Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 22 gru 2007, 07:25
vivianko, jeśli naprawdę i mocno chce się wyzdrowieć, żaden konował nie stanie Ci na przeszkodzie. A motywację masz, masz dla kogo żyć. Dlatego powinnaś zająć się swoimi lękami abyś mogła się tym cieszyć, a nie węzłami chłonnymi synka.

Jaśkowa, Słoneczko, wiem, że ten stan wkurza. O ironio to dobrze, ponieważ możesz tą złość wykorzystać jako motywacją do poprawy swojego stanu. Walcz Maleńka. Warto. Pamiętaj, że Ty nie jesteś taka, to choroba.

Wielbark, tak to jest, że lubi się sypać, gdy się czeka na coś ważnego ;)

A ja rozpoczęłam dzień o godzinie 4.10. Dawno nie cierpiałam na bezsenność. ALE nie będę się tym zadręczać. Ostatni okres to harówa, stres i nerwy. Po prostu odpocznę i będzie znowu dobrze :mrgreen:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 22 gru 2007, 12:36
bethi napisał(a):[pyziiulku1 mój Skarbuńku, okres przed świąteczny to najgorsze co może spotkać Nerwuska. Nie miej sobie za złe złego samopoczucia a gdy wzejdzie pierwsza gwiazdka, będziesz się nią cieszyła tak, jak pragniesz. Tylko nie złość się na siebie.

Do tego jest mi cholernie przykro z powodu tego, jak potraktowano mnie w pracy. Liczyłam, że w tym szczególnym czasie zostanie docenione to, co robię dla moich pracodawców i się przeliczyłam... Pozostaje mi jedynie drobna satysfakcja po tym, jak wręczyłam szefom drobny upominek i jak ich totalnie zatkało. Ale fakt, że zrobiło im się głupio jakoś nie wynagradza mi niedocenienia z ich strony...
ALE nie pozwolę aby ich podłość zniszczyła to, co czeka mnie w najbliższych dniach :mrgreen: W końcu za dwa i pół dnia będę już w moim niebie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Dzięki bethi, mam nadzieję, że święta rzeczywiście miną spokojnie, Tobie też . Na razie wciąż jest cholernie ciężko.
W pracy zostałam potraktowana tak, że wszystkiego mi się odechciało, wysokość wypłaty była dla mnie upokarzająca. Dając mi 700 zł szefowa dała mi jasno do zrozumienia, jak mnie ceni.Do końca liczyłam na premię świąteczną ale się przeliczyłam...Ale może to i dobrze, wreszcie zrozumiałam, że ta praca, choć dla mnie wygodna, nie sprawdzi się na dłuższą metę. Po świętach zaczynam szukać czegoś lepiej płatnego i zgodnego z moim wykształceniem.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Zahn 22 gru 2007, 12:53
Taki dzień to rozumiem... luźny pociąg, Terry Pratchett na kolanach... mógłbym tak jechać bez końca...
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 22 gru 2007, 18:30
pyzia1 napisał(a):W pracy zostałam potraktowana tak, że wszystkiego mi się odechciało, wysokość wypłaty była dla mnie upokarzająca. Dając mi 700 zł szefowa dała mi jasno do zrozumienia, jak mnie ceni.Do końca liczyłam na premię świąteczną ale się przeliczyłam...Ale może to i dobrze, wreszcie zrozumiałam, że ta praca, choć dla mnie wygodna, nie sprawdzi się na dłuższą metę. Po świętach zaczynam szukać czegoś lepiej płatnego i zgodnego z moim wykształceniem.

Witam w klubie... :evil:

A ja w myśl moich masochistycznych ciągutek zarzynam się cały dzień przedświątecznymi porządkami. Nawet jak byłam u fryzjera to goniłam z miotła... Właśnie zrobiłam sobie pół godzinki przerwy, bo się mi w głowie kręci. Być może dlatego, że nic jeszcze dzisiaj nie jadłam. Ale to część moich masochistycznych ciągótek :twisted:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez makanti 22 gru 2007, 18:30
Dzisiejszy dzień to dla mnie się dopiero zaczyna, wróciło kilku znajomych z zagranicy i dziś wieczorem na pewno bardzo wiele się wydrzy :mrgreen:
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez Zorki 22 gru 2007, 19:43
Nadszedł w końcu urlop. Potrzebuję go, żeby ochłonąć i zwyczajnie się jakiś czas poobcyndalać. Na koniec miałem w piątek dla odmiany wesoły i produktywny dzień w pracy. Zaś pani w sklepie stwierdziła, że dawno nie miała tak uśmiechniętego klienta :]

