Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

przez elmopl79 15 paź 2014, 09:55
Tojaaa
Podlapalas wirusisko?
Kurcze,no wlasnie zaczyna sie....no ale dobrze,ze psychicznie ok.to wtedy inaczej to sie przechodzi....
Ja dalej kijowo....jestem okropnie islobiona,mam większe cisnienie i puls....czy to wychodza nerwy....?!!!nie mam pojęcia....tak jakby esci w ogolenie dzialalo....

-- 15 paź 2014, 10:01 --

Lunatic
Czy u Ciebie wszystko w porządku?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez inez3 15 paź 2014, 11:18
elmopl79, a ja właśnie siedzę sobie na spotkaniu integracyjnym i ogólnie jest ok. Jutro wracam do domu, a w piatek jadę do Poznania. Dzieje się, czuje się ok :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 15 paź 2014, 11:21
inez3, podróżniczka jaka sie zrobila :D super, cycki do przodu, głowa do gory i wojuj swiat
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez lunatic 15 paź 2014, 11:29
nie wiem co sie stało, albo sie zatrułem nikotyną z płynu który połknąłem albo atak paniki sie wzial z lęku przed tym zatruciem, tak nasilonych objawow nigdy wczesniej nie mialem, trzy tabletki benzo nie były w stanie po godzinie niczego zmniejszyć, wtedy sie jeszzce bardziej nakrecilem ze to w takim razie nie napad paniki tylko takie objawy zatrucia, w szpitalu dali mi w zastrzyku relanium bo tak sie trzasłem ze nie potrafili zrobic ekg, w dodatku nie chcieli mnie przyjac nie wiem dlaczego, dopiero lekarka jak zobaczyla w jakim jestem stanie to sie zgodzila

-- 15 paź 2014, 10:54 --

teraz w domu mają ubaw i gadaja ze jak ćpie psychotropy to potem tak to sie konczy
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 15 paź 2014, 13:09
Inez
He,he,he....to tak jak napisala Tojaaa,cycki do przodu i go!!!:)

Lunatic
Strasznie mi przykro....
A po relanium przeszlo Ci?
A co to za plyn z nikotyna....?
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 15 paź 2014, 13:14
potem napisze wiecej musze isc w tej chwili, dostalem prace w aptece, ale od piatku musialbym zaczynac na max obrotach przy okienku, niestety kolejny raz samopoczucie mi wszystko zniszczyło, od wczoraj mam co chwile napady lękowe ,zdecydowane pogorszenie, w nocy atak lęku obudzł mnie o 2 w nocy mimo silnej dawki relanium na wieczor, dzis od rana to samo, nie wiem co sie stało ze takie pogorszenie od kilku dni akurat jak moglem zaczac prace, w tym stanie nie da rady, niestety
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 15 paź 2014, 13:33
Lunatic
To po co narażasz sie na potworne stresy,biegania na rozmowy-bo to niewątpliwie ogromny stres,a potem wychodza nerwy i....wez najpierw lek,poczekaj aż przejdą skutki uboczne i dopiero dzisiaj...bo tak to mam wrażenie jakbys bal sie podjęcia pracy,ale robisz to ze względu na rodzine,a potem bierzesz kolejny,nowy lek i od nowa on Cię rozczarowywuje i znowu z pracy nici....to rak jakbys sam sobie"fundowal"skutki uboczne zeby nie isc do pracy....
Lunatuc,tak to wygląda,jak sie czyta to co piszesz.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 15 paź 2014, 16:40
Elmopl
tak to powinno wygladac, ale jak codziennie słysze co z ta pracą to co mam zrobic, przeszło po max dawce relanium w zastrzyku, pierwszy raz mialem tak silny atak ze nie pomogło standardowe benzo w tabletce i to w niemałej dawce, jeszce tego brakuje zebym sie znow uzaleznil
nigdy po paroksetynie nie mialem nasilenia stanów lękowych, nawet na początku, nie wiem co sie teraz dzieje

-- 15 paź 2014, 22:50 --

elmopl79 napisał(a): bierzesz kolejny,nowy lek i od nowa on Cię rozczarowywuje i znowu z pracy nici....to rak jakbys sam sobie"fundowal"skutki uboczne zeby nie isc do pracy....

