Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez keram 25 kwi 2008, 23:18
jeden z gorszych dni ostatnio...dlaetego tak aktywnosc na forum dzisiaj::) no al edobrze ze dzisiaj Kubica abył to przynajmniej jakos sie ciągło, po wczorajszym spotkaniu ze znajomymi całkowicie mi odeszła chće do życia..:/ no i prawi nic nie jadłem hehe ale ...
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 25 kwi 2008, 23:31
moj dzisiejszy dzien :roll: trudno to opisac ... smutek pesymizm olewka totalna , wypiłam troche z moja najlepsza przyjaciołak i daltego sorki za moje posty oi pisownie ale musze sobie pogadacx , czyje sie dziwnie niby z jednej strony słaba zagubiona pełan trosk i zmartwien :roll:
a zd rugiej pełan nadzieji wiary ( ale nie w boga bo on wg mnie nie istneije ) w przyszłoasc w to ze kiedys bedzie dobrzez ale iedy juz mam dosyc czekania i tesknoty za normalnoscia . boje sie tej przyszłosci dorosłosci a jednak jej pragne , musze ise nauczyc zyc normalnie ... tylko czy tojest jmozliwe :?:
watpie :( :( :( :( :(
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

przez keram 25 kwi 2008, 23:41
hmm co do Boga(tez wiele razy watpiłem) to ostatnio doszedłem do wniosku, ze czasami tylko on nam zostaje gdy wszyscy zawodza, i dlatego zawsze trzeba miec nadzieje i wiare.. gdyz w tragicznych momentach tylko do niego sie mozemy zwrócic...
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 25 kwi 2008, 23:52
ja juz wielokrotnie zwaracałam sie do boga i co ...nic jego nie ma , bo gdyby naprawde byl to nie byłoby tyle niszczescia na tym chorym swiecie :evil: :evil: paranoja..........
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

przez keram 26 kwi 2008, 00:07
no tak. ale moim zdaniem wiara, religia to jest cos potrzebnego dla ludzi, bo tylko ona pozwala miec nadzieje, gdy juz sa bez silni,i nie maja do kogo sie zwrocic, a co do wojen itp. to wiadomo ze ten swiat nie moze byc taki idealny:/
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 kwi 2008, 00:24
mozna miec nadzieje nawet nie wierzac w tego boga
to jest wiara we walsne siły we wlasne JA
jestesmy silniejsi od tego niby boga to my decydujemy walczymy o swoje zycie ... nikt inny tymbardziej bog
jezeli kogos urazam to przeraszam ale ja jestem niewierzaca
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 kwi 2008, 00:39
A ja dzień zacząłem od dawki xanaxu zaraz po przyjściu na uczelnie bo mialem taki lęk że po prostu masakra/; balem się tak bardzo ludzi i do nikogo nie umiałem podejsc kręciłem się normalnie cały czas po szkole z telefonem<żeby wyglądało że coś robie przynajmniej i dlateog chodze sam,stoje sam>....ehhh no i nie wytrzymałem wziąlem xanax..........potem było troche lepiej nawet się do ludzi odzywałem,na luzie byłem.......no ale wiadomo dlaczego :D ,gdzieś koło poludnia znowu słyszałem jakieś szepty ludzi z grupy dotyczące mnie ale bylem na takim luzie że postanowilem to olać :D potem miałem "szalenie interesujacy wykład na temat pedagogów" :smile: ..........a poza tym wiem ze moge przy najmniej na kilka osob w szkole liczyć.....Ciekawe jak jutro pójdzie bez Xanaxa :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez keram 26 kwi 2008, 13:03
dzien jak codzien, ale zeby wszystkim porawic humor zarzuce linka do piosenki

http://youtube.com/watch?v=KsX6Fyd9EwU :)

pasuje cos dzisiaj zrobic al ejak zwykle nic sie nie chce, ale to dopiero po kwalifikacjach do Gp hiszpani:)
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez pan zolpidem 26 kwi 2008, 13:34
pasuje cos dzisiaj zrobic al ejak zwykle nic sie nie chce, ale to dopiero po kwalifikacjach do Gp hiszpani:)


O tak, to jest to, pozwala się przenieść z dala od wszystkiego, zapomnieć i pozytywnie emocjonować się czasami kierowców, popieram.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
09 gru 2007, 01:33
Lokalizacja
Wrocław

przez keram 26 kwi 2008, 13:42
no to juz za 25,min bedzie sie czym emocjonowac:0 takim to zazdroszcze, ci kierowcy to chyba nigdy nie chorojuja na takie chory, bo porostu to kochja i nie majua czasu myslec o niczym innym:) tez bym tak chciał
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 kwi 2008, 20:56
Moniczka już nieraz podobne rzeczy Ci się działy, czy to nie jest nadmierne przejmowanie i somatyzacja? Bo ja tak to widzę...
zimbabwe napisał(a):Dziś zawiodłam się na mojej przyjaciółce po raz kolejny... I dotarło do mnie, że ona ma mnie tak naprawdę głęboko w d....

