Esci spin-off

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 15:19
Wszystkie takie madrosci mozna sobie stosowac jak sie bierze znieczujajace leki,na paro potrzeba kontroli nagle zniknela,ale niech to ktos zastosuje bez lekow jak jest zderzenie z rzeczywistoscia ktorej juz zaden esci czy paro nie tlumi,wtedy to bedzie cos,na niektorych lekach tez potrafilem smiac sie ze wszystkiego mimo ze wszystko bylo zle,ale ile mozna oszukiwac rzeczywistosc
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez Ashleigh 03 lip 2014, 15:38
Jasaw,

Tak myslalam, bo ja tez wyczulam pokrewna dusze, nie tylko z powodow nerwicowych, ale i z powodu wieku-piekny wiek, ale grzecznie mowiac "namolny".
Ale tu sa same "pokrewne dusze" :great:

Nie daje sie, nie moge sie dac. Nie mam nikogo, kto bylby pomocny w tej materii. Jak sie przeziebie, to naokolo zywej duszy nie ma, zeby szklanke wody podac, bo tu Afryka.
Dzieci pracuja, maz tez pracuje, a odleglosci duze naokolo.
To jest zycie emigranta.

Ale nie trza psuc, bedzie dobrze. Nerwica dokucza, ale daje tez i pozyc od czasu do czasu.... :zonk: :zonk: :zonk: :D

-- 03 lip 2014, 15:45 --

lunatic napisał(a):Wszystkie takie madrosci mozna sobie stosowac jak sie bierze znieczujajace leki,na paro potrzeba kontroli nagle zniknela,ale niech to ktos zastosuje bez lekow jak jest zderzenie z rzeczywistoscia ktorej juz zaden esci czy paro nie tlumi,wtedy to bedzie cos,na niektorych lekach tez potrafilem smiac sie ze wszystkiego mimo ze wszystko bylo zle,ale ile mozna oszukiwac rzeczywistosc


Wiesz, Lunatic, nie zawsze jest do smiechu. Nie zawsze. Musi byc balans.
Wierz mi-nerwica, obowiazki, dzieci dwoje, droje, czworo, praca, emigracja, samotnosc, przejscia, choroby, tragedie, jak smierc, niebezpieczenstwo, brak nadziei, glod, itd.

Zawsze trzeba sie kontrolowac, rzeczywistosc nas wszystkich otacza, taka, ze nie chcielibysmy jej, takiej jaka jest, tylko inna. Lepsza.
Nie ma takiej. Zycie to nie koncert zyczen.
Czlowiek sie dostosowuje, bo co innego zrobic...nienawidziec cale zycie, mscic sie, wracac do tylu....

Daj Ci, Boze Lunaticu jak najlepiej.
Ciesze sie, ze bedziesz sie widzial z psychologiem, mam nadzieje, ze Ci pomoze. :great:

-- 03 lip 2014, 15:49 --

Te moje porady byly skierowane do kobiet, takich, jak ja 50 letnich, i takich, ktore beda mialy kiedys 50 lat.
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez elmopl79 03 lip 2014, 17:20
[quote="lunatic"]Wszystkie takie madrosci mozna sobie stosowac jak sie bierze znieczujajace leki,na paro potrzeba kontroli nagle zniknela,ale niech to ktos zastosuje bez lekow jak jest zderzenie z rzeczywistoscia ktorej juz zaden esci czy paro nie tlumi,wtedy to bedzie cos,na niektorych lekach tez potrafilem smiac sie ze wszystkiego mimo ze wszystko bylo zle,ale ile mozna oszukiwac rzeczywistosc[/quote
Wszystko to zależy od zaburzenia,stanu w jakim dana osoba sie znajduje,osobowoaci....niektorzy i na lekach nie wysnuja takich"madrosci",to nie jest tak.....
Czym dluzej sie q tym tkwi i myśli o "chorobie",lekach,tym dluzej sie w tym tkwi....widze to po sobie...
Wiekszosc zależy os nas samych.....pomimo tej beznadziejności,braku sil,niemocy...
Daj znac jak Ci poszlo i psychologa....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 18:24
Ja mam swoje zdanie o lekach i jak zaburzaja postrzeganie rzeczywistosci,psycholog mi sie pytal dlaczego wczesniej nie poszedlem na terapie,o lekach pojecia nie ma,stwierdzil ze moj lekarz jest najlepszym specjalista w doborze lekow w regionie,no tylko ze ja jestem tego zaprzeczeniem,ogolnie to sie dowiedzialem tylko tyle ze terapia by trwala dwa lata w moim przypadku a wizyta byla poswiecona doradztwu zawodowemu bo to tez doradca i po to poszedlem ale dalej nic nie wiem bo przez godzine ukladalem jakies obrazki,potem ma byc kontynuacja a jakas opinia dopiero za miesiac po kilku wizytach,do dupy takie cos bo ja potrzebuje rady na juz ale chyba takiej jakiej bym chcial nikt mi nie da i dalej nie wiem co robic