Z to muszę stwierdzić, że się nudzę. Znów porozłaziły mi się kontakty z ludźmi i zaczyna mi to doskwierać.

dżejem napisał(a):Piąty dzień na diecie: rano kleik, w południe zupa grysikowa, wieczorem znów kleik. :? Jak zjem choć kęs karpia w tym roku, to będzie cud.

Możesz we wszystkim dostrzec pozytywne strony. Popatrz: jesz kleik - jak prawdziwa kosmonautka! ;]

PS. Pies sabotował przedświąteczne porządki przegryzając kabel od odkurzacza. Mądre zwierze.

PPS. Baby som gupie i nie wiedzą, czego chcą. Tzn. odkryłem to już dawno, ale dziś tylko utwierdziłem się w przekonaniu.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Pstryk 22 gru 2007, 19:54
Zorki napisał(a):Baby som gupie i nie wiedzą, czego chcą. Tzn. odkryłem to już dawno, ale dziś tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

:shock: :shock: :shock: lepiej to sprostuj (choćby dopiskiem, że nie wszystkie) bo będzie piekło :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2007, 20:00
Zorki napisał(a):PPS. Baby som gupie i nie wiedzą, czego chcą. Tzn. odkryłem to już dawno, ale dziś tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

Eh, moja babcia zwykła mawiać, że baby to są w ......nosie, a zgodnie z jej teoria zgadza się to co napisałeś - bo chyba nikt ich (tych bab) nie lubi :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Zorki 22 gru 2007, 20:02
bethi napisał(a):bo będzie piekło :lol:

Co mnie będzie piekło?

bethi napisał(a):[(choćby dopiskiem, że nie wszystkie)

Nie, wszystkie ;)

linka656 napisał(a):
Zorki napisał(a):PPS. Baby som gupie i nie wiedzą, czego chcą. Tzn. odkryłem to już dawno, ale dziś tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

Eh, moja babcia zwykła mawiać, że baby to są w ......nosie, a zgodnie z jej teoria zgadza się to co napisałeś - bo chyba nikt ich (tych bab) nie lubi :D

Ja nie twierdzę, że nie lubię. Ja twierdzę, że nie wiedzą, czego chcą.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Pstryk 22 gru 2007, 20:13
Baba a kobieta to różnica. Kobieta wie czego chce, ale czasem bywa zagubiona :lol: No co Ty Zorki, lepiej tak, aniżeli jakby chciała i na siłę dążyła do tego, co sobie ubzdura :shock:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2007, 20:14
A czy ty Zorki zawsze wiesz czego chcesz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Zorki 22 gru 2007, 20:22
linka656 napisał(a):A czy ty Zorki zawsze wiesz czego chcesz?

Umiejętność stawiania sobie celów i dążenia do nich jest moim zdaniem jedną z najważniejszych jakie zdobyłem.

bethi napisał(a):Baba a kobieta to różnica. Kobieta wie czego chce, ale czasem bywa zagubiona :lol:

Osobiście też tak uważam, ale po co psujesz tak fajnie zapowiadającą się kłótnię :]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:28 pm ]
bethi napisał(a): No co Ty Zorki, lepiej tak, aniżeli jakby chciała i na siłę dążyła do tego, co sobie ubzdura :shock:

To się nazywa herodbaba :]
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Pstryk 22 gru 2007, 20:34
To się nazywa herodbaba :]

Buhaha :lol:

Osobiście też tak uważam, ale po co psujesz tak fajnie zapowiadającą się kłótnię :]

Bo mamy święta! Czas pojednania, przyjaźni, spokoju... i mam dość kłótnie :twisted: Zakaz kłócenia się :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 22 gru 2007, 20:38
bethi napisał(a):Zakaz kłócenia się :lol:

Herodbaba :P
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do