Może trochę za wiele było nazywać ją przyjaciółką? Czasami mam wrażenie, że część moich znajomości poszła za daleko w kierunku przyjaźni a nie powinna, bo tylko na tym się cierpiało.
xCarmen nie łam się... sam wiem że bez tych znajomych jakoś ciężko, ale ten stan można albo znieczulić albo pogłębić zależnie od podejścia. A może i nie do tych znajomych uderzasz? Jeśli stara szkoła Cię olewa to może z nową trzeba się zbratać?
keram napisał(a):a co do wojen itp. to wiadomo ze ten swiat nie moze byc taki idealny:/

To jest pewien paradoks. Kiedyś mi ktoś coś mądrego uświadomił... Żeby było idealnie - wszyscy musielibyśmy mieć tak samo dobrze... i właśnie tak samo, jednakowo, to gdzie by było dobrze jeśliby nie było źle? Nie odczulibyśmy tego, to by była jedna monotonna szarość, bo to, że jednego dnia jest dobrze możemy odczuć tylko dlatego, że poprzedniego było gorzej. Nikt nie powiedział czym jest to dobre, a czym jest to złe i w jakim stopniu, każdy to czuje inaczej i czuje w odniesieniu do jakiegoś innego stanu. Gdyby było odniesienie do tego samego to by było nijak, obojętnie, aż mi zalatuje filmem Equilibrium, gdzie ludzie byli kompletnie pozbawieni uczuć dzięki pewnemu narkotykowi, to miało uszczęśliwić ludzkość, tu by było to samo, razem z rozpaczą w zapomnienie poszedłby śmiech, radość, szczęście. Ja bym tego nie chciał... Więc czy Bóg powinien wszystkich "uszczęślwiać" zabierając nam przy tym tak wiele?
człowiek nerwica napisał(a):kręciłem się normalnie cały czas po szkole z telefonem

Czasem mam wrażenie że wiele osób w takich sytuacjach wyciąga telefon, ja też tak robię, sam nie jesteś :mrgreen:
człowiek nerwica napisał(a):a poza tym wiem ze moge przy najmniej na kilka osob w szkole liczyć...

a widzisz... a może by tak na nich się skupić i olać resztę?
no to juz za 25,min bedzie sie czym emocjonowac:0 takim to zazdroszcze, ci kierowcy to chyba nigdy nie chorojuja na takie chory, bo porostu to kochja i nie majua czasu myslec o niczym innym:) tez bym tak chciał

Może na torze nie chorują, ale poza nim to różnie może być, każdy może znaleźć swoją pasję przy której o całej reszcie zapomni, to nie jest radość dla nielicznych...

Taki sobie nawet fajny dzień, może dlatego że nie przejmuję się niepotrzebnie różnymi pierdołami, chyba o to w tym wszystkim chodzi, nie uzależniać swojego stanu psychicznego od tego co wyszło a co nie, tylko stać twardo i nie łamać się drobnymi kłopotami, niepowodzeniami...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez keram 26 kwi 2008, 21:14
IceMan troche to ciezko sie czyta z tym paradoksem, bo zagmatwałes, no ale w pewnym sensie racja:p

a co do twojego nicka to taki sam ma Raikonen:)

IceMan napisał(a):człowiek nerwica napisał:
kręciłem się normalnie cały czas po szkole z telefonem


Czasem mam wrażenie że wiele osób w takich sytuacjach wyciąga telefon, ja też tak robię, sam nie jesteś


a z tym telefonem to mam podobnie , juz mi sie pare razy zdarzyło, na jakiejs imprezie takie , zawieszenie hehe, porostu wciskałem jakies guziki na telefonie zeby udac ze cos robie, a w sumie sam nie wiedziałem co, i tylko tak sobie pstrykałem :P 8)
"Dopóki walczysz, jestes wygrany"
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 23:18

Avatar użytkownika
przez maiev 26 kwi 2008, 21:20
IceMan napisał(a):Czasem mam wrażenie że wiele osób w takich sytuacjach wyciąga telefon, ja też tak robię, sam nie jesteś Mr. Green

coś o tym wiem :mrgreen: sam nie jesteś na pewno :)

IceMan napisał(a):a widzisz... a może by tak na nich się skupić i olać resztę?

kurczę - Piotrek - mówisz jak mój psycholog :) (zresztą bystry facet, więc moze obaj macie rację)

tak w ogóle to witam tych co mnie pamiętają -.i tych co nie pamiętają też. :) Często tu zaglądam ale natchnienia do pisania nie czuję zazwyczaj ;)
A ja mam taki sobie dzień - jakoś tak się troszkę pogubiłam - za dużo zmian w moim życiu a zmiany znoszę nie najlepiej nawet jeśli są na plus. Nowa praca- mnóstwo nowych ludzi, nowe obowiązki, wszystko nowe. A ja mam takie problemy z koncentracją - jak na złość!!! Zapomniałam oddać kserówek chorobowego do ZUS-u żeby podbili - przylezie była księgowa i oczywiście mi to wypomni. Męczy mnie to okrutnie - cały czas coś robię źle. A ona zawsze mi to wytknie. blee
Powoli "wykańczam" mojego psychologa ;) - bo ciężko mi przyjąc do wiadomości że nie jestem beznadziejna. Kompletnie sobie nie wierzę. Ale będzie dobrze ----chyba. Pozdrawiam wszystkich. Papa
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 26 kwi 2008, 21:54
A ja dziś mam jazdy niezłe... Zobaczyłam reportaż o kobiecie która ze swojego domu zrobiła wysypisko śmieci i dostałam lęku że jak się zestarzeję to zwariuję do tego stopnia że też tak będę robić.
A do tej "przyjaciółki" nie odzywam się, bo uznałam że tylko się ośmieszam. Ona do mnie wypisuje "ODPISZ!!" w smsach jak pisze o swoich "problemach" które dla mnie nie są problemami, ale jak ja coś mam poważnego, to ona tyko JA JA JA i nic poza czubkiem swojego nosa nie widzi - a ja jej zawsze wysłuchiwałam i doładowywałam kasę na komórce, i przez to masę kasy straciłam. Ale widzę że ona woli środowisko kościelne, które jest dokładnie takie samo, no to nie będę się pchała tam gdzie mnie nie chcą. Skoro ktoś woli świat obłudy no to niech żyje iluzjami.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do