Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez keram 30 kwi 2008, 20:30
Gdy nie bawi cię już
Świat zabawek mechanicznych
Kiedy dręczy cię ból niefizyczny
Zamiast słuchać bzdur
Głupich telefonicznych wróżek zza siedmiu mórz
Spytaj siebie czego pragniesz
Dlaczego kłamiesz, że miałaś wszystko
Gdy udając że śpisz
W głowie tropisz bajki z gazet
Kiedy nie chcesz już śnić
Cudzych marzeń
Bosa do mnie przyjdź
I od progu bezwstydnie powiedz mi
Czego chcesz
Słuchaj jak dwa serca biją
Co ludzie myślą - to nieistotne
Kochaj mnie
Kochaj mnie
Kochaj mnie nieprzytomnie
Jak zapalniczka płomień
Jak sucha studnia wodę
Kochaj mnie namiętnie tak
Jakby świat się skończyć miał
Swoje miejsce znajdź
I nie pytaj czy taki układ ma jakiś sens
Słuchaj co twe ciało mówi
W miłosnej studni już nie utoniesz
Kochaj mnie
Kochaj mnie
Kochaj mnie nieprzytomnie
Jak zapalniczka płomień
Jak sucha studnia wodę
Kochaj mnie
Kochaj mnie
Kochaj mnie nieprzytomnie
Jak księżyc w oknie śmiej się i płacz
Na linie nad przepaścią tańcz
Aż w jedną krótką chwilę
Pojmiesz po co żyjesz
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 kwi 2008, 20:50
nic dodac nic ujac , jak ja tego dawno nie słyszalam :roll:
keram dzieki za przypomnienie ;)

A moj dzisiejszy dzien hmm , w polowie jest ok a w drugiej nie :roll:
Wziełam ten zomiren i jest spoko , nie mialam lękow ,zadnych atakow , bez problemu poszłam do szkoły w koncu odebrac swiadectwo, ale to dzieki magicznej tableteczce :roll:
A z drugiej strony jest mi zle bo dowiedzialam sie ze moj ojciec ma raka :cry: i sama nie wiem co mam robic ehh wogole to jest pokrecona sprawa nie bede was zanudzac...
xCarmen trzymam kciuki za twoja szkołe i nie nastawiaj sie ze juz wiadomo ze cie nie przyjma :)
człowiek nerwica napisał(a):A ja chce być taki jak inni...ale sie boje

badz przede wszystkim soba , i zbieraj w sobie siłe i odwage aby wkrotce wystartowac i zaczac zyc tak jakbys chciał :)
nie wysiedzisz złotego jaja tylko musisz wybyc na jego poszukiwanie z usmiechem i odwaga;)
Pozdr :)
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

przez keram 30 kwi 2008, 21:07
ALEKS*OLO napisał(a):nic dodac nic ujac , jak ja tego dawno nie słyszalam
keram dzieki za przypomnienie


nie ma sprawy, od czegos tu jestesm;)

XCarmen po sie tak zadreczać, pier*** tych wszystkichj ludzi którzy Cie nie potrafia zrozumiec, oby ich kiedys spotkało to co Ciebei. Ludzie maja wieksze problemy i jakos zyja, Tu zawsze masz wsparcie na forum, a reszte miej głeboko w dup**!!!
szkoła to nie jest najważniejszy cel w życiu, dla przykładu Kubica czy małysz nei wiem czy zawodówki skonczyli a sa najwiekszymi sportowcami na świecie.
ALEKS*OLO napisał(a):A z drugiej strony jest mi zle bo dowiedzialam sie ze moj ojciec ma raka i sama nie wiem co mam robic ehh wogole to jest pokrecona sprawa nie bede was zanudzac...


smutne, no ale trzeba z Tym życ i dac temu komus wsparcie jakie teraz potrzebuje..nie jestesmy Bogami nie zmienimy świata...:(

(
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 30 kwi 2008, 21:09
człowiek nerwica napisał(a):A ja chce być taki jak inni...ale sie boje

