Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 29 lip 2016, 22:45
dobry wieczór :)
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2692
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 29 lip 2016, 23:21
więc tak - dostałam strasznych, naprawdę strasznych bóli pleców - na wysokości nerek, ledwo chodziłam, ledwo siedziałam
dostałam nimesil. i skierowanie na badania moczu. to był taki ból, jakby mnie na pół miało złamać... Nie wiem czemu pani doktór nie dała mi Naproksenu ( kiedyś na takie objawy dostałam właśnie naproksen i było oki)

przyjechałam do domu, poszłam spać ( byłam po nieprzespanej nocy) ---- obudziłam się kilkanaście minut temu i czuję, że przeszło ( albo ten ból się jeszcze nie rozkręcił)
nie wiem czy brać ten nimesil - to jest już silny lek :?
Offline
Posty
1616
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 29 lip 2016, 23:43
HoyaBella, nimesil jest w pytkę, a naproksen doustnie to też nie rurki z kremem, tak że nie uważam, żeby to był zły wybór.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 30 lip 2016, 00:15
no właśnie on się tak przewija na kafeteriach i wizażach jako lek brany na bóle menstruacyjne ---- ale tak się naczytałam w netach, że go wycofali w UE, że ciężki na wątrobę, że skutki uboczne że to już jest "gruba zabawa" :?
jestem strasznie zła na siebie, że nie powiedziałam " czy można naproksen" ( wzięłabym, bo brałam i nic nie było mi po nim).

Tego Nimesilu boję się brać bo się naczytałam. Rozrobiłam ten proszek z wodą, postanowiłam zrobić "próbę"; pomyślałam sobie, że ludzie to pewnie brali na byle dolegliwość i pili tego za dużo i stąd jakieś wycofywania i cyrki. Wypiłam jakieś śladowe ilości i stwierdziłam, że będę czekała co się stanie...... miałam to wypić, ale.....wylałam to. :?
Offline
Posty
1616
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 30 lip 2016, 00:25
HoyaBella, biorę raz w miesiącu, bo żodyn nie ma czasu, żeby pół dnia leżeć i robić pod siebie.
Raz w miesiącu.

Tacie zapisywali na bóle stawów.

Tak, czytaj internety, potem ulotkę, na koniec drugi raz internety, to nic nie weźmiesz.

Ale miałam kiedyś fajną fazę jak wzięłam duży ketonal :105:

Zależy od czego ból pleców, jak od nerek to coś rozkurczowego i leczenie przyczynowe, jak od kręgosłupa. to ja bym to smarowała przeciwbólowym zamiast łykać.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 30 lip 2016, 00:56
cyklopka napisał(a):Zależy od czego ból pleców, jak od nerek to coś rozkurczowego i leczenie przyczynowe, jak od kręgosłupa. to ja bym to smarowała przeciwbólowym zamiast łykać.


w nocy zjadłam 2 nospy te zwykłe, nie "forte" i "przeżyłam ją" :?

na poniedziałek będę miała wyniki z moczu. :? Wiem, że jestem głupia i że okropna i że każdy ma mnie już dość, ale teraz serio żałuję, że nie powiedziałam, że chcę naproksen. Nie umiem się odważyć połknąć tego. Naproksen bym połknęła. Teraz się boję, kiedy po tych śladowych ilościach wypitych mogę zjeść ibuprom.
Offline
Posty
1616
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 30 lip 2016, 01:28
HoyaBella, prawie nic nie wypiłaś, więc się nie liczy.

Na mnie nospa nie działa, przynajmniej nie przy periodzie. Równie dobrze mogłabym zjeść kawałek kartki.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 30 lip 2016, 01:52
nieee, trochę wypiłam bo ciągle czuję ten smak :hide: próbuję sobie wmówić, że wypiłam ACC i próbuję to "zajeść" :hide:
Offline
Posty
1616
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 30 lip 2016, 08:19
Witam sobotnio ciepło :D

Znowu zapowiada się gorący dzień. To nic nowego, ale chciałoby się trochę chłodu, bo "nie idzie wytrzymać już" w mieście...
Ja znowu sypiam co drugą noc, a ponieważ jestem właśnie po tej nieprzespanej, troszkę marudzę ;) Wybaczcie proszę.
Czekam na wiadomość od Syna, kiedy będzie operacja, dlatego moja bezsenność wcale mnie nie dziwi.

