Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

przez elmopl79 09 lip 2014, 23:09
Lunatic
Aleś walnal porownanie :hide:
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 10 lip 2014, 20:22
nie wiem jakim cudem ale mnie zatrudnili, bylem tak potwornie zestresowany ze jak wychodziłem to jeszcze wlazlem na polke z lekami i polowa pospadala, bez SSRI nie radze sobie w ogole ze stresem
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 10 lip 2014, 22:06
Lunatic
:brawo: ciesze sie bardzo!!!

Co do radzenia sobie ze stresem....ja bedec na ssri,tez nie umiem sie wyciszyć i nie reagować emocjonalnie....
Zarowno na paro jak i na esci....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez lunatic 10 lip 2014, 22:20
ale ja jak bylem na paro to tak było, nie balem sie niczego no ale z drugiej strony tez nic nie robilem, a teraz sie tzrese cały ze strachu i ciagle mysli ze sobie nie poradze
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 10 lip 2014, 23:16
Lunatic
No to ja mam to na esci....beznadzieja,poczucie ze do niczego sie nie nadaje i ze sobie nie poradze w życiu...
hm....faktycznie na paro bylo trochę tej pozytywnej wewnętrznej energii,a na esci niestety nie.
Naprawdę musze sie codziennie zmuszać do czegokolwiek....no to raczej nie o to chodzili w moim leczeniu....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 11 lip 2014, 08:15
Cześć
Wczoraj nie pisałam, ale czytałam Was. U mnie niezmiennie tak samo, czyli da sie żyć, ale normalności nie ma. Elmo, weź w końcu zmień to esci, bo męczysz sie na nim jak ja.
Lunatic, rozumiem Cię z tym stresem, mnie to meczy cały czas. Większy czy mniejszy ale stres jest cały czas. Pamietam jak moja koleżanka pierwszy raz poszła do gina i była tak zestresowana, ze zapomniała jak sie nazywa. A jak lekarz chciał jej dowód to z torebki wyciągnęła telefon i mu go dała :mrgreen:
Mi trochę pomaga modlitwa, wierze, ze Bóg nade mną czuwa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

przez Ashleigh 11 lip 2014, 09:17
lunatic napisał(a):kurde ten moj lek nasila samopoczucie depresyjne, daje jakas tam energie i motywacja na dosc subtelnym poziomie ale powoduje ze tesknie ciagle za tym co stracilem :( paroksetyna np ta tesknote wyeliminowala prawie do zera, standardowo nie wiem co robic :why:

Tez to mialam i mam, ale coraz mniej, znikome ilosci. Trzeba bylo 3 miesiecy jak dla mnie-i to esci-10 mg ( od miesiaca, bo wczesniej bylo 5 mg)
Bedzie dobrze Lunaticu :papa:

DZIEN DOBRY!

Piekny zimny poranek, ale sloneczny! I to sie liczy!

-- 11 lip 2014, 09:20 --

Witaj Tojaaa Kocinko jedna, mnie esci pomoglo.
I to szybko dosc, choc nie jest jeszcze do konca perfekt, ale bez porownania.
Ale jestem zdania, jesli kilka miesiecy bierzecie i nic, to zmienic na inny lek. Leki trzeba dopasowac i miec anieeeelska cierpliwosc. :why:

Trzymajcie sie dziewczyny, zakochajcie sie moze.... :hide: :D
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 11 lip 2014, 09:52
Ferdynand k napisał(a):Ashleigh, jak jest w RPA z posiadaniem broni?

