Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 sty 2008, 18:01
Hejka... wpadłem i zaraz daję nura spowrotem w notatki :?

xCarmen co się stało? wystawił cię???
człowiek nerwica napisał(a):Dzisiaj siegnalem dna

bethi napisał(a):Ze mną zresztą też nie najlepiej...

a może troszkę przesadzacie?
Amy Lee napisał(a):Ja dzisiaj zostałam owrzeszczana, że nie załatwiam swoich spraw tak jak należy.

Aż mi się przypomniała ostatnia wizyta w dziekanacie. Zebrałem za cały wydział i w szczególności za naszego przedstawiciela że karty egzaminacyjne jeszcze nie odebrane :roll:
linka656 napisał(a):Mam dziś mega lenia, za nic nie chce mi się wziąc za pisanie prac zaliczeniowych........jaka beznadzieja, czuje próżnie w mózgu.

Ja się uczę logiki... jak wyżej
Gosiulka napisał(a):i postanawiam się poprawić

no miejmy nadzieję

dobra, więc wracam do nauki z tą oto pieśnią na ustach:
link
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 sty 2008, 18:09
Ostatnie dni sa dla mnie fatalne....
Czuje sie okropnie...mam dosc siebie i swojego zachowania,tego ze inni ludzie nie zwracaja na mnie uwagi,ze mnie olewają i traktują jak idiote z którego mozna kpić,tego ze moje zdanie jest nie ważne,i wreszcie tego ze nie potrafie sie przełamać,że nawet jak z kimś rozmawiam to gadam jak jakiś kosmita....wczoraj i dzisiaj po prostu laziłem jak glupi po szkole sądząc ze może uda mi się przełamać,ale nie udalo sie,nie jestem w stanie rozmawiac z nikim,kurcze a tak tego chce....uczucie strachu przed odrzuceniem i traktowaniem przez ludzi jako tego gorszego -te uczucia mnie przerastają,..
W dodatku...doszlo do tego że....wystarczy ze zobacze jakiegos innego mezczyzne,chudego,z dobrą twarzą itp...to sie załamuje...
Doszlo tez do tego ze cały czas czuje agresje do samego siebie,bardzo silną agresje....
W dodatku okazalo sie ze mam baardzo dużo nauuuki......
No i zdrowie,,,,serce chyba zaczyna mi nie wyrabiać,śpie po 3-4 godziny ostatnio,i daawno nie poszlem spac przed 12.....i wydaje mi się ze moje serce słabiej bije,czesto czuje takie coś jakby mi brakowalo tchu bez powodu i na chwile serce przestało bic po czym po chwili znowu bije.
Przepraszam,ze dzis tak smuce.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 19 sty 2008, 18:29
IceMan hahaha fajna "pieśn"

człowiek nerwica Wcale nie smucisz mi się wydaje że za bardzo się tym wszystkim przejmujesz. Odnosze takie wrażenie ze tuż po obudzeniu się rano piewrsza myśl Twoja to czy dziś się się uda i odrazu strach od razu doł... Nie rob nic na siłe. Z tego co pisałes to jak juz Ci się udawało coś odezwać do kogoś to potem docierały do Ciebie jakies wstrętne rzeczy. Na początek zmień otoczenie staraj się rozmawiac kolegować tylko z osobami ktore Są normlane nie z baranami bo to nie Ty masz problem tylko Oni dowartościowują się Twoim kosztem docinki jakie kierują w Twoją stronę są po to aby dowartościowac siebie...Wcale nie jesteś gorszy od innych śmiem twierdzić ze jesteś lepszy!!!! I jak nie morzesz spać w nocy powinienes skonsultowac się z lekarzem ktory prowadzi Twoje leczenie powiedziec wszystko. Nie mozesz tak robić nie wyspany wręcz padniety naprawde niczego się nie nauczysz nie bedziesz w stanie:( odpoczywaj śpij w nocy zamaist siedzieć przed kompem zorganizuj sobie tak wszystkie obowiążki zebyś rowniez miał czas na odpoczynek spacer i takie tam. Pozdrawiam i tule nie martw się będzie juz tylko lepiej. Wiem ze to nie łatwe ale polub siebie zaakceptuj takim jakim jesteś nie bądz dla siebie taki okrutny. ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 19 sty 2008, 19:13
Polina napisał(a):Smutna, śniłaś mi się niedawno

