Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez deader 20 lip 2013, 15:50
Heh, cóż, to:

carlosbueno napisał(a):Kiedyś byłem za legalizacją wszelkich narkotyków, ale dziś jednak nie przynajmniej jeśli chodzi o twarde typu heroina, kokaina.

trochę sprzeczne jest z:

carlosbueno napisał(a):Ja jako liberał jestem przeciwnym wszelkim zakazom

;) co pokazuje że jesteś z typu liberałów "myślących". Wiesz że jakieś zasady, zakazy służą społeczeństwu.

carlosbueno napisał(a):zostaje przeciwdziałanie alkoholizmowi, edukowanie( choć niby wszysycy wiedzą o szkodliwości alko)

Dokładnie! Już chyba kiedyś o tym pisałem, ale wyzewnętrznię się ponownie: moim zdaniem edukacja alkoholowa powinna być... w programie szkolnym. I nie chodzi mi bynajmniej o to że przychodzi szkolna psycholog na lekcję, puszcza dzieciakom film z menelami z dworca i wbija im do głowy że alkohol jest "fuj". Mam na myśli edukację w temacie tzw. kultury picia. Nie oszukujmy się, młodzież sięga po alkohol, często robiąc sobie i innym krzywdę przez niewłaściwe postępowanie. To jest sprawa podobna do problemu małoletnich ciąż: edukacja seksualna nie sprowadza się do wbijania 15latkom do głowy że mają poczekać z seksem do 18ki czy do ślubu, tylko uświadamia jak się zabezpieczać, itd. Tak samo powinno być z alkoholem. Dzieciaki w domu najczęściej nie mogą liczyć na taką naukę, bo alkohol tak jak i seks zresztą, w większości domów jest tabu. Rozmowa 15-latka z rodzicami na temat seksu czy alkoholu najczęściej kończy się na pierwszym zdaniu wkurzonych rodziców wrzeszczących "za młody jesteś gówniarzu na takie wybryki, marsz odrabiać lekcje, a, i masz szlaban na komputer na tydzień, odechce ci się seksów i alkoholów!!". Tymczasem dzieci, nie ma co się oszukiwać, alkoholem są zainteresowane, i udaje im się go zdobyć. Dlatego moim zdaniem powinno się w szkołach przeprowadzać lekcje nie o wydźwięku "alkohol to zło i szatan", ale raczej: "alkohol jest znany i używany od stuleci; trzeba jednak umieć się z nim obchodzić żeby nie zrobić sobie krzywdy". Wiem że to brzmi kontrowersyjnie, bo generalnie tendencję mamy taką żeby 15-latkom mówić: "NIE PIJ!" a ja proponuję żeby ich przekonać że jeśli już mają w planach się napić - to żeby robiły to z głową, żeby jeśli już koniecznie chcą pić, to niech zaczynają od małych ilości, obserwują jak ich organizm reaguje na alkohol, odkryły gdzie jest u nich granica pomiędzy stanem podpicia a kompletnego zeszmacenia.

rotten soul napisał(a):Jestem przeciwnikiem wszelkich delegalizacji (oczywiście są jakieś wyjątki, ale nie chce mi się teraz nad nimi myśleć, ani ich wypisywać. Delegalizacja to nic innego jak dokonywanie wyborów za ludzi, a ja bardzo nie lubię, jak ktoś mi mówi ( i narzuca) co jest dla mnie dobre, a co nie.

Kolejny przykład "rozsądnego liberała". Niby nikt nie lubi, jak ktoś (a zwłasza ta podła, skorumpowana władza) dyktuje co robić a co nie. Ale jak już pisałem, wedle prawa Murphyego mówiącego że 90% wszystkiego jest nic nie warte - ludzie w większości są głupi i trzeba żeby ktoś myślał za nich. Jako przykład zawsze przytaczam coś czym mnie irytuje Korwin, mianowicie jego walka o niekonieczność zapinania pasów w samochodzie. On mówi że prawo nakazujące zapinanie pasów to ograniczenie jego wolności - ja mówię że jest to prawo ustanowione nie dla kierowców, a... ich rodzin. Bo pasy niejednokrotnie uratowały ludziom życie. I idiota który jeździ bez zapiętych pasów jest dla mnie idiotą do potęgi - bo już pal licho to że w razie wypadku łatwiej o śmierć. Jednego idiotę mniej, woo-hoo. Ale co z jego rodziną? Co z rodzicami, żoną, dziećmi? Głąb nie chce zapiąć pasów bo uważa że to ciotowate jeździć z zapiętym pasem (słowa mojego kolegi praktykującego właśnie jazdę bez zapinania), ale konsekwencje jego śmierci dotkną X osób. Takie postępowanie jest nie tylko skrajnie nieodpowiedzialne, co zwyczajnie egoistyczne i bezmyślne. Więc sprawa sprowadza się do tego że ten nakaz zapinania pasów to nie jest jakiś głupi pomysł znudzonego urzędnika który wymyśla jak uprzykrzać obywatelom życie. To prawo ustanowione w trosce o życie i zdrowie obywateli. Piszę to bez cynizmu i całkowicie poważnie. Tak więc ja zawsze będę przeciw anarchii, przeciw totalnej wolności, zawsze będę popierał to że ktoś mądrzejszy od nas dobrze jeśli się o nas troszczy. Wiadomo, niektóre zakazy, obostrzenia mi nie pasują - na przykład nielegalność marychy. Ale ja nie chodzę na marsze postulujące legalizację, bo mam na tyle odwagi, żeby przyznać, że to ja jestem ćpunem i to debilizm żeby prawo dostosowywać do jednostek chorych. Ja nielegalność marychy rozumiem, nie podoba mi się, ale rozumiem jego zasadność - nawet jeśli nie całkowicie to w jakiejś przynajmniej części.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2013, 16:50
Kiedyś byłem Korwinistą ale już nim nie jestem owszem czasami mądrze gada, ale kupę jego gadaniny to brednie wyssane z palca, drażni mnie jego fascynacja xix- wiecznym kapitalizmem, czy wiekami jeszcze wcześniejszymi że wtedy niby było tak cool. No i wprowadzenie monarchii też nic nie rozwiąże, propaguje jakieś anachronizmy i te głupie niepotrzebne wstawki o kobietach i niepełnosprawnych które sprawiają że uważany jest za oszołoma.

