Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez wiatr 14 lut 2007, 12:19
Witam Cię ;) Bardzo długo zastanawialam się co ci napisać. Zdaję sobie sprawę że jest ci ciężko. Nawet nie możesz sobie tego wyobrazić :roll:
Sotom napisał(a):szczerze mówiąc boję się zacząć go brać
a do tego masz prowadzić samochód :roll:

Ach,..........napiszę najprościej jak potrafię,nie będę opierać się na literaturze, czy też na innych mądrościach , napiszę w oparciu o własne doświadczenie jakie przeżlam kilka lat temu.Z góry przepraszam, gdy wkradnie się haos w tym co napiszę. :oops:
Ja zawsze balam się zarzywać jakich kolwiek tabletek, nigdy nie mialam 100% przekonania, zawrze myślalam że one będą dzialać do jakiegoś momentu. Potem gdy dzialanie się zmniejszy to mój organizm będzie sie domagal większej dawki. A lekarz , no, to kolejna jego recepta ..........A co zemną? Ogromnie się balam ich. Nie pragnęłam uśpić bol, lecz by mi ktoś pomógł mi znaleść żrodło bólu a potem pomógl mi go zlikwidować. Bylam w tak okrutnym dole ( ta depresje spowodowalo tylko jedno slowo i świat mi runął ) szukalam psychoterapełtę . Już, natychmiast. A najgorsze bylo to byłam sama ze swoimi myślami.To było okropne. Zupelnie sama.
Zobaczylam szyld z napisam.....(prywatny gabinet) weszlam z sercem na ręku i myślami jeśli on mi nie pomoże , to już koniec.
To byla kobieta i powiedziala mi jeśli chce sobie pomóc to musimy się spotykać 2 x w tygodniu a co do ilości spotkań czas sam odpowie.No i czy jestem gotowa. Przyjęlam tą propozycję, a tylko dlatego że nie dawała mi żadnych cholernych leków ( eksperyment na mnie, NIE!) Trwalo to 2 lata aż poczułam, że jestem.
Myślę co do ciebie, skoro nigdy nie brałeś leków, szukaj innego rozwiązania, rozwiązania dobrego i świadomego dla siebie. Nie środków usypiających cierpienie..........czego z całego serca ci życzę.
No, sory rozpisałam się :cry: Bardzo wierzę w ciebie że dasz radę.Pozdrawiam.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Sotom 14 lut 2007, 12:25
wiatr napisał(a):Myślę co do ciebie, skoro nigdy nie brałeś leków, szukaj innego rozwiązania, rozwiązania dobrego i świadomego dla siebie.

Tylko wlasnie jakiego? :(
niechce zacząć brać tych proszków. Boję się. Niewiem jak ja na nie zareaguje :/
niewiem....ale chyba zaczekam te 2 tygodnie az pójde do tamtego lekarza....Moze on cos poradzi innego :| tylko czy dam rade te 2 tyg...
Tymbardziej że od piatku bede praktycznie sam w domu.....zupelnie sam....
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 lut 2007, 12:08
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Lusi 14 lut 2007, 12:34
Przepraszam że się wtrącam. Nie chcę nikogo urazić ale robicie troszkę bałagan. Tu się opisuje przeżycia na bieżąco. Jeśli chcecie sobie pogadać to piszcie na PW lub gadu.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiatr 14 lut 2007, 12:45
Przepraszam :oops:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Sotom 14 lut 2007, 14:28
Oki sorki że w ogóle zacząłem pisać. Więcej już tego nie zrobie :(
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
12 lut 2007, 12:08
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez ~Maja 14 lut 2007, 15:08
Sotom napisał(a):Oki sorki że w ogóle zacząłem pisać. Więcej już tego nie zrobie Sad

Sotom, proszę przestań tak mówić, bo każdemu może się zdarzyć odbiegnąć od tematu. Pisz, jak Ci się podoba, tylko aby we właściwych działach.

A co do mojego dzisiejszego dnia :
Moje przeżycia pewnie nie równają się Waszym, ale i tak to strasznie przeżywam... Więc : siedziałam od rana na kurnik.pl , potem poszłam po przyjaciółkę lecz okazało się, że Jej nie ma :cry: , więc zrezygnowana zdecydowałam się przejść (sama!) .. ale tylko dookoła pobliskich budynków. Miałam iść na miasto... :roll: Nie potrafiłam odpędzić od siebie myśli, czy ( i czemu) ludzie się na mnie gapią. Porażka na całego.
Pozdrawiam.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez Atkaa 14 lut 2007, 19:38
a ja dzisiaj byłam u fryzjera a za chwilę wychodze do chińskiej restauracji :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 19:48
a ja dzisiaj byłam u fryzjera a za chwilę wychodze do chińskiej restauracji Mr. Green