-- 03 lip 2014, 17:42 --

Ashleigh,
Pobierzesz troche dluzej to moze zrozumiesz,te leki sa jak sciana,maja blokowac bodzce z ktorymi sobie nie radzisz,po to je dostalas,jakbys dala rady zaakceptowac rzeczywistosc taka jaka jest to bys nie brala tego,kazdy kto je bierze nie umie sobie z tym dac rady,z wyjatkiem depresji endogennych,tabletka odwala cala robote i tylko dzieki temu nagle to z czym sobie nie dawalas rady zostaje zneutralizowane,jakby to ktos umial sam zrobic nie bralby leku

-- 03 lip 2014, 17:45 --

Elmopl
Skoro wszystko od nas zalezy to czemu nie odstawisz leku i tego nie zrobisz o czym piszesz
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez elmopl79 03 lip 2014, 19:02
Lunatic
Nie napisalam,ze wszystko...
Poza tym,ja w dalszym ciągu twierdze,ze przed esci radzilam sobie lepiej i nadal uważam,ze źle zrobilam,ze wzielam leki....
One mialy mi pomoc"stanąć"na nogi....pozbyc sie coc na chwile lęków,odpocząć od tego...
W dalszym ciągu twierdze,ze samemu trzeba odwalić najwieksza robote,bo leki...te leki nie leczą one"usniezaja"pewne objawy...

Na wizycie u psychologa jak jestes pierwszy raz,nigdy nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie.
Przeciez wiesz,ze najpierw musza zrobić wywiad,zebrac jakiekolwiek informacje o pacjencie....
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 19:07
To skoro wczesniej radzilas sobie lepiej to masz lek kompletnie nietrafiony i po prostu zobojetnienie nie jest Ci potrzebne
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

Avatar użytkownika
przez Tojaaa 03 lip 2014, 19:18
A mnie paro nie zobojetnia, a szkoda, bo przydałoby mi sie odpuszczenie i nieprzejmowanie sie wieloma sprawami
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1140
Dołączył(a)
12 cze 2013, 22:21

Esci spin-off

przez elmopl79 03 lip 2014, 19:29
Lunatic
Chcialam pozbyc sie choc na chwile lęków...o to chodziło.Nie chcialam zobojetnienia.

Tojaaa
Wierz mi na slowo,ze zobojetnienie wcale takie fajne na dluzsza metę nie jest.
Offline
Posty
1774
Dołączył(a)
06 gru 2013, 15:53

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 19:37
mnie paro w pierwszym roku tez nie zobojętniało, byc moze o to chodzi ze tych lekow nie mozna tak długo brac, ale o tym juz lekarz powinien wiedziec skoro zapisywał tak długo

-- 03 lip 2014, 18:38 --

problem w tym ze czasem jest takie ogłupienie po tych lekach ze ich zobojętniajace działanie widzi sie dopiero po odstawieniu, bo sie wydaje ze to co po nich jest to jest tak naprawde a to tylko iluzja, ktora znika jak sie lek odstawi
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez Ashleigh 03 lip 2014, 19:41
lunatic napisał(a):
Ashleigh,
Pobierzesz troche dluzej to moze zrozumiesz,te leki sa jak sciana,maja blokowac bodzce z ktorymi sobie nie radzisz,po to je dostalas,jakbys dala rady zaakceptowac rzeczywistosc taka jaka jest to bys nie brala tego,kazdy kto je bierze nie umie sobie z tym dac rady,z wyjatkiem depresji endogennych,tabletka odwala cala robote i tylko dzieki temu nagle to z czym sobie nie dawalas rady zostaje zneutralizowane,jakby to ktos umial sam zrobic nie bralby leku

Sadzisz, ze te leki, ktore biora nie robia mnie inna niz jestem?
Nie wiem, ze blokuja, to z czym nie daje rade?
Myslisz, ze nikt z nas tego nie wie?
Oj, Lunatic, pojmujesz wszystko, po swojemu-my tu wszyscy zdrowi na nerwy, tabletki bierzemy nie wiadomo czemu, i czekamy na cud...Oj, chlopie, chlopie.... Jestes dobry teoretyk, ale z praktyka cienko...