jestem zwolennikiem podejścia typowo jak w USA
ostatnio filmik oglądałem jak zastanawiali się jaką broń do obrony domu wybrać
wybrane 5 to: glock 9mm -pistolet z wielkim magazynkiem
s&w governor tu są trzy opcje amunicji 45 acp -duża zdolność obalająca 410 bore mały nabój do strzelb
niby malutki ale tak 6x babój z 4 kulkami śrutu jest groźne -to rewolwer
45 long colt dla mnie słaby bo przebija może przez ścianę kogoś podziurawić to kaliber myśliwski
strzelba pump action 12 i 20 gauge 20 ma mniejszy odrzut dobra dla kobiet
i cywilny criss vektor 45acp smg na 45 z kompensatprem podrzutu mechanizm nazywany super v
ja bym od siebie dodał karabin 5,56 rugera albo m4/ar15 bo to nabój karabinowy kozłuje po wbiciu w ciało
cała energia oddana w cel bez przebicia
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Esci spin-off

przez Ashleigh 11 lip 2014, 10:06
Ferdynand k napisał(a):Ashleigh, jak jest w RPA z posiadaniem broni?

jestem zwolennikiem podejścia typowo jak w USA
(....)

Witam Ferdynandzie-Piromanie :lol:
Mozna miec bron w domu, jak w USA, trzeba miec pozwolenie, trzeba miec w domu sejf, zeby to trzymac w tym.
Na broni sie nie znam, takowej nie posiadam, i nie bede posiadala, chyba, ze bedzie sytaucja jak w Rodezji, w co watpie.

Z bronia nie jest tak latwo, mysle o posiadaniu jej. Bylam napadnieta w domu z bronia w reku jakies ponad 10 lat temu, jak widzicie nie pamietam dokladnie, tak dramatyczne bylo to przezycie. Bylam u przyjaciol w domu, mlode malzenstwo z malym dzieckiem. Siedzialam z malym na kanapie i ogladalismy tv, ojciec dziecka-Krzysztof -34 lata drzemal na kanapie, a matka dziecka Ania-23 lata byla w lazience. Wielki dom, jak to u nas.
Weszlo przez ogrod 2 Murzynow, eleganckich w skorach, sadzilam, ze to koledzy Krzysia.
Jeden dostawil mi gana do glowy, drugi stanal obok mnie i wycelowal we mnie drugiego gana.
Zapytali o komorki, powiedzialam gdzie sa. Cisza. Krzysiek otworzyl oczy, skoczyl na nogi-i zaczela sie strzelanina. Ja nie drgnelam, mialam na rekach 3 letnie dziecko-jeden moj ruch i bylabym niezywa. Murzuni byli bardziej zdenerwowani niz ja. Krzysiek dostal w brzuch, i gdzies i sufit oberwal kulke, uciekli Murzyni, Krzysiek pobiegl za nimi w noc. Rrzucilam dziecko w rece matki, ktora przybiegla z lazienki, i zamkelam ja w panic room. Wybieglam w noc, szukalam Krzyska, byl ranny. Mialam zolta bluzke, i ja zdjelam, zeby mnie nie bylo widac. Szukalam go, a dzialki wielkie i mury. Nie widzialam, gdzie sa bandyci, wiedzialam, ze musze znalezc Krzyska, bo ranny. Bylam cicho, bo naokolo cicho i noc, a ja nie wiedzialam nic.
Postanowilam wyjsc na drive way-dluga, waska-dochodzac do bramy stanelam, jak wryta. Nie moglam uciec, a podjechal samochod bialy, i wiedzialam, ze beda strzelac. Mury po bokach, zadnego krzaka, ktory w sumie by tez malo dal, kule przez krzaka przechodza.
Nic, stalam i czekalam spokojnie na koniec. Nie myslalam, o niczym, nie balam sie, bylo czekanie....keidys trzeba umrzec. Moze do konca czlowiek nie wierzy, ze moze umrzec...nie wiem.
Jednakze okazalo sie, ze to kobiety, ktore wynajmowaly cotage na terenie posesji. Powiedzialy, zebym sie schowala, one odjezdzaja i zadzwonila po polcje. Ogladam sie do tylu, Ania z dzieckiem na reku za mna stoi, wylazla z panic room. Pogonilam ja, bieglysmy co tchu, do panic room, do domu.
Siedzialysmy w tym pokoiku z drzwiami z metalu-nic sie nie dzieje.
Kazalam jej siedziec, wyszlam znowu w noc, ale juz krzyczalam w noc, po pomoc. Poszlam do sasiadow, wyszedl ojciec z synem z dluga spluwa.
Poszli w noc, powiedzialam w 3 sek co sie stalo, zeby szukali Krzyska, bo postrzelony.
Siedzialysmy w panic room jeszcze jakis czas-policja nadjechala, widzialam przez okna w kuchni.
Poszlysmy na ulice, ludzie sie zebrali, znalezli nieprzytomnego Krzyska, ktory potem po 10 dniach zmarl, po kilku operacjach.
Zmagalam sie przez 4 dni, zeby mi choc jedna lza poleciala-nic, a nic-zadnej ulgi.
Myslalam, ze zwariuje, obrazy sie przesuwaly przed oczami, zadnej ulgi emocji-dobrze, ze musialam sie zajmowac tym malym dzieckiem, matka spedziala czas w szpitalu. Musialam robic swoje i nic nik nie pytal. Cierpienie, samotnosc i udawanie, ze jestem twardziel.
Na 4 dzien poszlam na gore, wlaczylam muzyke klasyczna na caly regultor i krzyczalam do Boga, zeby mi pozwolil plakac-kleczalam. Kiedy pierwsze lzy polecialy, wylam, jak nigdy w zyciu. Straszy syn, mial wtedy 17 lat, wszedl do pokoju, dzwignal mnie z podlogi.
Ot, i cala historia, pominawszy, pozniejsze 2 lata paniki w malych sklepach, aptekach, ze napewno wejda faceci z ganami i znowu bede miala gana przy glowie, moze ktos zginie. Teraz jest jako tako, nie mysle o tym....prawie. Wdowa-Ania wrocila do Krakowa, skonczyla studia i pracuje, Krystianek wyrosl na mlodzienca. Nigdy nie wyszla za maz. Jest szczesliwa na swoj sposob.

