Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

przez elmopl79 28 maja 2014, 13:50
Tojaaa
Tak juz jest,ludzie którzy lepiej sie juz czuja nie zaglądają tu juz tak czesto.I wcale im sie nie dziwie,bo zaczynaja"nowe"życie i nie chcą juz myslec o nerwicy,lękach,itd.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez terminal 28 maja 2014, 14:03
elmopl79 napisał(a):Tojaaa
Tak juz jest,ludzie którzy lepiej sie juz czuja nie zaglądają tu juz tak czesto.I wcale im sie nie dziwie,bo zaczynaja"nowe"życie i nie chcą juz myslec o nerwicy,lękach,itd.


O mój boże, co za dramatyczne pożegnania ;)
Ja tu zaglądam chociaż się wyleczyłam.
Jeśli mogę pomóc choć jednej osobie która dopiero zaczyna leczenie i chciałaby wiedzieć, dlaczego jest tak a nie inaczej - to dlaczego miałabym nie pisać o swoich doświadczeniach? Sama jak zaczynałam to szukałam tych info.
IMO nie ma nowego życia po nerwicy czy lękach. Przecież od tego nie da sie odciąć. Moim zdaniem warto pamiętać kim się było przed leczeniem i byc czujnym.
Ale jeśli ktoś jak Luki czuje, że ma dość forum - to dobrze że odchodzi. Każdemu w końcu kiedyś potrzebna jest przerwa.
Ja wiem że lęku nie pozbędę się nigdy i nie będę się oszukiwać, że teraz juz jestem nowym człowiekiem. Myślę że z lękiem trzeba nauczyć się żyć. O!
:)
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Esci spin-off

przez elmopl79 28 maja 2014, 14:13
terminal,
Yak owszem z lękiem trzeba nauczyć sie żyć,ale jak ktoś leczy sie po raz pierwszy i leki zadzialaja to dla tej osoby to tak jakby na nowo zaczela żyć.Sa ludzie którzy wychodza z depresji,lęków i nie wracaja juz do lekow.Wszystko to zależy od człowieka,od tego jakie prowadzi życie,itd.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 28 maja 2014, 14:18
Terminal , nauczyć sie żyć z lękiem? To horror, ciągła męka, nigdy tego nie zaakceptuje, męcze sie juz dwa lata, to żadne życie, to ciągły płacz i życie z dnia na dzien

Mi to forum pomaga, wiem, ze nie jestem sama z tymi problemami, wiem, ze nie jestem jedyna. Fakt, ze często lykam wszystkie negatywne komentarze i panikije, ale taki mój urok. Myśle, ze forum bardziej mi pomaga niż szkodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez terminal 28 maja 2014, 14:28
Tojaaa napisał(a):Terminal , nauczyć sie żyć z lękiem? To horror, ciągła męka, nigdy tego nie zaakceptuje, męcze sie juz dwa lata, to żadne życie, to ciągły płacz i życie z dnia na dzien

Mi to forum pomaga, wiem, ze nie jestem sama z tymi problemami, wiem, ze nie jestem jedyna. Fakt, ze często lykam wszystkie negatywne komentarze i panikije, ale taki mój urok. Myśle, ze forum bardziej mi pomaga niż szkodzi


Nie wiem ile czasu i jaką psychoterapię trzeba by przejść, żeby pozbyć się lęków na zawsze. Lek zawsze będzie towarzyszył, trzeba nauczyć się go zmniejszać, panowac nad nim.
Mój lęk zmniejszył się i to sporo ale przecież czasem wraca. Nie oszukujmy się, tyle że o zmniejszonej sile.
Ja nie żyję z dnia na dzien i ciągle nie płaczę, więc może powinnaś zacząć WŁAŚCIWE leczenie (lub zmienic lekarza) skoro leki nie pomagają.

-- 28 maja 2014, 14:30 --

Tojaaa napisał(a):często lykam wszystkie negatywne komentarze i panikije


Ale np jakie negatywne komentarze "łykasz" i dlaczego wtedy panikujesz?

-- 28 maja 2014, 14:33 --

elmopl79 napisał(a):terminal,
Yak owszem z lękiem trzeba nauczyć sie żyć,ale jak ktoś leczy sie po raz pierwszy i leki zadzialaja to dla tej osoby to tak jakby na nowo zaczela żyć.Sa ludzie którzy wychodza z depresji,lęków i nie wracaja juz do lekow.Wszystko to zależy od człowieka,od tego jakie prowadzi życie,itd.