ALEKS*OLO napisał(a):badz przede wszystkim soba , i zbieraj w sobie siłe i odwage aby wkrotce wystartowac i zaczac zyc tak jakbys chciał :)


Popieram. Pracuj nad soba, staraj sie odnalesc w sobie ukryte mozliwosci. KAZDY jest z czegos dobry - proboj wszystkiego a na pewno znajdziesz swoja droge
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 kwi 2008, 21:16
keram napisał(a):i dac temu komus wsparcie jakie teraz potrzebuje

i tu jest ten bol ze ja nie moge mu dac wsparcia :roll: :cry:
gdybym miala napisac czemu to zajełoby to ze 2 strony ( a nie bede zasmiecała forum przecierz)...:roll:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez xCarmen 30 kwi 2008, 21:19
keram napisał(a):XCarmen po sie tak zadreczać, pier*** tych wszystkichj ludzi którzy Cie nie potrafia zrozumiec, oby ich kiedys spotkało to co Ciebei. Ludzie maja wieksze problemy i jakos zyja, Tu zawsze masz wsparcie na forum, a reszte miej głeboko w dup**!!!
szkoła to nie jest najważniejszy cel w życiu, dla przykładu Kubica czy małysz nei wiem czy zawodówki skonczyli a sa najwiekszymi sportowcami na świecie.

Racja!:D Ale oni maja za to inne talenty ... a ja xD
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez anonim 30 kwi 2008, 21:20
pisz, skoro ja moge zaśmiecać swoimi problemami to czemu nie ty..
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez keram 30 kwi 2008, 21:27
ALEKS*OLO napisał(a):i tu jest ten bol ze ja nie moge mu dac wsparcia


w sumie to ciężko komus dac wsparcie..jesli sie tego wsparcia własnei temu komus nie chce dac:/ .. i czuje sie do kogos uraz(tak gdybam tylko)


xCarmen napisał(a):Racja! Ale oni maja za to inne talenty ... a ja xD


bo Ty masz ten ukryty, który z czasem dopiero odkryjesz;)
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez xCarmen 30 kwi 2008, 21:31
keram napisał(a):bo Ty masz ten ukryty, który z czasem dopiero odkryjesz;)

odkryje kiedy bedzie juz za pozno na światową kariere ;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 kwi 2008, 21:36
anonim napisał(a):pisz, skoro ja moge zaśmiecać swoimi problemami to czemu nie ty..

ok moze jak sie wygadam( wypisze) to mi ulzy choc troszke...
tak w pigułce ...
podejrzewam ze to nic nadzwyczajnego ale moj ojciec był alkocholikem , awanturnikiem , wykanczał mnie i matke psychicznie, przestał pic i wyjechał za granice do pracy jakies 5 lat temu i cały czas tam pracuje , moja matka tez tam wyjechała ale wrociła bo wtedy ja dostawalam pierwszych atakow i jezdziła ze mna po lekarzach ojciec mowił ze to rozumie ale tak naprawde to nie wierzył i pewnie do tej pory nie wierzy ze mi cos jest , w zeszłym roku znalazł sobie inna kobiete ( jednym słowem q****), narobił takich cyrkow ze poł mojej miesciny jest w to zamieszane , obwinial matke za to ze jestem taka a nie inna , a naprawde to była jego wina , jego maltretowania psychicznego, kłamał mi w zywe oczy zeby tylko przeciagnac mnie na swoja strone , zebym zostawiła matke i zamieszkałą z jego ' nowa rodzina" , wykonczył psychicznie wszystkich kalmastwami i cyrkami, mame babcie dziadka i polowe rodziny , przestał przysyłac pieniadze a jak go podałyzmy o alimenty to sie tak wqr*** ze szok ,ale co mnie to ma corke to niech placi a nie utrzymuje swoja nowa rodzinke...
do tej pory nie chcialam go juz znac bo za duzo krzywdy rodzinie wyrzadził...
ale dzisiaj sie dowiedzialam o tym raku i nie wiem co mam robic :roll:
kocham go i nienawidze
z jednej strony rozum mi podpowiada ze mam go olac ...
a zdrugiej serce nie daje mi spokoju jest mi go zal i szkoda bo to moj ojciec w koncu i kocham go pomimo wszystko..
ale jakis honor i duma nie pozwala mi odezwac sie do niego
najgorsze ze boje sie juz ze on umrze a ja bede z nim skłócona , on bedzie cierpiał a ja nie pomoge mu ... :cry:
przepraszam ze sie tak wyzalam, wiem ze sa ludzie w gorszych sytuacjach
ale ja nie wiem co mam zrobic :? :roll: :cry:
matka mi powiedziala ze jak sie zaczne z nim zadawac to strace matke :?
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

