Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Amy Lee 29 mar 2008, 01:26
Wiecie co?

Wczoraj wieczorem oglądałam sobie Dr. House'a i akurat leczył on faceta z HIV. I tak sobie pomyślałam, że jak badali mi krew w krwiodawstwie zeszłego lata, to nie dali mi karteczki z wynikami, a jeśli nawet nic nie wyszło, to może za wcześnie było i takie klimaty. To było wczoraj, dzisiaj w ogóle o tym nie myślę, bo wiadomo, że sobie wkręcam, bo podstaw nie mam, ale akurat wczoraj tak myślałam.

Dzisiaj wróciłam z zajęć, wszystko fajnie. Wieczorem miałam jechać na chór, a że tata jest po chorobie to nie prosiłam go o podwiezienie, sprawdziłam, że jest dobry autobus, a z powrotem więcej luzu, bo nikt nie będzie czekał. Poszłam sobie na autobus, odjechał przed czasem, czyli zanim zdążyłam dojść na przystanek, poczekałam 20 min na następny, wysiadłam, już byłam spóźniona, bo z przystanku trzeba dojść jakieś 7 minut (pisali). Wysiadłam i stoję i nie wiem gdzie iść. Poszłam spory kawałek tam i z powrotem w 3 różne ulice, w ogóle nie wiedziałam gdzie jestem, bałam się strasznie, nawet nie tego, że ktoś mógłby mi zrobić krzywdę (prędzej, że sama sobie zrobię), tylko, że jakoś tak dziwnie w około (trochę zadupie) i że ludzie co tam chodzili, to pewnie uważali, że jestem głupia. Wróciłam na przystanek. Podeszłam na stację benzynową, przejrzałam plan miasta, obrałam prostą drogę (jedną z tych którą już szłam), doszłam do następnej stacji benzynowej, przejrzałam plan miasta i uświadomiłam sobie, że szłam dokładnie w przeciwnym kierunku. Zawróciłam, dotarłam na miejsce. Zajęło mi to wszystko (dojazd i dojście) 3 razy tyle, co pójście tam z buta od samego domu.

Przyszłam godzinę spóźniona, uśmiechnięte buzie poprawiły mi nastrój, nawet mnie ktoś podwiózł do domu, ale teraz mi się wydaje, że wszyscy dzisiaj poszli na jakieś imprezy beze mnie.

Ale ja mam dość. Mam prawo żyć jak człowiek, który nie boi się chorób, których nie ma, potrafi dojść do miejsca które znajduje się dwie ulice dalej i przed spotkaniem się z kimś nie zakłada, że nikt nie przyjdzie, albo że zmienił numer telefonu :cry: :cry: :cry:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez xCarmen 29 mar 2008, 19:01
A ja sama juz nie wiem co robie. Chcialłabym byc zdecydowana a nie moge pojdac jednej zwyklej decyzji, rozwazam ja na wszystkie strony a i tak nie moge sie zdecydowac.

I w ogole czuje ze dziwaczeje, placze a za chwile sie smieje...
Pozatym ciagle mysle o jednej osobie i nie wiem dlaczego az tak czesto .... To zadna milosc ani nawet zakochanie .... to chyba tylko nartęctwo ;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 mar 2008, 23:14
Hej.....nigdy tak się nie czulem beznadziejnie...czuje sietaki nie zrozumiany na realu taki samotny,dzisiaj na uczelni bylem po prostu tak zdolowany....ludzie oczywiscie dali mi znać że jestem idiotą,,,ale mniejsza o to.......ja po prostu czuje że staczam się w dół,a wszystko przez brak akceptacji innych :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 29 mar 2008, 23:25
Przynajmniej jeszcze studiujesz.
Mnie już nawet tej przyjemności uczelnia pozbawiła.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 mar 2008, 00:47
zimbabwe napisał(a):szkoły są jak wsie

Niezłe porównanie. A osobiście nie cierpię takiego podejścia, chociaż to chyba trzeba poznać z tej drugiej strony żeby to znienawidzić, pewnie niektóre z osób to praktykujących będą mieli okazję. Cieszę się że jestem już na studiach i mam to za sobą.
zimbabwe napisał(a):ilość pokończonych szkół, przeczytanych książek, dyplomów itp. jest często odwrotnie proporcjonalna do inteligencji, kultury osobistej, a nawet wiedzy w ogóle

Mam wrażenie że ludzie po prostu chełpią się statusem społecznym związanym z taką a nie inną szkołą, profilem itp. Nie jest to zdrowe.
Amy Lee napisał(a):wszyscy dzisiaj poszli na jakieś imprezy beze mnie

A tam. Pewnie niektórym (tak jak mi :P ) się nigdzie iść nie chciało...
człowiek nerwica napisał(a):ja po prostu czuje że staczam się w dół,a wszystko przez brak akceptacji innych

Bezwładnie. A może by trochę oporu postawić?
A ja sama juz nie wiem co robie. Chcialłabym byc zdecydowana a nie moge pojdac jednej zwyklej decyzji, rozwazam ja na wszystkie strony a i tak nie moge sie zdecydowac.

To się nazywa odpowiedzialność, więc takiego podejścia tylko pogratulować ;) Czasem pochopnie można coś głupiego zrobić.
I w ogole czuje ze dziwaczeje, placze a za chwile sie smieje...

Ponoć jedno i drugie na zdrowie wychodzi :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 mar 2008, 01:02
Bezwładnie. A może by trochę oporu postawić?

