Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 04 sty 2008, 15:06
No szkoda Mooni Skarbeczku, ale w Twoje sytuacji, to chyba dobry pomysł. I tak dorwę Cię na gg :mrgreen: Trzymaj się i nie daj się!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Wielbark 04 sty 2008, 16:22
Wiesz Bethi, ja tam się przestałem dziwić....czemukolwiek. Mój stan ostry trwa od 21 października 2007. Dzisiaj dowiedziałem się od żony, ze "zachowuję się jak rozkapryszony maminsynek" i "muszę się wreszcie wziąć w garść" czyli przestać jej sobą zawracać głowę... jakbym pałką w łeb dostał...Też tak jak Mooni ze swoim mężem jesteśmy kawał czasu ze sobą....i wydawało się, że jest dobrze... aż do czasu mojej choroby.
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

przez estrella 04 sty 2008, 16:25
Boże ja już sobie nie radzę. Przez moje stany robię najbardziej nieodpowiedzialne rzeczy na świecie. Chce mnie się wrzeszczeć i płakać. Nie chce mnie się już żyć!!!!!!! Czy kiedykolwiek udzwige życie i przestanę popełniać idiotyczne błędy. Boję się o siebie i o mamę.
Czasami mam ochotę zniknąć.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 gru 2007, 18:18
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zahn 04 sty 2008, 21:59
U mnie dzisiaj cienko... nigdy mi się nie zdarzyło, żebym miał atak nerwicy w pracy... a tu proszę, niespodzianka. Już sam nie wiem, jak to się moje życie potoczy… w dodatku to wycie w głowie. Za dnia jeszcze ujdzie, ale nie mogę przez to spać, a to już problem.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez Amy Lee 05 sty 2008, 00:54
Eeej, no... uwzięło się to na was, czy co? Nie jest fajnie słyszeć, że tyle osób ma ataki :?

Ja niestety zaziębiona, z domu nie wychodzę :-|
Amy Lee
Offline

przez Pstryk 05 sty 2008, 01:13
Oj Wielbark, nóż się w kieszeni otwiera, gdy się słyszy takie teksty :evil: Być może ona jest przemęczona obowiązkami, być może ma jakieś problemy, z którymi sobie nie potrafi poradzić lub po prostu potrzebuje czasu dla siebie.
Pstryk
Offline

przez smutna48 05 sty 2008, 01:31
Zahn trzymaj się będzie dobrze. Pamiętajcie że nie wiecie kiedy dorwie nas szczęścię :) wiecie przeciez że ja tez na nic juz w zyciu nie liczylam na nic nie czekalam wszystko co dobre wydawało się być dla kogos innego bo przeciez nie dla mnie ... Ale teraz juz tak nie mysle jestem przepełniona wiarą i wszystkim co dobre wiem że juz mi się udalo :)) A to rowniez wasza zasługa że się nie poddałam że walczyłam choć jak wiecie nie widziałam sensu. Oplaciło się i to bardzo :)) Bethi b mi przykro :(( ze cos sie zlego dzieje ale pamiętaj ze nic nie trwa wiecznie zwlaszcza smutek i to co się nie udaje lub psuje zyczę wam wszystkim duzo szczęścią sił do walki o siebie o swoje szczęścię zdrowie bo warto naprawde warto w to uwierzyć ... Ja teraz musze się zajac Moim :)) tez miał trudne zycie eghhhhhhh ale ja zawsze przy nim będę zawsze pomoge na tyle ile będę potrafiła :) wiem ze poradziliśy sobie z tym co najgorsze i teraz juz w tym momencie jest lepiej :)) a ja tym czasem mam mroz :shock: w pokoju doslownie :shock: wiem juz jak się czuje mrozonka :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez snaefridur 05 sty 2008, 01:40
Mi kiedyś mój ex po bliższym poznaniu powiedział,że sądził iż będę normalniejsza :D.Co prawda nie był to człowiek z którym byłam kilka lat,ale też ciekawie.
snaefridur
Offline

przez Pstryk 05 sty 2008, 01:47
smutna48, Twój optymizm aż zapiera dech w piersi... mam nadzieję, że 'pierwsza wizyta na ziemi' nie odbierze Ci tego, co osiągnęłaś i muszę sobie zapisać Twoje słowa:
smutna48 napisał(a):pamiętaj ze nic nie trwa wiecznie zwlaszcza smutek i to co się nie udaje lub psuje

w razie 'W' :lol:

U mnie już po strachu ;) i też lepiej być nie może... no, mogłoby - nie być tych pieprzonych 40 kilometrów :lol: już - bo pracujemy nad tym ;)

snaefridur, pozdrów kolesia :lol: :lol: :lol:
Pstryk
Offline

przez snaefridur 05 sty 2008, 01:54
bethi napisał(a):snaefridur, pozdrów kolesia Laughing Laughing


O nigdy w życiu :P.Fantasta.Fajny był w sumie.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sty 2008, 03:18
Smutna jak ja sie ciesze że jesteś szczęśliwa!!!!!!!!! ;) ;) ;)
Kurcze mam nadzieje że kiedyś mnie szczęście też spotka.......chociaż to mało pradopodobne :cry: .No ale kto to moze wiedzieć ;) ;) może jednak będe szczęśliwy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez makanti 05 sty 2008, 04:04
smutna48 To trzeba zmienić Ci teraz nicka na WESOŁA :!::!: :!: :mrgreen: Ja Tam osobiście boję się szczęścia i nawet go nie chę... Jest dobrze jak jest...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez luthien 05 sty 2008, 10:17
człowiek nerwica napisał(a): chociaż to mało pradopodobne :cry: .


Darek bez takich smutasów mi proszę tutaj. Miałam rachunek prawdopodobieństwa nie pamiętam, żeby można było wyliczyć coś takiego jak prawdopodobieństwo znalezienia miłości, bo to akurat jest nieprzewidywalne :mrgreen:
Nic, muszę się zbierać na autobus, czas na zajęcia, pełna mobilizacja... jeny, ale mi się nie chce :-| :mrgreen: Jak mnie długo nie będzie to zamarzłam. :mrgreen:
Dobrze, że chociaż humor mi dopisuje od rana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez smutna48 05 sty 2008, 11:19
dziex. Pisze to troche żeby pokazać ex że odnalazłam szczęście. :)) co niektorzy pamietaja co mi robił ten ludzki śmieć. Czuje tak ale nie chcialam się obnosić z tym tak szybko i mowic innym... ale z 2 strony on mi to tez mowi :oops: a z doścwiadczenia z nim parę lat temu wiem że jak on to mowi to jest tak :))))) to zauroczenie ale b silne. Zamierzam wyjechac z Nim do londynu albo do USA tam mam rodzine ktora mnie kocha podobno hehehe i jak bym tak kiedyś wziela slub z Nim to wylatuje z tąd :))) juz ja sie o to postaram :)) ciesze sie Nim i szczęściem i bede się cieszyć juz zawsze. ale mi zimno ale mi zimno ludzie mieszkam w lodowce :) eghhh :))

acha wiecie co kiedyś jako malolata bylam zakochana w nim wysłałam mu kartkę walentynke :oops: i wiecie ze ją miał przez te lata :))))
nawet moj monitor nie bedzie wicznie zepsuty :))) dzięki Niemu :mrgreen: czekal na Niego od maja zeszlego roku :)) a co do mojej wizyty na "ziemi" to bedzie 13 stycznia bo wtedy wraca do londynu:((
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do