Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez xyz90 01 maja 2014, 19:45
Witajcie. Mam pytanie do was, zapomniałam dziś rano zażyć tabletke, zażyłam ją teraz dopiero - jutro wziąć normalnie o 9 rano standardowo, czy odczekać i wziąć koło południa żeby nie było za krótkiej przerwy?
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu
Czas i tak upłynie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
13 lut 2014, 09:48

Esci spin-off

przez Ashleigh 01 maja 2014, 23:00
elmopl79 napisał(a):Oj,to fakt,wymeczy strasznie....

(..........)

Moja nerwica to ciagle zaburzenia wegetatywne, cialo sie wymyka spod kontroli, co jakis czas.
Nie bylo, jako takich objawow depresji, placzu, strachu, tylko jakies takie dziwne "kombinacje alpejskie", mojego ciala byly.
Za maz wyszlam w miesiac po wyjsciu z oddzialu nerwic. Zerwalam zareczny, bo stwierdzilam, ze nie nadaje sie na zone, ani matke z takimi objawami, jak uczucie mdlenia. Ale maz mnie przekonal, w sumie pomyslalam, ze jak bede zyc bez niego? Pustka. Slub sie odbyl, maz studiowal w innym miescie, a po roku tak mi stuknelo, ze chce miec dziecko. No, urodzilam syna. Bylam nerwowa, musialam lezec ostatnie 2, 5 mies w lozku, zeby donosic ciaze. Nic nie bralam. Syn sie urodzil, bylam ok, zmeczona tak, ze nie myslalam o niczym. Potem sie urodzila corka, kiedy pierwszy syn mial 11 mies. i tydzien. Nie wiedzialam, ze jestem w ciazy przez pierwsze 3 mies.
Po urodzeniu corki, kiedy miala rok, zaczelam kiedys zwracac, i w ciagu miesiaca schudlam 30 kg, dobrze, ze bylo z czego. Lekarze sie dwoili, mysleli, a ja sobie myslalam, ze to koniec, umre zostawie dzieci.
Znowu poszlam na nerwice, wszystko minelo, dali mi zastrzyki na wzmocnienie i znowu relanium.
Przyplatala mi sie wiencowka w 88, znowu Nerwice, i bralam leki nasercowe tylko. Bylam tam 6 tyg. a na lekach 3 mies. z relanium tylko. Przeszlo. Zaszlam w ciaze, moj ginekolog kazal mi zrobic aborcje, bo bedzie dziecko nienormlane powiedzial. Nie usunelam, i dzis moj syn ma 25 lat, i jest zdrowy.
Kiedy urodzilam ostatnie dziecko w 91, i miala corka rok byl 92 mialam zawroty glowy i nie moglam chodzic o wlasnych silach. Znowu Nerwice, na 5 tyg. Dali mi wtedy tez Tioridazin, i znowu na wzmocnienie zastrzyki.
Tioridazin bralam chyba rok. W roku 95 przyjechalam do RPA, i nie mialam nic a nic problemow z nerwami, choc przeszlismy i biede, i brak pracy, i wiele, wiele problemow. Pracowalam tutaj czasami. Bralam amitryptiline, bo meczylam sie chodzac i serce mi stukalo, wiec moj lekarz familijny dal mi to, chyba na rok.
Bylo to gdzies w 2000. Doszlam do siebie w ciagu doslownie 2 tygodni.
Kiedy corka starsza miala wypadek w 2007, malo nie umarla, zajmowalam sie nia przez poltora roku.
I nic mi nie bylo. Az do tej pory. Lacze to z menopauza. Ciaze znosilam normalnie ( oprocz pierwszej), rodzilam dzieci szybko, dzieci sa zdrowe, madre i piekne-wiadomo :)) Zajmowalam sie dziecmi, domem, uczylam dzieci polskiego, matematyki, angielskiego i czytalam wiele, to moja pasja, fotografia, i "grafomania" :)) Tesknilam za krajem az do bolu, borykalam sie z wieloma problemami, bo maz ciagle pracowal, a ze bylismy Biali i bylo po apartheidzie, ciezko bylo dostac dokumenty pobytu stalego.
No, to byloby chyba tyle. Duzo tego, ale wiecej juz nie bede pisala. Normalnie?-normalnie :))

Dziekuje za mile slowa na temat mojego polskiego jezyka..z bledami. Zdaje sobie sprawe, ze robie je coraz czesciej. Ale jestem dumna z tego, ze moje dzieci mowia po polsku, jak polskie dzieci, choc najmlodsza miala 4 latka, jak tu przyjechalismy. Teraz mowimy w domu po angielsku, bo dzieci maja swoje polowki anglojezyczne, dlatego wypada mowic, ale miedzy soba mowimy po polsku. One sa w wieku 29, 28, 25, 23. Dwa chlopaki i dwie corki, na przemian.

