Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

przez ahoj 12 cze 2016, 01:40
Zazdroszczę prawdziwym wariatom. Ich życie nigdy nie jest nudne.
ahoj
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 12 cze 2016, 09:38
ahoj, a co rozumiesz pod pojęciem "prawdziwy wariat"?
Dzień dobry, witam wszystkich w niedzielny poranek
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4572
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 12 cze 2016, 11:11
AtroposIsDead napisał(a):cyklopka, to i tak trochę mało :P

Ale to ta sama substancja czynna. Po co bierzesz synonimy?
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8288
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 12 cze 2016, 11:15
cyklopka, na rano XR, bo ma przedłużone działanie, więc bez otumanienia jestem w stanie przesiedzieć przed komputerem cały dzień. Ketrel akurat w dawce, dzięki której mogę zasnąć i przespać większą część nocy. No ale jak mówię - XR trochę mam obecnie za mało, przez dwa tygodnie od wizyty zdążyłem już nieźle narozrabiać; miałem iść na wizytę w lipcu, a idę za dwa tygodnie xD
Ostatnio edytowano 12 cze 2016, 11:16 przez AtroposIsDead, łącznie edytowano 1 raz
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 12 cze 2016, 11:16
Dzień dobry!

Za zombiaka dziś robię... Zdecydowanie 5 godzin snu to za mało dla mnie. No nic, ratuję się kawą i może podrzemię potem.
Obiecałam sobie dziś tylko się przyjemnie luzować, ale jednak za odkurzacz złapałam i pralkę katuję, co by zatorów nie mieć. No i jakoś chce mi się już pościel zmienić... :bezradny:
W słońcu dziś przyjemnie, więc może pójdę w ziemi pogrzebać, jakąś kawkę w fotonach wypić... Sama nie wiem, czego dziś chcę. Na nic się nie nastawiam, bo nie wiem jak z energią będzie przy takim zamuleniu.
Z jednej strony szkoda, że tak to wyszło w niedzielę, a z drugiej dobrze, że nie trzeba do pracy iść w takim zaspaniu.

Miłej niedzieli Kochani!

Ḍryāgan, Nie wiem, jak Ty, ale ja się nie łapię, bo moje życie raczej nie obfituje w mrożące krew w żyłach, ekstatyczne przeżycia i niespodziewane zwroty akcji, znaczy - mam nudne życie to nie jestem prawdziwą wariatką... ;) ( czy na wyrost dostałam kiedyś tą piąteczkę z logiki? ;) )

cyklopka, Jak tam niedziela u Ciebie Moja Droga?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7799
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 12 cze 2016, 11:29
kosmostrada napisał(a): Ḍryāgan, Nie wiem, jak Ty, ale ja się nie łapię, bo moje życie raczej nie obfituje w mrożące krew w żyłach, ekstatyczne przeżycia i niespodziewane zwroty akcji, znaczy - mam nudne życie to nie jestem prawdziwą wariatką... ;) ( czy na wyrost dostałam kiedyś tą piąteczkę z logiki? ;) )

Może w takim razem jestem prawdziwym wariatem, bo u mnie czasem bywało :) ale jednak kuźwa nie ma czego zazdrościć - chyba wolałbym nudne, spokojne życie, bez szarpanki emocjonalnej
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4572
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 12 cze 2016, 13:01
Cześć.
kosmostrada, nie katuj się tak przy niedzieli :nono: Chociaż prace ogrodowe na świeżym powietrzu mogą wyjść tylko na dobre. Ja miałem z logiki "dobry +" ale piąteczek chyba wtedy w ogóle nie było :mrgreen:

Ḍryāgan, cześć. Co forumowicz, to inne odczucia. Mimo szarpaniny emocjonalnej mam dość nudne życie. Ale tak, nie ma czego zazdrościć.
Now I feel I'm growing older
And the songs that I have sung
Echo in the distance (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1241
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 12 cze 2016, 13:09
rolosz napisał(a): Ja miałem z logiki "dobry +" ale piąteczek chyba wtedy w ogóle nie było :mrgreen:


a co studiowałeś, jeśli to nie tajemnica? :D
Offline
Posty
1728
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Monster6 12 cze 2016, 13:09
ahoj napisał(a):Zazdroszczę prawdziwym wariatom. Ich życie nigdy nie jest nudne.


