Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 17:17
deader, życie niewinnego zwierzęcia jest dla mnie ważniejsze niż życie winnego człowieka, któremu inni ludzie dają to, na co zasłużył. i faktycznie nie ma to nic wspólnego z weganizmem, bo źli weganie też się trafiają.
nie rozumiem dlaczego nie mamy bronić zwierząt? bo co, bo ludzie też cierpią? nie stawiam zwierząt ponad ludźmi, tylko na równi, a złych ludzi poniżej. ile gwałconych i mordowanych jest ludzi a ile zwierząt? oczywiście, że zwierzęta zasługują, żeby ich bronić i żeby ich żałować. za ludźmi stoi prawo, a zwierząt nikt nie broni. poza tym to ludzie zwierzętom zgotowali taki los, więc one mogą mieć żal do ludzi. weganie jedynie mówią w ich imieniu. jakim niby prawem ludzie mordują zwierzęta? prawem silniejszego? gdyby to tak działało to byśmy zjadali niepełnosprawnych i starszych, a chińczycy pewnie zjadaliby dzieci.
no i człowiek NIE jest mięsożercą, może to Ci da do myślenia



-- 28 lis 2013, 17:19 --

Masked_Man, obczaj to http://veganworkout.org.pl/
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

przez Masked_Man 28 lis 2013, 17:27
veganka, skoro czlowiek nie jest miesozerca to wytlumacz mi jak to sie stalo, ze od zarania dziejow polowal zawsze na jakies mieso? To wideo to totalna bzdura, rzeklbym weganska propaganda. Oceniac to czy czlowiek jest miesozerca na podstawie uzebienia i umiejetnosci polowania. No prosze Cie...

-- 28 lis 2013, 17:29 --

veganka, wszedlem w boksera (maratonka mnie nie interesuje, bo ona zadnej budowy ciala raczej nie ma) i napisal, ze stosuje diete weganska przed walka, nie ze w ogole.
Masked_Man
Offline

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 17:44
Masked_Man, on jest weganinem od 2008r, Kiedy zobaczyłem rezultaty, które dała mi dieta roślinna, postanowiłem się jej nadal trzymać. nie można być pół-weganinem i po walce wpieprzać mięso, na początku artykułu ktoś to źle przetłumaczył po prostu. są w necie filmiki jak on opowiada o weganizmie.

a co do mięsożerności to chyba nie chcesz powiedzieć, że człowiek jest mięsożerny bo od zawsze polował? gdyby był mięsożerny z natury to by miał inne zęby, krótszy przewód pokarmowy i umiejętności takie jak mięsożerne koty czy wilki. więc zanim zaczął polować musiał się żywić roślinami.
mu masz zęby i inne rzeczy:
http://beautyandfitnessmalta.com/wp-con ... /carni.jpg
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 lis 2013, 18:12
gdyby był mięsożerny z natury to by miał inne zęby,

no tak nie do konca.... Zwierzęta roślinożerne mają zęby o szerokich powierzchniach żujących, którymi mogą rozdrabniać wszystkie włóka. Dlatego roślinożercy mogą także poruszać szczękami w płaszczyźnie poziomej, czego nie potrafią mięsożercy. Ja nie potrafie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 19:23
Candy14, z podanego przeze mnie wyżej obrazka wynika, że człowiekowi najbliżej do owocożerności
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez deader 28 lis 2013, 19:41
veganka napisał(a):deader, życie niewinnego zwierzęcia jest dla mnie ważniejsze niż życie winnego człowieka, któremu inni ludzie dają to, na co zasłużył. i faktycznie nie ma to nic wspólnego z weganizmem, bo źli weganie też się trafiają.

Ba, winnym człowiekiem to i ja się nie przejmuję, jestem zwolennikiem kary śmierci przykładowo. Ale nie wiem czy świadomie czy nie, pomijasz całkowicie kwestię ludzi NIEWINNYCH skrzywdzonych przez innych ludzi. Pomijasz te wspomniane przeze mnie ofiary gwałtów, morderstw, rabunków i innych takich "atrakcji". No i ja będę bronił swojej postawy że najpierw się powinno skupić wszelkie dostępne siły na tym aby ludzie żyli w zgodzie, w harmonii, pozbyli się elementów burzących ład - a dopiero potem można zacząć się ewentualnie zastanawiać nad kwestią zwierząt.

