Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 maja 2008, 02:30
Od popołudnia do teraz pisałem program w Asemblerze, wreszcie śmiga, victory!!! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez xCarmen 25 maja 2008, 03:39
Aja wam opisze moj dzien rano , jesli bede cos pamietac :D
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 25 maja 2008, 13:13
a ja powinnam pojśc wreszcie z psem ale mi się nie chce :roll: są jednak plusy wreszcie nie pada :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 maja 2008, 14:22
u mnie pada :(

A dzisiejszy dzień taki jak zwykle :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 25 maja 2008, 16:48
bethi napisał(a)::shock: o jaka szkoda, że się nie spotkałyśmy :(

Myślę, że jeszcze będzie okazja.

Ja dzisiaj z okazji Dnia Matki zabrałam matkę do kina, fajnie było :smile:
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 25 maja 2008, 18:11
Amy Lee napisał(a):
bethi napisał(a)::shock: o jaka szkoda, że się nie spotkałyśmy :(

Myślę, że jeszcze będzie okazja.

Mam nadzieję ;)
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez gonso 25 maja 2008, 20:48
A ja myślę po cichu czy zmienic szkołę , czy też nie.Przyznam - środowisko tu mi szkodzi(tzn.mi nie dokuczają , ale wkurwia mnie ich megachamskie i meganieambitne zachowanie).Wiem,to już druga klasa szkoły średniej ,ale bardzo ważne jest jak się człowiek w danej szkole czuję.Skonsultuję to jeszcze z moją psycholog.Tyle , że mojej Mamie zdrowie nie dopisuje i przez to jest zdenerwowana.Nie ma siły załatwiac coś w związku z moją sprawą w Lublinie.
gonso
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 maja 2008, 21:43
A ja ddzisiaj byłem w kosciele na mszy i oczywiście centralnie przede mną staneła sobie taka parka zakochanych....miałem ochote sobie łeb rozwalić o ściane ale ludzie sie tak jakoś dziwnie gapili <jakby wiedzieli co mam na myśli>i sobie odpuściłem...teraz sobie myśle,ze szkoda że nie jestem taki jak facet tej dziewczyny :-|
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 maja 2008, 21:44
A dzisiaj z okazji że jutro nie będzie okazji pojechałem ze studiów na jeden dzień do mamy, która obecnie stacjonuje (z powodu ciężkiego remontu mieszkania) u babci. Ogólnie zrobiłem nie lada niespodziankę, obdarowałem mamę, babcię i koleżankę mieszkającą obok (która miała imieniny) prezentami, tyle zaskoczenia i zadowolenia naraz to dawno albo nigdy nie widziałem. Więc dzień na wieeeelki +++.

xCarmen tylko żebyś mi tu jutro o kacu nic nie pisała :twisted: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ja_sn_e 25 maja 2008, 22:09
spotkalem sie z moja druga połowką. Milo spedzilismy czas, po czym mialem straszne leki, chcialo mi sie wymiotowac, nie umialem myslec o niczym innym jak tylko o tym ze za chwile bedą mnie zbierac z ziemi.
Ogolnie strasznie :/
Jutro zapisuje sie do psychologa.
Cokolwiek robisz, zawsze możesz dostac kulke. Nawet gdy nie robisz nic.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 19:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez xCarmen 25 maja 2008, 22:19
IceMan, kaca nie bedzie bo dzis w domku swietuje :)


W ogole dzien beznadziejny , zaczal sie fajnie ale .... pozniej jaks smutno mi sie zrobilo...
ze rodzina nie pamieta o urodzinach
ze nie wiem co zrobic ze szkola
ze na 3 dni musze sie pozegnac z domem i obawiam sie ze nie bede sie dobrze bawic


malo sie nie poryczalam ... ale jak znam siebie to czeka mnie łzawa noc...
wyjezdzam w dzicz i bede myslec o swoim zyciu
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 25 maja 2008, 22:55
ja_sn_e napisał(a):Milo spedzilismy czas, po czym mialem straszne leki, chcialo mi sie wymiotowac, nie umialem myslec o niczym innym jak tylko o tym ze za chwile bedą mnie zbierac z ziemi.


Skad ja to znam ? :? Identycznie reaguję w czasie napadu lęku.

xCarmen u mnie się sprawdza reguła że gdy myślę, ze nie będę się dobrze bawic to zawsze jest na odwrót - bawię się znakomicie. Także głowka do góry - będzie dobrze! :)

A mój dzień dziś w miarę. Bez większych napadów lęków. Trochę posiedziałem u kumpla, niby jakieś tam małe lęczki były ale ogólnie było ok. Tylko że dopiero pod wieczór ( jak zawsze ) jest mi niedobrze. Chyba dlatego że za dużo mam czasu na myślenie i stąd te chore objawy.
Zaczynam się bac powrotu do szkoły. W przyszłym tyg. wracam tam po ponad 2-miesięcznej przerwie na nauczanie indywidualne. Ciekawe jest to jak tam dojade jak ja w autobusie nie umiem jednego przystanku wysiedzie a do szkoły mam z 20.. A sam fakt siedzenia sam na sam z nauczycielem też mnie przeraża.. ( a nuż nie wytrzymam i się w końcu porzygam z tych nerwów :?).
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 25 maja 2008, 23:17
Dzisiaj tylko siedziałem przed komputerem :( . Nawet nie mam pieniędzy by pójść się przejść na jakieś zakupy :( . Czuję się taki samotny :( ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ja_sn_e 25 maja 2008, 23:31
Niestety jest jak jest. A co do przystankow to adam_s, ja mam tak ze poprostu jade jade, przez chwile jest ok i nagle, ak chocby wewnetrzny glos mi mowi" tu jest przerazajaco strasznie, zaraz chyba zwymiotujesz, tylko kto cie potem odwiezie do domu, chyba tam nawet nie dojedziesz" opetal mnie diabeł ?
Cokolwiek robisz, zawsze możesz dostac kulke. Nawet gdy nie robisz nic.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
07 kwi 2008, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do