uuuuuppppssss a w jakim sensie? :lol: :lol: :lol:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez luthien 19 sty 2008, 19:27
Nie ciepię CRMu :? Właśnie napisałam zaliczenie i mam nadzieję że zaliczę, ale takiego wodolejstwa to chyba jeszcze nigdy nie stosowałam w życiu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jestem mega wykończona, a jutro jeszcze obrona trzech projektów się szykuje :? więc noc i ranek z głowy, trza się przygotować. Do boju, do boju, do boju...
Powiedzenie miesiąca - weź krasnala i rzuć nim o ścianę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A tak apropo świetne urodziny i imieniny mam - cały weekend na uczelni, udowadnianie że się nie jest wielbłądem, tylko guźcem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jak komuś się wydaje, że gadam od rzeczy, to się myli, to tylko wpływ CRM :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Za chwilę lecę na dworzec i do domciu, wreszcie :D
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez luthien 19 sty 2008, 19:42
Dziękuję :D Polina oczywiście, że chęci najważniejsze, ale nie żebym się dopominała :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Tylko sobie narzekam, że zamiast imprezki, to uczelnia buuuu...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez smutna48 19 sty 2008, 21:30
luthien Wszytkiego NAJ NAJ Lepszego

No to tez tak myślę :)) pozdrawiam... :D
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sty 2008, 02:40
Z tego co pisałes to jak juz Ci się udawało coś odezwać do kogoś to potem docierały do Ciebie jakies wstrętne rzeczy. Na początek zmień otoczenie staraj się rozmawiac kolegować tylko z osobami ktore Są normlane nie z baranami bo to nie Ty masz problem tylko Oni dowartościowują się Twoim kosztem docinki jakie kierują w Twoją stronę są po to aby dowartościowac siebie...Wcale nie jesteś gorszy od innych śmiem twierdzić ze jesteś lepszy!!!!

No niestety nie moge zmienic otoczenia,a i zreszta w kazdym otoczeniu bylem postrzegany za jakiegos gorszego od innych ktorego mozna wyzywać i się z niego smiac<naprawde w kazdym>
Oni sa lepsi bo umieja rozmawiać,normalnie zyc,komunikowac sie z innymi,bawic sie zyciem...sa zaradni,umieja sobie poradzic w większosci sytuacji życiowych
A ja????ja odkad pamietam zawsze musialem sobie radzic ze swoimi problemami sam,nigdy nie mialem przyjaciol w realu...juz nie mowiąc o uczuciach wyzszych :( <na milość i tak w koncu nie mam szans,żeby kogos miec trzeba umiec rozmawiac,nie bac sie być pewnym siebie,trzeba dobrze wygladac,.byc kims,trzeba cos sobą prezentować,mężczyzna musi byc męski a nie taki jak ja :cry: >
Teraz boje się jutra bo jak zobacze znowu ludzi lepszych ode mnie...choćby pod jednym wzgledem to będe się dołował i znowu wpadne w wewnętrzna agresje w stosunku do siebie....
Dziś jak jechalem pociagiem to po prostu prawie płakalem ze smutku i z agresji.
A najgorzej bedzie jak będe widzial jakieś pary na ulicy.....chyba sobie wezme na jutro zapas Xanaxu na poprawe humoru ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 20 sty 2008, 03:32
człowiek nerwica napisał(a):No niestety nie moge zmienic otoczenia,a i zreszta w kazdym otoczeniu bylem postrzegany za jakiegos gorszego od innych ktorego mozna wyzywać i się z niego smiac<naprawde w kazdym>
Oni sa lepsi bo umieja rozmawiać,normalnie zyc,komunikowac sie z innymi,bawic sie zyciem...sa zaradni,umieja sobie poradzic w większosci sytuacji życiowych
A ja????ja odkad pamietam zawsze musialem sobie radzic ze swoimi problemami sam,nigdy nie mialem przyjaciol w realu...juz nie mowiąc o uczuciach wyzszych <na milość i tak w koncu nie mam szans,żeby kogos miec trzeba umiec rozmawiac,nie bac sie być pewnym siebie,trzeba dobrze wygladac,.byc kims,trzeba cos sobą prezentować,mężczyzna musi byc męski a nie taki jak ja >








Sam sie tak postrzegasz...
Nawet nie wiesz jakie bzdury wygadujesz... a niby jaki????? jestes????????

Nie rozumiem czego Ty od siebie wymagasz nawet nie wiesz ile ile masz w sobie zalet wciąz skupiasz się tylko na negatywnym postrzeganiu siebie... Tak ni emozna bo takim mysleniem daleko nie zajdziesz... nie umiem Ci pomuc nie wiem co napisac i co doradzić bo ciagle uwazasz siebie za kogoś gorszego a tak wcale ni eejst!!!!!!
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez luthien 20 sty 2008, 09:55
człowiek nerwica nie ma ludzi lepszych i gorszych. Wszyscy jesteśmy równi.