Otóż to, dotknęłaś sedna problemu. Wszystko (lub bardzo wiele) zależy od nas. Niektórzy niestety lubią sobie pojęczeć jacy są poszkodowani przez los ale nic nie robią żeby to zmienić.
Proponuję po czytaniu takich postów - zamiast je łykać i wpadac w panike - wyciągać wnioski: JAKIM CZŁOWIEKIEM NIE BYĆ.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Esci spin-off

przez elmopl79 28 maja 2014, 15:16
terminal,
Ja nie mam problemy z lękiem,tzn.kiedys byl u mnie lęk przed lękiem,teraz tego sie nie boje,wiem,ze lęk jak osiągnie jakis tam pulap,to opadnie sam,ale dla mnie najgorsze jest to co sie dzieje po takim ataku.
Vzlowiek czuje sie jak gowno przejechane rowerem i to dla mnie jest najwieksza katorga w nerwicy lękowej.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez inez3 28 maja 2014, 15:50
Ja jestem nerwicowcem z 4 nawrotem w przeciągu 10 lat. Leki, terapia i jak myślałam, że jest już ok to mi przywalilo znienacka po 3 latach spokoju. Mimo tego nadal wierzę, że uda mi się wyleczyć, zapanować nad lekami, pozbyć się pewnych mechanizmów, innych się nauczyć. Wierzę, że można. Dziękuję Bogu za to, że są leki, bo inaczej siedzialabym w domu i wyła non stop. Oczywiście, nerwica mi zrujnowala mi kawał życia i za to ją nienawidzę + siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 28 maja 2014, 15:56
Terminal, miałam na myśli, ze potrafię wkrecic łatwo sobie no. Jak przeczytam, ze nerwica może prowadzić do schizofrenia, to juz bije wieczny jej nie dostanę itp.


Inez, właśnie problem polega na tym, ze ne lubimy siebie, a to klucz do sukcesu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

przez elmopl79 28 maja 2014, 16:16
Inez
A co z tymi którym leki nie pomagaja....?!

Ty faktycznie jak piszesz,ze kazdy lek jaki bralas byl dla ciebie w porządku,to faktycznie duże szczęście:)

-- 28 maja 2014, 17:39 --

Lunatic
Wstales dzisiaj do pracy bez problemu?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez inez3 28 maja 2014, 21:36
elmopl79, nie wiem. Wydaje mi się to aż niemożliwe, że nic nie działa, ale moze są osoby lekooporne...

Tak, ja mam szczęście, że wszystkie zadziałały, ale szkoda, że nie zadziałały raz a dobrze i bez powtórek... Kurcze, niektórzy mają nerwicę raz i więcej się to nie powtarza, ale to chyba wtedy kiedy ona nie ma podstaw w chemii mózgu i problemach psychologicznych tylko jest wynikiem, nie wiem stresu? Ogólnie to jest jakiś podział?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Esci spin-off

przez lunatic 28 maja 2014, 21:39
Elmopl
Z problemami
Co do wmawiania sobie tego co ja czy ktos inny napisze, przeciez nikt nikogo nie zmusza do czytania tego forum, to ze ktos ma deprecje czy nerwice nie znaczy ze ma zaburzone postrzeganie rzeczywistosci i nie wie ze jezeli ktos inny o czyms pisze to znaczy ze u niego będzie to samo,czytalem tez inne fora w tym amerykańskie i jeszcze nie spotkałem sie zeby ktos sie czepial ze inny napisze niepochlebną opinie o tym czy o tamtym bo kto inny to weźmie do siebie

-- 28 maja 2014, 20:41 --

stwierdzenie typu "paro sie trudno odstawia" ma słuzyc temu zeby osoba odstawiająca miałą tego świadomość i sie jakoś do tego wczesniej przygotowała bo są sposoby którymi mozna to wszystko załągodzić, a jak ktoś chce zyc w nieświadomości no to niech nie wchodzi i niech nie czyta

-- 28 maja 2014, 23:32 --

Kurde nie wiem co zrobić :(
Odstawiłem paro bo zobojętniała wszystko ale dzięki temu dawałem rade, jak jej nie biore wszystko odczuwam na nowo, wszystkie wspomnienia, nic tylko tęsknie za tym jak kiedyś było dobrze i to mnie wykańcza, nie wiem juz czy lepiej znieczulić sie na wszystko i zyc nic nie czując czy czuć i się męczyć, wiem ze mialem zacząć zyc na nowo ale przeszłosć nie daje mi zapomnieć o niej,co za beznadziejny wybór :(
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez inez3 29 maja 2014, 10:00
lunatic, prawda jest taka, że póki będziesz tkwil w przeszłości nic się nie zmieni. Wiem, że to banał, ale inaczej się nie da. Ja po jakimś czasie doszłam do wniosku, że nie ma się co szarpać, że nic to nie da... Pomogli też znajomi, którzy wysluchiwali moich żali przez bardzo długi czas. Związek osłabił moje różne znajomości. Rozstanie pomogło mi je odzyskać i znalazlam przyjaciół tam, gdzie się nie spodziewałam.
Napiszę wprost: rusz dupę i przestań użalać się nad sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Esci spin-off

przez freda 29 maja 2014, 11:06
lunatic, nie zapomnisz o przeszłości,bo się nie da :D musisz nauczyć się z nią żyć,ale myśleć to już o przyszłości :lol:
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 29 maja 2014, 11:16
Cześć wszystkim w ten zimny dzień. Senna jestem dzis masakrycznie. W ogóle to wyraźnie po paro jestem ogólnie zamulona i najchętniej to bym tylko spała. Nad ranem jakieś koszmarne sny, nawet w snach czuje ze jestem smutna i spieta. No i dzień tez sie tak zaczął, napięciem i tyle.

-- 29 maja 2014, 11:17 --

Tro naprawdę dziwne, żeby paro nie działało na napięcie i lęki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do