokalach oczywiście, ale gdzieś i tak wewnętrznie się obawiam. Nie mam w związku z tym żadnych objawów, to raczej objaw w głowie i w sumie nie wiem co mam z tym zrobić...
Chodzę dalej na terapie i wow, ale jestem popieprzona, bardziej niż myślałam :). Tyle różnych rzeczy wyszło, że aż jestem w szoku. Przechodziłam już kilka terapii, ale dopiero ta chyba coś rusza. Zobaczymy co będzie dalej.
Wizytę u lekarza mam na początku lipca, nie wiem czy to wszystko wskazuje na zwiększenie dawki?

Tojaaa, cieszę się, że u Ciebie lepiej, mam nadzieję, że ten stan będzie się utrzymywał :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Esci spin-off

przez Ashleigh 13 cze 2014, 17:45
Ciesze sie Inez, ze masz sie lepiej. Dobrze, ze sa tez pozytywne wypowiedzi, zawsze to innych podtrzymuje na duchu.
Nie zawsze jest tak, ze bedziesz musiala miec zmieniona dawke, napewno nie zwiekszona.
Terapia jest tak samo wazna, jak tabletki, bez terapii, o wiele, wiele trudniej sie dochodzi do jakichkolwiek rezulatatow.
Odkrywanie siebie samej to chyba najwieksza "przygoda zyciowa", jaka sie moze przytrafic.
Powodzenia zycze. :brawo:

Zastanawiam, czego sie najbardziej obawiasz podczas jazdy transportem pbulicznym-ludzi , czy jak ?



Ciekawa jestem, jak sie czuje Makaka, chyba dobrze zapamietalam "nika". Dziewczyna, ktorej zdiagnozowali raka.

Lato jest, wiec malo ludzi tu zaglada, a u mnie pieronsko zimno.

Milego wieczoru.!
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 13 cze 2014, 18:20
Cześć i czołem. No i znow większość pochowala sie. U mnie jakby zaczęła sie stabilizacja, w ostatnich 2 tygodniach jakby poranki są lepsze, choć nie mogę powiedzieć ze normalne, ale czuje różnice na plus. Może paro potrzebowało 3 miesięcy na rozkrecenie? Mam nadzieje, ze utrzyma sie ten nastrój.


Inez, nie bój zaby, my nerwiciwcy zawsze będziemy odczuwać irracjonalny lęk, każdy ma swojego bzika, ale to tylko nieszkodliwe myśli, niech odejdą , nie zatrzymuj sie na d nimi


Asleight, chyba nie mogłabym przyzwyczaić sie ze w czerwcu zima w
A w grudniu lato :D jak Ty tam możesz żyć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez lunatic 13 cze 2014, 18:29
Tojaaa,
jak u Ciebie ze wstawaniem i energią? nie wiem czy nie bede musiał wrócić do paro
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 13 cze 2014, 20:46
lunatic, wstaje codziennie po 6 i jest ok, czasem jestem spiaca w dzień, ale nie bardziej niż przed paro. W pierwszych miesiącach na esci i potem paro wiecej spalam, ale generalnie lubię spać :D co do energii, to może faktycznie mniej mi sie ogólnie chce, ale nie mogę powiedzieć, ze jestem rozmemłana. Póki co jest ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

przez lunatic 14 cze 2014, 13:51
Ashleigh,
ile stopni jest u Ciebie w zimie?
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez Ashleigh 14 cze 2014, 21:59
Tojaaa napisał(a):Cześć i czołem. No i znow większość pochowala sie. U mnie jakby zaczęła sie stabilizacja, w ostatnich 2 tygodniach jakby poranki są lepsze, choć nie mogę powiedzieć ze normalne, ale czuje różnice na plus. Może paro potrzebowało 3 miesięcy na rozkrecenie? Mam nadzieje, ze utrzyma sie ten nastrój.


Inez, nie bój zaby, my nerwiciwcy zawsze będziemy odczuwać irracjonalny lęk, każdy ma swojego bzika, ale to tylko nieszkodliwe myśli, niech odejdą , nie zatrzymuj sie na d nimi


Asleight, chyba nie mogłabym przyzwyczaić sie ze w czerwcu zima w
A w grudniu lato :D jak Ty tam możesz żyć?


Dobry wieczor.

