Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 07 lis 2015, 16:25
Jestem już po porządkach i obiedzie. Czas na odpoczynek i zajęcie się sobą. Umyję głowę i malnę sobie paznokcie, przejrzę Galę- fajne wywiady z aktorami i znanymi postaciami z tv.

JERZY62, ciepłe kapcie na zimę to podstawa, miło jak w nogi jest ciepło. ;) :D Tanio kupiłeś.

platek rozy, dopieszczaj się Kochana na całego, należy Ci się to. Zakupy zrobiłaś fajne, włoski poprawione, małą torbę spakuj i do przodu.
W szpitalu są czajniki dla pacjentów i lodówka do dyspozycji, więc nawet trochę wędlinki lub serki możesz wziąć. Nie bierz za dużo, to tylko 3-4 dni, a zupy szpitalne bywają całkiem, całkiem... zawsze to coś ciepłego, nie będziesz głodna.

acherontia-styx, Kuruj się, wygrzej się w domu, maliny, syropy i może obejdzie się bez L4.

Little Red Fox, dobry obiadek! Dałaś mi pomysł na przyszły tydzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4364
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 07 lis 2015, 16:48
mirunia, Kochana no wlasnie nie wiem jak tam z z upami bo ichniejszych obiadach pisza ze niejadalne a mama kolegi mowila ze zupka byla z dwiema kluseczkami i popluczyny po jarzynach .. :bezradny: No i ja sama jak lezalam dwa lata temu na neurologii wprawdzie w innym szpitalu ale obiady dramat ... Tyle ze bylo lato i naprzeciw szpitala byl bar mleczny to tam chodzilam na obiad.
Kupilam sobie jednak jakies gorace kubki z knorra z tych drozszych i niby bez takiej wielkiej chemii to zawsze to moge sobie zalac i zjesc z kanapka.Obrazek wzielam pomidorowy , tajski i dyniowy i trudno jak zjem chemie przez trzy dni to nie umre ;)] Mam troche owocow , mandarynki , banany , pomidora , ogorka i chrunchy do chrupania.
We srode maja sasiedzi zajrzec to moze cos mi przywioza w termosie :)

Na jaki kolorek malujesz?

Zjadlam zupe , wyszla mega rozgrzewajaca i dam Wam przepis bo rewelacyjna na taki czas.

Składniki

500 g francuskiej dyni Muscade de Provence (Muskatkürbis)
300 g korzenia selera
2 marchewki
1 cebula
3 ząbki czosnku
sól, pieprz
mielona kolendra, gałka muszkatołowa, mielony kumin
olej do smażenia

1/2 kostki sera feta
3-4 łyżki słonecznika
bagietka
oliwa
Dynię obierz z grubsza, wypestkuj, pokrój w dużą kostkę, to samo zrób z selerem i marchewką.

2.
Warzywa na zupę - krok 2

Cebulę i czosnek obierz, poszatkuj drobno. W wysokim garnku rozgrzej olej, wrzuć cebulę, smaż 2-3 minuty, dorzuć czosnek. Podsmaż krótko, wrzuć warzywa, smaż razem przez ok. 5 minut, często mieszając.

3.
Do warzyw wlej ok. 2 litry wody, gotuj aż warzywa zmiękkną. Zblenduj całość na krem i dopraw przyprawami.
4.
Bagietkę pokrój w małe pajdki. Na patelni rozgrzej oliwę i usmaż pajdki. Na osobnej patelni upraż na sucho ziarna słonecznika.