wiesz co, Ty jak juz cos napiszesz czasem to brak słów, chyba ze mowisz to na swoim przykladzie, nie wiem jak mozna w ogole wpasc na pomysł zeby ktos bral leki po to zeby mu potem jego skutki uboczne uniemozliwiły prace ,wczesniej nie zakapowalem tego bo mialem problem zeby nawet cos przeczytac ze zrozumieniem
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 16 paź 2014, 08:04
Lunatic
Napisalam,ze to tak wygląda.....
Bo jak tylko piszesz o tym,ze idziesz do pracy,to zaraz jest dopisek,ze masz takie skutki uboczne po nowym leku,ze Ci uniemożliwiają podjecie pracy....Tak pisales pare razy....
Za bardzo wierzysz w moc lekow,a one dają tylko30procent poprawy....reszta to ciezka praca nad sobą.....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 16 paź 2014, 13:56
czyli według Ciebie mialem isc do pracy z objawami lęku napadowego
poczytaj sobie co sie wtedy dzieje http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... napadowego
bo chyba mylisz nerwowość albo jakieś napięcie z tym czymś
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 16 paź 2014, 15:04
Lunatic
Perzeciez nie o to mi chodzili!!!
Wiem co to napad paniki....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Gradrec 16 paź 2014, 21:19
lunatic napisał(a):potem napisze wiecej musze isc w tej chwili, dostalem prace w aptece, ale od piatku musialbym zaczynac na max obrotach przy okienku, niestety kolejny raz samopoczucie mi wszystko zniszczyło, od wczoraj mam co chwile napady lękowe ,zdecydowane pogorszenie, w nocy atak lęku obudzł mnie o 2 w nocy mimo silnej dawki relanium na wieczor, dzis od rana to samo, nie wiem co sie stało ze takie pogorszenie od kilku dni akurat jak moglem zaczac prace, w tym stanie nie da rady, niestety

Agorafobia?

-- 16 paź 2014, 20:25 --

lunatic napisał(a):nigdy po paroksetynie nie mialem nasilenia stanów lękowych, nawet na początku, nie wiem co sie teraz dzieje


Ja nasilenia też nie ale pomimo paru miesiecy lykania prochu dalej zdarza sie, ze odczuwam lęk. Widzisz, lęki odczuwaja rowniez zdrowe osoby. To, ze sie czegos boisz, nie oznacza od razu, ze to jest lęk zwiazany z Twoja przypadloscia. Tylko ludzie glupi i bez wyobrazni niczego sie nie boja. Po prostu jestes blednego przekonania, ze kazdy strach wywolany czymkolwiek zaraz przyprawi Cie o napad paniki i... w efekcie przyprawia. Nie chce mi sie tego tlumaczyc z psychologicznego punktu widzenia, bo z Twoim doswiadczeniem z prochami sam powinienes o takich podstawach wiedzec, a zachowujesz sie jak dzieciak, wypisujac na forach jak to Ci zle, a sam skaczesz po lekach jak z kwiatka na kwiatek, wypisujac ze ile to razy nie byles w szpitalu psychiatrycznym ale w zasadzie nie przypominam sobie, zebys wspomnial kiedykolwiek o jakiejkolwiek terapii psychologicznej.

Z doswiadczenia (malego, bo to tylko rok, od kiedy sie lecze psychiatrycznie) wiem, ze psychologowie w 99% (Z WLASNEGO DOSWIADCZENIA - SUBIEKTYWNA OPINIA) to debile niemajacy najmniejszego pojecia o psychiatrii i faktycznie ich pseudo-sposoby leczenia sa o kant dupy rozbic ale sa tez ludzie, ktorzy faktycznie potrafia "naprawic".


Juz Ci zreszta pisalem w prywatnej wiadomosci, ze zapraszam do Gdyni, przenocuje Cie za darmo i jak bedzie trzeba to nawet na sile za szmaty do lekarza/psychologa zaprowadze. Nie radzilem sobie ze soba 8 miesiecy. Trzy wizyty na terapii i dowiedzialem sie tego, co paru psychologow nawet nie mialo zamiaru mi powiedziec.