Kazdy z nas, jak idzie do psychologa to ma test, taki jak Ty. Moj byl pierwszy raz, jak mialam 21 lat. Test na IQ, i inne testy.
Jak bedziesz juz krytykowal psychologa, i sie sam do niego zniechecal, to bedziesz w koncu za ktoryms razem chodzil do niego 10 lat.
Trzeba wspolpracowac z psychologiem, zaufac, a jak po paru miesiacach do niczego nie dojdziesz z nim, to sie trzeba zastanowic najpierw dlaczego?
Znajac w tej chwili podjescie Twoje, to powiesz, ze to jego wina.
Mam wrazenie, ze Ty w sumie wszystko najlepiej wiesz-o lekach, o psychologu juz sobie wyrobiles zdanie... i kolo sie zamyka.
Przeciez oni sa od tego, daj mu szanse, i sobie, a moze wreszcie bedzie Ci dobrze, czego zycze z calego serca.

-- 03 lip 2014, 19:44 --

elmopl79 napisał(a):Lunatic
Nie napisalam,ze wszystko...
Poza tym,ja w dalszym ciągu twierdze,ze przed esci radzilam sobie lepiej i nadal uważam,ze źle zrobilam,ze wzielam leki....
One mialy mi pomoc"stanąć"na nogi....pozbyc sie coc na chwile lęków,odpocząć od tego...
W dalszym ciągu twierdze,ze samemu trzeba odwalić najwieksza robote,bo leki...te leki nie leczą one"usniezaja"pewne objawy...

Na wizycie u psychologa jak jestes pierwszy raz,nigdy nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie.
Przeciez wiesz,ze najpierw musza zrobić wywiad,zebrac jakiekolwiek informacje o pacjencie....

Popieram cala wypowiedz. To czy wzielas leki i zle zrobilas-to juz zostawiam Tobie do oceny.
Ale prawda jest taka, jak piszesz, ze samemu trzeba odwalic najwieksza robote....samemu, albo przy pomocy psychologa.

-- 03 lip 2014, 19:48 --

lunatic napisał(a):mnie paro w pierwszym roku tez nie zobojętniało, byc moze o to chodzi ze tych lekow nie mozna tak długo brac, ale o tym juz lekarz powinien wiedziec skoro zapisywał tak długo

-- 03 lip 2014, 18:38 --

problem w tym ze czasem jest takie ogłupienie po tych lekach ze ich zobojętniajace działanie widzi sie dopiero po odstawieniu, bo sie wydaje ze to co po nich jest to jest tak naprawde a to tylko iluzja, ktora znika jak sie lek odstawi

Odstawialam Amitryptyline, bo mi juz dawalo po glowie, i pamietam, jaka bylam przed, w czasie i po...A, to lek psychotropowy.

Czytalam, ze esci mozna brac i do 3 lat. Moja lekarz mowi, ze najkrocej pol roku, kazdy czlowiek jest inny.

Znam ludzi, ktorzy cale zycie sa na lekach, i zyja, i egzystuja, bo jakie wyjscie. Nie jest to tragedia, ani koniec swiata.
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 20:06
Ashleigh napisał(a):Mam wrazenie, ze Ty w sumie wszystko najlepiej wiesz-o lekach, o psychologu juz sobie wyrobiles zdanie... i kolo sie zamyka.

to jedyna rzecz z jaka moge sie zgodzic, na temat reszty nie ma sensu dyskutowac bo to ja bralem te leki i to ja wiem jak dzialaja w praktyce u mnie, nie Ty, nie lekarz ani nie psycholog i dzieki temu na chwile obecną nie musze sie meczyc z napadami lękowymi, otumanieniem, sennością, zobojetnieniem i masą innych objawów, które nie były na czas rozpoznane i wyeliminowane przez lekarza a które zatruły mi łącznie ładne kilka lat i narobiły balaganu we wszystkim po kolei, właśnie dzieki temu ze "wiem wszystko najlepiej"
no tak, o psychologu mam zdanie, a niby co Ty masz je miec lepsze? przeciez to ja byłem 90 minut u niego a nie Ty

-- 03 lip 2014, 19:12 --

Ashleigh napisał(a):Kazdy z nas, jak idzie do psychologa to ma test, taki jak Ty. Moj byl pierwszy raz, jak mialam 21 lat. Test na IQ, i inne testy.
Jak bedziesz juz krytykowal psychologa, i sie sam do niego zniechecal, to bedziesz w koncu za ktoryms razem chodzil do niego 10 lat.

