Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez anonim 06 maja 2008, 20:32
To chyba jest nas z Darkiem trzech, choć ostatnio raczej unikam nadmiernego angażowania się, szczególnie że moje uczucia lubią lokować się wobec dziewczyn, u których z jakiegoś powodu nie mam praktycznie szans ewentualnie bym tylko tylko nieszczęścia narobił.


Ja też z początku myślałem, że nie mam u niej szans, a okazało się, że jednak... nawet nie wiecie jakie było moje szczęście gdy ona na mnie spoglądała z uśmiechem na korytarzu, a ja jej odpowiadałem tym samym... gdy pisaliśmy wiadomości, albo rozmawialiśmy(mało razy ale jednak)ech...aż serce mnie ścisnęło :( Wiem, że powinienem przestać o niej myśleć-tak by było najlepiej, ona sama tak mi przecież napisała, bo wyjeżdża z kraju i nie chce tu się z nikim wiazać :( to boli bardziej niż w przypadku gdybym dostał na pożegnanie wiadomość "odwal się świrze"albo coś w tym stylu...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 06 maja 2008, 20:38
Ja mam dziś lęk przed maturą... To już w końcu za rok...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 maja 2008, 23:30
No skoro tak twierdzisz... Poznałam pół roku temu wspaniałego mężczyznę ale moje uprzedzenia prowokują to samo podejście - Darek, nie możemy skazywać się na nieszczęście - a właśnie to robimy.

Tzn. moje podejscie prowokuje mój tragiczny wygląd:( i fobia spoleczna:(......
Najgorsze jest to że nie mam siły aby siebie zmienić :cry: <zwłaszcza jeżeli chodzi o wygląd :cry: >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 07 maja 2008, 00:26
anonim napisał(a):To chyba jest nas z Darkiem trzech

Ja czwarty.
zimbabwe napisał(a):Ja mam dziś lęk przed maturą... To już w końcu za rok...

Widzę że mam rówieśniczkę na forum ;)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez Sorrow 07 maja 2008, 01:14
bethi napisał(a):
Sorrow napisał(a):Byłem dzisiaj w nowej pracy. Było wspaniale Very Happy .
Teraz się boję, że ją znienawidzę Sad .


Sorrow, Słońce, nie zapeszaj :!: :!: :!: Nie krakaj :!: :!: :!:

No i się stało, nienawidzę tej pracy :( . Nie wiem, chciałbym, żeby było lepiej, ale zawsze jest źle :cry: ...

W ogóle, to stwierdziłem, że to jest bez sensu, że jako pracownik fizyczny, który ciężko pracuje, zarabiam mniej niż byle biurwa, co siedzi tylko na tyłku :evil: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 07 maja 2008, 01:22
Sorrow napisał(a):W ogóle, to stwierdziłem, że to jest bez sensu, że jako pracownik fizyczny, który ciężko pracuje, zarabiam mniej niż byle biurwa, co siedzi tylko na tyłku

Taki jest porządek rzeczy. Jeśli nie ma innej pracy trzeba się dostosować do tej i starać się cieszyć z niej. Pamiętaj że ciężka praca uszlachetnia . ;)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez Sorrow 07 maja 2008, 01:46
Taa, czuję się bardzo uszlachetniony tym, że pół dnia łażę w ubraniu pokrytym olejem i trocinami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez smutna48 07 maja 2008, 08:06
Sorrow salowa w szpitalu wiecej zarabia niz taki pracownik niestety ale ja tez coś o tym wiem :roll: powodzenia będzie dobrze ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anonim 10 maja 2008, 20:03
Widzę, ze forum już działa, to dobrze bo chyba się od niego uzależniłem, przydałaby sie jeszcze funkcja szybkiej odpowiedzi.