Byl to najpiekniejszy czas w moim zyciu, i chcialabym, zeby sie wrocil. No, ale sie nie wroci...no i dobrze, teraz czas dla mnie i mojego meza. :))) Byly krotkie epizody w moim zyciu, gdzie zaburzenia nerwicowe mi dokuczaly, ale z natury jestem osoba spokojna, pelna zycia, szybka, i zaradna, nie dawalam sie nerwicy, bo jak bym przezyla te 30 lat inaczej. Jak mnie zwalalo, to dopiero byl szpital, leczenie, w sumie nie bylo ze mna zle, jak ze 3 mies. moze 4. Ciagle staralam sie byc taka sama, jak inne kobiety. Nie przyznawalam sie do ludzi i do siebie, ze mam nerwice wegetatywna, ja mam silny charakter, moze dlatego nie zwariowalam..do konca. Emigracja mnie postawila trzezwo na nogi, az przyszla "starosc" :))
To mnie znacie juz mniej wiecej..."studenci i studentki" :great:
Powiem jeszcze cos waznego-moja wiara w Boga, dala mi wiele sily i wciaz daje. ( nie jestem katoliczka, ani nikim kogo znacie w Polsce z wyznan) Ale to nie wazne-za duzo bym powiedziala. Ha!!!
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez smutna82 02 maja 2014, 12:54
U mnie jakoś rewelacji nie ma...chociaz mysli ustapily...
ostanio ataki próbują mnie porwać,staram się nad nimi panować,choć nie zawsze mi sie to udaje :((

a tak to bez zmian,wizyte u psychika mam na 14 maja,lekow nie zamierzam zmieniać i chyba nie wyobrazam sobie życia bez tabletek.
dzieki nim otworzylam oczy na wiele spraw...wczesniej bylam zahukana,cicha i nie majaca własnego zdania...
teraz widzę jakie mam zjebane zycie
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez Ashleigh 02 maja 2014, 14:03
smutna82 napisał(a):U mnie jakoś rewelacji nie ma...chociaz mysli ustapily...
ostanio ataki próbują mnie porwać,staram się nad nimi panować,choć nie zawsze mi sie to udaje :((

a tak to bez zmian,wizyte u psychika mam na 14 maja,lekow nie zamierzam zmieniać i chyba nie wyobrazam sobie życia bez tabletek.
dzieki nim otworzylam oczy na wiele spraw...wczesniej bylam zahukana,cicha i nie majaca własnego zdania...
teraz widzę jakie mam zjebane zycie

Nie tak tragicznie-Smutna.

Zobacz pozytywne sprawy, ile osiagnelas?
Sadze, ze bardzo duzo.
Jestes pewniejsza siebie, masz swoje zdanie, otworzyly sie oczy Ci na wiele spraw, co daje Ci sile i moznosc zmienienia Twego zycia, jesli nie jestes szczesliwa. Krok po kroku.

Nie znam Cie, ale to jest juz wiele, co mozesz uzyc, by jakos wyjsc z tego, co nazywasz, ze jest "z.... życiem".
Kazdy ma jakiegos mola.

-- 02 maja 2014, 14:08 --

U mnie dzis spokojnie. Nic sie nie dzieje, troche spiaca, troche leniwa, ale juz mniej.
Mamy piekny dzien, choc jesienny-az 26 st. slonko jest, niebo czyste.
Noce sa zimne, jakies 9 st, ale mozna wytrzymac, choc widac, ze wachania temperatur sa duze.
Jesien cala geba, ale juz zza rogiem zima sie skrada...Tu sie zmieniaja pory roku bardzo szybko-czyli z jesieni na zime i z zimy na wiosne, by potem bylo przez reszte roku-lato.
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 02 maja 2014, 14:19
Cześć

Ja dziś w pracy, właściwie juz po pracy. Dzień nawet ok, ale z rana lekkie spiecie mnie dorwalo, a wczoraj nagły przypływ jakiegoś strachu, ale opanowalam to. To go..no lubi jednak przebijać sie i nie daje za wygrana.