"Za ludźmi stoi prawo, a zwierząt nikt nie broni. poza tym to ludzie zwierzętom zgotowali taki los, więc one mogą mieć żal do ludzi"... Po pierwsze - to nieprawda, jest tysiące różnych organizacji i schronisk które zasoby które mogłyby przysłużyć się ludziom trwonią na zwierzęta (wolę żeby pieniądze z budżetu państwa trafiły do matki-alkoholiczki na socjalu niż do schronisk). Prawo też stoi już za zwierzętami, czytałem gdzieś kiedyś że ponoć nie można już legalnie trzymać psa na podwórku na łańcuchu bo podchodzi to pod znęcanie się nad zwierzętami i można nieźle za to zabulić bądź nawet posiedzieć. Dwa - zwierzęta nie mogą mieć żalu z definicji, ponieważ nie posiadają świadomości - oprócz bodajże dwóch czy trzech gatunków (delfiny, szympansy i - zdaje mi się - goryle). Na te zwierzęta zgodziłbym się żeby nałożyć zakaz polowań i trzymania w niewoli (typu ogrody zoologiczne), właśnie ze względu na ich wyższy stopień rozwoju w stosunku do reszty.

"Jakim niby prawem ludzie mordują zwierzęta? prawem silniejszego? gdyby to tak działało to byśmy zjadali niepełnosprawnych i starszych, a chińczycy pewnie zjadaliby dzieci"... Jakim prawem ludzie mogą zabijać zwierzęta? Tym samym co lew zagryza antylopę. Właśnie prawem silniejszego. Przykład ze zjadaniem niepełnosprawnych jak na mój gust mało trafiony bo niewiele gatunków z natury jest kanibalami - za to nie trafia do mnie podwójnie ponieważ osobiście jestem zwolennikiem eugeniki, eutanazji, aborcji i podobnych kontrowersyjnych tematów.

Moim zdaniem, jeśli ktoś koniecznie chce "wojować" "w imieniu zwierząt", to powinien skupić swoje wysiłki na nieco czym innym. Zbierzcie pieniądze na badania które zaowocują technologią pozwalającą hodować zwierzęta bez funkcji poznawczych, można powiedzieć: zwierzęta-roślinki (badabum-tss). Bo zdaje się że wojującym wegetarianom chodzi właśnie o cierpienie zwierząt przy uboju a nie o to że dieta bezmięsna jest zdrowsza. Radziłbym pogodzić się z faktem że przeważająca liczba ludzi mięso po prostu lubi i skupić się nie na wyeliminowaniu mięsa z ludzkiej diety, co wyhodowaniu zwierząt nieodczuwających cierpienia. Wilk byłby syty i owca cała...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 19:59
deader, na szczęście każdy działa według własnych przekonań i są ludzie, którzy potrafią spalić laboratorium, zniszczyć samochody i maszyny należące do rzeźni, uwolnić przetrzymywane zwierzęta na wolność i ja to popieram, a matkę alkoholiczkę mam gdzieś i po zabraniu jej dzieci niech zdycha pod płotem. nikt jej na siłę nie lał do gardła.
zwierząt broni garstka ludzi a prawo zezwala je hodować i zabijać, to nie znaczy że mamy nic z tym nie robić dlatego, ze na świecie jest wiele zła wobec niewinnych ludzi. owszem, powinno się zajmować jednymi i drugimi, ogólnie słabszymi, skrzywdzonymi. dziwne, że społeczeństwo opiekuje się słabszymi, chorymi, starymi, przecież prawem silniejszego, a nawet prawem ekonomii powinno się te osoby potraktować nieco inaczej, niż się traktuje. a jednak udziela się im pomocy a zwierzęta morduje. i dopóki to się nie zmieni, będą istnieć aktywiści a nawet terroryści prozwierzęcy. i na to nic nie poradzisz, pogódź się z tym.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