Ogólnie średnio, choć matury ida nawet spoko, myslałem że polaka ustnego nie zdam, a tu niespodzianka uzyskałem 80% . Przed wejściem na rozmowę myślałem że gdzieś ucieknę, dawno tak się nie stresowałem...Ale udało się, uzyskałem drugi wynik w klasie..(a na koniec z polaka dopuszczający...), z angielskiego ustnego uzyskałem 95%, tu akurat się nie bałem, bo z angielskim sobie nawet radzę, a do tego zdawałem podstawę więc luzik. Pisemny polak podpasował mi temat z lalką i myślę, że zdam. Angol pisemny liczę na co najmniej 80% ...Jeszcze biola w poniedziałek z którą będzie chyba najgorzej, bo prawie nic sie nie uczyłem...Ale cóż najwyżej w sierpniu będe pisał. Po biologii będe miał wolne do ogłoszenia wyników. Więc chyba się zanudzę w domu :? Z drugiej strony nie pójdę do pracy, bo po pierwsze: mam rente, którą stracę. po drugie: jakoś nie chcę nigdzie wychodzić. Dziwne...Z jednej strony będe się śmiertelnie nudził, z drugiej nie będe chciał opuszczać domu...
Podminowany ciągle przez tą dziewczynę, nie wiem co robić, piszę smsy których w końcu nie wysyłam(lądują w roboczych, być może kiedyś je wyśle..), bo się jakoś boję, w sumie co tu jeszcze ciągnąć, skoro ona wyjeżdża z kraju? Miałem zapomnieć, ale nie potrafię... śni mi się, myślę o niej ku**a ja zgłupieje... Chciałbym być z nią chociaż ten miesiąc, choć wiem, że potem jeszcze bardziej bym cierpiał(być może ona też) gdyby wyjechała... Ale po co o tym wszystkim poraz kolejny piszę skoro to nie ma żadnego sensu i to nic nie da, sprawa jest przesądzona, a ludziom też pewnie nie chce się tego samego ciągle czytać, z drugiej strony czuję pewnego rodzaju ulgę gdy to publikuję..

17 maja jadę na zawody do Turka, w sumie nie jestem dobrze przygotowany, mam wybity lewy paluch i ciągle(od miesiąca gdzieś) podpuchniętą prawą kostkę, która nieźle boli(o palcu chyba wspominać nie muszę) Kondycyjnie też nie jest najlepiej. Jedyne czego się nie martwię to technika, ale z samą techniką nie dam rady,tym bardziej, że w tych zawodach będą startować kolesie z kadry narodowej :x zaś ja wystartuję pierwszy raz :/ W sumie myślę, sobie po co jechać te 400km z trenerem, żeby tylko wpieprz dostać? Tylko sprawię mu, sobie i innym zawód... No i na benzyne trzeba będzie jeszcze zrzutę zrobić :/

A co tam niech tylko skończę matury to się znów porządnie naje*ie :evil: :twisted: :evil: :twisted:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 10 maja 2008, 20:31
hej wam u mnie sie wali w pracy co prawda kierwonik ktory był takim d ze słow mi brakuje odszedł gdzie indziej ale zanim odszedł powiedział dyrektorce ze ja sobie kompletnie nie radze na dziale i że lepiej zebym się sama denerwowała np na kasie niz mam denerwować innych :twisted: no wiecie co no slow mi zabrakło :-| i mam zostac do końca miesiaca w pracy wątpię zebym tam została juz mnie nie stać na dojazdy wiecej wydam niz to warto wogle sensu nie widze nie mam na bilety nie mam na nic i jestem zła i wszystko pier... :twisted: :evil: :twisted: :evil:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mooni 11 maja 2008, 10:46
[quote="anonim"]choć matury ida nawet spoko

no widzisz! i po co było tyle niepotrzebnego jęczenia?! :mrgreen:

w ogóle to dzieńdoberek! znów przerwa, bo w szpitalu byłam przez tydzień. Wzięli mnie 2 maja ! :evil: sic! na zapalenie wyrostka, ale okazało się, że to zapalenie węzłów chłonnych. Koniec końców wycięli to i to 8) Drugiego dnia po operacji już sama wstawałam, bo mnie nosiło, poza tym łóżka szpitalne do najwygodniejszych nie należą :? Wypisali mnie w środę.
Eeehhh, to się nazywa ekstremalne spędzanie wolnego czasu. Jak ktoś reflektuje, to załatwię, mam już znajomości :lol:
W każdym razie mam L4 do 21 maja, myślę, że dojdę do siebie. W sumie już jest dużo lepiej, tylko nie mogę dźwigać i szybko się męczę.
Ale pogoda jak znalazł :D , mogę posiedzieć z kotami na balkonie i wypić kawkę w spokoju.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anonim 11 maja 2008, 14:37
no widzisz! i po co było tyle niepotrzebnego jęczenia?!

No tak, ale to jeszcze nie koniec :P , teraz biologia, której się strasznie boję :/
Siedzę i probuje się czegoś nauczyć, np praw Mendla. Ale jakieś tam krzyżówki z muchami to jest już w ogóle masakra :/ Jeśli będzie coś z genetyki to chyba tego w ogóle nie rusze :twisted:
Ogólnie dziś dzień nerwowy, głównie przez jutrzejszą maturę, ale i myśli co dalej ze mną będzie, gdzie iść, czy na studia dzienne-choć tak naprawdę nie chce mi się tyle uczyć, ale tam przynajmniej poznam nowych ludzi, czy na zaoczne, mieć luz i siedzieć prawie ciągle w domu i być samotnym... Nie wiem co wybrać naprawdę.. :/ Przeraża mnie to, że będę musiał wyjechać z domu i zamieszkać gdzieś w obcym miejscu, jak ja sobie dam radę? Myślę też o tym, że moja matka zostanie sama w domu...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 maja 2008, 15:13
Hej, u mnie jakoś tak dzień za dniem mija, to się trochę pouczę, to z kumplami spędzę czas, w piątek byłem w domu, zjeździłem kawałeczek Dolnego Śląska, byłem w WKU w którym nic nie załatwiłem (mam potwierdzić jakieś tam dokumenty), zakupy, potem wieczorem w stanie agonalnym poszedłem na imprezę, od wczoraj próbuję się zabrać za naukę ale poziom trudności materiału wzmacniany piękną pogodą coś mi nie pomaga. No dzisiaj na (nie)szczęście się pogoda spaprała więc może coś zrobię wreszcie...

anonim na maturze się pisze wszystko, przecież punktów ujemnych nie ma a zawsze coś ustrzelić można :mrgreen:

Mooni nie ma co, majówkę miałaś jak się patrzy :P dobrze że się wszystko ok skończyło
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: zły dzień

przez Halina65 11 maja 2008, 16:03
daablenart napisał(a):witam po przerwie, niebył mnie jakiś czas gdyż chciałem zapomnieć o tym wszystkim co związane z nerwicą. niestety dzisiaj czuje się zle :? .ale mam to w dupie :twisted: niemam zamiaru rozkładać się w domu i zamartwiać jak to mi żle. Zaciskam zęby gdyż wiem że to co czyni ze zle się czuję to tylko myśli.To one próbują mnie zniszczyć i wpędzić w zły nastruj<wczoraj znów miałem myśli że mogę zrobic coś złego komus kogo kocham>ale niepoddam się. To tylko mysli!! . BĘDĘ WALCZYŁ DO KONCA ŚWIATA Z SAMYM SOBĄ. bo to nie choroba czyni z nas słabszych tylko my sami. Nerwica to nie choroba to skaza w naszym umyśle i duszy.Narazie tak mi się wydaje ale chcę w to uwierzyć : kochać i funkjonować normalnie

KURDE ALE FILOZUJE. PROSZĘ WAS SPRÓBUJCIE WALKI TO MUSI MINĄĆ


Walka ze soba??? To chore!!!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
24 kwi 2008, 19:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do