Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 lip 2008, 15:41
Raven,Milenka-mam tak samo jak Wy,a poza tym to nigdy nie miałem przyjaciół na realu :( .
Jest mi dziś bardzo żle i czuje że wpadam w jeszcze większy dół niż dotychczas...wszystko może się zmienic ale potrzebuje odwagi aby zmienić swoje życie,żeby przeciwstawić się lękom.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milenka 04 lip 2008, 15:47
człowiek nerwica napisał(a):Jest mi dziś bardzo żle i czuje że wpadam w jeszcze większy dół

:( czuje się tak samo. Miałam iść umyć okna na działce gdzie się budujemy, choć na chwilę bym się czymś zajęła i przestała myśleć o mojej beznadziejności, ale zaczęło padać i grzmi więc siedzę w domu i słucham jak bije mi serce... zastanawiam się czy nabierając powietrze pobieram go wystarczająco tak żeby mój mózg pracował i serce było dotlenione... paranoja
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mermaid 04 lip 2008, 17:06
Cały dzień jestem bardzo senna i bardzo osłabiona. Ledwo powłuczam nogami. Jeszcze mi się uszy zatykają i przelewa w głowie. Bolą mnie też ramiona. Jednym słowem czuję się do bani :-(.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 mar 2008, 13:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez socjopatia 04 lip 2008, 21:36
byłam na zakupach z rodzicami,oglądnęłam film a resztę czasu nudziłam się.i również nienawidzę wakacji:/
w ogóle niczego nie lubię. jak jest szkoła to chce umrzeć jak widzę książki,nie mowiąc już o nauce.
Za tydzień jadę do Zakopanego,więc będzie super,już się nie moge doczekać. :)
Ale co teraz? i później?! :-( :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lampka1 04 lip 2008, 21:44
Przez moją hipochondrię cały dzień miałam do d... krótko mówiąc. Wymacałam kulkę w szyji, z drugiej strony też ale mniejszą. Potem zaczęła ona mnie dusic przy przełykaniu, następnie miałam wrażenie że jak mówię to z prawej strony nie drgają mi, potem że jak wezmę głowę w dół to czuję tam ucisk... No i depresja gotowa.
Czuję to faktycznie, może wczęsniej nie zwracałam na to uwagi... nie wiem... ale teraz mam lepszy humor po pewnej rozmowie z dziewczyną z czata...
W weekend jadę na działkę, mam lęk że tam mnie dopadnie nerwica i depresja.
lampka1
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 04 lip 2008, 21:45
Jak sie zacznie szkoła to i ja umrę..
Mój dzień jako taki.. Mam podejrzenie choroby wrzodowej i skierowanie na gastroskopie. Żyć nie umierać.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 04 lip 2008, 22:11
Mnie faktycznie dziś boli żołądek :( jakies małe sensacje. Byłam na działeczce i nic mnie dziś nie wzieło.Oby tak dalej. A tak w ogóle to kocham wieczory i noce bo jest cisza, a ja wtedy moge sie skupić na sobie ! :smile:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 04 lip 2008, 22:51
Jakoś tak myślę sobie o szkole i dziwnie się czuję. Trochę zawaliłem idąc do liceum ( poszedłem bo sobie rodzice tak życzyli no i klasa mi wjechała na ambicję). No bo ogólnie punktów miałem sporo, może i jestem zdolny ale żałuję że nie wybrałem zasadniczej szkoły zawodowej. Gdyby nie ta presja że muszę iść do LO i że mam je skonczyć może nie byłoby u mnie fobii szkolnej. Bo powtarzam: nie obchodzi mnie że mówią że jestem zdolny. Co z tego skoro właściwie nigdy nie miałem zapału do nauki ( 1 i 2 gimnazjum jechałem na samych 2 i 3 a raz miałem poprawkę z historii ale w 3 klasie miałem już średnią 4,5 - na swoje nieszczęscie ). W zawodowej miałbym łatwiej no bo wiadomo że prócz przedmiotow zawodowych reszta jest banalna i pikuś w porównaniu z LO. A mi na średnim nie zależy. Teraz to już i tak na nic bo jak skończyłem jakimś cudem tą 1 klasę LO to nie bedę się przenosił do ZSZ ( musiałbym "kiblować" ). Mimo wolę być wesołym robotnikiem niż znerwicowanym maturzystą. Zniszcyzłem sobie życie, ech. ;(
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez akon 04 lip 2008, 23:58
Witam jestem nowy na forum tzn zaglądam tu już od roku ale dopiero od niedawna coś piszę.