przez keram 30 kwi 2008, 21:36
xCarmen napisał(a):odkryje kiedy bedzie juz za pozno na światową kariere


w życiu nigdy nie mów nigdy!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:42 pm ]
xCarmen napisał(a):odkryje kiedy bedzie juz za pozno na światową kariere


Całe nasze życie składa sie z wyborów, i cały sens polega na tym by w odopiednim momencie dokonac odpwiedniego wyboru, który nasze życie odmieni o 180 stopni i pokieruje we własciwym kierunku.
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez anonim 30 kwi 2008, 21:52
ok moze jak sie wygadam( wypisze) to mi ulzy choc troszke...
tak w pigułce ...
podejrzewam ze to nic nadzwyczajnego ale moj ojciec był alkocholikem , awanturnikiem , wykanczał mnie i matke psychicznie, przestał pic i wyjechał za granice do pracy jakies 5 lat temu i cały czas tam pracuje , moja matka tez tam wyjechała ale wrociła bo wtedy ja dostawalam pierwszych atakow i jezdziła ze mna po lekarzach ojciec mowił ze to rozumie ale tak naprawde to nie wierzył i pewnie do tej pory nie wierzy ze mi cos jest , w zeszłym roku znalazł sobie inna kobiete ( jednym słowem q****), narobił takich cyrkow ze poł mojej miesciny jest w to zamieszane , obwinial matke za to ze jestem taka a nie inna , a naprawde to była jego wina , jego maltretowania psychicznego, kłamał mi w zywe oczy zeby tylko przeciagnac mnie na swoja strone , zebym zostawiła matke i zamieszkałą z jego ' nowa rodzina" , wykonczył psychicznie wszystkich kalmastwami i cyrkami, mame babcie dziadka i polowe rodziny , przestał przysyłac pieniadze a jak go podałyzmy o alimenty to sie tak wqr*** ze szok ,ale co mnie to ma corke to niech placi a nie utrzymuje swoja nowa rodzinke...
do tej pory nie chcialam go juz znac bo za duzo krzywdy rodzinie wyrzadził...
ale dzisiaj sie dowiedzialam o tym raku i nie wiem co mam robic Rolling Eyes
kocham go i nienawidze
z jednej strony rozum mi podpowiada ze mam go olac ...
a zdrugiej serce nie daje mi spokoju jest mi go zal i szkoda bo to moj ojciec w koncu i kocham go pomimo wszystko..
ale jakis honor i duma nie pozwala mi odezwac sie do niego
najgorsze ze boje sie juz ze on umrze a ja bede z nim skłócona , on bedzie cierpiał a ja nie pomoge mu ... Crying or Very sad
przepraszam ze sie tak wyzalam, wiem ze sa ludzie w gorszych sytuacjach
ale ja nie wiem co mam zrobic Confused Rolling Eyes Crying or Very sad


