My dostrzegamy to czego inni nie widzą...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

My dostrzegamy to czego inni nie widzą...

przez Xerus_Ona 30 lis 2006, 18:58
Od pewnego czasu często zaglądam na to form i zauważyłam, że chociażby w odpowiedzi na moje posty tak samo jak ja jesteście wrażliwi bardziej lub mniej :)
Bardziej przeżywamy krytykę innych, przejmujemy się rzeczami, które wydaję się drobnostkami.
Ale czy zauważyliście, że również bardziej przeżywamy piękno, czy smutek? Potraficie zachwycić się gwiazdami na niebie ? Mocniej przeżywamy szczęscie? Dostrzegamy to czego inni nie widzą ;) Zastanawialiście się kiedyś nad tym ?
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

przez Hakus 30 lis 2006, 19:52
Doskonale Cie rozumiem Xerus_Ona. Zanim dopadla mnie depresja bylem zwyczajnym facetem twardo stapajacym po ziemi. Gdy pierwszy raz dostalem "dola" wszystko mnie zaczelo wzruszac.
Wstawaj i walcz
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
30 lis 2006, 10:41
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez maiev 30 lis 2006, 20:10
a ja podobno od dziecka jestem taka wrażliwa, nawet przewrażliwiona - więc albo od dziecka mam nerwicę (całkiem możliwe) albo u mnie to nie ma związku? albo jeszcze coś innego :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mmarta 30 lis 2006, 20:55
Mnie wszystko wcześniej wzruszało, a teraz nie. Czuje się czasami jak chodząba bryła lodu. No, chyba, że wpadne w stan histeryczny, wtedy ze wzruszenia ;) płaczę jak dziecko.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez hyte 30 lis 2006, 21:48
jak narazie to ja nic nie widze, zadnego piekna, wiem ze ono jest bo jak jestem zdrowy to jestem ekstremalnie wrazliwy na jego widok.to juz moj 2 raz kiedy mam depresje za pierwszym jak z tego wyszedlem to wydawalo mi sie ze jestem lepszy od innych w pewnym sensie bo widzialem rzeczy ktorych oni traktowali za normalne, co dziwne bylem tez dobrym psychologiem lubilem obserwowac i zachwycac sie ludzkimi zachowaniami!!!cos w tym jest napewno jestesmy bardziej wrazliwi,i bardziej zwracamy uwage na szczegoly!!w ooooogole to jestesmy wspanialsi i naj naj naj... ;)
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez kukubara 01 gru 2006, 09:34
O tak jestesmy najlepsi...a wrazliwosc ..nawet nadwrazliwosc wbrew pozorom otwiera przed nami swiat zamkniety dla reszty..jestesmy magiczni..
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Neśka 01 gru 2006, 14:38
Taaaa, jesteśmy aż zanadto magiczni. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie hipnotyczne wpatrywanie się w gwiazdy jest normą a rozczulanie się to już maskara. Nie tylko nad innymi, ale nad sobą także. Problem w tym, że innym potrafiłoby się pomóc, a sobie nie, bo własne argumenty do nas nie trafiają.
A beksa ze mnie straszna, wzrusza mnie muzyka i obrazy, czasami nie wiem dlaczego.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

przez marmarc 01 gru 2006, 14:55
może kogoś rozczaruję, ale prof. Aleksandrowicz z Krakowa uważa, że "nadwrażliwość" osób z nerwicą nie ma nic wspólnego z wrażliwością czy uzdolnieniami artystycznymi, nerwica nie powoduje rozwoju talentu itp. Nerwica przeszkadza twórcom czy artystom. I pewnie tak jest - "na zewnątrz" wyglądamy raczej na nawiedzonych i zdziwaczałych.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez Xerus_Ona 01 gru 2006, 23:55
Ja się wzruszam nawet przy reklamie Coca-Coli :lol:
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

przez mmarta 02 gru 2006, 01:17
Najgorzej jest jak ide na jakiś film. I w najmniej wzruszających momentach (dla reszty publiki) zaczynam chlipać. I tylko staram się byc jak najciszej, bo jakoś tak głupio mi się robi ;)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez maiev 02 gru 2006, 01:22
ja ostatnio ryczę na filmach jak bóbr, na szczęście po cichu i głównie przed telewizorem
łzy leca strumieniami
mój chłop się śmieje że jestem bardzo "wylewna" i ma dziki ubaw
ci mężczyźni - ja wyję a on się brechta na całego
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez korres1 03 gru 2006, 18:40
Co tam film w kinie! Ja potrafie się wzruszyć losami bohaterów M jak miłość i tego typu pierdołami. O rekolamach matek z dziećmi nie wspominając... Kupa śmiechu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez kupidyni_z_vegas 03 gru 2006, 18:52
w tamtym roku doszłam do wniosku, że moja choroba jest moim błogosławieństwem.
Jej językiem jest hałas, dźwięk którego nie można zanucić
Posty
11
Dołączył(a)
03 gru 2006, 17:35

przez Xerus_Ona 03 gru 2006, 18:54
O dokładnie, również wzruszam sie takimi reklamami. Zawsze chce mi się płakać sluchając hymnu xD badź kiedy np tak jak dzisiaj Polska zajmuje drugie miejsce <nie, to właściwie rzadko się zdarza 8) >
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista, Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do