Dostęp do broni

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o dostępie do broni w Polsce?

Cywile powinni zostać całkowicie pozbawieni dostępu do broni
6
32%

Należy zaostrzyć obecne przepisy
2
11%

Obecne przepisy są odpowiednie
1
5%

Należy uprościć obecne przepisy
3
16%

Dostęp do broni powinien zawierać tylko nieliczne ograniczenia
7
37%

Handel bronią i jej posiadanie nie powinno podlegać regulacji prawnej
0
Brak głosów

 
Liczba głosów : 19

Dostęp do broni

Avatar użytkownika
przez deader 25 kwi 2014, 09:19
Jestem za dostępem tylko dla "wybranych", z powodów które wymienia EmInQu. Ja jestem pewien że obchodziłbym się z bronią odpowiedzialnie ale zdecydowanie nie ufam 90% społeczeństwa w tej kwestii. Nie sądzę żeby po zniesieniu ograniczeń wzrosła drastycznie liczba napadów i innych zaplanowanych przestępstw z użyciem broni, jestem natomiast pewien że ilość "przypadkowych" zgonów wzrosłaby niebotycznie. Głównie dlatego że jesteśmy narodem chlejącym i zdebilałym, a debil + wóda = wypadek.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Dostęp do broni

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 kwi 2014, 12:12
Głównie dlatego że jesteśmy narodem chlejącym i zdebilałym, a debil + wóda = wypadek.
dokładnie tak, sama znam przypadki 2 osób postrzelonych w pijanym widzie z wiatrówki /jedna w twarz/, strach się bać, gdyby pod ręka było cos groźniejszego. Zresztą byle wiejski głupek bierze sobie teraz wiatrówke i idzie na spacer, strzelając do wszystkiego, co się rusza - kotów, ptaków i nic takiemu gnojowi nie można potem udowodnić.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Dostęp do broni

Avatar użytkownika
przez deader 25 kwi 2014, 12:22
bittersweet, "ziomki" z mojego dawnego osiedla nie potrzebowały być nawet pijane żeby się postrzelić jak ich raz zabrałem ze sobą na "strzelnicę" (miałem urządzoną "samoróbkę" na ogromnym polu które roztaczało się za blokami, 100% bezpieczeństwa bo jak ktoś szedł to było go z kilometra widać, specjalnie zbierałem puszki żeby szkłem nie śmiecić - no, kulturka generalnie na ile się dało uzyskać), wystarczyło że jeden dekiel "dla śmiechu" chciał jak na westernach "zakręcić" wiatrówkę na palcu... Od tamtej pory nawet sprężynowej im do ręki nie dawałem bo idiota to i gazetą się skaleczy...

Generalnie to wiatrówką nawet taką bez zezwolenia też krzywdę napastnikowi można zrobić, w stopniu wystarczającym do dania sobie czasu na ucieczkę a nawet i "lepiej" jak się ktoś postara - trzeba by było mieć nielichego niefarta żeby trafić dresa-czołga który po postrzale ze śrutu w oko miałby dalej ochotę zajmować się czymś innym niż wzywaniem mamusi. A jako że wiatrówki można kupić także w wersjach "replikowych" czyli imitujących prawdziwe modele broni - to nie widzę potrzeby zmiany obecnej drogi uzyskiwania zezwoleń na "prawdziwą" broń.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do