przez Masked_Man 28 lis 2013, 21:17
veganka, prosze Cie, nie bazujmy naszej "zernosci" na podstawie anatomii. To tak jakbym powiedzial, ze nie jestesmy roslinozerni, bo nie mamy czterech zoladkow jak krowa. Poza tym, skoro jestesmy niby roslinozerni, to czemu nie jemy np. trawy jak wiekszosc roslinozercow? A no dlatego, ze nasz zoladek jej nie trawi (nie mowimy o ekstremalnych przypadkach w Korei Polnocnej, gdzie sie dodaje skladniki do trawy, zeby ludzie ja jedli). Czlowiek nie jest ani roslinozerny, ani miesozerny. Jest WSZYSTKOZERNY. I tak bylo od zarania dziejow.
Masked_Man
Offline

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 21:28
Masked_Man, tak właściwie to dla mnie nie ma żadnego znaczenia jaki człowiek jest 'żerny' bo ja i tak nie będę jadła mięsa, po to mamy mózg i wolną wolę, żeby za siebie decydować. pełna dowolność.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

przez Masked_Man 28 lis 2013, 21:29
veganka, no i okej ja jem roslinki i mieso, Ty jesz tylko roslinki. Zrozumialem. O to mi chodzi, zeby nie narzucac swoich racji. Ja nie paraduje po forum i nie mowie: "ludzie, jedzcie mieso, bo bez miesa nie ma masy".
Masked_Man
Offline

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 lis 2013, 21:50
Masked_Man, a ja nie mówię "ludzie przestańcie jeść mięso, jedzcie rośliny", od czasu do czasu wrzucę jakiś filmik i się wypowiem, to wszystko.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez deader 28 lis 2013, 21:52
veganka napisał(a):deader, na szczęście każdy działa według własnych przekonań

Oj tak :smile:

veganka napisał(a):i są ludzie, którzy potrafią spalić laboratorium, zniszczyć samochody i maszyny należące do rzeźni, uwolnić przetrzymywane zwierzęta na wolność

...czyli pozbawić X ludzi pracy, narazić Y ludzi na straty finansowe...

veganka napisał(a):i ja to popieram

Teoretycznie mamy wolność i swobodę...

veganka napisał(a):i dopóki to się nie zmieni, będą istnieć aktywiści a nawet terroryści prozwierzęcy. i na to nic nie poradzisz, pogódź się z tym.

Właściwie mógłbym zrobić "lusterko" - dopóki będą istnieć prozwierzęcy terroryści, dopóty będą też istnieć anty-prozwierzęcy anty-terroryści, pogódź się z tym ;) Na całe szczęście ta kwestia mi właściwie zwisa, wiem że za mojego życia mięso ze sklepów nie zniknie. Ale terroryzmu nie popieram i nie mam zamiaru się "pogodzić" z jego istnieniem i terrorystami i obojętne mi jest czy wyrządzają innym ludziom krzywdę w imieniu zwierząt, Allaha, płodów... Nie. Nie godzę się. A zrobić w tej sprawie mogę chyba tyle samo co oni, w zależności od determinacji, nie? W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Gdybym się w to wkręcił wystarczająco mocno, to mógłbym czy to założyć organizację bojkotującą rośliny, czy to wysadzić statek Greenpeace'u... Tyle że na szczęście nie jestem - uff - ani terrorystą, ani tak w to wkręcony; pozostanę przy mojej roli w tej "wojnie", czyli delektowaniu się mięsiwem.

Damn, zgłodniałem przez tą gadkę :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

