Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 10:37
Platek rozy, ale tak czy siak nerwicy lekowej sie nabawilam przez ten rok przez te problemy ze zdrowiem. Gdy wychodze na zewnatrz sama, to ciagle mam lek, ze zemdleje.
JERZY, wspinaczka to super rzecz I uczy wielu rzeczy. Poza pozytywnym aspektem zdrowotnym to rozwija mentalnie I to bardzo. Czlowiek mega uczy sie odpowiedzialnosci zarowno za siebie jak I innych, cierpliwosci, opanowania itd. To bardzo fajny spor ale niestety se wzgledu na koszta nie jeet tak dostepny dla wszystkich.
ugh
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 lip 2015, 10:39
ugh, znam to doskonale , bo ja przez moj kregoslup nabawilam sie tego samego ( plus jeszcze mobing w pracy swoje dowalil) Ale bedzie lepiej , zobaczysz tez ze jak zdrowko sie bedzie poprawialo i bedziesz sobie duzo tlumaczyla , racjonalizowala swoj lęk to bedzie dobrze.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15945
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 10:43
Nie no pewnie. Mam swadomosc, ze gdy fizycznie doprowadze sie do porzadku, to I leki znikna bo nie beda mialy powodu, zeby sie objawiac. Teraz leki mam bo ciagle czuje sieslabo wiec sa one uzasadnione. Tym bardziej, ze zdarzalo mi sie zemdlec kilka razy. Chociaz faktem jest, ze czasem to wszystko jest przytlaczajace szczegolnie, ze trzeba sie z tym samemu uporac.
ugh
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 18 lip 2015, 10:44
Cześć :papa:
Kolejny upalny dzień się zapowiada ;)
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez DarkMaster 18 lip 2015, 10:50
O, widze jakiś ruch jest, cześć wszystkim :)

Pozwólcie że podzielę się z Wami moimi rozmyśleniami, które przyszły przed snem.

Ostatnio próbuję znów wkręcić się w sport i temu właśnie poświęcić, nie przepadam za alkoholem, papierosami czy innymi trawami, wszędzie gadki i szmatki że sport da mi tak dużo, a imprezy itp to zło, co się dzieje z takimi ludźmi, że potem kończą jako margines, ale...

Mam dziwne wrażenie, że ludzie często dobrze się bawią, korzystają, imprezują, piją, palą, potem w jakimś wieku to zostawiają, znajdują kogoś i sobie szczęśliwie żyją z znacznie większymi wspomnieniami. Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie?
Nie dotrzymałem słowa
Słowa danego samego sobie
Nie miałem już odwrotu
Zmierzałem donikąd
Moim przyjacielem stał się strach,
Strach przed samym sobą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1520
Dołączył(a)
17 sty 2011, 19:54

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 11:07
To zalzy jaki kto chce miec wspomnienia. Czy takie gdzie poszedl na impreze, pobalowal I zrobic cos glupiego czy takie gdzie zamiast na impreze poszlo sie w gory I osiagnelo jakis szczyt. Fakt, ze z imprez pozostaja wspomnienia ale jakie - monotonne. Poza tym balujac niczeg konkretnego sie nie osiaga a uprawiajac sport tak.inna kwedtia to taka, w jakim towarzystkie czlowiek sie obraca. Ja mam znajomych, ktorym opowiadajac co to sie na imprezie nie wyprawialo nie zaimponuje sie, wrecz odwrotnie - takie wspomnienia sa dla nich malo ciekawe. Dla mnie zreszta rowniez. Ale to jest moda dzisiejszych czasow niestety, obecnie media kreuja zycie imprezowe wiec I ludzie sa oglupieni. Tez kiedys nie wyobrazalam sobie weekendu bez balowania ale z perspektywy czasu zaluje, ze zamiaet tracic czas na impreze, z ktorej wynikaja same negatywy, to nie poszlam na scianke albo w gory.
ugh
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez JERZY62 18 lip 2015, 11:14
U mnie jest teraz 31 stopni, ciepło ale w domu znośnie bo nie nagrzane. Lokalizacja miejscowości pod awatarem :smile:
®
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10098
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 18 lip 2015, 11:30
No trochę doszłam do siebie fizycznie po porannych rewolucjach, piję kawę bo ciśnienie słabe, u mnie zaczęło padać...

DarkMaster, Ja tam z łezką w oku wspominam studenckie czasy i i imprezy i ani jednej nie żałuję. To było takie beztroskie, czasami nieodpowiedzialne i hmm takie dopieszczenie tego dziecka w sobie. Tak było u mnie, zaczęło się poważne życie, małżeństwo, dziecko, zaczęły się kończyć imprezy, używki i rozpasanie. I czasami mam wrażenie że też stąd moje depresje, lęki, bo zgubiłam taką dziecinną radość i umiejętność zabawy. Nie znalazłam innej alternatywy.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7986
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 11:38
Imprezy studenckie,, to naturalna kolej rzeczy bo to najprostrxy I najmniej wymagajacy sposob socjalizowania sie z innymi. I chociaz imprez przyzylam mnustwo, to dzis wspominam to tylko I wylacznie jako strate czasu, pieniedzy I zdrowia. Ale jak wspomnialam, wiele zalezy od towarzystwa w jakim czlowiek sie obraca.
ugh
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez JERZY62 18 lip 2015, 11:43
kosmostrada, to dobrze że pada bo deszcz jest bardzo potrzebny bo sucho jak tak dalej pójdzie to w Polsce będziemy mieli Sachare ;)
®
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10098
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 11:57
U mnie goraca. Byla chwilowa burza I deszcz rano ale teraz upal sie zaczal.
ugh
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Aurora88 18 lip 2015, 12:42
Dark Master, ja mam wrażenie ze to się z wiekiem zmienia bo ludzie przestają być takimi konformistami i są bardziej szczerzy i autentyczni. Oczywiście są osoby które lubiły imprezować zawsze, ale są takie które po studiach przestają oszukiwać siebie i innych i przyznają przed sobą, ze fajniej zostać w domu i pogadać. To dotyczy na pewno mnie ale patrząc po znajomych mam wrażenie, ze nie tylko ;)
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Spamowa wyspa

przez ugh 18 lip 2015, 12:52
Wiele zalezy tez od sytuacji - zupelnie inne podejscie do tego maja osoby, ktore byly chowane pod kloszem I do 18-stki zabraniano im pic alkohol a zupelnie inaczej takie, ktore mialy luz w zyciu. Ja naleze do tej drugiej grupy - mi ojciec nigdy niczego nie zabranial niezalznie w jakim bylam wieku. Imprezy zaczelam w wieku lat 15 I imprezowanie samo w sobie znudzilo mi sie w polowie studiow - nie bawilo mnie juz chodzenie po klubach czy pijackie domowki. Chociaz u mnie przerodzilo sie to w picie w samotnosci. Ale tak czy siak - wyroslam z imprez bo wczesnie zaczelam. A z kolei znam osoby, ktore dopiero w wieku 18 lat po raz pierwszy sprobowaly alkoholu, potem wyjechaly na studia do innego miasta z dala od rodzicow I zapragnely nadrobic ten czas imprez po czym rzucily studia I lekko sie stoczyly. Takze na to wplywa wiele czynnikow.
ugh
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 18 lip 2015, 12:59
Myślę, że na wszystko jest czas i pora. Wyszumieć się dobra rzecz ;) Takie prawo młodości.
Ja miałam swój wariacki czas i nie żałuję, a wręcz przeciwnie. Jest co wspominać :mrgreen:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do