Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez mobbek 16 lut 2008, 00:52
Boziu ludziki... jak ja bym chcial miec Wasze problemy.. oczywiscie caly czas mam nerwice i dawno mnie tu nie bylo ale wracam ;) do rzeczy: a czy takie problemy jak serduszko Wam takze dokucza? zatykanie, skurcze, bole klatki piersiowej i caly lek z tym zwiazany? ja nie chce nikogo urazic! Wasze problemy sa wazne ale wiem sam po sobie ze temat wychodzenia z domu, wejscie do autobusu, wypady do marketu ktore konczyly sie prawie omdleniem itd. to wszystko mozna przezwyciezyc, mi pomogla muzyko-terapia jak chodzilem na terapie grupowa/indywidualna. powiem Wam ze leki mozna przeskoczyc ale osobiscie nie moge przeskoczyc mojej psychozy na punkcie serca. caly czas kontroluje puls, czy rowno bije serce, czy jest miarowo itd. Bylem nawet w Centrum Kardiologii Anin w Warszawie z podejzeniem zepolu wpw, czyli mialem miec ablacje! na stole gdzie bylem podpiety do calej "serwerowni" i kiedy weszli mi do serca dwoma "drucikami" przez pachwine i pobudzali falami serce do niewyobrazalnych szybkosci. specjalisci stwierdzili ze nie mam arytmii! ze to wszystko na tle nerwowym! heh niby tak, niby powinienem sie zgodzic i powiedziec przeciez lepszego badania jak badanie elektorfizjologiczne nie ma i oni maja racje!! no tak ale moje serce codziennie mi o sobie przypomina a lekarze nie chca juz ze mna rozmawiac bo biora mnie za hipochondryka! z drugiej strony niektorzy z lekarzy twierdza ze moje serce nie jest do konca idealne ze nerwiaca nerwica a arytmia arytmia.. i ludzie powiedzcie jak tu zyc skoro co lekarz to inna gadka... czasami mysle ze nie ma juz dla mnie pomocy... Pamietajcie ze nikogo nie chce urazic ze jego problemy sa mniej wazne niz moje! :) napiszcie co o tym myslicie ;) buziaki
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 16 lut 2008, 10:14
Ja miałam cały czas problemy z wychodzeniem ale pokonałam je zwykłą mp3.Zawsze jak gdzieś wychodzę to mam na uszach słuchawki z moimi ulubionymi piosenkami i w taki sposób pokonałam moje najgorsze lęki przed wychodzeniem na zewnątrz zaznaczam że kiedyś nawet nie wychodziłam wyrzucić śmieci a co dopiero zrobić zakupy.Teraz pozostał mi tylko lęk przed wyjazdem dalej czyli poza miasto albo nocowanie gdzie indziej niż mój kochany dom :-|
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez Sweety 16 lut 2008, 10:24
Gosiulka napisał(a):Ja miałam cały czas problemy z wychodzeniem ale pokonałam je zwykłą mp3.


Dokładnie!Wiem że to pomaga sama po sobie,naprawdę spróbujcie!!!
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mobbek 16 lut 2008, 10:37
czyli co?? nie macie problemow z sercem? jedynie leki?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez nerwicówka 16 lut 2008, 11:25
mobbek

Powiem Ci tak,jesli chodzi o serce to jestem w tym obcykana bo moja mama ma zedpol marfana i to wlasnie ma duzzzzzo z ercem i ja po jej operacji wlasnie zrobilam sie hipochondryczka znerwicowana na maxa.
Na poczatku mojej walki z nerwica mialam caly czas w mysli serce jak bije jaki pulks jak podchodzi do gardla jak skacze i nierowno pracuje.Dostalam propanolol na tetno wlasnie-jak klulo czy gniotlo w mostku aspargin zazywalam i lezalam 20 minut i pomagalo.

Kazdy nerwicowiec ma przejscia z sercem-gwarantuje Ci to,ja do dzis tez mam czasem schize ze moze zawal sie zbliza jak zakluje albo zagniecie,teraz z kolei mnie kluja lopatki i tez sie niezle nakrecam

mobby byles w aninie-to swietna klinika,a badanie,ktore opisujesz,ze przez pachwine Ci wprowadzali rurki-to sie nazywa koronografia i skoro wyszlo Ci ok,to nie masz czym sie martwic.Mozesz jeszcze zrobic sobie holtera dla swietego spokoju,ja mialam holtera,echo serca ekg,nie robilam koronografii bo w sumie to glownie robia po to,zeby sprawdzic czy zyly nie sa pozatykane
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
14 lut 2008, 21:42

przez smutna48 16 lut 2008, 11:44
Gosiulka Skarbie uciekaj od niego jak najdalej :( uciekaj i nie odwracaj się za siebie malzon - menda przepraszam za dobitne okreslenie ale własnie tym jest cholerny malutki Damski bokser taki chomik wrękawicach takim jest malutkim robaczkiem :((( tule uuciekaj od niego On nie wart ani Ciebie ani nikogo innego podniosł raz podniesie i 2 :((( <tule b mocno> wiem, że łatwo mowic ale uciekaj bo bedzie gorzej nie pozowl mu na to ja bym drania jeszcze na policje podala!!! wrrrrrrrr trzymaj sie Słoneczko <tule>

