Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez deader 25 sie 2013, 17:56
...przynajmniej taka jest konkluzja Tego Kolesia W Okularach, jako numer 1 na liście :lol:




Polecam cały odcinek, jakby co - Disney zaczyna się równo w 12 minucie. Co o tym myślicie? :D Czy te bajki naprawdę mogły mieć na nas taki wpływ? Ja przyznaję się do numeru 9, oraz podpisuję oburącz pod konkluzją z numeru 8! :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

przez Ophelia 25 sie 2013, 18:03
potem obejrze bo susze wlosy :D
ale jesli chodzi o te bajki to musialam zderzyc sie z rzeczywistoscia uswiadamiajac sobie, ze moja fryzura nigdy nie bedzie tak idealna, jak fryzury ksiazniczek disneya./
a moje zdanie nt facetow jest juz znane, nie ma zadnych ksiazat w rajstopach ;p
Ophelia
Offline

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez Hans 25 sie 2013, 18:05
Nigdy nie mogłem sobie przypomnieć tej bajki ani nigdy jej już potem nie widziałem, ale pamiętam, że to była to kreskówka albo występowały kukiełki i że to niby były zabawki w jakimś domu i wiem jeszcze, że był tam tygrysek. W każdym razie jak oglądałem tą bajkę to strasznie ryczałem, potem jak sobie przypomniałem o niej to też ryczałem. Nie wiem co to do tematu wnosi, ale chętnie bym tą bajkę zobaczył teraz.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 25 sie 2013, 21:15
Przez wieki w baśniach (a na nich Disney wzorował swoje filmy) były obecne śmierć, cierpienie... ale też nadzieja i szczęśliwe zakończenie. To dopiero wymysł współczesności (m.in. 'wychowywania bezstresowego'), że unika się tych tematów, które są przykre i niemiłe, a które przecież są częścią życia. Pierwotnie baśnie pomagały w zmaganiu się z problemami, jakie pojawiały się przy kształtowaniu się osobowości: bohaterowie tych bajek napotykali na wprost nieprawdopodobne problemy do rozwiązania (zupełnie tak, jak postrzega problemy dziecko), ale ostatecznie dzięki swojej pomysłowości, sprytowi, własnemu ciału lub pomocy, te problemy były rozwiązywane pomyślnie (a to daje dziecku nadzieję, że i ono może sobie poradzić wobec napotykanych trudności).
Tak częste w baśniach: śmierć i 'wskrzeszanie' (odczytywane przez dorosłych zbyt dosłownie), oznaczają przejście z jednego etapu integracji osobowości do drugiego ('śmierć dawnego ja' i 'narodziny nowego ja').

Jeśli dziecko płacze przy baśniach, to wg mnie jest to bardziej sygnał przemawiający za tym, że ta baśń wywołała u dziecka nieprzyjemne skojarzenie z jego własnym życiem. Inaczej reaguje się na smutną scenę w baśni czy bajce mając za sobą ciepło i wsparcie rodziców (bo ma się świadomość, że przykre chwile 'nie są wieczne'), a inaczej, gdy tego wsparcia nie ma. :bezradny:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez deader 25 sie 2013, 21:32
Gods Top 10, pierwsza część bardzo sensowna; ale z drugą

Gods Top 10 napisał(a):Jeśli dziecko płacze przy baśniach, to wg mnie jest to bardziej sygnał przemawiający za tym, że ta baśń wywołała u dziecka nieprzyjemne skojarzenie z jego własnym życiem. Inaczej reaguje się na smutną scenę w baśni czy bajce mając za sobą ciepło i wsparcie rodziców (bo ma się świadomość, że przykre chwile 'nie są wieczne'), a inaczej, gdy tego wsparcia nie ma. :bezradny:


niekoniecznie bym się całkiem zgodził... Jak "wyznałem", mnie za dzieciaka do łez doprowadził "Land Before Time", miałem4 czy 5 lat i smutno mi było że dinozaurowi mama umarła :D Nie wiążę tego z brakiem wsparcia rodziców; może dlatego że to praktycznie przeciwieństwo tego co piszesz, że "przykre chwile nie są wieczne" - wiedziałem już że jak się umiera, to "na zawsze" i to była zajebiście smutna scena :lol:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez marcino81 29 sie 2013, 08:41
Co za bzdury :) Jak bajki dla dzieci mogą być przyczyną depresji. Trzeba popatrzeć na przyczyny w naszym życiu, problemach nie w bajkach.
nie wstydzę się swoich marzeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 sie 2013, 10:22

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez monk.2000 29 sie 2013, 10:40
Dzięki [dider], oglądałem już kiedyś ten odcinek, ale lubię takie składanki, dlatego włączyłem jeszcze raz.

Dobrze, że chociaż bajki poruszają temat śmierci, trudów, ciężkiego losu, itd. Bo inaczej ludzie by nawet nie wiedzieli, że w każdej chwili może przyjść zaczajona jak tygrys tragedia.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez deader 29 sie 2013, 19:45
marcino81 napisał(a):Co za bzdury :) Jak bajki dla dzieci mogą być przyczyną depresji. Trzeba popatrzeć na przyczyny w naszym życiu, problemach nie w bajkach.

Nie no, wiadomo, że to dla beki koleś teoretyzuje, ale coś w tym jest ;) Ciekawe czy ktoś robił takie badania: czy badano jaki procent ludzi z depresją płakali przy kreskówkach w dzieciństwie, a jaki procent morderców? Może by jakieś odkrycie wyszło? :D "Jeśli twoje dziecko nie płacze gdy ojciec Simby umiera - to wiedz że coś się dzieje"? :D

monk.2000 napisał(a):Dzięki [dider]

:D

monk.2000 napisał(a):oglądałem już kiedyś ten odcinek, ale lubię takie składanki, dlatego włączyłem jeszcze raz.

Ja tego typa mogę oglądać na okrągło :lol: W ostatni weekend "obejrzałem" dzięki niemu więcej filmów niż w całym tym roku :P

monk.2000 napisał(a):Dobrze, że chociaż bajki poruszają temat śmierci, trudów, ciężkiego losu, itd. Bo inaczej ludzie by nawet nie wiedzieli, że w każdej chwili może przyjść zaczajona jak tygrys tragedia.

Hmm, dziwneee... "Chociaż bajki"? :roll: Śmierć jest wszędzie dookoła, w wiadomościach, w filmach, w grach, w bajkach, w gazetach, w książkach, w... kurde, długo tak można wyliczać :lol: To że w bajkach pokazywana jest śmierć jest dla mnie OK, ale i troszkę paradoksalne, bajki postrzega się zazwyczaj jako coś co ma zapewnić rozrywkę. Zwłaszcza te dla dzieci, a jest przecież tyle świetnych produkcji, klasyków, które pokazywały śmierć "na poważnie", nie jako Willy'ego Kojota rozjechanego ciężarówką :)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez marcino81 03 wrz 2013, 12:18
Heheh może trzeba by było zrobić takie badanko :D
nie wstydzę się swoich marzeń.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 sie 2013, 10:22

Filmy Disney'a przyczyną depresji??

Avatar użytkownika
przez PMontana 03 wrz 2013, 17:16
Hehe.. Bardzo ciekawe nie ma co :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 sie 2013, 12:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do