-- 16 paź 2014, 20:33 --

Lopatologicznie tlumaczac - musisz na sile walczyc z blednymi przekonaniami i strachem. Mam lek wysokosci. Po prostu kurewsko sie boje, jak jestem na wiekszej wysokosci bez zadnego zabezpieczenia. Przekonalem sie, ze strach to nie to samo co fobia i wszedlem na sile (odczuwalem dokladnie te same objawy, ktore wystapuja zaraz przed atakiem paniki) na wieze widokowa okolo 50 metrow nad ziemia, w ktorej wszystko widzisz caly czas wchodzac do gory. Pod nogami masz kraty, a nie typowe jednolite schody, wiec spojrzenie w dol to masakra.

Dalem rade? Dalem. Mam to nagrane, jak chcesz to Ci udostepnie. Albo nawet lepiej - nagram po raz kolejny, specjalnie dla Ciebie, ze ze strachem trzeba walczyc na sile i ZAPRZEC SIE SAMEMU W SOBIE (agorafobia user tutaj, pamietaj), ze strach TO NIE FOBIA, a zwykle uczucie, ktore odczuwa pozostale 6 miliardow zdrowych ludzi na tym swiecie. Kazdy odczuwa strach inaczej ale musisz zrozumiec roznice pomiedzy strachem i samozachowywawczymi odruchami, a prawdziwym lękiem i kiedy atak paniki moze wystapic. Jezeli tego nie zrozumiesz, to zaden psychotrop nigdy Ci nie pomoze, bo psychiatria jest od leczenia zmian chemicznych w mozgu, a rozumienie swoich zachowan to psychoterapia.

-- 16 paź 2014, 20:35 --

Chcialbym sprecyzowac. Wieza widokowa wynosi 70m, taras widokowy 26.5 metrow nad ziemia. Jak domniemam, podalem 50 metrow dzieki strachowi, ktory towarzyszyl mi w trakcie "podrozy" na gore.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Donas

-- 16 paź 2014, 20:36 --

Mam tam z buta jakies 20 minut od domu.

-- 16 paź 2014, 20:40 --

lunatic napisał(a):czyli według Ciebie mialem isc do pracy z objawami lęku napadowego
poczytaj sobie co sie wtedy dzieje http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... napadowego
bo chyba mylisz nerwowość albo jakieś napięcie z tym czymś

Jakby sie tym sugerowac, to moj polip w jelicie i bole podbrzusza byly martwica watroby wg google i wikipedii. Polip usuneli w 20 minutowym zabiegu i zyje. /cenzura/ internet, zajmij sie faktami, a nie sam sobie diagnozujesz.

I przy okazji chcialbym powrocic do Twojej sugestii z postu z przed 2-3 stron - nie, nie dozuje sobie lekartw sam i nie sugeruje lekarzom co mi przepisac. Trzymam sie twardo tego, czego dowiedzialem sie od kompetentnych ludzi, ktorzy maja w tym zakresie medyczna wiedze i pewnie dzieki temu jeszcze nie palnalem sobie w glowe. W ogole zazdroszcze Ci samozaparcia, ze potrafisz tyle czasu wytrzymac w tym gownianym stanie. Nie podziwiam natomiast, ze dzialasz kompletnie autodestrukcyjnie i wkurwia mnie to w Tobie.

-- 16 paź 2014, 20:47 --

Nie jestem fachowcem, nie skonczylem studiow na kierunku psychologicznym, albo medycznych ze specjalizacja psychiatryczna ale jak dla mnie masz przewlekla depresje wywolana brakiem zrozumienia Twojej nerwicy i osobowosc paranoiczna. Obstawiam, ze wiecej ludzi na tym forum byloby w stanie poprzec moja teze.

Tobie jest potrzebny rzetelny psychiatra (+ konkretna terapia behawioralna), a nie kretyn (jak zreszta sam to potwierdzales w wielu swoich postach w temacie o esci), ktory Ci wypisuje leki takie, jak mu sugerujesz, a nie na podstawie wlasnego zdania.