To jest ta różnica :D Ja żeby poczuć nudę muszę brać garściami leki bo nuda to u mnie oznaka stabilności(normalności,remisji)
Bez leków czyli w chorobie nie ma czegoś jak nuda, głowa robi takie jazdy emocjonalne huśtawki że leżąc i nie robiąc nic nie idzie się nudzić.Po prostu nie ma miejsca na nudę.Nawet nie chodzi o życie tylko głowa robi takie emocjonalne jazdy że nie ma czasu się zastanawiać i odczuwać nudy.Gdybyś siadł przy filmie którego nie lubisz oglądać to byś się nudził,gdybym ja siadł to w ten czas taka jazda w samej głowie że o nudzie mógłbym sobie po marzyć.U mnie nudne życie oznaczałoby że jest ze mną dobrze(normalnie).
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.
Niemożliwe nie istnieje.
Bezlekowo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1333
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 12 cze 2016, 13:13
rolosz, ja myślałem o jazdach w manii na przykład. No, nudno nie było :) jazda bez trzymanki
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4572
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 12 cze 2016, 13:22
kosmostrada napisał(a):cyklopka, Jak tam niedziela u Ciebie Moja Droga?

Pierwsza wolna niedziela od miliarda lat, byłam z tatą u lekarza.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8288
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez ahoj 12 cze 2016, 14:01
Ḍryāgan napisał(a):ahoj, a co rozumiesz pod pojęciem "prawdziwy wariat"?

To jest taki człowiek, którego system wartości i postrzeganie rzeczywistości są skrajnie odmienne od reszty ludzi. Czyli w sumie normalny człowiek, ale będący w mniejszej mniejszości :)

Monster6 napisał(a):
ahoj napisał(a):Zazdroszczę prawdziwym wariatom. Ich życie nigdy nie jest nudne.

To jest ta różnica :D Ja żeby poczuć nudę muszę brać garściami leki bo nuda to u mnie oznaka stabilności(normalności,remisji)
Bez leków czyli w chorobie nie ma czegoś jak nuda, głowa robi takie jazdy emocjonalne huśtawki że leżąc i nie robiąc nic nie idzie się nudzić.Po prostu nie ma miejsca na nudę.Nawet nie chodzi o życie tylko głowa robi takie emocjonalne jazdy że nie ma czasu się zastanawiać i odczuwać nudy.Gdybyś siadł przy filmie którego nie lubisz oglądać to byś się nudził,gdybym ja siadł to w ten czas taka jazda w samej głowie że o nudzie mógłbym sobie po marzyć.U mnie nudne życie oznaczałoby że jest ze mną dobrze(normalnie).

Każdy pisze z własnej perspektywy. U mnie brakuje właśnie tego ziarenka szaleństwa. Przytłacza mnie nuda życia. Wszystko jest nudne. Po prostu nudne. Wiesz co? Stać mnie na mieszkanie, stać mnie na samochód, ale mieszkam nie na swoim i jeżdżę komunikacją miejską. Dlaczego? Nie chce mi się działać. Po prostu mi się nie chce.
ahoj
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 12 cze 2016, 14:04
ahoj, jako prawdziwa wariatka za swoją oryginalność płacę wieloma trudnościami w życiu. Można polemizować, czy warto.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8288
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez ahoj 12 cze 2016, 14:06
cyklopka, jako człowiek pozbawiony życia śmiało twierdzę, że lepiej żyć i cierpieć niż gnić i wegetować.
ahoj
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do