Widze, ze coraz lepiej sie ludziska czujecie, to dobrze.
Co do mojej zimy, to mam ja tylko 2, 3 mies, juz w sierpniu, tylko czasami sie zimniej trafi, a we wrzesniu jest piekna wiosna.
Potem caly czas lato, cieplo i goraco, ale takie bardziej znosne, bo wysoko mieszkam. Johannesburg jest polozony 1700 m npm, a najwyzszy punkt Northcliff ma 1802 m npm.
Lato jest ok, a zima jest sucho-nie pada od maja do wrzesien-pazdziernik.
Tez mi sie bylo trudno przyzwyczaic do Bozego Narodzenia w upal, po przygotowaniu Wigilii z kuchni lece do basenu sie ochlodzic.
Ale dzis juz sie przyzwyczailam, prawie 20 lat tu mieszkam. Co roku jednak siadam sobie naprzeciw choinki, slucham polskich koled i chetnie wspominam Wigile w Polsce, ze sniegiem, z choinkami w oknach, zapachami z mieszkan.

-- 14 cze 2014, 22:21 --

lunatic napisał(a):Ashleigh,
ile stopni jest u Ciebie w zimie?

Witaj Lunaticu :)

W zimie, ma pogoda to do siebie, ze sa duze roznice temperatur, znaczy wachania.( wahania??)
Dzis w nocy bedzie 5 st C, a w dzien bedzie 17 st C. Sa tez temperatury ujemne, i snieg coraz czesciej pada w zimie w Johannesburgu.
W zeszlym tygoniu przeszla fala zimna do Cape Townu ( Kapsztad) i tam osniezylo troche, bylo bialo.
W zeszlym roku i u mnie snieg padal w ogrodzie, ale taki maly, kolujacy sie. Stalam sobie, robilam zdjecia, i przyjemnie sie patrzylo na snieg.
Stopnial zaraz.
Byly tez takie zaspy w zeszlym roku, ze ewakuowali ludzi z samochodow-zdjecia byly jak z Europy, zima.
Przymrozki-sa czesto. Tam,gdzie Durban nad oceanem Indyjskim, jest cieplej i bardziej zielono.
W Cape Town zawsze wieje niemalze. Za Pretoria, 70 km od mojego domu juz o 5 st cieplej zawsze, bo Pretoria lezy w kotlinie.
Domy mamy dziurawe, a zimy coraz zimniejsze. Klimat sie zmienia wszedzie.
Poza tym kazde temperatury trzeba podawac w dwu wersjach-rzeczywista i odczuwalna.
To, ze bedzie jutro w dzien np:17 st. to nie znaczy, ze wyjde z krotkim rekawem, bedzie w sloncu goraca, a dwa kroki w cien zimno, jak pieron.
To tak, w "skrocie".
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez lunatic 15 cze 2014, 14:07
17 stopni to teraz w Polsce jest a jest prawie lato wiec co to za zima :D
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 15 cze 2014, 14:38
No u mnie ledwie 12 st.amplitudy jak w Afryce, raz upały raz chlodniutko. Jak u was niedziela? U mnie sennie i zimno

-- 15 cze 2014, 14:39 --

Inez, wyślij mi na pw namiary na psychoterapeutke :D i i ile bierze za wizytę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Radol 16 cze 2014, 21:22
gdzie Was wszystkich zassało - siedzicie na głównym ???
"Od śmierci w dolinach ! - zachowaj nas Panie!!! " Stary jestem - czas umierać...;) - 15.09 .2013 - rozstaj dróg w Dolince za Mnichem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:50
Lokalizacja
Śląsk, Poznań

Esci spin-off

przez lunatic 16 cze 2014, 21:35
Czesc Radol
Ja jestem ale siedze cicho bo co bede sam ze sobą gadał jak nie ma nikogo, co słychać?

