Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 sty 2008, 12:41
A może czas sobie porządnie odpocząć? Nie katujesz się za bardzo pracą itp?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez anonim 12 sty 2008, 14:16
Dziś studniówka w związku z tym mam pytanie: jak przemycić :mrgreen: Chciałbym coś wziąć, bo tak trochę nudno będzie siedzieć od 18 do 4 rano :/ no i bez wspomagacza raczej nie ruszę w taniec :D
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez smutna48 12 sty 2008, 14:32
smutasek dziś płacze tęskni choć minęly moze z 3 godz od kad wyjechal eghhhhhhhhhhhhh :(((( uschnę bez niego :((
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 sty 2008, 15:19
anonim napisał(a):jak przemycić

u nas po prostu wnieśliśmy oficjalnie reklamówkę, postawiliśmy pod stołem i spokój. Nikt nie zauważył i prawdopodobnie nie chciał zauważyć. Zakazy oczywiście były ale co tam ;)
smutna48 napisał(a):smutasek dziś płacze tęskni choć minęly moze z 3 godz od kad wyjechal eghhhhhhhhhhhhh Sad((( uschnę bez niego Sad(

nie myśl o tym że go nie ma tylko myśl kiedy wróci ;) co on zrobi jak mu uschniesz??
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez luthien 12 sty 2008, 15:50
My co nieco na studniówce schowaliśmy w takiej skrzynce od elektryki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: w butelce po "kubusiu" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: i nas "lekko" zamuliło, bo domowo pędzone było :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ale wstyd, ja taka grzeczna, a takie rzeczy w młodości się wyrabiało :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez anonim 12 sty 2008, 16:47
E tam wstyd :D my po wigilii klasowej poszliśmy na boisko pić w jakiś 10 z klasy i też było kilka grzecznych osób, które wypiły :) a widziała nas wtedy nauczycielka z polskiego i fizyki jak akurat ktoś polewał :D Ale co tam ostatnia wigilia klasowa więc trzeba było oblać :)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Amy Lee 12 sty 2008, 17:07
człowiek nerwica napisał(a):nie wiedzialem do ktorego pokoju mam wejsć,co zrobić,przechodzili obok mnie inni ludzie to oczywiście się nie spytałem w której sali się to dziś odbywa,tylko łaziłem jak głupi po korytarzu

Sama tak często mam :oops:

W mieście też w życiu o drogę nie zapytam, w swoim czy obcym.

anonim napisał(a):Chciałbym coś wziąć, bo tak trochę nudno będzie siedzieć od 18 do 4 rano :/


Ja na mojej o mało nie skonałam z nudów.

Ale dzisiaj sobie odbiję, bo mamy mały bankiecik wydziałowy (chociaż totalnie nie w porę, bo przed sesją). Idę malować paznokcie 8)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 12 sty 2008, 17:52
Studniówka... miło było na niej być, a jeszcze milej, że się nie powtórzy.

Najbardziej drażniące były te kombinacje organizatorów, jak tu zabronić nam wnoszenia wódki. Bo oczywiście wytłumaczyć się nie dało, że 18-latkom można zaufać, bo potrafią wypić z umiarem (a wiek to taki, że jak zabronią, to tym bardziej korci, by wnieść). Koniec końców mieliśmy być przed wyjściem przeszukiwani i pozbawiani wszelkich płynów (również soków). A że zaprosiłem moją dziewczynę, która studiowała, było mi cholernie wstyd, że będzie traktowana jak niesforne dziecko. Szczęściem panowie ochroniarze wykazali się zrozumieniem dla trudnej sytuacji młodzieży. Panie w torebkach, a panowie pod płaszczami mogli wnieść niehurtowe ilości i moja ekipa cały wieczór trzymała fason.

Koniec końców dobrze było tam pójść, ale znam milsze sposoby spędzania wieczoru niż picie po kryjomu i patrzenie na chemiczke jedzącą kotleta.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez raven 12 sty 2008, 18:08
Co do przemycania to mi i jeszcze paru innym z klasy przemycił taki jeden wyluzowany nauczyciel. Jak wchodził na sale to miał taką duuużą walizkę z "piciem":) a pozniej razem z nami sobie jeszcze kilka kolejek strzelił:P Tak wogóle to moja studniówka niezbyt udana, moja partnerka zniknęła mi na kilka godzin i takie tam:(, ale dobrze że byłem bo wiadomo że to tylko raz w życiu... i dobrze że tylko raz...
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 12 sty 2008, 23:57
motto na dziś ;) "życie jest piękne - jeśli właściwie dobierze się antydepresanty"

przydałby mi się taki antydepresant, który wymazał by z mej pamięci większość mojego parszywego życia .... wyprzedzając pytania nie nie użalam się nad sobą stwierdzam fakt i nawet mnie to nie boli raczej jestem niespokojna lęk czai się gdzieś na dnie przełyku...................

nie ma co zajebisty dzień a raczej popołudnie :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez xCarmen 13 sty 2008, 00:07
a ja dzis w paczce czipsow znalazlam "przekaz" dla mnie i innych

"Masz doła?.. to go zakop"
tak sie usmialam ze wrocil mi dobry humor ;)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Zorki 13 sty 2008, 00:18
xCarmen napisał(a):"Masz doła?.. to go zakop"

Git :D

Ja dziś znalazłem linijkę, którą dostałem idąc do pierwszej klasy podstawówki. Filozoficznie stwierdziłem, że on jest jak moje wykształcenie: nie za duża, nadszarpnięta zębem czasu, ale do pracy jeszcze się przyda.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Amy Lee 13 sty 2008, 12:29
Świetnie się wczoraj bawiłam, ale spałam kiepsko.

Teraz nie wiem, za co się brać, a jak już moja świadomość ustawi się na tryb "na pewno sie uda" to wtedy dla urozmaicenia żołądek odmawia posłuszeństwa.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez anonim 13 sty 2008, 15:58
OOoo co to było....chlanie wniosłem normalnie pod marynarką, wystawało chamsko i było widać, ale nikt się nie przyczepiał Boże ile ja wypiłem, sam jestem zdziwiony, że jeszcze trzymałem się na nogach a jak wychodziłem przed 3 to byłem prawie trzeźwy. Na początku ogarnął mnie ogromny smutek, że jestem sam na studniówce, gdy wszyscy poszli tańczyć poloneza a przy stole mojej klasy zostałem tylko ja :( więc poszedłem oglądać z góry jak tańczą, ale to mnie jakoś dobijało inni przyszli z dziewczynami za rękę, przytulali się do siebie i rozmawiali ze sobą przy stole, a ja siedziałem i nie wiedziałem do kogo się odezwać... na początku miałem jakiś atak lęku i chciałem wyjść, ale jak zacząłem pić to już było lepiej, język się rozwiązał, potańczyłem trochę z kilkoma dziewczynami, rozmowa się rozluźniła. Niestety na picu(a właściwie na polewaniu) złapała mnie sama dyrektorka :evil: czyli mam przeje*ane w szkole, ciekaw jestem teraz co ze mną będzie... :/ Powiedziała mi wtedy:,,Jeszcze raz Cię złapię i masz przechlapane' Choć muszę przyznać, że gdy tak koło 11 spojrzałem do góry gdzie siedzieli nauczyciele to zobaczyłem kolesia od historii jak szedł z flachą i z uśmiechem od ucha do ucha... Podsumowując myślę, że mogłem zostać w domu, a tak nabawiłem się przykrości i boleśnie odczułem to, że nie poszedłem z żadną partnerką.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 10 gości

Przeskocz do