Smutasku, głowa do góry. To, z czym większość ma problem to niska samoocena. Ja tez tak mam,przepraszam, ze innym zabieram powietrze. Nie masz zjebanego życia, po prostu takie jesteśmy, trzeba zaakceptować ze jest sie takim a nie innym i pokochał siebie. Jesteśmy dużo bardziej empatyczni niż inni i wrażliwi i to nasza przewaga. Choć ja czasem tez czasem jestem na siebie zła, ze taka cipka za mnie, co boi sie odezwać.

Asleight, całe życie opisalas, dzielna jesteś. Ja chyba nie dałabym rady z kurwica i 4 dzieci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez smutna82 02 maja 2014, 15:35
Tojaaa, juz nie chodzi o ta samoakceptacje,nie chodzi tez o koorvice...chodzi o to,ze dopiero teraz widzę,co doprowadzili mnie do tego wszystkiego...ehhh,nie jestem szczęśliwa...jaka decyzje nie podejmę będzie zla

-- 02 maja 2014, 14:37 --

Ashleigh, dziekuje za mile slowa :)))
nie znamy sie,ale mozemy sie poznać :))
citalopram 40 mg---> 9 styczen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
04 gru 2013, 16:42

Esci spin-off

przez Ashleigh 02 maja 2014, 20:23
Tojaaa Te napady strachu, leku, czy obaw to chyba najgorsze.
Pamietam tylko, jak jakies 5 lat temu, nagle odkrylam, ze mam dzieci dorosle, ze powoli zyja wlasnym zyciem.
Jak mnie to walnelo, nie jak mlotkeim, ale jak bomba jadrowa. Nagle. Pustka straszna i atak paniki, ze nie mam o czym myslec, o kim, co ja zrobie ze soba, i takie tam inne bzdury. Niepotrzebna, itd. Ale mnie wtedy sieplo, siedzialam w sypialni, i plakalam, ale jak mnie w wannie wzial kiedys atak paniki, to wysokoczylam z wanny, jak oparzona. Potem drugi raz, az sie balam kapac w tej wannie. Tak, mi dalo popalic. Poszlam do kolezanki, ona jest psychiatra, ale nie przepadam za nia, jako za psychiatra, bo dziwaczka niemozebna. Wiec, jej mowie, co i jak, a ona mowi mi, ze syndrom pustego gniazda. Dala mi jakis Diazepam, choc mowilam, ze nie moge tego brac. Ale wzielam to w poludnie, bo kazala, potem jeszcze cos na noc, ale nie pamietam. Po 3 dniach jak to wrzucilam do kosza, to mi syndrom pustego gniazda przeszedl.
To byla szybka terapia, ale kolezanka sie do mnie nie odzywa za wiele od tamtej pory.
Ale to uczucie paniki w tej wannie to ja pamietam, chcialam gdzies uciec, nie wiedzialam, co sie dzieje.
Ja Was podziwiam, ze Wy sobie jednak dajecie rade, z tymi atakami paniki, lepiej, gorzej, ale do przodu....


Eh, troche zycia opisalam, dotyczace dzieci, ale wiecej mam roznych takich story, zeby ksiazke napisal.
Jak na przyklad przezylam napad na dom przyjaciol, gana mi do glowy przystawili, drugi wycelowali we mnie.
Kolega zginal, zastrzelili go na moich oczach, ja mialam dziecko jego na rekach, to moze dlatego zyje, a zona byla w innej czesci mieszkania.
Po tym jak sie musialam pozbierac. W malych sklapach mialam ataki paniki 2 razy, ze ktos wejdzie z bronia i zacznie sie od nowa. Wiecie, jak po takim czyms nie moglam plakac, przez 4 dni. Lzy sa blogoslawienstwem, tak mysle od tamtej pory, bo nie moc plakac, to straszna rzecz. Minelo chyba 10 lat, moge powiedziec, ze w malych sklepach juz nie mysle o tym, ze ktos wpadnie z bronia....ale nie zawsze. Taka odwazna nie jestem. Od tamtej pory, kiedy jestem sama w domu, drzwi sa pozamykane, radio nie gra, musi byc cisza. I jest cisza, musze wszystko slyszec. Mam wielki dom, bo tak mozna tutaj, kuchnia jest daleko od drzwi, wiec musze slyszec, co sie dzieje naokolo-az dzwoni w uszach. Slad zostal w glowie, gdzies w srodku. Ale jak wychodze z kuchni i widze ogrod i sa ze mna psy, to jestem ok. Moge sluchac muzyke, czy obejrzec tv. ALe ogolnie lubie cisze, a w ogrodzie sa ze mna moje 4 psy, jakby co, to jestem w miare bezpieczna, albo przynajmniej bede ostrzezona. Ale broni w domu nie mam, i miec nie bede miala. Tak sie zyje w dzisiejszej RPA. Zyje w erii, ktora jest ogrodzona, mam alarm w domu, a po dzielnicy jezdza security, jak na amerykanskich filmach. No...to tyle. Na razie. Powiem tylko, ze Bog nie da przezyc wiecej niz mozemy wytrzymac, a mozemy wiele, sami wiecie...Przezywacie swoje lęki, strachy, i tak trzymać. Kiedys mina, albo beda mniejsze.

