Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez DarkMaster 30 lis 2015, 22:03
Sigrun, Ty nie dasz rady? ;)
Nie dotrzymałem słowa
Słowa danego samego sobie
Nie miałem już odwrotu
Zmierzałem donikąd
Moim przyjacielem stał się strach,
Strach przed samym sobą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1520
Dołączył(a)
17 sty 2011, 19:54

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 30 lis 2015, 22:07
DarkMaster, nie mam wyjscia... Rzygam ta praca a w sumie moze nie tyle praca co moja przelozona... Postawilam sie jej pare razy... Przez co tez odmowilam awansu bo nie wyobrazam sobie jeszcze bardziej sie z nia uzerac za pare groszy wiecej... I w ogole dluga historia. Pewnie bedzie sie mscic za moje l4...ale ja chora do roboty chodzic nie bede...bo wlasnie przez takie osoby na l4 wylafowalam...dlugo by gadac
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2692
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 30 lis 2015, 22:19
kosmostrada, platek rozy, w sumie rację macie, jakby nie chciał gadać, to by mi powiedział :papa: Czyli teraz już mogę spokojnie czekać albo na smsa, albo na odwiedziny w pracy.

Już wiem, na co mam teraz ochotę. Na grę z lat 90-tych, którą już raz przeszłam, ale wszystkiego nie pamiętam, więc chętnie poklikam jeszcze raz. Tam są gargulce, cyklopy, szpital psychiatryczny, starożytni bogowie, wszystko co lubię. Jednak dobry patent na oderwanie się od rzeczywistości, zarówno od złych jak i dobrych emocji, okazuje się 8) A jeśli chodzi o leki, to moja psychiatra mówi, że neuroleptyk trzyma człowieka w pewnych ramach emocjonalnych, elastycznych, ale jednak bez ryzyka depresji ani manii. :smile: Z małym ryzykiem tępego uśmiechu nieadekwatnego do sytuacji.

A jak przetrawię kolację i zmierzę temperaturę, i może w końcu nie będę miała stanu podgorączkowego, to sobie wreszcie poćwiczę. Podobno mocne nogi mają wpływ na kondycję całego ciała. Tak że, Aurora88, bardzo lubię twoją sygnaturkę.

Obrazek
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 30 lis 2015, 22:27
ja już odliczam dni do urlopu :yeah:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 30 lis 2015, 22:56
Sigrun, Kochana trochę odsapnęłaś na zwolnieniu i teraz byle do Świąt. A może baba się zwolni jakoś w najbliższym czasie... Może chociaż też się zarazi jakimś wirusidłem i zejdzie Ci z oczu na jakiś czas... Trzeba być dobrej myśli. ;)

Little Red Fox, Ja odliczam czas do Świąt, bo wracam do pracy dopiero w nowym roku. To tylko 23 dni. :D

Ja nie wiem, co Wy macie za zachwyt tą wyjebką... Ja przeżywam wszystko strasznie i odchorowuję, ale bycie zombiakiem to dla mnie koszmar. Mam mega problem z własną tożsamością, a kim byłabym bez moich emocji ( chociaż nie umiem ich nazwać...)? To pogłębia mi lęki, dlatego nie mogę brać benzo, bo fisiuję.
To jakby uprawiać seks tylko i wyłącznie w celu prokreacji... :bezradny:
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7446
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 30 lis 2015, 23:04
kosmostrada, ja zaczynam się urlopować dzień przed wigilią i wracam dopiero po trzech królach! :yeah:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Spamowa wyspa

przez bonsai 30 lis 2015, 23:13
kosmostrada, to wszystko zależy od wyjściowego stopnia emocji. Jeśli człowiek przejmuje się wszystkim, to bardzo się męczy każdego dnia. Dla mnie pożądanym stanem byłoby pozostawienie sobie umiejętności silnego przeżywania pozytywnych stanów emocjonalnych i olewki smutków (choć można by wtedy utracić trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość). Nie jest to problem trywialny. ;)
bonsai
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 30 lis 2015, 23:16
mnie by wystarczyłoby na chwilę obecną zdrowe podejście do pracy, której i tak nie lubię :pirate:
może w nowym roku otworzy się rynek pracy i znajdę coś lepszego...
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 30 lis 2015, 23:43
bonsai, No ba, tak też bym chciała...Ale tak dobrze nie ma, albo wszystko albo nic. Tu pojawia się też problem techniczny - jak wiedziałbyś że odczuwasz radość, gdy nie odczuwałbyś smutku?
Poza tym nie jesteśmy wychowywani w kulturze Wschodu i nie dla nas bycie zen...

Little Red Fox, O Ty , ale masz fajnie! I co w ten urlop będziesz porabiać, jedziesz gdzieś wygrzać kości, czy zimowe narciane szaleństwo?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7446
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 30 lis 2015, 23:43
kosmostrada, mam to samo - niech boli nawet, ale leki "znieczulające" powodowały u mnie duuużo gorszy stan depresyjno-lękowy.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1352
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 30 lis 2015, 23:46
kosmostrada, bycie zen może nie, ale można nauczyć się trochę wyciszać emocje. Znam z autopsji.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1352
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 30 lis 2015, 23:48
Czasem myślę sobie, jakby to było - Wigilia wyjazdowa,święta w pensjonacie, jakiś kulig?
A to w związku z tym, że od lat ponad 30 organizuję święta i chciałoby się trochę inaczej... :mhm:

Przepraszam za te posty...
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1352
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 30 lis 2015, 23:53
kosmostrada, będę przede wszystkim odpoczywać, a poza tym zależy w jakim składzie będziemy i czy będę mogła wrzucić na luz :105:
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 30 lis 2015, 23:55
misty-eyed, No patrz, dziwne nie? Ja się zastanawiałam dlaczego prochy tak źle na mnie działają i doszłam do wniosku, że właśnie dlatego, że wtedy jestem śmiertelnie przerażona niebyciem sobą. Nie czuję się bezpieczna, nie mam kontroli nad swoimi poczynaniami, sterują mną jakieś obce substancje. :shock: Teraz też moje reakcje, emocje, bywają nieprzewidywalne i zaskakujące, ale wiem że są moje, nawet jeśli w wyniku chorej głowy.
Dobrze, że ten temat pojawił się, bo jutro mam terapię i już wiem, czym zamęczę moją T. :D
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7446
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do