Miłość, zakochanie, zauroczenie... i te tematy :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lis 2006, 21:13
dzięki dla tych co napisali na temat :). Ale widzę że na moim poście wykluła się dyskusja na temat Malcolma... jest jaki jest. Nie ma co tego roztrząsać, bo tylko niepotrzebnie gościa drażnimy (sam miałbym na ten temat trochę do powiedzenia ale po co...). Chociaż i ty Malcolm nie powinieneś drażnić innych takimi komentarzami na ten temat... pozostaw to dla siebie bo to dziwne... piszesz że nie chcesz o tym myśleć, mówić, pisać, a piszesz.

... no i mała sprawa techniczna - należy mi się w beret bo ten post powinien znaleźć się w off-topic ale niechcący wrzuciłem go tutaj (o czym zorientowałem się dopiero dzisiaj)... sorki ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ewa125 14 lis 2006, 21:22
ja tam uwazam ze milosc i zauroczenie to fajna sprawa, bo jak jestem zakochana to widze wszystko w rozowych okularach i nagle zaczynam sie podobac sama sobie i wogole jestem szczesliwa. milosc od pierwszego wejrzenia...jezeli chodzi o mnie to najczesciej juz po kilku dniach ewentualnie tygodniu dwoch moge powiedziec czy mozliwe jest zakochanie sie w jakims osobniku czy nie. zauroczyc sie mozna od pierwszego wejrzenia, potem moze to sie przerodzic w milosc.wogole mysle ze zwiazek dwoch osob jest najwazniejsza rzecza w zyciu (tylko trzeba wybrac wlasciwa osobe). zawsze latwiej i przyjemniej we dwoje niz w pojedynke
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez gusia 14 lis 2006, 21:34
porażka,bo w sumie temat Malcolma zaczął się ode mnie i nie sądziłam że się rozwinie.Przez pól dnia mam wyrzuty sumienia :?
Pozwólcie więc-jesli go zaczęłam to (choc nie mam takiej mocy)ZAMYKAM!!!
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ewa125 14 lis 2006, 21:47
co do malcolma to nikt oczywiscie nie jest przeciwko niemu, wszyscy sie wspieramy tutaj i nikt nie chce nikogo obrazic.kazdy jest inny i dyskusja polega na tym ze lepiej rozumiemy innych i siebie. postawa malcolma mnie dziwi i zastanawiam sie czy jest jakies tego zrodlo. znalezienie tego zrodla byc moze pomoglo by malcolmowi wyleczyc sie z nerwicy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Martusia 14 lis 2006, 22:13
Piotrek napisał(a):... no i mała sprawa techniczna - należy mi się w beret bo ten post powinien znaleźć się w off-topic ale niechcący wrzuciłem go tutaj (o czym zorientowałem się dopiero dzisiaj)... sorki



Już przenoszę do Off-topic.

Zapraszam do dalszych dyskusji.
Malcolm moze z większym dystansem i szacunkiem do innych.
to co dla ciebie jest obrzydzające, dla innych stanowi wartość. Spróbuj to uszanować.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 lis 2006, 12:35
Malcolm napisał(a):A mi się wydaje Lusi, że za bardzo wierzysz w te brednie o miłości i dlatego nie akceptujesz czyjejś odmienności. Tylko wspołczuć ...

No sorki Malcolm, ale nie wypowiedziałam się w kwestii miłości. Nie napisałam na ten temat ani jednego słowa. Przejżyj temat zanim coś napiszesz.
A odmienności akceptuję. Jestem wręcz za odmiennościami. Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami to świat byłby do dupy. Nie mam nic przeciwko Tobie. Praktycznie Cię nie znam, ale zdążyłam Cię polubić. Dlatego bardzo mi jest przykro gdy czytam Twoje ostatnie posty. Nie wiem co się z Tobą dzieje, martwi mnie to, że nie chcesz Sobie pomóc. Traktuję wszystkich forumowiczów jak przyjaciół. A jak moi przyjaciele źle się czują to ja chcę im pomóc.
To by było na tyle. Mam nadzieję, że w odpowiedzi nie wbijesz mi szpili.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 15 lis 2006, 14:53
Piotrek napisał(a):Jak to jest z tą miłością. Czy powinienem wierzyć w 'miłość od pierwszego wejrzenia', czy ludzie prędzej zakochują się w sobie gdy się bardziej poznają? Jak odróżnić zakochanie od zauroczenia?

