Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 23 gru 2015, 20:51
mirunia,też cię kocham
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez tosia_j 23 gru 2015, 21:04
Bym zaproponowala salatke jarzynową ale na taką okolicznosc nie bede ryzykowac :nono:
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4410
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 23 gru 2015, 21:07
No, widzę większość w przedświątecznym szale ;)
Ja zaraz idę se robić nastrój w pokoju :P znaczy się lampki powiesić :D

W ogóle muszę Wam powiedzieć jaka żem wredna istota.
Leżałam na odcinku wstępnym z taką starszą już panią z rozpoznaniem nerwicy lękowej czy innego ustrojstwa w tym stylu.
Przychodzi jednego dnia wizyta lekarska i pytają ją czy nie chce przejść na odcinek sanatoryjny. Ta, że no nie wie, ona się nie czuje na siłach itepe. itede., no to dr R. do niej, ze no dobra dzisiaj nie, ale to będzie kwestia 2-3 dni i będzie musiała przejść. Jednocześnie jej lekarka zmieniła jej lek nasenny ze zlecenia stałego, na doraźny no i nie dostała tego swojego Miansecu z wieczornymi lekami o 20. Oczywiście kobieta wróciła na sale z fochem na cały świat i tam narzeka, że ona na pewno nie zaśnie i w ogóle już jej się lęki załączyły. Jeszcze nam walnęła tekstem "bo wy wszyscy się tu dobrze czujecie, tylko ja nie". Ja przemilczałam, ale koleżanka z sali się wkurwiła i ją opierdzieliła za to. No to pani E. wstała poszła jęczeć pielęgniarkom. Jedna pielęgniarka zauważyła, że ta się zdenerwowała brakiem tego Miansecu to mówi do niej "no już chodź kobieto, dam ci tą tabletke skoro jest w zleceniu" i poszła i jej dała. No ale E. zdążyła się już nakręcić, usiadła przy stoliku koło pielęgniarek no i typowy atak paniki, płacz, histeria i cała masa atrakcji, że skonczyło się wezwaniem lekarza dyżurnego i podaniem Clonazepamu doraźnie po którym E. zasnęła jak dziecko.
No a teraz do sedna.
Za każdym razem jak była mowa o odcinku sanatoryjnym, że ma przejść E. nagle się źle czuła. Przy czym jej złe samopoczucie polegało na tym, że wystarczyło, że lekarz wyszedł z sali, E. nagle cudowne ozdrowienie i uśmiechnięta, pełna energii, śpiewała kolędy itp.
Pech (dla niej), że mamy tą samą lekarkę prowadzącą. Przy którymś razie jak słyszałam jak E. mówi dr D. jak to ona nie spała całą noc, jakie miała duszności (przez nowy lek) i nie mogła oddychać i w ogóle obozesz jaka to ona nie jest biedna, to mnie i nie tylko mnie, bo pozostałe dziewczyny z sali też trafił szlag. Prawda była taka, że E. od 21.30 do rana spała jak dziecko, problemów z oddychaniem jakoś ani ja ani nikt inny u niej nie zauważył, bo kto miał duszności wie, że na płasko się wtedy nie wyleży chociażby nie wiem co, tylko przy lekarce mówiła coś zupełnie innego. No to dziewczyny do mnie, że mam porozmawiać z dr D. i powiedzieć o E. Nie jestem zwolenniczką kablowania na kogoś, ale stwierdziłam, że no trza się poświęcić i poprosić dr D. na rozmowę dla dobra całej naszej sali coby nam się nerwica nie nasiliła i dla dobra samej E. tak na prawdę :lol:
Poprosiłam dr D. na rozmowę, najpierw pogadałam z nią o tym co ja miałam w swojej własnej sprawie do zapytania/wyjaśnienia, po czym na końcu przeszłam do E. Pani doktor podziękowała mi za to, powiedziała, że jej to też dużo pomoże co powiedziałam.
Następnego dnia od rana dr D. ani widu ani słychu. Wszyscy lekarze gdzieś tam się pojawiali tylko nie dr D. Minął obiad, wchodzi pielęgniarka i do E. "pani E., wziąć stoliczek i poduszkę i w ogóle pobrać wszystkie rzeczy bo przechodzi pani na odcinek sanatoryjny". Dopiero jak E. się przeniosła pani doktor się pojawiła na oddziale, tak, że E. nie miała nawet szansy zrobić czegoś, żeby zostać na wstępnym :lol: miałyśmy na sali taki ubaw z tego, że koniec :D trza przyznać, że mam jednak cwaną lekarkę :lol:
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 23 gru 2015, 21:22
Mimo, że jestem już pół roku bez pszenicy i sera, to kawałek Mudzina, sernika i jakieś ucho obrócę, bo dobre będą i samym paczeniem się nie zadowolę :mhm:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez JERZY62 23 gru 2015, 21:58
platek rozy napisał(a):Ja sie bojam kolacji wigilijnej :P

