Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

przez bonsai 30 lis 2015, 23:57
kosmostrada, problem techniczny powiadasz... Często czujemy się jednak tak neutralnie jakby. W sumie nic nam nie jest, ale też nie ma większej radości. I to można by przyjąć za 0. A radość, pozytywne emocje i tak byśmy wtedy odczuwali (już nasz organizm potrafi pokazać nam co to jest euforia) i wtedy byłoby 1. Chodziłoby o to, żeby wyeliminować lub ograniczyć -1, że tak posłużę się sinusoidą. Jak jest się młodym duchem, to można próbować zbliżyć się do takiego modelu.

misty-eyed, heh, jestem tego samego zdania w sprawie okresu świątecznego, przygotowań. Aczkolwiek chęci wyjazdowe widzę głównie w tych młodych pokoleniach, które do kuchni nie zaglądają, żeby nie pokaleczyć się nożem/widelca nie wsadzić sobie w oko. :roll: No i nie wiadomo z kim jechać, bo niby człowiek powinien odwiedzić najbliższą rodzinę, a ona potrafi być ogromniasta. ;)
bonsai
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 00:02
kosmostrada, na mnie podobnie działa alkohol. Moja terapeutka stwierdziła, że to wynika z potrzeby nieustającej kontroli nad sobą, a stany odmienne temu zagrażają. Ciekawa jestem, czy Twoja T potwierdzi to.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 01 gru 2015, 00:03
Little Red Fox, Czyli plan - pełen luz. I fajnie. :great:

misty-eyed, Byłam kilka razy na święta na wyjeździe. Było fajnie, chociaż chyba z przyzwyczajenia brakuje trochę swojej prywatnej domowej atmosfery i sposobu celebracji.
A co do zen, też myślę, że można spróbować się wyciszyć.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 01 gru 2015, 00:05
Boję się tegorocznych świąt. Nie bardzo wiem co ze sobą zrobić. Nie wyobrażam sobie świętowania z moimi rodzicami, to będzie koszmar jak dawniej. Najchętniej bym przespał ten czas. Po co są te cholerne święta? Czas radości? Gówno prawda. To raczej odwieczna trauma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3894
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 00:09
bonsai, znając siebie, nie byłabym do końca szczęśliwa, ale już mnie męczą przygotowania, choć jednocześnie jest to przyjemność-taki dualizm. Może spróbuję kiedyś...

kosmostrada, troszkę mi się to udało...przez dwa lata 2xdz relaksacje i efekty przyjemne.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 00:10
Ḍryāgan, jakiś wyjazd-do Dziadków, dobrych znajomych, rodziny, byłby dobrym wyjściem dla Ciebie.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 gru 2015, 00:12
Jak mnie jelito zaczęło teraz nak#^%!@ć to się nie dzieje. Jakoby dwie wielkie igły w podbrzusze.

Ale czaicie, zdrowy człowiek, albo inaczej, wyciągnięty z choroby/zaburzeń to powinien się w istocie nie nakręcać za mocno, żeby potem zbyt boleśnie nie upaść, no nie ryzykować w życiu emocjonalnym za dużo i nie uzależniać swojego szczęścia czy ogólnego samopoczucia od innych. I gdzieś się rodzi taka maleńka tęsknota za tymi niezdrowymi uczuciami, z pogranicza miłości i nienawiści, gromami z jasnego nieba wywracającymi życie do góry nogami, całkowitym spaleniem się, rzeczami ważniejszymi niż życie... (Na szczęście mamy muzykę pop i filmy przygodowo-fantastyczne jako erzatz tych uniesień :P ).

Ej, dobra jest ta gra, w pierwszym scenariuszu faceta po wypadku zamknęli w psychiatryku, trzeba było uruchomić mechanizm w posągu anioła, który go teleportował do wioski, w której były same niepełnosprawne/zmutowane dzieci, pozostałych mieszkańców pozabijał roślinny potwór z kosmosu, który chciał je uratować od krzywd zaznanych z ręki dorosłych. Dobrze, że uznałam tę grę za daną mi, a nie pożyczoną, bo nie oddałabym, moja.

Mówię wam, nic tak nie reguluje nastroju jak stare gry, eskapizm totalny. Leków stricte uspokajających nie brałam nigdy.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 01 gru 2015, 00:19
bonsai, W sumie masz rację - mając poziom 0, wiem że wjeżdżam na poziom 1.

misty-eyed, na pewno jest też u mnie kwestia kontroli.
Akurat używki dobrze na mnie działały, aczkolwiek zawsze miałam nad tym panowanie. Pod odpowiednim nadzorem alkohol zmienia mnie w zwierzę towarzyskie. ;)

Ḍryāgan, może wyjedź gdzieś. :bezradny:

cyklopka, biorąc pod uwagę scenariusz w skrócie zapewne przez Ciebie przedstawiony, zgubiłabym się w tej grze i nie wiedziałabym o co chodzi... :D
A ten brzuch to może somatyk, w końcu ważny dzień dziś miałaś.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 00:26
cyklopka, mała nospa i będzie OK. Przeżycia potrafią cuda zdziałać. Jeśli nie tabsy to ciepła kąpiel...
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 gru 2015, 01:19
kosmostrada, taki tam ważny dzień, czoś się kończy, czoś zaczyna. Blessing in disguise. Żona Davida Bowie zawsze pisze na facebooku, że wszystko w życiu toczy się właściwym dla siebie tempem i kończy się nieraz nie tam gdzie myśleliśmy, ale gdzie miało być.

Trochę pamiętałam z poprzedniego razu, że trzeba było położyć mosiężny krzyż na meteorycie i uruchomić generator, żeby tego potwora roślinnego porazić, potem bohatera teleportowało do kolejnego psychiatryka :great:

misty-eyed, jestem całkowicie oporna na nospę, a wannę mam niewygodną, więc zapodałam buscopan, herbatę miętową, może jeszcze kreskówkę i wafla ryżowego :uklon:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 01:28
cyklopka, buscopan też rozkurczowy, powinien zadziałać. Ja rzadko łykam tego typu leki, nospa 40mg bardzo mi pomaga. Dzieki niej pozbyłam się małego, ale ostrego kamyka nerkowego :lol:
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 gru 2015, 01:41
Pamiętam, że w podstawówce nie dawali przeciwbólowych (chyba przez ryzyko alergii), więc jak period, to szło się żebrać o nospę do higienistki, a nauczycielka się w tym czasie darła, że nie "do higienistki" tylko "do pani higienistki".

Buscopan to jest mój mały zielony przyjaciel, chyba z rok na nim jechałam zanim odstawiłam mleko i pszenicę. Teraz bóle w dolnych strefach stanów dolnych są sporadyczne, kiedyś prawie codziennie.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 01 gru 2015, 01:45
cyklopka, masz problemy jelitowe czy Hashimoto?
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1349
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

przez takie tam 01 gru 2015, 09:00
Dzień dobry, co słychać u was?
takie tam
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do