Ferdynandzie, kiedy bys wyciagnal bron? Nosil bys na szyi, za paskiem?
Zabieral bys na traktor, jak to robia farmerzy, a musisz? Zyjesz w Polsce. Nie jestes farmerem.
Moze bys sie wkurzyl, i zone zastrzeli-tu jest to nagminne. Oczywiscie-nie chcialam Cie obrazic.
Tak, tu tak jest. Macie przyklad z Oscarem Pistoriusem. U syna w High School byl kolega jego, ktorego ojczym zastrzeli matke, bo chciala odejsc, i moglabym tak pisac.
Pan w moim wieku biegal rano dla zdrowia, z bronia, zeby byl bezpieczny-i ....zostal z niej zabity.
To, co sie stalo wtedy, to byl blad-otwarte drzwi do ogrodu po zmroku, bez krat. Brak pokory. Sam Krzysiek je otworzyl, bo mu bylo goraco, byl na rauszu.
Trzeba zachowac srodki ostroznosci, teraz mieszkam w dzielnicy z security, co patroluje ulice, i jestesmy ogrodzenie. W sklepach, jest bezpiecznie, i jak w USA nie wchodzi sie tam, gdzie jest Czarno, gdzie ciemno.

No, to wszystko w tym temacie, na poczatek dnia. Nie byl to film, ani s-f. Sama piszac to, zastanawialam sie czy to prawda. :105: :105: :105:
No, to teraz kochani idzie na ulice, gdzie bezpiecznie, i spokojnie i cieszcie sie zyciem.

-- 11 lip 2014, 10:14 --

lunatic napisał(a):nie wiem jakim cudem ale mnie zatrudnili, bylem tak potwornie zestresowany ze jak wychodziłem to jeszcze wlazlem na polke z lekami i polowa pospadala, bez SSRI nie radze sobie w ogole ze stresem

Widzisz, mowilam, ze wszystko sie moze zdarzyc. Pisales, ze Cie nie przyjma.
Uwazaj, bo zapuscisz korzenie tam, na wiele, wiele lat...Zobaczysz.. :great:

Nie zadne SSRI, tylko uwierz w siebie, ze dasz rade, ze bedzie ciezko, ale dasz rade.