Na kolacji wigilijnej nie gryzą ale składanie życzeń w nadmiarze to wydaje mi się jakieś takie sztuczne :bezradny:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Nortt 23 gru 2015, 22:11
JERZY62 napisał(a):
platek rozy napisał(a):Ja sie bojam kolacji wigilijnej :P

Na kolacji wigilijnej nie gryzą ale składanie życzeń w nadmiarze to wydaje mi się jakieś takie sztuczne :bezradny:


U mnie w rodzinie, całe święta to sztuczna farsa z semickim wydźwiękiem.
Wenlaflaksyna, Mirtazapina i symbolicznie Metylofenidat
''Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
05 gru 2015, 21:16

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 23 gru 2015, 22:24
uff, uwinęłam się jakoś z robotą ;) teraz przydałoby się farbę na włosy nałożyć, żeby jakoś wyglądać jutro :yeah:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez tosia_j 23 gru 2015, 22:38
bez farby nie ma wigilii :(
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4410
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 23 gru 2015, 22:52
Ḍryāgan napisał(a):Carica Milica, królowo... już cię kocham


:mrgreen:
Ja dzisiaj wszystkich kocham. :D

Little Red Fox napisał(a):uff, uwinęłam się jakoś z robotą ;) teraz przydałoby się farbę na włosy nałożyć, żeby jakoś wyglądać jutro :yeah:


Nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze przez ostatnie kilka tygodni. Odrosty i bardzo wypłowiały kolor. Od dzisiaj znowu jestem ruda. :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 23 gru 2015, 23:20
Carica Milica, dzisiaj mi się śniła Margaret, której nie lubię, i w tym śnie zazdrościłam jej, że ma takie jasne włosy, a potem sobie przypomniałam, że ja też mam. :lol: Boże, jak śmiesznie.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez JERZY62 23 gru 2015, 23:28
Do jutra :papa:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez tosia_j 23 gru 2015, 23:33
Dobranoc
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4410
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Spamowa wyspa

przez zalezna 24 gru 2015, 00:41
Ale tu pustki. Wszyscy się żegnają, a ja się przywitam, bo chyba nie zasnę. Obudziłam się dziś dość późno, więc w ogóle nie czuję , że chce mi się spać.Pomimo, że jestem potwornie zmęczona przygotowaniami do świąt, których nie znoszę i naprawdę zaciskam zęby , żeby jakoś przetrwać te 2 dni. W ogóle jakoś się czuję dziś inaczej niż zwykle. Ale wiem dokładnie dlaczego i jest mi z tym taaak bardzo źle i dziwne wydaje mi się to, że ten czas się dzieje naprawdę. Czasami człowiekowi się wydaje, że dany stan rzeczy i ludzie to jest coś stałego. Coś , co nigdy się nie kończy. I nagle znajdujesz się w całkowicie innym miejscu swojego życia, w którym nie chcesz być i który Ci całkowicie nie odpowiada, że zmiany wcale nie są dobre. I nie jest się na nie przygotowanym. One Cię po prostu zaskakują jak niezapowiedziany deszcz. Ludzie znikają. Ludzie, którzy przysięgali być zawsze. Ludzie od których tak bardzo uzależniłeś się emocjonalnie, że wydaje Ci się niemożliwym, że ich tu teraz z Tobą nie ma. I czujesz dziwne uczucie obcości i mieszaninę tęsknoty połączoną ze smutkiem. Bo jak to? To już nie wróci? to koniec? stoisz sam gdzieś nad przepaścią i zastanawiasz się , co dalej, bo zdałeś sobie sprawę , że od roku żyjesz przeszłością i wciąż stoisz w miejscu...
zalezna
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 24 gru 2015, 00:45
A ja jestem :) jeszcze chwilę, bo mi się spać nie chce
Czasami człowiekowi się wydaje, że dany stan rzeczy i ludzie to jest coś stałego. Coś , co nigdy się nie kończy. I nagle znajdujesz się w całkowicie innym miejscu swojego życia, w którym nie chcesz być i który Ci całkowicie nie odpowiada, że zmiany wcale nie są dobre

Bardzo trafne... Też tak się czuję teraz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do