-- 02 maja 2014, 20:30 --

Nie pisalam, ze mam "grafomanskie zapedy"...ale sie rozpisalam.

Smutna co do tych decyzji, to ja sobie mysle, i czesto to robie, ze lepiej podjac decyzje byle jaka niz czekac i rozmyslac, co lepsze. Czasami, w sumie czesciej sie udaje, niz nie.
Moze moja droga, za wiele myslisz o przeszlosci? Mialam to, i to mnie zżerało.

Wiele lat zeszlo, zanim nauczylam sie nie myslec, i przebaczac-komus i najwazniejsze-sobie.... Moze i Ty musisz to zrobic?
Odnosze takie wrazenie. Moze sie myle...

-- 02 maja 2014, 20:37 --

Tojaaa napisał(a):C(...) Ja chyba nie dałabym rady z kurwica i 4 dzieci.

Wcale nie planowalam tego, zeby miec dzieci wogole, jak wychodzilam za maz.
Napewno nie planowalam miec czworce... :nono:
Zawierzylam zyciu...

Kotrolowanie zycia, takie, jak to sie oglada na filmach amerykanskich-biznes woman, praca, teraz dziecko, potem maz, potem dziecko, potem to, tamto...to wielka bzdura. Czlowiek nie jest glupi, a zycie pisze swoje scenariusze.
Tak, mi sie wydaje...eh, kazdy z nas wie. Wiadomo, ze trzeba marzyc, trzeba myslec odpowiedzialnie, ale doszlam do wniosku, ze dobrze jest, zeby zyc dniem codziennym
W Biblii jest takie madre zdanie-"nie mysl, co bedzie jutro, bo dzien dzisiejszy ma swoje troski..."
Prawda? Prawda. :D

-- 02 maja 2014, 20:39 --

Juz nie marudze i sie nie mądrze...
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez elmopl79 03 maja 2014, 09:18
Ashleigh, Mój syn ma12lat i juz mnie to przeraża,ze zostane sama....kurcze ale ten czas ucieka....troche za szybko to wszystko sie dzieje.....
Tez przeszlas sporo....podejrzewam,ze wiekszosc z nas jest po sporych przejściach....bo niby skąd te nerwice,depresje....

Co w ogóle porabiacie w weekend majowy:)?

Lunatic
Nie pojechalam na ten wplyw:(pogoga pokrzyzowala nam plany:( ale bylismy w paru miejscach,wiec nie siedzielismy w domu.Ale bylo tak zimno,ze ludzie to chodzili w czapkach zimowych....:)
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 03 maja 2014, 10:47
Elmopl
ja nie wiem co sie u mnie dzieje, wczoraj mialem jakies dusznosci, dzis jak wstalem podwyzszone tętno, w jednej chwili nagle problemy z oddychaniem, nie moglem zaczerpnac powietrza,tak jakbym sie mial zaraz udusić, po chwili jakieś mrowienie całego ciała, nie wiem czy to od stanów lękowych bo takich objawow jeszcze nie mialem, z lekarzem nie ma co dyskutowac skoro ja do niego pisze a on to olewa, a znow dal mi chyba lek ktory nasila stany lekowe

-- 03 maja 2014, 09:54 --

najdziwniejsze ze coś takiego mi sie zrobiło i wczoraj i dzis kilkanascie minut po tym jak zazylem taki suplement GABA na uspokojenie, bo nasennie to na mnie w ogole nie działa, i ja mam isc do pracy w takim stanie, Gradrec mial racje co do tego lekarza mojego, od jakiegos czasu zauwazylem ze wszystkie leki ktore mi daje tylko mi szkodzą, a jak chce o to dopytac to po prostu nie chce mu sie pofatygowac zeby odpowiedziec