5.
Zupę podawaj posypaną pokruszoną fetą, prażonym słonecznikiem i chrupiącą bagietką.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 07 lis 2015, 17:14
platek rozy, Umyłam włoski, podsuszyłam, jeszcze na szczotce je ułożę i biorę się za paznokcie. A lakier podobny jak na Twoim zdjęciu z zupkami. :D
Płatuś, po 3 gorących kubkach nic Ci nie będzie, jak szpitalne będą do kitu. Pomidorami i owocami uzupełnisz witaminy i przeżyjesz. Nadrobisz jedzonkiem w domu.
A przepis na dyniową fajny, prosty... dzięki, zapisałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4364
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 07 lis 2015, 18:04
dzień dobry :papa:
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 07 lis 2015, 18:33
Wróciłam do domku i teraz to już się poluzuję. Wpadliśmy do nowej miejscówki z pizzą wypiekaną w węglowym piecu -wspaniałą. :105: Szkoda, że daleko od domu.
Tak sobie zaszliśmy do perfumerii, na wystawie były perfumy Marca Jacobsa w cudnym flakoniku, to postanowiłam powąchac - piękny zapach, właśnie wącham sobie nadgarstek namiętnie. :D Ech, tylko kasę miec...
W rossku kupiłam kredkę i jednak tusz ( stwierdziłam, że za tą cenę mogę wymienic na nowy), cieni ładnych nie było.
O gitarach i piecach do nich pogadaliśmy i pooglądaliśmy.
No i byłam na eko - stoiskach, min. uzupełniłam zapas oleju z wiesiołka.
Wracając lidl po raz drugi dziś - bo jednak młody stwierdził, że jednak potrzebuje spodni narciarskich i polara.
Czyli polatałam, kasy powydawałam, jutro żadnych sklepów i otwierania portfela! :time:

platek rozy, Lubię ten kolor co masz na pazurkach na zdjęciu.
Właśnie miałam Ci pisac, żebyś wzięła banana, ale widzę w menu jest. Widzę, ze robisz tak jak jak ja - jestes zwarta i gotowa duzo wcześniej, żadnych przygotowań i pakowania na ostatnią chwilę. :D

mirunia, To Twoja sobota całkiem konkretna - zakupy, ogarnianie, luzowanie, robienie się na bóstwo... :D

JERZY62, Mistrzu okazyjnych zakupów! :D Wchodzisz w sezon zimowy z ciepłymi kapciami!

acherontia-styx, Nie daj się chorobie! Malinami ją i czosnkiem! ;)
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7430
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 07 lis 2015, 19:05
kosmostrada napisał(a):Ale okropnie na dworzu

Nie mów tak :?

kosmostrada napisał(a):Zaraz umyję głowę i jedziemy na rundkę po sklepach muzycznych - młody zamarzył o gitarze elektrycznej pod choinkę. Stwierdził, że chyba będzie grał metal ... :roll: Sześc lat pianina przeszło gładko, brzędolenie na akustycznej również, ale nie wiem, czy jestem gotowa psychicznie na gitarę elektryczną w wersji metalowej w pokoju obok... :zonk:

A basu nie chce, bo mam na zbyciu :hide:

Spóźniłam się do szkoły, bo przywrócili tramwaje, ale jeżdżą inaczej niż na rozkładzie, jak normalnie dochodzę do szkoły marszobiegiem poniżej 20 min, tak na idąc na przystanek 5 minut, czekając 10, albo nie doczekawszy wcale i gorzej na tym wychodzę, ale siły nie miałam. Mam pourywane notatki, bo przysypiałam. Natomiast zajęcia praktyczne już chyba dobrze, co jest trudnego w zrobieniu kropli do nosa? Wiecie jak smakuje gliceryna?

Wróciłam do domu, była tylko zupa i surówka, pomyślałam, odsmażę krewetki w cieście, a okazało się, że to były prażynki. Nie mam za bardzo warunków do głębokiego smażenia, trochę się rozpędziłam i pierwsza transza bardziej zjarana niż mniej :? Ta niewielka liczba prażynek, które się usmażyły prawidłowo była pyszna, tylko ociekała tłuszczem, bo nie miałam jak odcedzić. No i mam awanturę i dożywotni zakaz smażenia. A jak chciałam zlać patelnię do zlewu, to zaczęło się rzucać na całą kuchnię i mam oparzoną rękę, przedramię w czterech punktach i dopiero teraz zauważyłam bąbel na grzbiecie nasady kciuka.

Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie szanuje, nigdy mi nie było wolno jeść tego co lubię :cry:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez bonsai 07 lis 2015, 19:42
Zosia_89, dzień dobry. :papa:

cyklopka, ja Cię lubię i poważam! Zarówno na polu, jak i na dworze.

Zjadłbym krewetki w cieście. Ciasto mam, ale krewetek nie zakupiłem.
bonsai
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 07 lis 2015, 20:02
cyklopka napisał(a):
kosmostrada napisał(a):Ale okropnie na dworzu

Nie mów tak :?

Aber warum? U mnie się nie mówi na polu... ;)
Ja Cię lubię... :great: Chyba czas się Kochana wyprowadzic, co by nerwów nie miec w strzępach i nie dochodzic do takich destrukcyjnych i fałszywych podsumowań.

bonsai, Nie jestem językoznawcą, ale wydaje mi się że na dworze to szlachta z królem pomyka, a brzydko to jest na dworzu. Ale się nie upieram.

Siąpi. Mimo późnej pory piję kawę, żeby mi glowy nie rozsadziło. :bezradny:
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7430
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 07 lis 2015, 20:18
cyklopka, :shock: Ło, to miałaś obiad z przygodami i poparzeniem... niedobrze. :? Zapewne wlałaś gorący tłuszcz do zimnej wody i nastąpił wybuch, aj!
A smak gliceryny znam, słodki. Mam taką płukankę do gardła na glicerynie, z wit. A i E. Całkiem przyzwoity smak.
Tak sobie dzisiaj chlipiesz, że nikt...? My Cię lubimy, takie ludziki internetowe (ale prawdziwe):***********

kosmostrada, pojechałaś po gitarę, a wróciłaś z olejem wiesiołkowym? No, Kosmo, a gdzie instrument?
Taaa, moja sobota domowa, chociaż dwa wyjścia uskuteczniłam, mięśnie rozruszałam i pogadałam ze spotkanymi znajomymi, więc usłyszałam swój głos. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4364
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

przez bonsai 07 lis 2015, 20:26
kosmostrada, na dworze szlachta z królem pomyka i na dworze jest brzydko (acz klimatycznie dziś).

Może wyjdziemy jutro na dwór? Ty z bobem, ja bez boba. :>
bonsai
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 07 lis 2015, 20:28
bonsai, a kim jest tajemniczy bob? :105:

fryzurą? :D
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Spamowa wyspa

przez bonsai 07 lis 2015, 20:29
Zosia_89, tak. :> kosmostrada już zawsze będzie mi się kojarzyła z bobem!
bonsai
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 07 lis 2015, 20:35
kosmostrada, mi kojarzy się z kimś miłym i sympatycznym :105:
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 07 lis 2015, 20:38
W sensie, ogólnie to w standardzie się mówi "na dworze" plus są te przyjemne regionalizmy "na polu", "na placu", ale "na dworzu" to mi się jawi jako najzwyklejszy błąd gramatyczny :bezradny: Nawet mi FireFox podkreśla wężykiem.
Jeszcze można mówić "na zewnącz" i "na powieczu" :twisted:

Wyprowadzka nie rozwiązuje problemów, bo musiałabym i tak kuchnię przebudować, żeby móc smażyć, z wentylacją i w ogóle. I jak bym sama była w mieszkaniu, to też bym się pewnie poparzyła tym olejem.
A problem zostaje, punkt a) branie wszystkiego do siebie, bo przepraszam, że nie będę przepraszać, że ja przypaliłam swoje prażynki, a nie był to sabotaż, żeby komuś zrobić przykrość spalenizną i zepsuć efekty sprzątania :roll: Bo koś nie lubi zapachu spalonego oleju. A ja nie lubię piosenek z reklam i seriali, i jakoś nikt mnie z tego tytułu nie przeprasza.
Punkt b) dlaczego mi w dzieciństwie tak rzadko odpuszczano, że musiałam siedzieć nad talerzem godzinami nie mogąc przełknąć i wierząc święcie, że nie mam prawa dostawać zbyt często tego, co mi się zdarzało jeść z przyjemnością.

Dobra, kończę z jedzeniem w takim razie :evil:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do