Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez smutna48 05 lut 2008, 11:09
zimbabwe dlatego rozumiesz moj lęk... I to jak bardzo trzeba uwazać na siebie, leki jeszcze ma ale co po lekach jak on przebywa ciagle w dymie bo tam wszycy palą i w tym On sam... No jest to b cięzkie b mi przykro że i Ty się meczysz z tym ale przeciez można żyć z ta chorobą trzeba tylko dbac i uwazac na siebie. Ty wiesz jak się zachowywać itp a Ten moj coś mu opornie idzie... On chorował na alergie kiedys nie leczone albo nie doleczone przemienia się w astmę.. często ma tez klopoty moze to nerwowe nie wiem z sercem ze go boli nie ma tam ubezp. (Londyn) i ja się poprostu b martwię Za miesiać jak przyleci do mnie to zalatwi chyba ze znajde spsob aby go przekonać żeby nie wracal... ambicje eghhhhhhh czasami jak z dzieckiem z Nim jak się uprze... :roll: :?


IceMan dobrze będzie juz dzs wtorek trzymam kciuki eghhh cięzkie to zycie na kazdym kroku Cie egzaminują czlowiek rodzi sie i od tej pory całe zycie sie musi uczyc z ta rożnicą ze na początku bawiac się -uczy a potem wkracza w jego zycie szkola :shock: i stres... Porąbane to zycie sami pomyślcie juz nawet te najmlodsze dzieci egzaminują straszą dla mie to jest bez pojęcia i to się potem tak ciagnie......... Pamietam jak ja się stresowałam nic przyjemnego ale dobrze będzie ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 05 lut 2008, 11:36
smutna48 ja też miałam nieleczoną alergię i stąd ten mój cyrk z tą astmą. Ale nawet najsilniejsze leki na nią nie ochronią przed skutkam i palenia, to fakt. Palenie dla astmatyka oznacza śmierć, jeśli nie szybką wskutek ataku, to powolną od rozedmy. W ogóle nie rozumiem nawet zdrowych ludzi palących... Kiedyś to mi lekarz powiedział "żeby tak wszyscy astmatycy byli jak pani" :smile: .
A mój dzisiejszy dzień - szaro, brzydko, rybom w akwarium trzeba wkład do filtra zmienić (czy one nigdy nie nauczą się załatwiać w sedes :lol: ?), ale noc przespałam dobrze! I coś czuję że dzień bez lęku minie.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 lut 2008, 13:50
smutna48 napisał(a):Pamietam jak ja się stresowałam nic przyjemnego ale dobrze będzie Wink

Co prawda opornie mi ta nauka idzie ale jakby nie patrzeć do przodu. Musi być dobrze bo jak tyle pozaliczałem to nie chcę przez jedną analizę wylecieć ze studiów - to trzeba zdać ;)
smutna48 napisał(a):Porąbane to zycie sami pomyślcie juz nawet te najmlodsze dzieci egzaminują straszą dla mie to jest bez pojęcia i to się potem tak ciagnie.........

I to nie tylko w szkole ale rodzice już z nich robią małych karierowiczów, którzy w wieku 4 lat już muszą całkiem nieźle władać jakimś językiem obcym - idiotyzm - takie dzieci to nawet dzieciństwa nie mają.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 05 lut 2008, 14:55
i takich dzieci najbardziej zal kiedy rodzice za nim dziecko choć trochę urośnie zaczynają mu układać życie to jest dopiero dramat kiedy swoje nie spełnione ambicje rodzice chcą zaspokoić własnym dzieckiem ....