-- 03 maja 2014, 10:09 --

poza tym znow mam uczucie takiego wyssania z egergii, osłąbienia, po 9-10 godzin snu dobudzić sie nie moge, to jest nienormalne, kilka razy juz mu mowilem o tym i ze cos takiego mi przechodzi po benzo co powinno wskazywac ze jest to od stanów lękowych, co do dał mi neuroleptyk aktywizujący na stany lękowe, dokladnie to samo mialem po Wellbutrinie ktory mi kiedys dal na te same objawy, tez lek aktywizujacy i tez zamiast podniesienia energii był jej spadek przez to ze nasilal strasznie stany lękowe i powodował ataki paniki, a potem mi sie ktos dziwi ze ja nadaje na lekarzy, no jak do cholery mozna nie nadawac skoro nie pierwszy raz ten sam lekarz na te same objawy daje nieprawidłowy lek ktory jeszcze je nasila :evil:
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 03 maja 2014, 11:32
Lunatic
No te duszności,itd.to są typowe objawy nerwicy/lękowe....przy zmianie leku tez moga sie pojawic....
Kurcze,tak bym Ci chciala cos doradzić....
Znam to uczucie,kiedy to za cholere nie mozna sie dobudzić i czlowiek po calej nocy wstaje umęczony jak nie wiem....
Moze zaryzykuj zmianę lekarza....Kiedys Ci pisalam o lekarzy,który podobno jest rewelacyjny w sprawach,które wydawalyby sie trudne...Musisz cos sprobowac...

A praca sie nie przejmuj,bo będzie dobrze,dasz rade!
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 03 maja 2014, 11:41
no to jezeli to jest od nerwicy to dostalem kolejny zły lek bo na nerwice nie stosuje sie leków aktywizujących bo wszystko jeszcze bardziej pobudzają i nakręcają, w tym stany lękowe, sami mi to kiedyś powiedział jeden lekarz, ale inny, nie ten do którego chodzę, a raczej chodziłem bo juz nie mam zamiaru
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 03 maja 2014, 11:57
Lunatic
Wszelkiego typu duszności,cierpniecia,mrowienia,podwyższone tętno,skoki ciśnienia,to typowo nerwicowe sprawy,ale jeśli dostales nowy lek,wiec moze to byc tez i od leku.Moze on wywolal to,co bylo u Ciebie juz zaleczone....Tak jak esci wywolalo u mnie parę spraw,które wydawalo mi sie,ze juz mnie nie dotyczą.....W większości przeszlo,ale w glowie pozostal koszmar z wprowadzania esci i jak tylko gorzej siw poczuje,to zaraz wraca to dziwne uczucie w glowie,ta"sieczka",brak motywacji,tumiwisizm,a przez to czuje sie tak jakos depresyjnie....
Idz do innego psychiatry na konsultacje....Jeszcze przyszla mi do Glowy jeszcze jedna osoba,która jezdzi do Krakowa,ale musualabym sie dowiedzieć o namiary na nią....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 03 maja 2014, 12:05
nie wiem juz od którego to jest bo wszystko zaczęło się od fluoksetyny, sama w sobie wywołała napady paniki po tygodniu których od 2 lat nie miałem i albo to od niej jeszcze tak długo to się utrzymuje albo od tego nowego

-- 03 maja 2014, 11:08 --

elmopl79 napisał(a):Znam to uczucie,kiedy to za cholere nie mozna sie dobudzić i czlowiek po calej nocy wstaje umęczony jak nie wiem....

a to u Ciebie było od nerwicy czy efekt uboczny leku?
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez krista 03 maja 2014, 12:42
Witam wszystkich
Dawno się nie odzywałam, ale czytam regularnie wpisy.
U mnie jak na razie spoko,raz lepiej raz gorzej bywają dni całkiem dobre kiedy nie odczuwam niepokoju, ale tez i gorsze.Nadal biorę 10 mg.esci to już ósmy miesiąc, niczym się nie wspomagam oby tak dalej.
LUNATIC bardzo ci współczuje że tak się męczysz, własnie dlatego pozostałam przy jednym leku, bałam się zmiany lub brać coś dodatkowo do esci oprócz hydro.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
20 gru 2013, 18:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do