A wracając do tematu to ja bym był za możliwością kupna piwa już od 15-16 lat i tak dzieciaki w tym wieku już zwykle piją i niech chociaż robią to legalnie, podobnie z fajkami wtedy straci to status zakazanego owocu i nie będą się może urzynali jak świnie( ale pewnie i tak będą ale nie więcej niż teraz).
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez deader 20 lip 2013, 16:56
carlosbueno napisał(a):A wracając do tematu to ja bym był za możliwością kupna piwa już od 15-16 lat i tak dzieciaki w tym wieku już zwykle piją i niech chociaż robią to legalnie, podobnie z fajkami wtedy straci to status zakazanego owocu i nie będą się może urzynali jak świnie( ale pewnie i tak będą ale nie więcej niż teraz).

W szwablandzie można kupować fajki/alkohol od 16 roku życia (przynajmniej tak było z te 10 lat temu jak tam byłem). Z niechęcią przyznam że mają tam zupełnie inną kulturę picia niż my. Tak samo w Austrii, gdzie na przykład nie ma zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych (do jakiegoś bodajże procentaża), wiec całkiem normalnym widokiem byli ludzie na ulicach z otwartymi piwkami czy rodzinki robiące sobie sobie piknik z jedzonkiem i butelką wina. No i przez tydzień pobytu w Wiedniu osób pijanych widziałem... zero.

U nas obawiam się to by nie przeszło. Zbyt zchamieni jesteśmy jeśli chodzi o picie, a właściwie - chlanie. Choć może proponowana przeze mnie edukacja młodzieży byłaby jakimś krokiem w kierunku zmiany tego stanu rzeczy.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

przez szpicruta 20 lip 2013, 16:57
KRETYN.
x
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
30 mar 2013, 05:00

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 lip 2013, 17:00
Ja bez alko żyję szczęśliwie, a jeśli mam problem, rozwiązuję go bez butelki...

Ja też. Nie jestem jednak za delegalizacja alkoholu. Takie globalne rozwiązania mogą tylko zaszkodzić. To musi wyjść od jednostki i to musi być osobista decyzja człowieka ,nie Państwa. Chociaż gdyby dziś wynaleziono alkohol nie miał by on racji bytu. Jednak uważam ,że Państwo powinno zaostrzyć politykę picia szczególnie wśród młodzieży, częściej stosować przymusowe leczenie , nawet niealkoholików( profilaktycznie )i a za jazdę autem po pijanemu do pudła.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2013, 17:07
Z niechęcią przyznam że mają tam zupełnie inną kulturę picia niż my.
w pełni się zgadzam inne narody zwłaszcza te germańskie czy romańskie piją więcej w przeliczeniu na głowę niż Polacy a pijaństwa i alkoholizmu tam dużo mniej, my jesteśmy z kultury wódki a nie wina czy piwa i się często nie pije a łoi, no cóż słowiańska dusza. ;) W Anglii też nie można pić w miejscach publicznych, bo tam puby są od tego i większość pijących na ulicach, parkach to Polacy czy inni wschodnioeuropejczycy mnie 2 razy zatrzymano w związku z tym ale tylko słownie upomniano żebym gdzieś indziej poszedł.
Nigdy nie byłem w Rosji ale z tego słyszałem czytałem to Polska w porównaniu do nich to wysoka cywilizacja tam piją wszyscy i wszędzie, kierowca pod wpływem to normalka i każdy to akceptuje łącznie z policją, również w pociągach konduktorzy są nawaleni a trzeźwy pasażer to jakiś obcokrajowiec prawdopodobnie. ;) Także nie jest u nas najgorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

przez nomorewords43 20 lip 2013, 17:15
U nas nie jest najgorzej. Ale ludy północy ( słowianie, skandynawowie) mają podobno genetycznie bardzo niski genetyczny poziom enzymu rozkładającego alkohol (dehydrogenaza alkoholowa?) w przeciwieństwie do włochów i greków, którzy od setek lat piją sfermentowane winogrona. Dlatego nam słowianom alkohol szkodzi bardziej nawet małe jego ilości są zabójcze.
nomorewords43
Offline

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez deader 20 lip 2013, 17:20
Kalebx3 napisał(a):Chociaż gdyby dziś wynaleziono alkohol nie miał by on racji bytu.