Darku wiesz co tak czytam Twoje posty i gdzie bym nie weszła wszędzie jeździsz po Własnej Osobie ... Wszędzie uważasz ze uroda odbiera Ci szanse na zycie na szczęście nie potrafię tego zrozumieć i czemu bierzesz do siebie uwagi anada22 ??????? kazdy na forum wie jaki jest nie zawsze ma racje i co najgorsze nie zdaje sobie z tego sprawy... Chcesz być akceptowany przez innych zaakceptuj siebie... Zauważ ile w sobie masz dobrych cech !!!!! tak nie można odbierasz sobie szanse na wszystko bo wszystko sprowadzasz do tego ze na pewno sie nie uda... że Tobie nic się nie należy... Nie rob z Siebie 7 nieszczęścia bo nie jesteś nim uwierz w siebie i w to że czy sie uda nie skazuj siebie na najgorsze nie pisz ze nawet jeśli coś Ci wyjdzie... to skonczy się źle nie wolno ściągać na siebie takich myśli ... samym nastawieniem prowokujesz takie sytuacje.. Czy nie lepiej budzić sie rano i myśleć o przyjemnych rzeczach??? czy tak nie latwiej????? skazujesz sam siebie na cierpienie poprzez takie myślenie i Twoj wygląd nie ma tu nic do rzeczy to nie to jest przyczyną tylko Twoje myślenie że nawet jeśli to coś sie zepsuje, "dziewczyna Cię zdradzi bo z takim wyglądem na pewno" :shock: <olaboga> gdyby tak się kiedyś stało to uwierz mi nie dlatego tylko dlatego ze nie była by warta Ciebie... nie inaczej... Proszę Cię przynajmniej spróbuj zacząć inaczej myśleć bo Twoje lęki jak wiesz istnieją tylko w twojej Głowie nigdzie indziej. Przepraszam ze tak Ci tutaj wygarniam ale naprawdę najwyzasza pora zebys polubil siebie pracuj nad tym codziennie nie skazuj sie na samotność z zadnej strony bo Jesteś wartosciowym człowiekiem który ma takie same prawo do szczęścia jak każdy inny... Podniesiesz się jak feniks z popiołów tylko uwierz w to ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 05 lut 2008, 15:22
A potem te dzieciaczki zasilają nasze grono... U mnie się właśnie od tych ambicji zaczęło, od szkoły, choć nie uczyłam się od małego dziecka.
Darku też kiedyś miałam takie podejście jak Ty - i uwierz mi, że świat jest także (a może zwłaszcza) dla takich jak my, i słońce świeci nie tylko dla silnych i bogatych. Pozdrawiam Cię serdecznie!
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 lut 2008, 15:37
zimbabwe napisał(a):U mnie się właśnie od tych ambicji zaczęło, od szkoły, choć nie uczyłam się od małego dziecka.

smutna48 napisał(a):i takich dzieci najbardziej zal kiedy rodzice za nim dziecko choć trochę urośnie zaczynają mu układać życie to jest dopiero dramat kiedy swoje nie spełnione ambicje rodzice chcą zaspokoić własnym dzieckiem ....

No można powiedzieć że u mnie było podobnie. Moich rodziców satysfakcjonowało to że byłem w podstawówce i w gim w ścisłej czołówce, w LO już zaczynali kręcić nosem gdy w najlepszej klasie byłem "zaledwie" średni, potem dopiero się oduczyli. Teraz na studiach podchodzą tak, że dobrze jeśli będę przechodził z semestru na semestr, a jeśli się nie uda to się coś innego wymyśli. Jednak czasem trzeba nieco dać rodzicom do zrozumienia co się o czym myśli i jak się coś odczuwa. Jeśli dobrze się przekaże to zrozumieją, w końcu chcą dobra tylko czasem zapędzają się nie tam gdzie trzeba.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Mooni 05 lut 2008, 19:33
mam ochotę gdzieś wyjechać na parę dni, uciec, odpocząć. Brakuje mi spokoju
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez julie 05 lut 2008, 19:43
Mooni napisał(a):mam ochotę gdzieś wyjechać na parę dni, uciec, odpocząć. Brakuje mi spokoju


A mi tego cholernego spokoju brakuje już od kilku lat :cry:
A ucieklabym najchętniej gdzieś far away from people for the rest of my bloody life :!: ;)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 lut 2008, 19:49
chciałbym mieć choć trochę spokoju od tych cholernych podręczników, skryptów, stert notatek, kolokwiów, egzaminów :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 05 lut 2008, 20:53
Obcięłam dziś hortensję z brzydkich jesiennych resztek, pokupowałam trochę nasion (będę siać jak się zrobi trochę cieplej). No i postanowiłam nie brać sobie tak do serca gadek mojej rodzinki - w końcu nie mogę ponosić konsekwencji czyjejś głupoty, choćby to byli ludzie bliscy, a ja ich nie zmienię - mogę tylko zmienić moje podejście do tego.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez xCarmen 05 lut 2008, 21:11
hej :)
nie wiem czy sie moge pochwalic ale dzien byl bardzo udany.
ogolnie czuje sie dobrze nie mam lekow i wypelniaja mnie pozytywne mysli.
podziekowalam panu psychoterapeucie za pomoc bo stwierdzilam ze juz jest lepiej i nie mam o czym z nim mowic...
doszlismy do kilku konstruktywnych wnioskow ktore mnie podbudowaly.
mimo iz zrezygnowalam z psychoterapi to wiem ze to dopiero poczatek mojego powrotu do zdrowia i teraz czeka mnie jeszcze intensywniejsza praca bo bede musiala sama zapanowac nad soba bez pomocy psychologa.
wlasciwie czuje jakby choroba powoli ustepowala a wszystko bylo konsekwencja podjecia jednej decyzji ( rezygnacji ze szkoly)
oczywiscie boje sie ze we wrzesniu to wszystko moze wrocic ale mam 7 miesiecy na doszlifowanie mojego poczucia stabilizacji i spokoju.
czasem pojawiaja sie jakies mysli ze jestem gorsza bo powtarzam rok ale zaraz zastepuje je pozytywna mysla :)

