Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 sty 2008, 16:35
Amy Lee napisał(a):A jak schody były na uczelni?

Nie bądźmy przesądni ;)
linka656 napisał(a):trzymajmy się razem

no pewnie :)
zimbabwe napisał(a):Wszystkim "sesjonistom" życzę powodzenia! Będzie dobrze!

Nie dziękujemy. Oczywiście nie jesteśmy przesądni :lol:

Dzisiaj byłem po wpis z OSK... sterczałem tam ze 2 godziny. Aż mi się jedna piosenka przypomniała:
http://pl.youtube.com/watch?v=v8RZ0jggJ60
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Amy Lee 25 sty 2008, 16:52
Dzisiaj "zaliczyłam" niemiecki z uwagą, że wszystko źle.

Źle to by jednak było, jakbym w ogóle nie wyszła na środek, tylko powiedziała, że nie wiedziałam, że to ma być prezentacja tylko zwykła wypowiedź. Niewiele brakowało :(
Amy Lee
Offline

przez eva79 25 sty 2008, 16:52
Ja caly czas piłuje ten kawalek

http://pl.youtube.com/watch?v=A8TwNEDo6kY

:D
juz od miesiaca chyba:)
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Wielbark 25 sty 2008, 17:44
A u mnie huśtawka...raz dwa dni wycięte z życiorysu,a raz dwa dni lepiej.... W domu wszystko wisi...chyba moją żona nie umie się zdecydowac co dalej, bo raz mówi, ze "życie z emerytem" którym się ponoć stałem, jej nie pasuje innym razem - że włąściwie to nie jest tak źle ze mną... ale nadal nie wiem co z tego wyjdzie...Inna rzecz, ze jest coś, co mnie okropnie denerwuje - po przyjściu z roboty totalnie nic mi się nie chce, nigdzie bym nie wychodził i czesto czuję się...senny! Prawda, ze śpię średnio, nad ranem się budzę i często zasnąć już nie mogę...Wy też tak macie??? Jest na to jakiś sposób? A moze ta senność to zły objaw (o kurrr...znowu się nakręcam)...
W pracy też różnie...Teraz jest akurat lepiej...i dobrze, bo projekt, którego jestem managerem zaczał trzeszczeć w szwach...
Luthien, Icuś, to do Was mówię!!!Kiedy już będziecie pracować jako project managerzy nie dajcie sobie wmówić że zalezy od Was cokolwiek...Jesteście tylko buforem i nadzorcami opier...laczy, leni śmierdzących i cwaniaków, co to by wzięli kasiorkę, ale nic nie zrobili. Przy czym jak się uda, to ICH WIEKLKIE DZIEŁO,a jak coś spieprzą ( a na 100% w pewnym momencie tak się stanie) to w beret będziecie zbierać WY!!!
Tyle zawodowo. Prywatnie nieco sie nakręcałem, ale mój organizm zaczął się samodemaskować. Na czym to polega - zapytacie pewnie. Ano na tym, że co kilka dni zaczął serwowac mi inne objawy np. poniedziałek wtorek - bóle żołądka, ucisk pod wątrobą, lęki. Środa-czwartek - uciskw klatce piersiowej, brak powietrza, dyszenie, tachykardia. Piątek-sobota - miekkie nogi, uczucie osłabienia rąk, pogotowie motoryczne (tj. zdenerwowanie, objawiajace się niemozliwością usiedzenia dłużej w jednym miejscu niż 5 minut). Kiedy zaczynały się nowe objawy - nstare szły precz. Łatwiejmi pzrez to uwierzyć, ze to nerwica tylko, a jak wiecie melodię do nakręcania się na choroby to ja mam...
Oczywiscie pewnie jeszcze nie raz odwiedzę jakiegoś utytułowanego specjalistę lekarskiego z kilkudziesięcioletnią praktyką bo się nawiedzę...ale liczę na to, ze i ten mi powie, ze to OK i TO TYLKO NERWICA, jak dotąd mówili inni...Chcę i muszę tylko iśc na psychoterapię; i to nie na Sobieskiego bo tam przyjecia nowych zostały zamknięte ponoć do połowy lutego czyli realnie na grupie możnaby się znaleźć...w kwietniu pewnie...
BTW: nie znacie może jaiejś dobrej psychoterapii w Warszawie, w Centrum albo na Pradze?
Pozdrawiam
Wielbark
Ps. wielką pomocą jest mi moja suka i jej brewerie - widzieliscie kiedyś 52 kilogramowego pieska kanapowego (jest przytulastym niufem)?
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez eva79 25 sty 2008, 18:11
na Kabatach znam,pasuje Ci.
PS.Sama tam jezdze z drugiego konca Wawy.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez Pstryk 25 sty 2008, 18:15
Oj, coś mnie złe myśli nękają :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Wielbark 25 sty 2008, 18:18
eva79 napisał(a):na Kabatach znam,pasuje Ci.
PS.Sama tam jezdze z drugiego konca Wawy.