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:49 am ]
Człowiek nerwica nie boj się zycia walcz z tym, pamiętaj , że terapia nie daje skutków od razu trzeba mieć duzo siły i zaparcia w sobie żeby po mału dojść do celu uda Ci się nie poddawaj się nigdy w zyciu !!!!
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 lut 2008, 13:09
Człowiek nerwica nie boj się zycia walcz z tym, pamiętaj , że terapia nie daje skutków od razu trzeba mieć duzo siły i zaparcia w sobie żeby po mału dojść do celu uda Ci się nie poddawaj się nigdy w zyciu !!!!

Kurcze staram sie,chce sie nie bac ale no po prostu strach jest górą...np.dzisiaj jedna dziewczyna nazwałą mnie ciulem to oczywiście ja nie mialem odwagi jej ochrzanić za to.No ale kurcze będe walczylz tym strachem....
.A co do mojej terapii grupowej w ogole wydaje mi sie ze moja terapia jest jakas dziwna...
Jak ktoś mial doświadczenia z grupowymi terapiami to prosze niech cośnapisze jak to u u innych wygląda.


a mi jest zle jestem zmeczona.. i nie wiem co zrobic
dostalam zaproszenie na koncert od osoby ktorej zupelnie nie znam i boje sie isc ...
zreszta pewnie nie pojde choc to w sumie jest jedyna okazja zeby wyjsc z domu i poznac nowa osobe ale boje sie ... jak zwykle

Kurcze ja bym chyba na koncert z nieznajomym i tak nie poszedł...<bo bal bym siętak samo jak Ty>
Zresztą ja nigdy w życiu na koncercie nie byłem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez xCarmen 16 lut 2008, 13:16
człowiek nerwica napisał(a):Kurcze ja bym chyba na koncert z nieznajomym i tak nie poszedł...<bo bal bym siętak samo jak Ty>
Zresztą ja nigdy w życiu na koncercie nie byłem.


i wlasnie odmowilam :(
po pierwsze boje sie ze nie poradze sobie w towarzystwie nowo poznanej osoby a po drugie boje sie facetow xD cos nowego u mnie ...
poprostu zakladam ze poki sie nie wylecze z choroby to nie bede mogla byc z nikim bo bym musiala powiedziec cala prawde a nie chce zeby ktos wiedzial o mnie wszystko , pozatym nie mam gwarancji ze ta osoba to zaakceptuje...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez smutna48 16 lut 2008, 14:08
człowiek nerwica to moze zmień lekarza ja juz naprawde nie wiem jak i co Ci doradzić :((
W Tobie się zbiera to wszystko z ta rożnicą że Ty nie wyladowujesz tych emocji na innych a ta dziewczyna tak widzisz juz sam sama ma kłopoty ze sobą skoro dowartościowuje się Twoim kosztem... O niej to świadczy mam nadzieje, ze wiesz a nie o Tobie Ty jestes z tych co duszą łzy w sobie :( wszystkie emocje ktore chyba w nadmiarze powodują nerwice ktorą masz :(( wiem co to lęki rozumiem to naprawde we mnie coś pękło niedawno i zaczełam "odchrzaniać "ludziom pięknym za nadobne tym ktorzy mną kiedyś pomiatali zaczelam mowic im co o nich myśle nie wulgarnie nie, ale dobitnie i szczerze. Sama tego nie rozumiem skąd to się wzielo ale tak mi sie coś zrobiło :roll: U mnie przez lata sie zbierało to i owo i przy najbliższej okazji wyladowałam te emocje np na starym" ktorego ciezko tak nazwać .. ale pisałam o tym wcześniej :( pozdrawiam trzymaj się ciepło moze zmiana lekarza była by jakimś wyjściem trudno mi coś doradzić naprawdę, żeby nie zaszkodzić ... <tule> będzie dobrze podniesiesz się nadejdzie czas kiedy podniesiesz się z tego jak feniks z popiołów zobaczysz i ujrzysz przed sobą samym piękny świat w ktorym jesteś tak samo wazny jak inni z takim samym prawem do szczęscia i radości nie przekreślaj nigdy wiary w to że będzie dobrze nie myśl że nie zasługujesz ze jestes gorszy bo coś tam wcale nie jest tak sam się o tym przekonasz Jestes dobrym wspaniałym człowiekiem ktory dostanie to na co zasłuzył - radość szczęście miłość zobaczysz ;) ;) ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Amy Lee 16 lut 2008, 14:39
człowiek nerwica napisał(a):Kurcze ja bym chyba na koncert z nieznajomym i tak nie poszedł...<bo bal bym siętak samo jak Ty>
Zresztą ja nigdy w życiu na koncercie nie byłem.