W zasadzie w trakcie 3 lat bo już tyle "choruje" przeżywałem prawie wszystko o czym tu piszecie. Od dłuższego czasu prawie każdy mój dzień wygląda tak samo, rano wstaje i idę pobiegać, niby wszystko ok jem śniadanie biorę leki wychodzę do pracy i... się zaczyna ścisk w gardle, uczucie strachu, ból głowy, brzucha albo coś innego zależy co akurat mi się w trafi czasami kilka dolegliwości na raz:( czuję się ciągle jak przed jakimś bardzo ważnym egzaminem, chyba każdy zna to uczucie. Po powrocie do domu z reguły niewiele lepiej dopiero wieczorem ulga, teraz czuję się całkiem w porządku. Często przez cały dzień mam samopoczucie jak na strasznym kacu boję się wtedy nawet zapalić papierosa żeby nie było gorzej ciekawy jestem czy papierosy czy kawa też tak źle na was działają?

Dzisiaj był właśnie taki "kac", już myślałem o rzuceniu pracy, najchętniej bym powiedział wszystkim że jestem chory i żeby dali mi spokój, zauważyłem że lubię ponarzekać i poużalać się nad sobą, to trochę pomaga ale jednocześnie mnie to wkurza. Jutro mam imprezę i już myślę jak będzie ciężko przetrwać, chociaż powinienem się cieszyć ze spotkania ze znajomymi...napiszę jak było, oby lepiej niż dzisiaj.
Pozytywne myślenie i akceptacja siebie kluczem do zdrowia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 maja 2008, 23:06
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 05 lip 2008, 00:18
adam_s
Weź pod uwagę że w zawodówkach jest nieco gorsze towarzystwo, wiadomo z reguły nie idą tam prymusy...
No chyba że nie masz z tym problemu( łatwość zaklimatyzowania się w klasie).
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 05 lip 2008, 00:37
Otóż właśnie nie miałbym problemu z aklimatyzacją. Ale coż, tak to już musi być. Dążę do średniego wykształcenia nawet go nie pragnąc.. Ale może się opłaci.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 lip 2008, 10:47
adam_s, do matury kwestia podejścia, tak samo do studiów i dalszego życia, lepiej twardo się trzymać, wierzyć w swoje siły niż wszystkiego unikać. Przecież nerwica nie z tego wynika, że jest świat na każdego z nas za trudny, ale z tego, że nie stawiliśmy mu oporu i pozwoliliśmy sobie wpaść w wir obaw i lęków związanych z życiem codziennym. Takie coś przecież wykańcza.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 05 lip 2008, 13:09
dzisiaj wstalem i jak zawsze zj**** humor i niechec do wszystkiego, mysl "ku*** kolejny dzien"... pozatym dzisiaj myslalem co by to bylo gdybym wygral milion zlotych... i stwierdzilem ze nawet to za bardzo by mnie nie ucieszylo;/ po prostu chcialbym juz byc zdrowy, nie miec derealizacji,depersonalizacji,lęków, absurdalnych i natretnych mysli... porazka:( to jak narazie najwazniejsze... i powiem ze jakbym mial wybierac to zamiast pieniedzy wybralbym zdrowie psychiczne... a wy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 05 lip 2008, 14:09
alepysiak5 napisał(a):dzisiaj wstalem i jak zawsze zj**** humor i niechec do wszystkiego, mysl "ku*** kolejny dzien"... pozatym dzisiaj myslalem co by to bylo gdybym wygral milion zlotych... i stwierdzilem ze nawet to za bardzo by mnie nie ucieszylo;/ po prostu chcialbym juz byc zdrowy, nie miec derealizacji,depersonalizacji,lęków, absurdalnych i natretnych mysli... porazka:( to jak narazie najwazniejsze... i powiem ze jakbym mial wybierac to zamiast pieniedzy wybralbym zdrowie psychiczne... a wy?

Też tak kiedyś myślałem, a nawet posunąłem się dalej i stwierdziłem że wolałbym być zdrowym bezdomnym śpiącym na dworcu gdyby tylko była taka mozliwość wymiany swojej choroby na takie życie.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do