Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

przez NieznanySprawca 02 lis 2013, 19:00
popieram delegalizacje, otworze największą metę w mieście, opłacę psiarnie, i będę najbogatszym sukinkotem na dzielnicy. :yeah:

Co do DDA, to chyba 50% się pod tą ramkę klasyfikuje, i co z tego. Mój stary też się zapił na śmierć, ale nie mam jakichś obłąkanych pomysłów delegalizacji vody, prócz mafii (i mojej mety) nikt by na tym nie zyskał.
NieznanySprawca
Offline

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 02 lis 2013, 19:00
rotten soul napisał(a):Aurora92,
Tak wiem jesteś DDA. Ja też i co z tego? Bo mój stary był pijanym łazęgą to mam mieć chęć, odebrać ludziom jedną z rzeczy, którą bardzo lubią i jeszcze chcieć, aby gnili za to więzieniach z prawdziwymi bandytami? Proszę Cię, nie ziej nienawiścią do wszystkich co lubią procenty bo to jest bezsensowne.


A co ja za to mogę? Sama wiem, że to nienormalne, bo przecież jest masa ludzi, która wie, kiedy powiedzieć dość i potrafi się zachować. Ale przez ojca mam taki wstręt, a nawet nienawiść do mocnych trunków, że nie da się inaczej. Alkohol stał się dla mnie źródłem wszelkiego zła, które trzeba wytępić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez Hans 02 lis 2013, 20:34
Ja nie lubię alkoholu, owszem, dawniej jak miałem te 17 czy 20 lat to lubiłem się napić, zresztą wcześnie zacząłem się upijać, nawet bardzo wcześnie, ale mi podobał się stan upojenia, wtedy mi odpowiadał, alkohol mi nigdy nie smakował, od piwa przez wino po wódkę nie lubiłem smaku, może drugie piwo plus papieros nabierały smaku, ale pierwsze na trzeźwo nigdy. Stopniowo kierowałem się w stronę bardziej metafizycznej marihuanowej fazy i taką lubię, najbardziej lubię jeszcze inną, ale marihuana>alkohol. Ja mam tak, że na sam zapach wina i takiego angielskiego jabłecznika chce mi się wymiotować, bo się w młodości tym strułem i wina do ust nie biorę, tak samo mam na drugi dzień po przepiciu, dla mnie pojęcie klina nie istnieje, bo jakbym miał wypić piwo czy wódkę na kacu, to bym zwymiotował. Wracając do tematu - delegalizacja to głupi pomysł.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lis 2013, 13:26
Nie jestem za delegalizacją alkoholu, wystarczy mi, jak osoby pod wpływem będą się trzymać ode mnie z daleka. Jedynie granica wiekowa, kiedy można kupić alkohol powinna być przesunięta na 21 lat; 18 to trochę za wcześnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do