A mnie właśnie koncerty dodają skrzydeł. Teraz raczej nie byłabym w stanie znaleźć jakiegoś koncertu w klimatach heavy metalowych lub pokrewnych, gdzie bym poszła i nie byłoby jakiejś znajomej osoby. Parę razy w życiu zdarzyło mi się iść na koncert zupełnie samej, ale to też się da wytrzymać. Od marca ma się w końcu coś zacząć dziać w Krakowie.

Koncerty ponadto są fajne, bo jest to pewien tłum, masa, ale ukierunkowana na to samo, wsłuchana w tę samą muzykę, chcąca spędzać tak samo czas. Można nawet zaufać tłumowi i dać się popodrzucać :mrgreen:

A mój dzisiejszy dzień... odkurzyłam, umyłam podłogę, podjęłam ciocię kawą, wytrzepałam dywany, pokłóciłam się z sąsiadką, nakarmiłam koty, teraz czekam aż rodzice wrócą i niebawem z powrotem do nauki. Ale pochwalę się, że znalazłam w notatkach pewne tajemnice, które były mi obce na poprzednim terminie egzaminu, więc wszystko stało się jaśniejsze :)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 lut 2008, 14:48
Dzięki Smutna za wsparcie.Dzięki wielkie!!!!!Dzięki za wiare we mnie ;) .
Wiesz myśłe że zmiana psychologa chyba by nie pomogła..........chyba to ja sam musze cośzrobicze swoim życiem,coś ze sobą zrobić,zmienić się pod wzgledem tego strachu dotyczącego wszystkiego prawie.Jeszcze nie wiem jak to zrobie ale kurcze kiedyś dojde do tego że nie będe sie bał normalnych sytuacji,że nie będe bal się ludzi,ze nie pozwole się obrażać....napewno do tego dojde!!!!!!I nie poddam się ;) będe walczył ;) !!!!!
Jeszcze raz dzięki Smutna ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 16 lut 2008, 15:00
Smutna48Wiem masz zupełną rację aby go wreszcie zostawić bo już nie raz podnosił na mnie rękę i to jest straszne (nie daję już sobie z tym draniem rady)ale jak jest juz wszystko w pożądku to wydaje mi się że go nadal kocham (juz sama nie wiem ).Tylko że najgorsze jest w tym że on mi wtedy zabierze moje dzieci (bo tak juz mi mówił jak mówiłam mu o rozwodzie) :cry: Chciałam nie raz dzwonić na policję ale jednak strach przed tym brał górę (bałam się jego jeszcze gorszej reakcji-gdyby się dowiedział że nasłałam na niego policję).Pamiętam jak kiedys ciągnął mnie po schodach za nogi :cry: :cry: :cry: Może już wtedy łapała mnie nerwica (nie wiem)ale tego jestem pewna że jak wraca do domu to strasznie się boję i mam ekscesy żołądkowe i udaję że śpię.Najgorzej szkoda mi jest moich kochanych dzieci bo też się go boja i sami mnie namawiaja na rozwód (aż dziw bierze jak 12-sto i 11-sto latek moga tak myśleć :?:Mam kochane dzieci i chyba dla nich muszę to zrobić (tylko co wtedy :?: ) :cry: :cry: :cry:Nawet teściowa i jego siostra mnie namawiaja aby go zostawić (ale ja nie potrafię) :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

przez Amy Lee 16 lut 2008, 15:04
Gosiulka napisał(a):Tylko że najgorsze jest w tym że on mi wtedy zabierze moje dzieci (bo tak juz mi mówił jak mówiłam mu o rozwodzie) :cry:

W tym kraju chyba jeszcze istnieje jakieś prawo, w obliczu którego znęcanie się nad rodziną - nie tylko bicie ale nawet grożenie - jest przestępstwem, a ludzi którzy czują się zagrożeni powinno się chronić.
Masz prawo do normalnego życia.
Amy Lee
Offline

przez smutna48 16 lut 2008, 15:31
Gosiula są instytucje pomagajace maltretowanym kobietom niebieska linia i cala masa innych pierwsze co zrob to wezwij policje albo sama postaraj się pojsc i poprosić o pomoc !!!!!!!!!!!!! nie moze tak dalej być!!!! Niw martw sie zaden sąd nie da mu dzieci zrob najwyzej obdukcje. A na początek powiedz komus o tym!!!! porozmawiaj z najbliższa osobą ktora Cię wyslucha moze uda Ci się na początek wyprowadzić narazie do kogoś. A narazie dlatego, że to nie Ty powinnaś opuszczać dom tylko on to on jest tu problemem !!!!!!! NIE pozwol na to aby dalej Cie niszczył znecał się bezkarnie karmiac się Twoim strachem lekiem skurczybyk!!!!! dno robal jeden nie pzowol aby dzieci na to patrzyły zgłoś gdzies na policje i wyprowadz się pogadaj z kims z rodziny z kimś kolwiek prosze nie zostawaj z tym sama i odejdz od niego nie ma prawa Cie niszczyć podły parszywy drań psychopata!!!!! masz prawo do spokoju poczucia bezpieczeństwa i normlanego zycia. Gorąco Cie pozrdrawiam i prosze nie zostawaj z tym sama.
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do