Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 10 kwi 2016, 23:56
rolosz, może ufoludki. Ta kraina zmierzchu to mogła być planeta nachylona osią w stronę swojej gwiazdy, przez co nie było pór dnia ani pór roku, nasłoneczniona część planety była zbyt gorąca, a życie istniało tylko w wąskim pasie zmierzchu między półkulą oświetloną a zacienioną.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8521
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Siarlek 11 kwi 2016, 00:01
HoyaBella napisał(a):ogólnie to jestem w załamaniu totalnym. dwa lata temu straciłam wszystko. straciłam studia ( jedna i drugie), straciłam głowę, straciłam wszystko co kochałam, straciłam plany na życie, straciłam resztki odwagi, straciłam nadzieję że jeszcze kiedykolwiek wyjdę na prostą.
.


Jak można stracić studia? Przecież na studia zawsze można wrócić nawet jak się ma 40 lat. Ja jeszcze 2 lata temu studiowałem na licencjacie z babką co miała 43 lata. Ja jak zachorowałem to też miałem wrażenie, że straciłem wszystko co posiadałem, nawet że straciłem siebie i już nigdy nie będę taki sam, ale to nie prawda. Tak po prostu myślałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 11 kwi 2016, 00:07
cyklopka napisał(a):rolosz, może ufoludki. Ta kraina zmierzchu to mogła być planeta nachylona osią w stronę swojej gwiazdy, przez co nie było pór dnia ani pór roku, nasłoneczniona część planety była zbyt gorąca, a życie istniało tylko w wąskim pasie zmierzchu między półkulą oświetloną a zacienioną.


cyklopka lubię Ciebie czytać, masz dar przekonywania :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1259
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 11 kwi 2016, 00:19
HoyaBella napisał(a):ogólnie to jestem w załamaniu totalnym. dwa lata temu straciłam wszystko. straciłam studia ( jedna i drugie), straciłam głowę, straciłam wszystko co kochałam, straciłam plany na życie, straciłam resztki odwagi, straciłam nadzieję że jeszcze kiedykolwiek wyjdę na prostą.

może gdybym wcześniej poszła do psychiatry, może gdyby był przy mnie ktoś mądry, może gdybym miała bardziej poukładane w głowie - może byłoby teraz ze mną inaczej.

wszyscy się ode mnie odsunęli. wszyscy. i ja się odwróciłam od siebie samej wtedy "dwa lata temu". i to było bardzo złe. powinnam być dla siebie swoją najlepszą przyjaciółką. a tego nie umiałam.

muszę być spokojna i nie mogę panikować "bo jakiś ubok" . "bo jakieśtam kołatanie-umieranie-kręcenie się w głowie".

19go mam wizytę. nie wiem co zrobię. przegrałam życie.


Nie trać nadziei. Wyjdziesz na prostą. Małymi kroczkami. Wiem, że łatwo mówić, ale życie toczy się tu i teraz. Nie myśl o tym, co mogłaś zrobić kiedyś. Pomyśl o tym, co możesz zrobić tu i teraz i na przyszłość. Ja też od nowa uczę się odwagi i staram się odszukać swoje stracone plany na życie. Ale wierzę, że można, w każdym czasie, w każdym wieku :)

Nie chce mi się spać, a za 5 i pół godziny muszę wstać. No nic, tabs na sen i dobranoc :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1259
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 kwi 2016, 00:36
AtroposIsDead, szybko ci te dawki zwiększają :o

HoyaBella, kolega dobrze prawi, zawsze można zacząć nowe studia, nową pracę, nowe hobby.
W depresji sądziłam, że nikt nie chce rozmawiać z taką porażką jak ja, bo miałam plany, które okazały się kpiną. Potem wyszło że lepiej się było pożegnać ze złudzeniami, a zagadać do znajomych i nie było tak źle.

rolosz, ta historia fascynuje mnie od kilku lat. Zapis pojawia się w dwóch średniowiecznych kronikach. Konstrukcja tej legendy kompletnie nie przystaje do stylów literackich swojej epoki, sprawia wrażenie współczesnego science fiction (kojarzy mi się z prozą Pilipiuka). Owszem, istniała twórczość w sredniowieczu: spisywano wiersze, legendy, hagiografie, moralitety, ale ta historia nosi znamiona kroniki, autor nie ułożył jej tylko opisał niezwykłe zdarzenie, w którego autentyczność wierzył. Co więc nadnaturalnego zdarzyło się naprawdę, co skłoniło kronikarzy do spisana takiej historii? Cokolwiek.

Dobra, przysypiam już i nie rozumiem, co piszę :papa:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8521
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 11 kwi 2016, 01:35
no hmmm... :cry: ja doszłam do niewesołych wniosków, że "czas-świat-wszystko" za szybko zasuwa. i że ja już się w to nie dam rady wdrożyć.
że ja nigdy, nawet kiedyś "sto lat temu" w innym życiu nie umiałam się utrzymać na tej karuzeli.
ja nie nadążam za innymi.
nie umiem "w życie" ( a bardzo bym chciała), nie umiem "w przyjaźnie" (a bardzo bym chciała), nie umiem w "plany życiowe z których coś wyjdzie", nie umiem w "studia" ( a to też bym chciała, to najbardziej).

za każdym razem, jak coś próbuję ze sobą zrobić i się wdrożyć, to ledwo się rozkręci ja mam już dość i "niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam". heh. wstydzę się spojrzeć w lustro. przepraszam, ale ja serio nie mam się komu wypłakać.
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 11 kwi 2016, 11:51
Dzień dobry!!!

