Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 21 sty 2008, 20:53
Icuś, czystki a to, czy dasz rady to dwie odrębne kwestie. Bo widzisz, na czystki nie masz wpływu, natomiast na wiarę w siebie tak. Wierzę w Ciebie, ale nie zobowiązująco. Pisząc te słowa zdaję sobie sprawę, że odczuwasz presję, zobowiązanie, że musisz sprostać czyimś oczekiwaniom. Nie. Moja wiara w Ciebie jest bezstronna, będzie, czy zaliczysz, czy nie. Wiem, że to niewiele, ale cóż więcej mogę dla Ciebie zrobić, poza tym, że będę z Tobą mimo wszystko :P
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 sty 2008, 13:16
bethi ;) jak na razie moja nadzieja nie umiera - 2 kolosy dzisiaj - jeden na 90% zaliczy mi już cały przedmiot, gorzej z drugim - bo mam wątpliwości co do tego jak mi poszło a jeżeli go zawalę to wylatuję :? ale dzięki za wsparcie :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

letdown but not beautiful

przez vicky 22 sty 2008, 13:50
jak rozmawiać człowiekiem który pod ładną maska kryje sie egoizm , ktoś kto jest jak napompowany balonik weź igłę i patrz jak uchodzi powietrze .Konsumpcjonizm płytkiego człowieka....
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 paź 2007, 10:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 22 sty 2008, 18:43
Moja nauczycielka niemieckiego psuje mi humor już dłuższy czas, w tym dzisiaj też. Poza tym w szkole miałam takie lęki że aż w głowie mi się kręciło i ledwo łaziłam, ale na szczęście mi przeszło dość szybko.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez Pstryk 22 sty 2008, 18:56
vicky, skoro dostrzegasz, nie daj Boże - odczułaś na własnej skórze - dwulicowość i fałsz tej osoby to po prostu zakończ znajomość, jeśli nic nie wnosi w Twoje życie pozytywnego.

Jestem chora :-| Obłożnie :-| Ale do pracy jutro i tak pójdę :twisted:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez xCarmen 23 sty 2008, 12:25
Piekło wraca :]
Moj dzien wyglada tak: polamany stol, potluczone szklo, rozlana kawa...
kilka przeklenstw a wszystko to dzielo ojca. Mam poprostu dosc nie radze sobie i nie wytrzymam dluzej w tej rodzinie.... wolalabym nie zyc ... nawet nie umiem tego opisac, tylko zastnawiam sie co moge jeszcze zrobic ale dochodze do wniosku ze nic.
no i jestem glodna bo nie mam odwagi wejsc do kuchni ... i pewnie dzis nie wiejde.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez pyzia1 23 sty 2008, 13:18
bethi, nie wygłupiaj się, do łóżka i się kuruj!
xCarmen, okropna sytuacja, współczuję i masz rację, Ty nie możesz nic zrobić, co najwyżej się wyprowadzić ale pewnie nie masz takiej możliwości.
Trzymaj się jakoś, nie jesteś sama.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez xCarmen 23 sty 2008, 15:01
szczerze mowiac mam ochote uciec z domu, i moze zal byloby mi reszty rodziny ktora meczylaby sie razem ale mialabym spokoj. Szkoda ze nie istnieja zakazy dla niektorych malzenstw doyczace posiadania dzieci i szkoda ze taki zakaz nie objal moich rodzicow ;]
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez eva79 23 sty 2008, 16:00
Jestem chora.Siedze w domu.Boli mnie gardlo i glowa.Okropnosc.
Do tego czuje stres poniewaz niebawem mam dwa jak dla mnie hardcorowe sprawy 1)jazda autem z instruktorem
2)wizyta w ambasadzie usa.Boje sie obu.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

ludzie sa tacy gruboskórni mściwi

przez vicky 23 sty 2008, 16:13
dziś nawet relanium mnie nie uspokoi przykro bo kolejna osoba która spowodowała ze czuje sie po prostu źle a ze nie mam komuś sie wypłakać na ramieniu to skrobie swoje gorzkie żale tu przynajmniej tu nikogo nie mecze nie zanudzam itp... w końcu wszyscy jesteśmy równi w obliczu problemów dnia codziennego
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 paź 2007, 10:54

Avatar użytkownika
przez luthien 23 sty 2008, 16:32
A jednak choróbsko mnie dopadło :( Od kaszlenia wszystko mnie już boli. Odpukać, bo przynajmniej kataru nie mam. A do tego jeszcze dwa projekty i zaliczenie. Ciekawa jestem jak mi poszło koło z CRMu :roll:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez Pstryk 23 sty 2008, 16:46
Dżiz, to na Polskę chyba bombę biologiczną zrzucono :shock: :lol: Z wirusem grypy.... Ja ma zapalenie płuca :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 23 sty 2008, 19:47
Jestem z siebie dumna i zadowolona ale Okropnie zmęczona.
Zaliczyłam dziś łacinę i język staro-cerkiewno-słowiański, dwie najgorsze zmory w tym semestrze, ogólnie poradziłam sobie z zaliczeniami....co najdziwniejsze, myśłałam, że będę się bardzo stresować, ale zmieniłam mój stosunek do niektórych spraw, w tym i do studiów i na zaliczenia szłam spokojna, pewna siebie i z uśmiechem na twarzy :smile: Ogólnie dzisiejszy dzień uważam za udany :D
teraz muszę się przygotować psychicznie i teoretycznie do egzaminu :?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez smutna48 23 sty 2008, 23:29
Witam. Wiem, że nie często z wami ostatnio pisze ale jakoś do niczego się zebrac nie mogę. Siedze najczęściej rano i wieczorem rano wysyłam przeklęte Cv zeby do reszty nie oszaleć z tęsknoty za moim a wieczorem z Nim rozmawiam. Tak bardzo bym chciała zeby wrocił juz do mnie :( ale On mnie nie sluchac On uwaza że tam zarobi w tydzień tyle ile tu przez miesiąć:(( i nie cche wracać ...:(( napisala bym wiecej o jego sytuacji ale chyba nie powinnam. Martwię sie bo choruje leki mu sie kończał :(( bo zamiast iśc po nie do lekarza i załatwić sobie ubezpieczenie to 500km jechal do mnie i byl do ost. chwili więc nic nie załątwił ;( co okzalo się potem... a ja jak tylko coś się dzieje umieram ze strachu są chwile kiedy niepanuje nad łzami czym nie ułatwiam mu tego wszystkiego. Najgorsze jest to ze tqam tez nie ma warunków zebym ja mogla byc z nim bynajmniej teraz. bedzie na wielkanoc dopiero:(( a potem znowu ......:((((((((((
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do