Muszę przyznać że mnie zaintrygowałeś taką tezą. Możesz nieco rozwinąć..?

Kalebx3 napisał(a):Jednak uważam ,że Państwo powinno zaostrzyć politykę picia szczególnie wśród młodzieży, częściej stosować przymusowe leczenie , nawet niealkoholików( profilaktycznie )i a za jazdę autem po pijanemu do pudła.

Leczenie niealkoholików... z czego..? :shock: To troszkę dziwne, bo zakładam że chodzi ci o leczenie antyalkoholowe, jak z tego leczyć osoby niepijące? :shock: A za jazdę po pijanemu to ja bym nie do pudła żebym na debila płacił tylko kulka w łeb od razu, prowadzenie po pijaku to ekstremalna głupota, nieodpowiedzialność i brak myślenia o innych, niepotrzebna nikomu taka spaczona jednostka.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

przez Monar 20 lip 2013, 17:20
No wiecie - jakby alkoholu nie było w Polsce, to raczej moja matka codziennie schlana by nie łaziła, więc to jest myśl. Od zawsze myślałam - czemu narkotyki są nielegalne, a alkohol tak? Tak samo fajki...? :roll:
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2013, 17:21
nomorewords43 napisał(a):U nas nie jest najgorzej. Ale ludy północy ( słowianie, skandynawowie) mają podobno genetycznie bardzo niski genetyczny poziom enzymu rozkładającego alkohol (dehydrogrnaza alkoholowa?) w przeciwieństwie do włochów i greków, którzy od setek lat piją sfermentowane winogrona. Dlatego nam słowianom alkohol szkodzi bardziej nawet małe jego ilości są zabójcze.

Pierwsze słyszę wiem o tym że Azjaci z dalekiego wschody czy Syberii słabo trawią, przyjmują alkohol. Wiele pierwotnych ludów Syberii jest na wymarciu przez swoją genetyczną słabość do alkoholu , bardzo szybko popadają w alkoholizm upijają się połówką w 4 osoby i 1-2,3 lata picia i umierają podczas gdy Rosjanie mogą tak chlać przez całe życie a po takich ilościach jak oni to nawet nie poczują że coś wypili. Syberiacy przyjęli nawyki Ruskich ale ich organizmy nie były na to gotowe i dziś są bliscy wymarcia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

przez szpicruta 20 lip 2013, 17:25
Monar napisał(a):No wiecie - jakby alkoholu nie było w Polsce, to raczej moja matka codziennie schlana by nie łaziła


Jak to nie?
x
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
30 mar 2013, 05:00

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez depas 20 lip 2013, 17:26
Wydaje mi się że nie jest tak źle z piciem w naszym kraju. A mówię to dlatego, że miałem okazje przez lata obserwować kulturę picia wyspiarzy, konkretnie Anglików i Irlandczyków, i uważam że szczególnie młodzi ludzie na wyspach nie posiadają żadnej kultury picia. Chleją na umór, notorycznie widywałem pijane w sztos dziewczyny, czołgające się po chodnikach, z mniej lub bardziej naruszoną garderobą. Generalnie dla młodych wyspiarzy wydaje mi się że jedynym sposobem na picie, jest picie do zgonu. Co jak co, ale nawet przy naszym chlaniu wódy itd., praktycznie nie widywałem kobiet w takim stanie. Może to jest właśnie to, być może faceci wszędzie chleją tak samo, ale nigdzie gdzie byłem nie widziałem takiego skrajnego upojenia i upodlenia jak u nachlanych brytyjek.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez deader 20 lip 2013, 17:27
Ja zawsze myślałem że ci z Północy to piją bo jest tam tak wykurwiście zimno :D

depas napisał(a):nigdzie gdzie byłem nie widziałem takiego skrajnego upojenia i upodlenia jak u nachlanych brytyjek.

Coś musi być na rzeczy bo znajomkowie którzy jakiś czas pracowali w Anglii mówili dokładnie to samo.
Ostatnio edytowano 20 lip 2013, 17:28 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Delegalizacja Alkoholu? Dyskusja.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 lip 2013, 17:27
Monar napisał(a):No wiecie - jakby alkoholu nie było w Polsce, to raczej moja matka codziennie schlana by nie łaziła, więc to jest myśl. Od zawsze myślałam - czemu narkotyki są nielegalne, a alkohol tak? Tak samo fajki...? :roll:

Przenosisz swoje osobiste przeżycia na całe społeczeństwo a to błąd. Poza tym jakby teraz wprowadzono prohibicję to alkoholicy i tak by pić musieli i kupowaliby z nielegalnych źródeł, ceny alkoholu by poszły w górę a jakość spadła to by nie było dobre dla Twojej rodziny jescze bardziej by ją zubożyło.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do