Macie rodzeństwo ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Adea 26 maja 2007, 19:27
Mam trzy siostry. Wszystkie młodsze. Jedna o 6, druga o 3 i trzecia o 2 lata. Z tą ostatnią najlepiej się dogaduję. Cieszę się, że mam rodzeństwo :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 maja 2007, 14:51

Avatar użytkownika
przez ashley 26 maja 2007, 19:38
Madzik Piotrek dobrze, że nie jestem sama.
Jestem jedynaczką, ale bardzo chcialabym mieć rodzeństwo, bardzo bardzo :(:(:(:(:(:( a nie mam :(:(:(:(:(:(:( co za ból
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez 331ania 26 maja 2007, 19:46
Ja też jestem jedynaczką:) :cry: :(
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Margaret 26 maja 2007, 20:17
Tak mam starszego o 7 lat brata. Plus to pomoc z przedmiotów ścisłych a minus wieczne kłótnie...pasożyt jeden ;)
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Re: WAZNE - Macie rodzenstwo ?

Avatar użytkownika
przez Bubasek 26 maja 2007, 20:19
ewa125 napisał(a):dzisiaj nasunelo mi sie z pewnych powodow pewne spostrzezenie. ciekawa jestem czy macie rodzenstwo czy jestescie jedynakami?? mam wrazenie ze jedynakow czesciej dotyka nerwica...


jedynaczka....i też mam takie wrażenie....
~~ Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli~~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 maja 2007, 10:06

Re: WAZNE - Macie rodzenstwo ?

Avatar użytkownika
przez cheyenne 26 maja 2007, 23:08
A ja mam 4 młodsze siostry. Nim to napisałam, to musiałam sobie dokładnie policzyć czy aby się nie pomyliłam w rachunkach ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 maja 2007, 19:08

Avatar użytkownika
przez Estreva 27 maja 2007, 14:45
Ja wychowywalam sie z bratem :) w okresie dorastania mielismy siebie serdecznie dosc...zycie psa i kota w jednym mieszkaniu...ale z wiekiem wszystko zaczelo sie zmieniac...Brat dorosl,byl pomocny,stawal w mojej obronie gdy ktos chcial mnie skrzywdzic...stal sie moim wzorem,przewodnikiem...Uczyl zycia w miejskiej dzungli,ratowal ze zlego towarzystwa....
Gdy ja mialam moze 10 lat on mial prawie 16 ..Zostal sam z mlodsza o 5,5 roku siostra ....rodzice wiecznie byli zagranica...podziwiam go...(w koncu on przekroczyl 20 lat i musial wyjechac do rodzinnego kraju zarabiac...teraz ja zostalam sama)
wiem ze mam tylko jego bo na rodzicow nie ma co liczyc...tylko on mi zostal,tylko do niego mam zaufanie...Kocham go za to ze jest ,wydaje mi sie ze to on jest moim aniolem strozem... :lol:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

Avatar użytkownika
przez ashley 28 maja 2007, 09:32
Zazdroszcze wszystkim którzy mają rodzeństwo, ludzie jak ja bym bardzo chciala kogoś mieć :( I uważam, że to wielka strata że nie mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Bubasek 29 maja 2007, 18:19
ashley napisał(a):Zazdroszcze wszystkim którzy mają rodzeństwo, ludzie jak ja bym bardzo chciala kogoś mieć :( I uważam, że to wielka strata że nie mam.


nom :(
~~ Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli~~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 maja 2007, 10:06

Avatar użytkownika
przez Amy18 03 cze 2007, 18:41
O, kolejne forum gdzei mogę ponarzekać na siostrę :D

Mam siostrę, lat 25 i na moje nieszczęście panią psycholog. Nieszczęście bo nieszczególnie mi w nerwicy pomaga, ("wygłupiam sie") za to robi mi mnóstwo testów z których wychodzi że jestem nienormalna :? . Ma swoją wizję "prawidłowej 19 latki" do której ja a już absolutnie moi znajomi nie pasujemy więc na każdym kroku mam kazania że jestem nienormalna.
Spróbujcie z nią podyskutować, przez parę godzin będzie was przekonywać że to ona ma rację i w końcu dla spokoju jej ustąpicie a ona...będzie wam gadać że ustąpiliście jej bo wiecie że ma rację tylko wkurzacie otoczenie dyskutując z każdym.
W sumie wszystko robię źle (nawet zakupy robię źle) ale na stwierdzenie "to może zrobiłabyś to sama" stwierdza że my (ja/mama/znajomi/) mamy sie nauczyć robić to dobrze, a nie że ona ma to robić bo to jest niewychowawcze. Kłótnie w domu są codziennie, spokój jest jak jedna z nas (ona głównie) jest poza domem. Ojciec już sie martwi co będzie jak wyjedziemy do sanatorium (ja i mama) bo siostrzyczka już mu powiedziała ze opracowuje specjalną dietę dla niego a tata jest z gatunku lubiących porządnie zjeść (zwłaszcza coś słodkiego :D).

Pani psycholog stwierdziła że problem u mnie wynika z nastawienia "zrobię co ona chce by mieć spokój" i skoro tak samo postępuje w kontakatach z innymi ludźmi, to nic dziwnego że mam problemy z dogadaniem sie :x Niestety siostra po wizycie uznała że to pani psycholog jest beznadziejna i nie zna sie na terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez minako89 03 cze 2007, 19:11
jedynaczka..... :(
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

Avatar użytkownika
przez Amy18 04 cze 2007, 10:05
minako89 napisał(a):jedynaczka..... :(


Jak tak patrzę to ludzie chyba nigdy nie są zadowoleni. Jak ktoś ma rodzeństwo to chce być jedynakiem (ja, albo chociaż mieć młodszą siostrę) a jak ktoś jest jedynakiem to marzy o rodzeństwie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 16:41
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez Bubasek 04 cze 2007, 11:05
no przecież zawsze tak jest.....

laska z prostymi włosami chce mieć kręcone i na odwrót.....to samo jest ze wszystkim

nie docenia się tego co się ma......i z reguły chce się mieć to co mają inni...
~~ Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli~~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 maja 2007, 10:06

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 cze 2007, 13:11
Amy18 - pozwole sobie wtrącić swoje 3 grosze. Psycholog nie powinna oceniać ludzi ani przekonywać do swojego zdania na dany temat. Psycholog powinna wysłuchać pacjenta. przedyskutować temat, problem, naprowadzić rozmową na inny tok postępowania tzn zaproponować coś innego niż robi sie do tej pory. To pacjent ma sam dość do konstruktywnych wniosków. Nie wolno mu nic narzucać.
Amy18 napisał(a):ani psycholog stwierdziła że problem u mnie wynika z nastawienia "zrobię co ona chce by mieć spokój" i skoro tak samo postępuje w kontakatach z innymi ludźmi, to nic dziwnego że mam problemy z dogadaniem sie Niestety siostra po wizycie uznała że to pani psycholog jest beznadziejna i nie zna sie na terapii.
- i tu zgadzam sie z Panią Psycholog. Jeśli robimy coś dlatego że inni tak chcą i żeby mieć spokój wbrew sobie, swojemu ja to faktycznie mamy poźniej problemy ze sobą. Pracujemy ładnie pomału, niezauważalnie na nerwicę. Wiem to doskonale z własnego doświadczenia. A moje 3 groszę wzięły się z rozmów z doświadczonymi psychologami. Mam kilka terapii za sobą.
I dlatego nie zgadzam sie ze zdaniem Twojej siostry. Ale ona jest młoda i zapewne jak zdobędzie większe doświadczenie zawodowe to zmieni zdanie.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do