no ktoś tu widzę zaczął korzystać z życia :D pozdrawiam !
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 14 lut 2007, 20:00
a co 8) Wiesz, jakoś lepiej się czuję po tym fryzjerze chociaż do niego szłam nieprzytomna. Kolejna prawda o tej chorobie - ruch i zajęcie czynią cuda:D
A jak ty Piotrze spędzasz ten wieczór? :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Róża 14 lut 2007, 21:05
Ja też byłam u fryzjera i staram się teraz nie pokazywać ludziom ;)
Byłam w L'eclercu-zero sensacji,choć przy wejściu jakoś gorąco mi było,ale to olałam,byłam na wycieczce swoich marzeń(wiesz Piotrek-ta zmiana dekoracji :lol: ),a dzisiaj prawie zrobiłam krok do tyłu :( Ale to była chwila,no może kilka chwil i powiedziałam -a guzik,to tylko twoje emocje,są jakie są i nic w tym strasznego.Ja tego Remika chyba ozłocę,aż zaczynam sie dziwnie czuć,taka zdrowa i swobodna.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez fretka_f 14 lut 2007, 21:34
dzien byl - ok choc nie bylam u fryzjera jestem staromodna, wlosy dlugie z grzywka i jest dobrze bo to ja lubie je - choc niektorzy wyganiaja mnie do fryzjera bo uwazaja, ze zbyt dlugo ta sama fryzura jest nudna

wieczor jest do bani - hehe te walentynki niepotrzebnie takie naglosnione, tym samotnym dobitnie uzmyslawiaja brak kogos swojego

choc nie powinnam narzekac - to pierwsze od kilku lat samotne i nie narzekam ale humor mi nie dopisuje ... brat mnie zapraszal na deser walentynkowy hehe z nimi
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 lut 2007, 17:52
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez gusia 14 lut 2007, 22:49
Heh ,mnie fryzjer ściga,aczkolwiek nie mogę się zdecydowac ale mniejsza... ;)
Mój dzień...hmm,rano forum,gary (czyt.obiad)...zakupy(i tu muszę cuś napisac--to ważne )..pierwszy raz bez....
BENZO :mrgreen: ,sukces,dla mnie sukces..później książka (kurcze po latach wróciłam do pamiętnika narkomanki)...wciągło..heh ,a o 19 coby rano miec wolne na forum :mrgreen: ,wzięlam sie za faworki,myslę sobie ,jutro bedzie spokój....nic z tego -zjedli ;) więc rano znowu wałek i do dzieła...ale tu wpadnę :P Pozdrawiam

Co do czytanej ksiązki,nigdy nie miałam z tym nic wpólnego... ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 lut 2007, 00:09
Okropny dzień,ktoś uświadomił mi,przez swoje gadulstwo,że dla mojej grupy jestem sztywniakiem,wogóle że dziwne że się do niektórych nie odzywam że oni sami nie chcą ze mną gadać.....Widzę jak na mnie patrzą dziwnie i sie śmieją.Przez cale życie tak było ale nie wiedziałem,że teraz też mnie to spotka,czuje że zmarnowałem swoje 20 lat życia,mogłem się zmienić,ale nie ja nie potrafiłem tego zrobić,i już nie będe w stanie tego zrobić bo poprostu taki jestem,zawsze będe...
Powracając do tych 20 lat życia to praktycznie w każdym środowisku byłem odrzucany...,zawsze się wstydziłem,zawsze nie myślałem w normalnych dla innego człowieka sytuacjach,zawsze byłem zamknięty w sobie,do nikogo nie wychodziłem bo się bałem,nie bylem szczęśliwy tak jak inni,nie miałem przyjaciół,nikogo nie obchodził mój los.
Praktycznie teraaz do śmierci będe sam przez to jaki jestem,nikt mnie nie kocha i nie będzie kochał,nigdy nie założe swojej rodziny,zawsz będe obrażany,poniżany...nie chce mi się żyć,nic nie ma dla mnie sensu,nie wiem co ze sobą zrobić,nie zasługuje na ten świat,na szczęście,na miłość....
A jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień to wszyscy się kochają,a ja sam jak przez całe życie//No i oczywiście najważniejszego przedmiotu nie zdałem...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez wiatr 15 lut 2007, 09:07
Dopiero dzień się rozpoczyna, a ja jestem bardzo zmęczona ...........muszę odpocząć .........czas na przystanek ,,alaska"....
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do