-- 16 cze 2014, 20:38 --

wlasnie przeglądam forum i natrafiłem na wpis który mnie olśnił i zdałem sobie sprawe ze leki mi nie pomoga bo oczekuje od nich nierealnego i traktuje to całe leczenie jako własne usprawiedliwienie swoich wszystkich błędów

beladin napisał(a):Vizir, haha.. zabawny jesteś drogi Vezyrze :D No to będę pisał wprost. Nie macie żadnej depresji tylko ją sobie wkręcacie, wybieracie ją jako jedyne akceptowane przez otoczenie wyjście, żeby mieć po prostu usprawiedliwienie dla swojej bezczynności. Sami wycofujecie się w bezpieczne miejsce, a potem żrecie leki, z nadzieją że za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dodadzą wam ochoty do działania, odwagi ..no bo przecież bez tabletki to starać się trzeba, a tak może jakoś samo pójdzie.. Nażrecie się psychotropów, a potem skarżycie się na brak przyjemności z życia, problemy z pamięcią, brak popędu, itd., a potem pieprzycie "no jak?? allle przecież to (oczywiście) kolejny objaw mojej strasznej depresj! ". Siedzicie całe dnie przed komputerem, życie Wam spier.., i dobrze o tym wiecie, a potem wielki dół! To Wy wybraliście taka drogę, oczywiście często intuicyjnie, nieświadomie, jakby z automatu, no i teraz siedzicie w tym gównie i szukacie sobie usprawiedliwienia w chorobie. Powiedzmy sobie szczerze. NIE MA CHORYCH NA DEPRESJĘ SIEDZĄCYCH SOBIE GODZINAMI PRZED KOMPUTERKIEM. Jeśli to robisz nie masz depresji, tylko odczuwasz objawy swojej bierności ..dokładnie bierności z wyboru.
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez Ashleigh 17 cze 2014, 09:12
Dzien dobry!

Zimno, slonecznie, nie chce sie wyjsc z cieplej sypialni. Ale zima troche popuscila.

Lunaticu, zeby tak ten wpis BELADINA byl prawdziwy, to ani psychologow nie trzeba by bylo, a medycyna by sie zatrzymala na zrywaniu dziurawca w lesie.

Nie ma tak, jak pisze szanowny "psycholog z Bozej laski". Ani nikt z nas sie nie prosil o slabe nerwy, ani depresje.
Kazdy z nas ma swoje zycie, gdzie mimo tego, co sie dzieje z nami musimy prowadzic normalne zycie, normalnie zyc, ale tak, jakby nam ktos klody rzucal pod nogi, jakby sie czlowiek wspinal na wielka gore, i spadal. Podnosi sie czlowiek i od nowa. Mamy prace, mamy rodziny, mamy obowiazki.
Kto tego nie przezyl-nie zrozumie.
Nie win, sie, ze jestes, jaki jestes. Nerwica jest choroba, jak kazda inna. O zadna chorobe sie czlowiek nie prosil.
Ludzka dusza, mozg, uczucia i wytrzymalosc czlowieka jest niezmierzalne, nie znaja naukowcy na ile sa obliczone ludzkie sily, zeby zyc, zeby wszystko wytrzymac.
Nerwica zmusza do wysilku, do samodyscypliny, w sposob inny niz "zdrowi" ludzie, ale nikt z nas nie jest niczemu winien.

Siedzenie przed komputerem? Kto powiedzial, ze siedzimy przed komputerem? Inni nie siedza?

Nikt z nas takiej drogi nie wybral-wbrew twierdzeniu BELADINA, tak, jak nikt nie wybiera sobie raka, czy chorego serca.

Lunatic, Ty sie nie zalamuj i nie czytaj takich madralinskich postow. Trzymaj sie zdrowo, trzymaj sie razem. :great:

Milego dnia!
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez lunatic 17 cze 2014, 10:32
Ashleigh,
ale mi sie wydaje ze choroba jest dla mnie usprawiedliwieniem wielu rzeczy

-- 17 cze 2014, 10:11 --

chociaz w tej chwili cos sie pochrzaniło z działaniem leku i to akurat nie jest moj wymysł, mam silne bóle głowy i stawów, piski w uszach połaczone z osłabieniem, tak to jest jak lekarz da lek i potem zero wizyt kontrolnych i niech sie dzieje co chce, sam sie musze głowic od czego to jest i co z tym zrobic, nienormalne leczenie
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 17 cze 2014, 19:55
Ashleigh, święta prawda, dobrze to ujęlas. Nie jest prawda, ze uzalam sie nad sobą i wystarczy wziąć sie w garść. Co ja bym dała żebym umiała pogonic lęki i nigdy wiecej ich nie mieć. Niczyja to wina, ze tacy jesteśmy a leki nam pomagaja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do