przez Autodestrukcja 29 lis 2013, 11:56
ej wiecie dlaczego się poryczalam na rym filmie earthlings? apogeum było w tym momencie kiedy woły, krowy łotewa w rzeźni zamykano w tych (sory brakuje mi fachowego rzeźniczego słownika ) żelaznych wałach z głową na wierzchu... wywalano flaki z gardłą i jeszcze żywe wypuszczano...
Otóż. Dlaczegóż się poryczałam tak że cały dekolt przez niagare spływającą po policzkach i brodzie miałąm mokry? Poczulam ze do cholery te granice są mega przysówalne, ze zazcynam sie przyzwyczajać do obrazu zażynanych zwierząt. Ze jestem wstanie sobie wyobrazić sadyzm, kult siły, perwersyją przyjemność wynikającą z władzy nad czymś słabszym.. można nauczyć się traktować wycie, pisczenie skomlenie, wierzganie jako wyłącznie właściwość obrabianego przedmiotu. I przeraża mnie to. Wrażliwość z czasem może ulecieć. Czy goście którzy zabijają te zwierzęta.. siekają w ubojniach nie zabijając jeszcze, zrywają z zywych lisow skory... musieli się do tego przyzwyczajać? Na pewno znajdzie się stadko laseczek ktore powie: ci rzeźnicy to sadyści!!! oni się tacy już urodzili !!!! oni mogą zabijać, złoczeńce jedne!!! .. nie wiem czy tak jest. nie wiem jak jest. Ale sie poryczałam przy jebanych krowach, bo czuje ze przez to jak wygląda świat ( w afryce zwierzatka na siebie polują, śmierć jest normalna ) łątwo o przyzwolenie na taki stan rzeczy.
Pokwiczą chwile świnki, krew to tylko kwestia estetyki ( już nie etyki kiedy człowiek zmieni nastawienie ) i ucichną.. i tak w kołko... Po co się temu przeciwstawiać skoro i tak w świecie zwierzat śmierć i ból jest norma prawda? Otóż właśnie. Jest takie śliczne słowko : afirmacja. Ja sie boje afirmacji. Zgoda na to zeby sie przyzwyczajac... oddzielać , dystansować od pewnych rzeczy... Nie jestem zadną psychoaktywistką. Ale kutwa jak patrze na rozbrygające flaki zaczynam widziec co sie ze mną dzieje : jestem gotowa zobaczyć jeszcze więcej...bo jestem czlowiekiem i lubie przekraczać granice. Zaraz ktoś mnie zlinczuje, nazwie sadystką. Ale mowie szczerze: to wlasnie powoduje ze rycze. Bo wiezda człowieka na temat struktury natuy ( elo elo joł rymy ;d ) i jego perwersujne upodobania do nowości, przewrotnosci moga spowodować ZGODE NA PEWIEN STAN RZECZY. Od przedszkola robmy wycieczki do rzeźni ( kapitalizm powinien to wbrowadzic ) i nikt nie zaprotestuje przed kupowaniem miesa...

Dzieki , sory, chcialam wyrzygać z siebie emocje...

p.s. pare lat temu przeszlam na wegetarianizm, po czym uznałam ze to głupie. z braku argumentów ( bo w moim swiecie wszystko oczywiscie musi byc wytłumaczone) rzuciłam to... ( sory po prostu wiem ze jak przestane jesc mieso nic sie nie zmieni... **** )
jakis czas temu pomyslalam sobie ze cholera... nie wszedzie chodzi o argumenty... drugim razem moge przejsc na wege tylko dlatego ze mam takie uczucia a nie inne tzn zygac mi sie chce kiedy rzexnicy robią jatke w ubojniach i kiedy na nich patrze...wiec nie bede jest o.

****
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pog ... 8,1,0.html

-- Pt lis 29, 2013 11:00 am --

i czuje sie dziwnie... bo z jednej strony mysle ,,olka debilu nie maż się, wzruszanie sie zwierzatkami jest śmieszne" ale z innej myśle że chce pokoju na swiecie :D i wole Tołstoja niż rzeźnika ;d lolol

-- Pt lis 29, 2013 11:03 am --

i jeszcze jedno. Dla naszych babc itp afterwojna miesko to rarytas dar z nieba. oni nie mogli byc wege . przeciez gruby czlowiek to byl bogaty i sczesliwy. my juz zyjemy w innym swiecie. im swiata nie zmienisz. my jeszcze swiata nie mamy. łoło !
Autodestrukcja
Offline

Ciekawe czy masz tyle odwagi by to ZOBACZYĆ...

Avatar użytkownika
przez deader 29 lis 2013, 12:08

Lol, ktokolwiek czytał "Gump i spółka" powinien właśnie się uśmiechnąć :lol:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do