Ale trudne pytania. :roll: Czy powinieneś wierzyć w taką miłość, zależy tylko od Ciebie, od Twoich życiowych doświadczeń, przekonań.
Jak się ludzie zakochują i jak odróżnić zakochanie od zauroczenia ? - na to nie ma reguły, czy "złotych środków". I wg mnie to bardzo dobrze. Gdyby istniała "metoda na miłość", ta miłość przypominałaby np. robienie zakupów z listy :evil: A chyba chodzi właśnie o te emocje związane z wyznaniem miłości, ze spotkaniami, rozmowami. Na tym polega urok zakochania się: na początkowej niedojrzałości uczucia i jego stopniowym rozwoju (bądź upadku); na fascynacji zmieszanej z obawami przed odtrąceniem, niedopasowaniem...
Kto nigdy nie kochał, nie żył. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lis 2006, 16:21
Malcolm napisał(a):Hehe jest źródło. Kiedy ważyłem 140 kg byłem olewany i wyśmiewany. Teraz mam prawie (brakuje mi 2kg) idealną wagę i teraz to ja olewam innych. :mrgreen:


Czyli straciłeś zaufanie do ludzi i to taka prawda - możesz mi zaprzeczać tak jak innym, ale tak naprawdę jest. Wiesz, na tym cholernym świecie jest pełno śmieci którzy tylko czekają na okazję żeby się z kogoś powyśmiewać - miałeś niestety do nich pecha. Tylko czy teraz olewasz tych co się z ciebie wyśmiewali czy każdego człowieka? Zastanów się. Do ludzi trzeba podchodzić z dystansem, ale nie całkiem się na nich zamykać. Mam trochę racji czy nie ?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lis 2006, 16:38
No, masz racji troszku Piotrze, chociaż to nie ja powinnam Ci ją przyznawać. WIem jak to potrafi boleć, obojętność i wrogość otoczenia, sama przeszłam twardą szkołę, chociaż powody były inne. Teraz potrafię bardzo konsekwentnie i serdecznie nie lubić. Ale przekreślanie całego świata jest po prostu nie fair.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lis 2006, 21:18
Nie zapętlaj się w złości. MOże powinieneś zmienić leki, skoro te co teraz bierzesz słabo działają? Rzeczywiście jesteś rozdrażniony bardzo. Ale widzisz chyba po postach, że ludziom z forum jeszcze nie jesteś całkiem obojętny. TYlko błagam, nie tłumacz mi, że masz to w dupie i forum też masz w dupie. pzdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez ewa125 16 lis 2006, 13:53
malcolm wspolczuje ci ze miales takie przykre doswiadczenia z dziecinstwa, przez to masz w glowie utarty schemat ludzkiego charakteru i widzac czlowieka nie dajesz mu szansy tylko widzisz w nim swoich dawnych przesladowcow. malcolm odgrywanie sie, blokowanie przelozenia kolokwium itd nie jest wyjsciem. przez to tylko ty bedziesz czul zlosc a oni i tak sie tym nie przejma.malcolm NIE WSZYSCY LUDZIE SA TACY SAMI!! to prawda.kiedys spotkaly cie przykrosci ale wiesz co dzieci potrafia byc okrutne, znajda cos z czego moga sie posmiac i gnebia drugiego czlowieka. wiekszosc ludzi przeszla takie gnębienie. ale to PRZESZLOSC to bylo i nie koniecznie musi wplywac na ciebie teraz. teraz jestes dorosly i ludzie sa dorosli nie jestesmy juz wrednymi dzieciakami. postawa jaka teraz przyjales nie pomaga ci w rozwiazaniu problemu, tylko poglebia go. olewasz innych, wiec nie dziw sie ze i oni olewaja ciebie i smieja sie z tego co powiesz. NA SYMPATIE INNYCH TRZEBA SOBIE NAJPIERW ZASLUZYC!!!! pamietaj to. proponuje tez zebys zadal sobie pytanie: jak ja chce zyc?? czy tak jak dotychczas i wokol miec pelno wrogow, czy chce moze cos zmienic, zmienic moje zycie zmienic nastawienie pozbyc sie nienawisci i zaczac wierzyc w czlowieka. jest duzo zlych ludzi ALE NIE WSZYSCY SA ZLI. lecz niestety nie dowiesz sie tego traktujac wszystkich z gory na straconej pozycji. malcolm jestes inteligentnym facetem,wierze w ciebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lis 2006, 16:49
z Ewą się nie do końca zgadzam. Z tymi z grupy to już kiepska sprawa bo widzę że się na ciebie Malcolm uwzięli i o takich sympatię nie warto się starać. Inaczej jest z ludźmi których możesz poznać - powiem ci że fajnych ludzi znajdziesz nie tylko na tym forum. W życiu sam sparzyłem się na niektórych osobach, ale cieszę się że poznałem inne. Sam nie miałem zaufania do ludzi, olewałem ich (w podstawówce praktycznie nie miałem znajomych a co dopiero przyjaciół, w gimnazjum tylko dwóch mogłem uznać za kumpli). Dopiero w LO się przełamałem i mam coraz więcej znajomych. Ale trzeba umieć rozpoznać kto jest kim. I przede wszystkim unikać fałszywych ludzi (ja na razie się uczę na swoich lub czyichś błedach ale chyba na tym polega życie).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 14 gości

Przeskocz do