Życzę spokojnej soboty, przyjemnych spotkań i rozrywek :roll:
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1350
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 30 lip 2016, 08:24
Dzień dobry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5906
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez alone05 30 lip 2016, 09:09
Dlaczego moi rodzice są wieśniakami, urodzili się na wsi, ale już mieszkają w mieście i powinni się przystosować do miejskiego życia (typu wyjścia do kina, teatru, kultura) nic do nich nie dociera i nie znają współczesnego życia, wstyd się przyznać, że ma się taką zacofaną rodzinę, mało nowoczesną, lepiej się nie przyznawać do wiejskiego pochodzenia, ich poglądy są tak zacofane jak ze Średniowiecza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
855
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 30 lip 2016, 09:23
alone05 napisał(a):Dlaczego moi rodzice są wieśniakami, urodzili się na wsi, ale już mieszkają w mieście i powinni się przystosować do miejskiego życia (typu wyjścia do kina, teatru, kultura) nic do nich nie dociera i nie znają współczesnego życia, wstyd się przyznać, że ma się taką zacofaną rodzinę, mało nowoczesną, lepiej się nie przyznawać do wiejskiego pochodzenia, ich poglądy są tak zacofane jak ze Średniowiecza.

Jak to mówią "człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy". :bezradny:
Wiem coś o tym, bo prawie całe życie mieszkam na wsi (tylko pierwszy rok, 1,5 roku mieszkałem w domu dziecka w mieście)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5906
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 30 lip 2016, 09:57
Purpurowy trochę pojechałeś za bardzo z tym stwierdzeniem :roll:

Alone - mnie wydaje się, że to chodzi o "kwestie pokoleniowe" ---- przypuszczam, że Twoi rodzice to jest ta generacja, której młodość i "wczesna dojrzałość" przypadała na czasy PRL, kiedy trzeba było po prostu oszczędzać + nikt nie myślał o organizowaniu sobie "samemu" wyjść do kin, teatrów itd. -- i po prostu "tak się żyło". To jest raz. A pochodzenie ze wsi = to też inny rodzaj rozrywek i spędzania wolnego czasu i inne do nich podejście. Wtedy było przecież tak, że zakład pracy organizował jakieś rozrywki - i to były głównie wycieczki, takie wyjścia do kina, to w mniejszym stopniu. I sami z siebie ludzie nie myśleli o tym, żeby ogarniać teatr, kina, wyjścia, żeby sobie książki kupować i mieć takie hobby "czytanie".

No i to też jest wydawanie kasy. Ja tak zauważyłam --- z takich moich obserwacji "społecznych"-- że ludzie, którzy żyli w PRL i na wsi---- widzą w takim właśnie jak Ty to określiłaś "miejskim życiu" (wyjścia, a tu kino, a tu teatr, książkę kupić) niepotrzebne wydawanie kasy. Że można się bez tego obejść, że a po co? i że o! włączymy telewizor i "to samo" masz, masz film tu też. Po prostu ma się już w głowie kalkulator i już się liczy ile to będzie forsy za te 2 czy 3 bilety.

Co do kina - moim zdaniem to jest też tak, że jeśli ktoś w kinie nie był bardzo, bardzo, bardzo długo - to ja jestem w stanie zrozumieć, że mu się w tym kinie po prostu nie podoba i nie spodoba. Że choćby to był jakiś film był zachwycający/śmieszny/naprawdę dobry, to on będzie nosem kręcił, że "za głośno", że "a daj spokój, głowa mnie boli", że "zmęczony jest po tym". Ja nie byłam w kinie od 2009 i teraz bym się serio bała pójść --- "bo za głośno" i że to kino "przeraża" ogromem, tymi ludźmi wszystkimi itd. I to nie chodzi o fobię społeczną, tylko po prostu no kino z najnowszymi technologiami, najnowocześniejszą salą mnie przytłacza.
Ostatnio edytowano 30 lip 2016, 10:00 przez HoyaBella, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1616
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 30 lip 2016, 09:59
HoyaBella napisał(a):Purpurowy trochę pojechałeś za bardzo z tym stwierdzeniem :roll:

W sumie racja...
Ja określam na podstawie mieszkańców mojej okolicy którzy wybyli do miast, dlatego tak dowaliłem, bo wiadomo, wieś wsi nie równa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5906
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do