-- 16 paź 2014, 20:52 --

Przepraszam Cie za ostre slowa ale krew mnie zalewa, jak Ciebie czytam i widze, jak sie meczysz, jak nikt z rodziny Cie nie rozumie i jak bledne masz przekonania nt rzeczywistosci po tylu latach nieudolnych prob wyleczenia sie z tej GOWNIANEJ choroby, jaka jest depresja/nerwica. Obydwie nieleczone prowadza do jeszcze wiekszych problemow, co zreszta mozna wyczytac w najprostszym podreczniku chorob nerwicowych/depresji.

Nie zrozum mnie zle, bo moj post na prawde nie ma na celu obrazanie Cie w jakikolwiek sposob, a jedynie proba pomocy i wzbudzenie w Tobie spiecia posladow i ruszenia do przodu, bo jak juz ustalilismy dawno temu stoisz w miejscu od dawna, a to na pewno nie wplywa pozytywnie na Twoja depresje. Tym bardziej, ze wsparcia ze strony rodziny brak.

-- 16 paź 2014, 20:55 --

lunatic napisał(a):potem napisze wiecej musze isc w tej chwili, dostalem prace w aptece, ale od piatku musialbym zaczynac na max obrotach przy okienku, niestety kolejny raz samopoczucie mi wszystko zniszczyło, od wczoraj mam co chwile napady lękowe ,zdecydowane pogorszenie, w nocy atak lęku obudzł mnie o 2 w nocy mimo silnej dawki relanium na wieczor, dzis od rana to samo, nie wiem co sie stało ze takie pogorszenie od kilku dni akurat jak moglem zaczac prace, w tym stanie nie da rady, niestety

Ciebie nie obudzil lęk, tylko strach przed czyms nowym, czego dawno nie doswiadczyles. Benzodiazepiny sa stricte przeciwlękowe doraźnie, a nie sprawiaja ze strachu czlowiek nie czuje... To tak, jakbys napisal, ze wziales benzo przed skokiem na bungee ale sie jednak nie odwazyles. Rozumiesz ta ZASADNICZA roznice !?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
659
Dołączył(a)
23 gru 2013, 08:21

Esci spin-off

przez lunatic 16 paź 2014, 22:07
Gradrec,
ale jaki rzetelny psychiatra i terapeuta? skąd ja mam wiedziec który jest rzetelny a który nierzetelny, kiedyś byłem u nowego lekarza i jak zobaczył liste leków jaką brałem to nie mial zielonego pojecia co zrobic, szukal tylko leku ktorego nie bralem i sie patrzyl na mnie czy mu powiem czy chce sprobowac czy nie, tacy są tu lekarze, widocznie miales szczescie ze trafiles na innego, ile u Ciebie trwały wizyty? tu są takie kolejki ze pacjenci są zapisywani co 15 minut i guzik jest czasu zeby lekarz wypytal Cie o przebieg wszystkich objawów
co, mam do Gdyni do lekarza jechac? nigdzie nie pisalem ze ten do ktorego chodze daje mi to co chce, jedyne co pisalem to ze kiedys dał mi trzy opcje do brania bo u mnie jest taka tolerancja tych lekow ze nie wiadomo co jak zadziala
a co do napadów lęku to nie tylko moga być wywołane czynnikami psychologicznymi ale i biologicznymi, nagle podniesienie serotoniny przez leki moze dac taki napad bez względu na to czy siedzisz w fotelu w domu czy na jakiejs wiezy i to nie ma nic wspolnego ze strachem, dlatego czesto mozna wyczytac jak ludzie pisza ze na poczatku zazywania jakiegos leku mają nasilone stany lękowe, ale to jest czysta biochemia od leku a nie zadna psychologia
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Gradrec 16 paź 2014, 22:16
U pierwszego dekla, u ktorego bylem wizyta trwala nie dluzej, niz 15 minut. Z drugim rozmawialem ponad godzine, zreszta wyslalem Ci jego nazwisko na PM. Nigdy z NFZ nie korzystalem, zawsze prywatnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
659
Dołączył(a)
23 gru 2013, 08:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do