Powodzenia Lunaticu.
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 11 lip 2014, 10:19
Ashleigh, trzeba uczyć się z niej korzystać

tak chodziłbym z bronią dobrze schowanym rewolwerem 38 albo małym glockiem są wersje mini
ps nie powinno się wybiegać jak jest się rannym trzeba myśleć bez emocji
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Esci spin-off

przez Ashleigh 11 lip 2014, 11:43
Ferdynand k napisał(a):Ashleigh, trzeba uczyć się z niej korzystać

tak chodziłbym z bronią dobrze schowanym rewolwerem 38 albo małym glockiem są wersje mini
ps nie powinno się wybiegać jak jest się rannym trzeba myśleć bez emocji

Tak jest Ferdus na amerykanskich filmach, ze sie mysli wyrafinowanie. Ja mialam czas na myslenie, Krzysztof mial przestrzelony brzuch i byl napewno w szoku.
Obys zawsze mogl wyjac ten gun...Na szczescie nie masz takich dylematow, ani ja. :zonk:

Ide do pracy, mam dzis ogrodnika, mialam mechanika od alarmu, zmeinil PC bord, ale chyba jest cos z przekaznikiem, w poniedzialek beda mechanicy z firmy security, do ktorej nalezymy-Trojan. To zimno mi tak dokucza, ze jestem juz zmarznieta, zmeczona, i spiaca. Oddychanie zimnym powietrzem jest dla mnie....za zimne. :D Temperatura skacze, znaczy idzie w gore, ale nie bedzie i tak cieplej niz normalnie.
Moze okolo 14 st, ale to jest inaczej. Zimno przeszywajace jest az do kosci, no i zimne domy.

Lece...oczywiscie bez miotly... :P

-- 11 lip 2014, 11:45 --

Ferdynand k napisał(a):Ashleigh, trzeba uczyć się z niej korzystać


Umiem strzelac, przez 5 lat musialam.
Nie pasuje mi to, choc jestem dobra.

Jak bedzie trzeba zabic moge inaczej....Nie daj Boze.


http://youtu.be/96QYAIaFmD4

Pioseneczka polska, sympatyczna i spokojna.
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez lunatic 11 lip 2014, 16:43
Ashleigh,
wychodzi na to ze masz skuteczną modlitwe, z jednej strony sie ciesze ale z drugiej boje i to bardzo ze nie sprostam ich wymaganiom, bo maja wysokie, moze na to tez pomozesz zeby sie jakoś ułożyło to dobrze, a jezeli na to tez zadzialasz to pozostanie sprawa najtrudniejsze do wymodlenia
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 11 lip 2014, 17:16
lunatic, uwierz w siebie, jak coś nie pójdzie po
Twojej myśli, no nie wmawiaj sobie, ze nie sprostałes i ze Twoja wina. Jak moj maź chodził na rozmowy kwalifikacyjne o prace i jak go nie wzięli, to śmiał sie ze stracili najlepszego pracownika i to ich błąd, a nie jego, bo on jest debesciakiem. No i nie czekał długo, jak znalazł prace. Nie stresuje sie ze go zwolnią, bo wierzy w siebie, ze na pewno znajdzie, jak nie za pierwszym to za dwudziestym pierwszym razem, ale znajdzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

przez lunatic 11 lip 2014, 17:32
Tojaaa,
wiesz ze to jest sprawa nerwicowa z tym, cche sie wszystko robic najlepiej bo sie boi ze sie bedzie źle osądzonym jak sie wyrobiło taki mechanizm, pewnie kazdy normalny czlowiek bylby z tego zadowolony ze wybrali jego, dla mnie to jest ogromna odpowiedzialność i presja ze musze teraz to uduwodnic ze nie zrobili błędu, jak sie stresuje to sie myle i mi siada koncentracja, masz racje ze powinno sie podchodzic na luzie bo przeciez to tylko praca, sa wazniejsze rzeczy, no ale nerwica daje znac o sobie na kazdym kroku
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do