jaki test? nawet nie wiesz po co do niego poszedłem i co to był za test a juz znow wróżysz, co do testu to był test na kompetencje zawodowe a nie na osobowość i w takim celu tam byłem bo poza psychologiem to jest tez certyfikowany doradca zawodowy, no ale znow lepiej gadac jak sie nie wie o czym tak naprawde, cala reszta dotycząca depresji itp. była tylko przy okazji na chwile poruszona

-- 03 lip 2014, 19:24 --

a zresztą nie chodziło mi o zadne testy kompetencji tylko o rozwiązanie innego problemu zawodowego na który mi nie dała zadnej rady to mam takie zdanie jakie mam, jak ktos idzie do warzywniaka po ziemniaki to chce ziemniaki a nie buraki mowiac obrazowo jakbys dalej nie wiedziala o co chodzi
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez Ashleigh 03 lip 2014, 23:10
Ashleigh napisał(a):
lunatic napisał(a):dlatego ze czas sie nie cofnie, ode mnie z liceum maja pozakladane rodziny, wszystko poukladane tak jak powinno byc, to mnie najbardziej dobija, strata takiej ilosci czasu i bycie dalej w tym samym miejscu, jezeli czegos sie nie zrobilo wtedy kiedy byl na to czas potem jest o wiele trudniej, chodzi o wszystko, o prace, o rodzine

Czy nie sadzisz, ze dziwne i pozbawione jest logiki myslenie Twoje, ze w wieku 30 lat, chcialbys cofnac czas?
Czy nie sadzisz, ze takie myslenie, co by bylo, ze koledzy maja poukladane zycie, a Ty stoisz podobno w miejscu jest tez bez jakiegokolwiek sensu?

Masz przed soba jeszcze tyle zycia, ze je obdzielic mozesz na dwoje-Ty i jakas tam kiedys zona, i jakies tam dzieci.
Spokojnie-nie roztrzasaj tego, co maja rowiesnicy, a czego Ty nie masz. Masz 30 lat i moglabym byc spokojnie Twoja matka.
Mialam 33 lata, kiedy wyjechalam z Polski do Afryki z czworka malych dzieci i z mezem. Przecierpialam biede, itd. ale to nie o mnie.
Chce Ci tylko powiedziec, ze zaczynalam zycie po raz 2, na koncu swiata z rodzina, po pobytach na nerwicach w Polsce.
Powiem, tylko, ze moje zycie przez 33 lata bylo nudne, ale jak tu przyjechalam, to dopiero sie nie nudzilam. Brak pracy, brak pieniedzy, bieda, itd.
Ale przezylam i rodzina tez. Dzis jest inaczej.
Lunaticu, co Ty wiesz, co Ci zycie przyniesie? Teraz jest inny swiat. Nie ma stabilnosci, ze bedzie praca w Twoim miescie, ze bedziesz mieszkal w tym samym domu, co dziadkowie, rodzice, ze masz gdzie wracac, itd. Nie ma zadnej stabilnosci na tym swiecie, dopoki sam sobie jej nie wypracujesz.
Samo nic nie przyjdzie. Wypracujesz sam stabilnosc, kiedy sam ja stworzysz jako maz i ojciec, a moze jako kawaler? Kto wie, co Ci LOS wyznaczyl.
Sam sie musisz okreslic. Siedzenie w pokoju i gdybanie, to jest DOPIERO STANIE W MIEJSCU, jakby Cie juz ktos wkopal w ziemie i zasadzil jak drzewko. Tylko, ze Ty drzewko nie jestes. Jak nie wiesz, co zrobic teraz, to wybiegnij na ulice i biegaj, az Ci zabraknie tchu.
Biegnij tak, jakbys biegl po NORMALNE ZYCIE, MARZENIA, SPELNIENIA. Wyjdz z tej skorupy, zaczynij od czegos-od biegania.
Wierz, mi, ze napewno Ci cos przyjdzie do glowy, napewno kogos spotkasz....cos bedzie innego niz Ty, pokoj Twoj, i ciemne mysl.....