smutna48 dziękuję za życzenia :D

A mój dzień - trzy obrony projektów, zaczynam o 15.20, więc trzymajcie kciuki. A teraz lecę się przygotowywać. A tak bym sobie dzisiaj w domu posiedziała, i nic nie robiła. Tym bardziej, że od wczorajszego wieczora czuję się jakaś osłabiona. Noc miałam dziwną. Nad ranem niby zasypiałam, a tak jakbym wszystko widziała i słyszała, byłam w takim dziwnym stanie, widziałam i słyszałam wszystko, chciałam się obudzić, a nie mogłam. Kiedyś mi się to już zdarzało, ale nie tak mocno jak dziś. Może to z nerwów i przemęczenia sesjowego. A dopiero 3 za mną, jeszcze 7 zostało :?
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez woojto 20 sty 2008, 11:44
Witam. mój nawrót jednak jest bardzo bardzo silny. Predwczoraj zacząłem kuracje citalem, ale dzisiaj go odstawiam (skutki uboczne). Wracam do dawnego psychiatry - wtedy moklar mnie wyciagna i zero skutków ubocznych. Wziałem signopam i kurde tez zamiast pomagac to jeszce osłabia , co multiplikuje lęki . A tu tyleroboty jutro spotkania z klientami. Szok co tu czynić.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
09 sty 2006, 01:44

Avatar użytkownika
przez anonim 20 sty 2008, 13:47
Wczoraj miałem egzamin karate w toruniu na wyższy stopień, było ciężko trwał ponad 3 godziny, było praktycznie wszystko kończąc na walkach. Bardzo szybko się zmęczyłem i nie miałem już sił(nie mogłem nawet ręki w powietrzu przez chwilę utrzymać) w końcu przed oczami robiło mi się biało, oddychałem a jakby mi to nic nie dawało, myślałem już kiedy tylko to piekło się skończy a tymczasem sensei prowadzący mówił kolejne bardziej męczące zadania ale się nie poddałem choć chwilami już chciałem... w końcu byłem pewny, że nie zdałem, bo później nie nadążałem przy różnych technikach, ale w walkach szło mi nawet nawet. Na szczęście zdałem i powinienm się cieszyć, że wytrwałem mimo tego że już prawie mdlałem, ale dziś mam doła nie wiem czemu :/ Może dlatego, że teraz myślę, że mógłbym jednak zrobić więcej? Ale przecież po egzaminie ręce trzęsły mi się tak, że nie mogłem utrzymać widelca i noża, a jedzenie rozsypywało mi się poza talerzem...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez xCarmen 20 sty 2008, 13:53
Moj wczorajszy dzien oraz noc byly- beznadziejne.
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez Felicity 20 sty 2008, 20:51
Przez swoje zachowanie straciłam kolejną osobę. Na własne życzenie. Już chyba tego nie uratuję. Za późno. :cry:
Wpadam w rozpacz... tak bardzo chciałabym zawrócić czas. Desperacja. Upokarzam się, byleby tylko ta osoba chciała nadal utrzymywać ze mną kontakt. Próbowałam ratować, ale zero odzewu. Koniec. A był mi bardzo bliski. Muszę chyba błagać tę osobę o wybaczenie, bo inaczej znowu czeka mnie załamanie. Ale dręczę się, że wtedy będzie kierowała nim litość. Boję się, że zostanę zupełnie sama. Nawet nie potrafię dokładnie opisać, co teraz czuję. Czy ja zawsze muszę wszystko rozp*****lić ? Ludzie ode mnie odchodzą. Na moje własne życzenie. Zrażam do siebie ludzi, którzy są mi życzliwi. Wmawiam im, że utrzymują ze mną kontakt z litości, że się zmuszają. Wystawiam ich na próby, ranię ich. Chcę, by o mnie walczyli, by pokazali mi, że im zależy. W końcu nie wytrzymują i odchodzą. Dla wyjaśnienia - znam tego chłopaka tylko z neta. Pisaliśmy od października. Nie widziałam go nawet na oczy, a cierpię, jakbyśmy byli parą i się rozstali. MUSZĘ to jakoś naprawić.

Do tego Ł. nadal się nie odezwał. Z opisów na gg (i nie tylko) wnioskuję, że prawdopodobnie spotyka się z jakąś dziewczyną. A pisało się nam świetnie dopóki nie pokazałam swoich zdjęć (poznaliśmy się poprzez neta) Mówił, że chce wiedzieć, jak wyglądam, po to aby móc mnie poznać na spotkaniu, o którym myślał. Ale widocznie nie spodobałam się. Widocznie jestem brzydka. Korci mnie, by zagadać i zapytać dlaczego się nie odzywa. Chociaż już właściwie wszystko jasne. Załamać się można. Nie jestem warta nikogo i niczego. Widocznie mam być sama.

To tylko wirtualne znajomości, a cierpię niesamowicie. Znowu mam myśli samobójcze. Czuję ból, który wydaje się nie do wytrzymania.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: JERZY62, Majestic-12 [Bot] i 9 gości

Przeskocz do