HoyaBella, Nie przepraszaj, dobrze, że się wygadałaś. Naprawdę wszystko jeszcze może się zdarzyć, nie poddawaj się!

Ale pusto tutaj...
U mnie nadal słońce, ku mojej uciesze. Ale chłodek z rana był taki, że dobrze, że miałam brudny i łeb i czapkę musiałam nałożyć na spacer z psem. ;)
Teraz siedzę wysztafirowana w pracy i popijam kawę sypaną. Jak jest mleko, to zaginął cały słoik kawy. :roll:
Mamy w firmie gości z zagranicy, muszę się silić na konwersacje po angielsku. Tak dawno nie mówiłam, że język mi się plącze, dziury w mózgu wyłażą, wychodzę na głupka i analfabetę. :hide: No ale trudno, nadrabiam uroczym uśmiechem. :P Odetchnęłam z ulgą, że poszli na lunch.

Życzę Wam miłego poniedziałku!
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7923
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 11 kwi 2016, 12:41
kosmostrada, dzień dobry. Ja w pracy, ciężki dzień od rana z wiadomych powodów a do końca jeszcze daleko, ale wieczorem będzie lepiej :) Na to liczę. Może mi się humor poprawi
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4674
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 11 kwi 2016, 12:51
Dzień dobry! :papa:

kosmostrada, Pusto, bo pracujemy od rańca. A raniec był dzisiaj ciężki, żeby wyjść do roboty. :hide: Raz, że pochmurno, dwa, że się nie chciało po weekendzie. :x

Jestem już nawet po wyjściu służbowym i załatwieniu kilku spraw. Zimno dzisiaj na dworze, dobrze, że wzięłam kurtkę i półbuty. W pracy wyłączono już ogrzewanie, więc włączyłam grzejnik elektr. - nie wiem czy zaoszczędzą na tym, bo większość ludziów włączyło grzejniki elektr. :mrgreen: Rano miałam w pokoju 15st. :shock:

Kosmuniu, to masz dzisiaj przymusową lekcję angielskiego... sądzę, że nie było tak źle, :D a uroczy uśmiech wzmocnił tylko akcent ang. :D
Kawę Ci ... ktoś się nie bał i .....?

Płatuś, żyjesz jakoś?

Dobrego dnia!

Ḍryāgan, witaj ludziu pracy! :D Oj, ciężko dzisiaj...
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4870
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 11 kwi 2016, 13:12
mirunia, hej. Ciężki dzień nie z powodu pracy, tylko tego co robiłem przed pracą i co będę robił po pracy :)
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4674
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 11 kwi 2016, 13:44
mirunia, Witaj Kochana! U mnie tez w pracy zimno. Mam lodowate łapki. :roll:
Kawa się znalazła, gdzieś złośliwie upchnięta, a już miałam śledztwo i jatkę robić. ;)
Ja dlatego chodzę do pracy nawet jak jestem chora ( no chyba, że mnie temperatura powali), bo tak ciężko się zebrać po wolnym... :bezradny:
A jak się czujesz Słońce, weekendowy spleen minął?

Ḍryāgan, No trzymaj się, w pracy trochę odsapniesz ;) i chyba dziś już wyjeżdża, nie?

Platek rozy - Platuś, jak dajesz radę? Pewnie urwanie głowy dziś masz...

Jeszcze półtorej godziny, a mnie brzuch tak boli, że siedzę zwinięta. :why: Jak dobrze, że mam na dziś obiad i zakupy zrobione, to tylko zrobię kółko z psem po pracy i się kładę.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7923
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 11 kwi 2016, 14:00
kosmostrada, a tak różnie dzisiaj ze mną bywa... dopada mnie chwilami depra, więc wsadzam nos w papiery i zajmuję głowę czym się da. Ale tak ogólnie... to smętnie.
Jeszcze godzinę tak posmęcę i idę też pod ciepły kocyk, bo się wymarzłam. :bezradny:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4870
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 11 kwi 2016, 14:07
mirunia, No to razem tą godzinkę posmęcimy... :bezradny: Może kawka?
Jakby Ci tu przesłać trochę mojego słoneczka, żeby promyk rozjaśnił Ci dzionek?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7923
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 11 kwi 2016, 14:58
kosmostrada, Oj Kosmuniu, wsadziłam nos w papiery i nie dojrzałam, że masz szczere chęci na wysłanie mi morskich promyków słońca! :105: Dzięki Kochana, przydałyby się!!! :uklon: Od razu raźniej się robi na duszy dzięki takim wirtualnym prezentom - gdyby tak można było... :105:

Zaraz się zbieram, po drodze ciepły chlebuś i skok w pielesze.

Miłego popołudnia! :papa:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4870
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do