-- 19 cze 2014, 21:02 --

lunatic napisał(a):o przeszłosci nie zapomne z prostego względu, ktoś w koncu bedzie musiał za to zapłacić ze zrujnował mi wszystko co mialem a teraz jak przyjezdza rodzina, ale prawdziwa a nie taka do ktorej zostalem na siłe wepchnięty, to nie moge z nimi porozmawiac a oni mysla o mnie jak o największym ignorancie, takiej niesprawiedliwosci byc nie moze zeby ktos komus rujnował zycie nie ponosząc zadnych konsekwencji

-- 19 cze 2014, 19:46 --

jezeli leki nie potrafią nic zrobic zebym sie podniosł zrobi to nienawiść

To jest wlasnie to. Powiem Ci o wierze w Boga. Nie jestem katoliczka, naleze do ruchu Jews for Jesus. Zydzi dla Jezusa.
Odkad jestem wierzaca osoba, wiem, ze nie ma czegos takiego we mnie, jak msciwosc, nie ma czegos takiego jak nienawisc.
Wiesz, dlaczego?

Mowiac juz bez uzywania slowa Bog, Wiara-to co, czujesz to sa wlasnie emocje, ktore ZJADAJA CIE. Nie daja Ci spokoju, nie daja Ci odciecia sie od ZLA.
Nie ma nikt takiego prawa, zeby Cie niszczyc, ale i nie masz Ty takiego prawa, zeby sie mscic.
Nienawisc??? Po co Ci to??? Ten, co Cie skrzywdzil-mial skrupuly, zeby Cie teraz ta nienawisc jego niszczyla? Robisz mu przysluge. Sam sie unicestawiasz. Powiem Ci jedna rzecz, jak znam zycie Lunaticu, a widzialam wiele, to przyjdzie czas, ze ten ktos sam zaplaci za to co zrobil.
Tak jest na tym swiecie, ze co zasiejesz to i zbierzesz-wierz mi, ze to PRAWDA.
Zostaw to LOSOWI. Sam wyrowna to, co dla Ciebie jest jak robal, kornik, co zjada drzewo.

Co bedziesz mial z zemsty? Nienawisci? Powiem Ci, co-wielki niepokoj, wielkiego kaca moralnego, prochy, i balagan w zyciu.
Wiesz dlaczego? Dlatego, ze nie potrafisz przebaczyc, skoczyc przeszlosc i miec wszystko poza soba-zyjesz rozjatrzajac rany, nie z bolu, ale z powodu zlych emocji, ktore Cie doprowadzily do tego stanu, w ktorym jestes. Zmien to, prosze....

-- 19 cze 2014, 21:06 --

Lunatic Czy czytales moze ksiazke Dostojewskiego-"Zbrodnia i kara" ?
Nie jest to gruba ksiazka objetosciowo, ale co zawiera, to az sie zdziwisz.

Polecam te ksiazke Tobie, ona jest dla Ciebie idealna.
Wlasnie teraz w tym momencie, w tym stanie.

Ksiazki sa madre. Ta napewno.


Pozwolilam sobie przytoczyc nasza rozmowe. Tu jest pies pogrzebany, sam sie przeczytaj. Powodzenia zycze i dobrej nocy *))
"Czyz mozna przestac kochac niebo i ziemie, tylko dlatego, ze bywa niepogoda"
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
12 kwi 2014, 13:20

Esci spin-off

przez lunatic 03 lip 2014, 23:25
to przypomina dyskusje polityków, jak jeden o czyms powie a drugi na to nie ma odpowiedzi to zmienia temat
co do tamtego co zacytowalas to jest niewielka próbka dzialanie leków noradrenalinowych, ktore pobudzają kosztem silnego wzrostu agresji i drazliwosci jezeli takie dzialanie nie bedzie zrownoważone jakims innym uspokajającym np. serotoninowym, faktycznie byłem wtedy w podłym stanie po 2 dawkach takiego leku ktorego dzialanie nie było niczym neutralizowane, wściekłosć nie do ogarniecia, niesamowita intensyfikacja wszystkich negatywnych emocji i wspomnien, kiedys taki lek dostałem i wrzeszczałem na cały dom bo nie mogłem wytrzymac tego stanu, tłukłem meble itp., z takim stanem męczyłem sie łądne kilka miesiecy bo ufałem w ciemno lekarzowi a lek o mało mnie nie doprowadził do obłędu, ale to znow jest gadanie jak ze slepym o kolorach bo ani amitryptylina ani escitalopram nie daja takich efektów ubocznych a Ty oceniasz tylko ten skutek na podstawie jego obecnosci i na tej podstawie wysnuwasz jakies wnioski nie wiedząc nawet czym dane zachowanie jest spowodowane
ale juz teraz nie musze liczyc na łaske lekarza ani innych zeby mnie uprzedzili o takim ewentualnym dzialaniu i takie jazdy ucinam w ciagu max 2 dni
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Esci spin-off

przez ala1983 03 lip 2014, 23:29
lunatic, Tak trzymaj :great:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 11 gości

Przeskocz do