Jak postawić opór.......chce rozmawiaćz ludżmi staram sie próbuje ...z całych sił probuje zawsze kiedy wracam ze stuiów jestem zmęczony fizycznie i psychicznie :cry: W dodatku jeszcze te obrażanie mnie i głupie spojrzenia innych ludzi.....oni tyle mówią o akceptacji,że trzeba poznać czlowieka zanim przylepi mu sie jakąś etykiete,trzeba zrozumieć.......a sami tego nie robią.........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez xCarmen 30 mar 2008, 05:55
IceMan napisał(a):To się nazywa odpowiedzialność, więc takiego podejścia tylko pogratulować Czasem pochopnie można coś głupiego zrobić.

Dzis sie wykazalam kompletnym brakiem odpowiedzialnosci , zrobilam narazie najglupsza rzecz w moim zyciu ... ide spac bo zarwalam cala noc :?

Czuje sie fatalnie , oczywiscie psychicznie... czuje sie samotna, nieodpowiedzialna i sama nie wiem co tam we mnie jeszcze siedzi .

Pozatym sama angazuje sie w zwiazek kory i tak wiem ze nie bedzie mi odpowiadal ale nie zniose tej samotnosci .. wiem jestem glupia ...;/
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 mar 2008, 16:16
człowiek nerwica napisał(a):staram sie próbuje

No to powinieneś być z tego zadowolony, efekty z czasem przyjdą jak nie w tym to w innym towarzystwie. Może to właśnie nie od Ciebie w tej sytuacji zależy tylko od tego towarzystwa.
xCarmen napisał(a):Pozatym sama angazuje sie w zwiazek kory i tak wiem ze nie bedzie mi odpowiadal ale nie zniose tej samotnosci .. wiem jestem glupia ...;/

O ile dobrze rozumiem sytuację..... Zastanów się tylko nad tym że jeżeli to robisz tylko z samotności to możesz w ten sposób sobie narobić samych nieprzyjemności (nie wiem co to da że będziesz coś na siłę udawać, to chyba gorsze od samotności), a w dodatku jeszcze kogoś z czasem zranić gdy prawda wyjdzie na jaw.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez xCarmen 30 mar 2008, 16:50
IceMan napisał(a):O ile dobrze rozumiem sytuację..... Zastanów się tylko nad tym że jeżeli to robisz tylko z samotności to możesz w ten sposób sobie narobić samych nieprzyjemności (nie wiem co to da że będziesz coś na siłę udawać, to chyba gorsze od samotności), a w dodatku jeszcze kogoś z czasem zranić gdy prawda wyjdzie na jaw.


Tak masz racje, tylko ze ja sama nie wiem co czuje mozliwe ze nie czuje nic a jednoczesnie mam nadzieje ze to moze byc cos... sama nie wiem .... Pewnie sie tylko tak nakrecam bo chcialabym zmienic cos w zyciu.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 mar 2008, 18:29
Zawsze możesz nie angażując się nadmiernie poznać tą osobę i dopiero zdecydować czy coś z tego będzie. Na takich szybkich decyzjach można się nieźle sparzyć :? więc lepiej uważać
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 30 mar 2008, 19:50
xCarmen napisał(a):Dzis sie wykazalam kompletnym brakiem odpowiedzialnosci , zrobilam narazie najglupsza rzecz w moim zyciu ... ide spac bo zarwalam cala noc :?

Czuje sie fatalnie , oczywiscie psychicznie... czuje sie samotna, nieodpowiedzialna i sama nie wiem co tam we mnie jeszcze siedzi .

Pozatym sama angazuje sie w zwiazek kory i tak wiem ze nie bedzie mi odpowiadal ale nie zniose tej samotnosci .. wiem jestem glupia ...;/

Ja też nie jestem z siebie zadowolona.

Kurczę, no. Trzeba coś zmienić. Chyba nie musimy żyć cały czas złoszcząc się na siebie :/

IceMan napisał(a):Zawsze możesz nie angażując się nadmiernie poznać tą osobę i dopiero zdecydować czy coś z tego będzie.

A jak to się robi, bo ja też tak chcę - najpierw zyskać kolegę, a potem dać losowi działać :?:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 30 mar 2008, 19:59
Dziś miałam super dzień - ładna pogoda, zero lęków (ale wiem że to zasługa hydroksyzyny), no i spotkałam się z przyjacielem. Łaziliśmy po okolicach mojego osiedla - spotkaliśmy 3 sarny, 2 motylki i 1 trzmiela, normalnie lato! A potem zaprosiłam go na herbatkę do siebie. Fajnie było.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 mar 2008, 21:26
A ja dzisiaj siedze zamulony przed kompem i myślę o pewnej osobie......u której nie mam szans....moge śmialo powiedzieć że jest ze mnacoraz gorzej...a wszystko przez brak akceptacji przez innnych...gdybym był akceptowany przez ludzi moje życie byloby inne....... :cry: kurcze bylbym zupełnie innym czlowiekiem.....bylbym pewny siebie........zapewne mialbym wielu znajomych przyjaciol na realu........mozę nawet nie bylbym sam.....nie mialbym problemów psychicznych w ogóle////
A teraz??teraz jestem zdolowany tak zę nawet nie chce mi sie nigdzie ruszyć......i prawie w ogole sięnie usmiecham....no chyba że zachodzi potrzeba zamaskowania swoich problemow to wtedy tak
:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez gonso 30 mar 2008, 21:31
Dziś miałem całkiem udany dzień.
W szkole dowiedziałem się,że moja klasa ma jechać na trzy dniową wycieczkę - poprzednim razem jak odmówiłem to się wsciekali(idioci...zamiast przygotowywać się do matury to w tej szkole tylko wycieczka za wycieczką,a dyrekcja się na to godzi,wystarczy spojrzeć na frekwencję).Gdy byłem w klasie w gimnazjum gdzie byli tylko najzdolniejsi uczniowie była całkiem inna dyscyplina.
gonso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do