Niedaleko metra?? Dzieki - pasuje - napisz co i jak....
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez xCarmen 25 sty 2008, 19:17
Wrocilam od psychiatry i psychoterapeuty. Stalam w kolejce chyba z godzine i myslalam ze oszaleje. Z Panem psychologiem doszlismy do ciekawych wnioskow:)
Ale nadal mnie martwi ze nigdy nie widze zeby ktos od niego wychodzil... albo wchodzil tak jakbym tylko ja na sesje przychodzila. U psychiatry jak zwykle smialam :Dale nie moge usiedziec tam spokojnie jak on jest taki zabawny mimo iz nic nie robi :mrgreen: , zapisal mi nowe leki , mam nadzieje ze beda dzialac i w poniedzialek wroce do szkoly , przygotowywuje sie do tego od tygodnia.
Ogolnie dzien byl ok gdybym tylko zdazyla wiecej zrobic ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez smutna48 25 sty 2008, 19:24
Widze ze nam się kolorki zmieniły :) ;) ale do rzeczy

dni mi mijają a właściwie przepływają przez palce mam wrażenie że czas leci a ja w miejscu w zwiazku z pracą stoje bo tak jest... jA Juz dlużej tak nie mogę.... Świra można dostać. na nic nie mam do tego ja jak zwykle w nerwach... wiadomo o kogo... Warunki do mieszkania ma tam fatalne :cry: mieszka z szefem i jego rodziną dzięcmi i wogle eghh szkoda gadać... ciagły jazgot jak to określił syf kila mogila... do tego co również nie wpływa dobrze na jego stan zdrowia... a upatry jest i nie chce wrocić cale zycie miał przekichane z związku z syt. finansową i teraz zadna sila nie pomaga na to aby przyjechal ... żeby wracał :(( leki mu się kończą na astme ludzie ja chyba osiwieje przed wcześnie :(((((
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez luthien 25 sty 2008, 20:39
Dzień jak każdy w tym tygodniu - pod znakiem grypy. Jak kaszel mi przeszedł to kataru dostałam. A jutro zalka a ja nic nie umiem. Nie mam siły się uczyć. Rano trzeba będzie wstać i się wziąść. Nawet mi się pisać nie chce. Najgorsze są noce, bo spać nie mogę. Muszę wyjechać gdzieś, gdzie ludzie nie chorują na grypę, polecę nawet na księżyc, byle nie chorować. Ehh...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez eva79 25 sty 2008, 22:03
http://www.psychoterapia.warszawa.pl/prowadzacy.html

prosze to jest to na Kabatach.Ja chodze do Janke Klimaszewskiej.Jest ordynatorem na odziale nerwic na Sobieskiego.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:07 pm ]
Strasznie padnieta dzis jestem.Pojechalismy z męzem wybierac fotele i kanape.No i wybralismy.Ale zasypiam na siedzaco.Do tego boli mnie gardlo.
Jednak dzien zaliczam do udanych:dalam rade na nauce jazdy,bylam w Domotece i kupilismy meble,bylam w banku(sama!!!) i nie mialam ataku.Zreszta teraz jakos nie łapia mnie na szczescie takie duze ataki.Ale lek przed atakami pozostal.Tego chyba efectin nie da rady zwalczyc.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:16 pm ]
Wielbark napisał(a):
eva79 napisał(a):na Kabatach znam,pasuje Ci.
PS.Sama tam jezdze z drugiego konca Wawy.

Niedaleko metra?? Dzieki - pasuje - napisz co i jak....


swoja droga-jezdzisz metrem?Mozesz?
Jak tak to zazdroszcze.Dla mnie jest to koszmar.Nawet nie wsiadam.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez yeti 25 sty 2008, 22:49
xCarmen napisał(a):Ale nadal mnie martwi ze nigdy nie widze zeby ktos od niego wychodzil... albo wchodzil tak jakbym tylko ja na sesje przychodzila.


może on robi sobie wystarczająco długie przerwy między pacjętami żeby sobie odpocząć między jednym a drugim i dlatego jak przychodzisz to nie ma poprzednika, a jak wychodzisz to kolejny jeszcze nie zdążył przyjść;) ile trwa sesja i czy umawiasz się na pełne godziny?
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

Avatar użytkownika
przez xCarmen 25 sty 2008, 22:53
Sesja trwa 50 min i umawiam sie zazwyczaj na pelne godziny. Tylko ze zawsze jestem wczesniej i za kazdym razem widze ze Pan psychoterapeuta przychodzi z zewnatrz ... nie ma go w "gabinecie". :| Np jesli jestem umowiona na 17 to on przychodzi 16.50 , ja sobie stercze gdzies z boku a o 17 wchodze.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Wielbark 25 sty 2008, 22:57
eva79 napisał(a):http://www.psychoterapia.warszawa.pl/prowadzacy.html

prosze to jest to na Kabatach.Ja chodze do Janke Klimaszewskiej.Jest ordynatorem na odziale nerwic na Sobieskiego.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:07 pm ]
Strasznie padnieta dzis jestem.Pojechalismy z męzem wybierac fotele i kanape.No i wybralismy.Ale zasypiam na siedzaco.Do tego boli mnie gardlo.
Jednak dzien zaliczam do udanych:dalam rade na nauce jazdy,bylam w Domotece i kupilismy meble,bylam w banku(sama!!!) i nie mialam ataku.Zreszta teraz jakos nie łapia mnie na szczescie takie duze ataki.Ale lek przed atakami pozostal.Tego chyba efectin nie da rady zwalczyc.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:16 pm ]
Wielbark napisał(a):
eva79 napisał(a):na Kabatach znam,pasuje Ci.
PS.Sama tam jezdze z drugiego konca Wawy.

Niedaleko metra?? Dzieki - pasuje - napisz co i jak....


swoja droga-jezdzisz metrem?Mozesz?
Jak tak to zazdroszcze.Dla mnie jest to koszmar.Nawet nie wsiadam.


Jeżdżę metrem. Ale też mam problem, bo staram się załatwić jedną sprawę dziennie; powody chyba znasz(moje kluczowe osiągniecie, to było załatwienie w jednym dniu lekarza -z kolejką, wymiany dowodu osobistego i pomoc matce na drugim końcu miasta). Gros sił pochłania mi - jak napisałem -radzenie sobie w pracy i wykazywanie, że jest OK. Ale dzisiaj po pracy dałem wyciągnąć się na kawę do knajpy!! Po raz pierwszy od października 2007! (wtedy zaczęły się u mnie stany ostre lękowe)
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do