I bardzo dobrze, że to opisałaś, ojciec jeśli mogę się tak wyrazić to po prostu łajdak, a skoro Ci go szkoda to nawet dobrze o tobie świadczy bo to znaczy, że jesteś współczującą osobą...
A skoro on sobie znalazł nową rodzinkę i przestal przesyłać pieniądze to znaczy, że was się wyrzekł... Ja osobiście nie toleruje kłamców i zdrajców, dla mnie są to po prostu ludzie bez honoru.Podziwiam Cię, że jeszcze mu współczujesz...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez keram 30 kwi 2008, 21:55
ALEKS*OLO napisał(a):ok moze jak sie wygadam( wypisze) to mi ulzy choc troszke...
tak w pigułce ...
podejrzewam ze to nic nadzwyczajnego ale moj ojciec był alkocholikem , awanturnikiem , wykanczał mnie i matke psychicznie, przestał pic i wyjechał za granice do pracy jakies 5 lat temu i cały czas tam pracuje , moja matka tez tam wyjechała ale wrociła bo wtedy ja dostawalam pierwszych atakow i jezdziła ze mna po lekarzach ojciec mowił ze to rozumie ale tak naprawde to nie wierzył i pewnie do tej pory nie wierzy ze mi cos jest , w zeszłym roku znalazł sobie inna kobiete ( jednym słowem q****), narobił takich cyrkow ze poł mojej miesciny jest w to zamieszane , obwinial matke za to ze jestem taka a nie inna , a naprawde to była jego wina , jego maltretowania psychicznego, kłamał mi w zywe oczy zeby tylko przeciagnac mnie na swoja strone , zebym zostawiła matke i zamieszkałą z jego ' nowa rodzina" , wykonczył psychicznie wszystkich kalmastwami i cyrkami, mame babcie dziadka i polowe rodziny , przestał przysyłac pieniadze a jak go podałyzmy o alimenty to sie tak wqr*** ze szok ,ale co mnie to ma corke to niech placi a nie utrzymuje swoja nowa rodzinke...
do tej pory nie chcialam go juz znac bo za duzo krzywdy rodzinie wyrzadził...
ale dzisiaj sie dowiedzialam o tym raku i nie wiem co mam robic
kocham go i nienawidze
z jednej strony rozum mi podpowiada ze mam go olac ...
a zdrugiej serce nie daje mi spokoju jest mi go zal i szkoda bo to moj ojciec w koncu i kocham go pomimo wszystko..
ale jakis honor i duma nie pozwala mi odezwac sie do niego
najgorsze ze boje sie juz ze on umrze a ja bede z nim skłócona , on bedzie cierpiał a ja nie pomoge mu ...
przepraszam ze sie tak wyzalam, wiem ze sa ludzie w gorszych sytuacjach
ale ja nie wiem co mam zrobic
matka mi powiedziala ze jak sie zaczne z nim zadawac to strace matke


Olo no i własnie takie dylematy są trudne. i cięzko jest jakkolwiek doradzac w takich sytuacjach, bo dużą rolę odgrywają emocje. Ale przez całe życie dorastamy do takich decyzji. Zrób jak uważasz i moim zdaniem nikt nie powinien mieć Ci tego za złe, ale czasami lepiej jak kierujemy sie sercem niż rozumem i własna dumą. postaw się w sutaucji ojca i pomyśl czego Ty w takim momencie bys oczekiwała.
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 30 kwi 2008, 22:02
keram napisał(a):Olo no i własnie takie dylematy są trudne. i cięzko jest jakkolwiek doradzac w takich sytuacjach, bo dużą rolę odgrywają emocje. Ale przez całe życie dorastamy do takich decyzji. Zrób jak uważasz i moim zdaniem nikt nie powinien mieć Ci tego za złe, ale czasami lepiej jak kierujemy sie sercem niż rozumem i własna dumą. postaw się w sutaucji ojca i pomyśl czego Ty w takim momencie bys oczekiwała.

ja jestem pomiedzy młotem i kowadłem
jezeli pomoge ojcu to strace matke , jezeli mu nie pomoge to bede sobie to do konca zycia wypominac , ze mu nie pomogłam a on umarł w samotnosci (bo na ta swoja nowa babe to nie ma co liczyc ale on slepy i głupi jest)
ehh i badz tu madry i pisz wiersze :roll: :cry:
ale mi ulzyło troche jak to napisalam :roll:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do