zaczynam wracac do zycia .. proponuje znajomym spotkania ... i staram sie na ile moge przebywac w towarzystwie...
kurcze chcialabym powiedziec ze juz mi sie udalo z tego wyjsc ale musze poczekac do wrzesnia zeby sie o tym przekonac ...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 lut 2008, 01:35
zimbabwe napisał(a):No i postanowiłam nie brać sobie tak do serca gadek mojej rodzinki - w końcu nie mogę ponosić konsekwencji czyjejś głupoty, choćby to byli ludzie bliscy, a ja ich nie zmienię - mogę tylko zmienić moje podejście do tego.

No i prawidłowe podejście :) jeśli będziesz mogła pomóc albo coś zmienić to na pewno to zrobisz - w innym wypadku nie ma co się zadręczać i robić sobie kłopotów...
xCarmen napisał(a):ogolnie czuje sie dobrze nie mam lekow i wypelniaja mnie pozytywne mysli.
podziekowalam panu psychoterapeucie za pomoc bo stwierdzilam ze juz jest lepiej i nie mam o czym z nim mowic...

oby tylko tak dalej ;)
xCarmen napisał(a):oczywiscie boje sie ze we wrzesniu to wszystko moze wrocic ale mam 7 miesiecy na doszlifowanie mojego poczucia stabilizacji i spokoju.

chyba musisz troszeczkę inaczej do tego podejść. Na razie to brzmi jak próba uspokojenia się przy jednoczesnej pielęgnacji lęku przed szkołą - a przecież nie o to chodzi... raczej postaraj się oswajać z myślą o szkole, że te wszystkie sprawdziany, nauczyciele, ten cały szkolny klimat to nic złego. Bo przecież poza tym masz już spokój prawda? To twoja jedyna bolączka? Jeśli tak to trzeba szczególnie nad nią popracować a myślę że ty potrafisz sobie z tym bez problemu poradzić :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lut 2008, 02:35
Hejka wszystkim.
Moja dzisiejsza noc upływa pod znakiem przemyśleń.Zwłaszcza przemyśleń dotyczących mojej obsesji.
Boje się,ze jutro ją spotkam.Chociaż w sumie sie ciesze bo jak Jąwidze to jakośmi lepiej jest////gorzej jak już strace Ją z oczu.
W dodatku jutro kolos i egzamin zaraz po nim,jak zdam obie rzeczy to będzie wolnośc :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez xCarmen 06 lut 2008, 11:14
IceMan napisał(a):chyba musisz troszeczkę inaczej do tego podejść. Na razie to brzmi jak próba uspokojenia się przy jednoczesnej pielęgnacji lęku przed szkołą - a przecież nie o to chodzi... raczej postaraj się oswajać z myślą o szkole, że te wszystkie sprawdziany, nauczyciele, ten cały szkolny klimat to nic złego. Bo przecież poza tym masz już spokój prawda? To twoja jedyna bolączka? Jeśli tak to trzeba szczególnie nad nią popracować a myślę że ty potrafisz sobie z tym bez problemu poradzić


racja, narazie mam takie obawy ze jak bede wdomu przez 7 miesiecy to powrot moze byc szokiem... dlatego myslalam zeby pojsc na jakies kursy jezykowe zeby sie oswoic z tym ze ktos bedzie sprawdzal poziom mojej wiedzy no i ze bede sie musiala przelamac i odpowiadac przy innych bo tym jest najtrudniej. Bo szkola jak narazie to moj najwieksy problemz reszta sobie poradze :D

dzisiaj tez dzien zapowiada sie dobrze .. ale mam obawy ze im blizej szkoly i im dluzej bede trwala w poczuciu takiej stagnacji i bycia w domu powoli zaczne tracic entuzjazm...
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do